marcelina007,
W którymś z ostatnich wpisów zapytałaś czy ktoś był w takiej sytuacji, że po usg była wskazana biopsja i nic nie wykazała. Ja tak miałam prawie 2 lata temu. Na pierwszej kontroli po wycięciu wartowników radiolog stwierdził, że jeden węzeł jest mocno wyczuwalny, nie przesuwa się, jest twardy i napisała na wyniku, że podejrzewa meta. Byłam przerażona, zadzwoniłam od razu do mojego onkologa i kilka dni później miałam biopsję cienkoigłową. Wynik wyszedł dobry, tzn mój węzeł został określony jako zapalny.
Wiem jak się stresujesz, sama byłam przerażona i już miałam czarne scenariusze przed oczami, ale poczekaj na biopsję, bo może być tak że nic wielkiego się nie dzieje

Mnie minęły teraz w grudniu dwa lata od operacji i do tej pory czysto i chce się żyć

stres jest zawsze przed badaniem, ale to raczej nieuniknione.
Trzymam mocno kciuki żeby było dobrze! Buziaki