DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 1665
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Rak jelita grubego - Dziadek ur. 1942 roku
gaba

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 349

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2019-12-03, 21:20   Temat: Rak jelita grubego - Dziadek ur. 1942 roku
Trzeba rozejrzeć się po okolicy w poszukiwaniu dobrego szpitala w którym leczą raka jelita grubego, dobrze jeżeli byłby to szpital kliniczny lub któreś centrum onkologii. Następnie w wybranym ośrodku zapisać chorego do onkologa (można poprosić lekarza pierwszego kontaktu o wystawienie karty DiLO, ale to nie jest konieczne. Zapisać się i zarezerwować termin można na podstawie tego badania. Termin uzgodnić jak najszybszy ale taki żeby już był wynik histopatologiczny. Na wizycie u onkologa trzeba jak najbardziej naciskać na ustalenie czy to jest stan nadający się jeszcze do operacji. To wymaga dodatkowych badań CT lub rezonansu. Operacja znacznie podwyższa szanse na kilkuletnie przeżycie, ale z uwagi na umiejscowienie musicie się liczyć ze stomią (decyduje chirurg). Chorego trzeba do tego "urobić" bo przypuszczam że mężczyzna w tym wieku może w pierwszym odruchu odmówić lekarzowi. Już teraz czekając na wynik można porozmawiać z lekarzem pierwszego kontaktu czy chory kwalifikuje się do leczenia operacyjnego. Wyniki krwi są dobre ale w tym wieku jest mnóstwo innych parametrów które mogą zdyskwalifikować z operacji.

Jesteś świeża w temacie, więc doradzam przeczytanie w tym dziale o przypadkach starszych osób z rakiem esicy. Lekarz nie stwierdził raka tylko guz nowotworowy. Różnica jest taka że nowotwór to wszystko co rośnie dodatkowo w ciele, natomiast rak to nowotwór złośliwy (zdolny do przerzutów) wywodzący się z nabłonka. Co naprawdę ma chory to może okazać się dopiero po operacji, bo niski poziom CEA nie jest typowy dla raka.
  Temat: Zaawansowany czerniak guzkowy
gaba

Odpowiedzi: 130
Wyświetleń: 32038

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2019-11-18, 17:36   Temat: Zaawansowany czerniak guzkowy
mój polip w pęcherzyku żółciowym po ok 1,5 roku okazał się niestety 2 kamykami żółciowymi co jest o tyle gorszą opcją że jak urosną to będą boleć i podobno nie ma metody żeby zatrzymać to rośnięcie.

Jak na razie wygrywasz, więc nie psuj Sobie nastroju drobiazgami.

Pozdrawiam
  Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
gaba

Odpowiedzi: 137
Wyświetleń: 20005

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-11-11, 17:48   Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
Z tego opisu wynika że w kościach nic nie ma, ale pamiętaj że było coś na styku z IX żebrem. Zmiany zwyrodnieniowo-wytwórcze to nie przerzuty. Zapytaj po prostu lekarza czy to nawapnianie jest takie "na wszelki wypadek" czy rzeczywiście ma podstawy do kontynuacji.
  Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
gaba

Odpowiedzi: 137
Wyświetleń: 20005

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-11-08, 18:24   Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
Niestety nie wszystko jest jednoznaczne. Pewne jest tylko ognisko w okolicy zatrzonowcowej i jak rozumiem radiolog postanowiła je "wypalić" chyba dosłownie, więc czeka Cię chyba poparzenie popromienne, poczytaj na wszelki wypadek w necie.

Co do klatki piersiowej to po tych przeżyciach jakie miałeś nikt Ci nie powie czy to pozapalne czy wznowa lub przerzut. PET po chemii powinno się robić po ok 3 mies bo tyle mniej więcej trwają różne procesy spowodowane lekami więc właśnie nie wiadomo jak interpretować, ale radiolog chyba chciała mieć dokładny obraz okolicy którą ma naświetlać. Reszta to sprawa onkologów. Nie analizuj tego teraz za bardzo, to nie są zmiany wymagające natychmiastowej interwencji. Za 3 mies będziesz miał zrobione następne TK i wtedy to będzie łatwiejsze do oceny.

Jeżeli będziesz u onkologa to porozmawiaj o tym płynie w opłucnej i worku osierdziowym, pozbycie się płynu jest znacznie łatwiejsze jak jest go niezbyt dużo. Może da się to cofnąć środkami moczopędnymi.

Pozdrowienia
  Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
gaba

Odpowiedzi: 137
Wyświetleń: 20005

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2019-10-03, 17:00   Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
Naświetlanie zwykle pomaga, ale w tym miejscu to będzie bardzo bolesne, masz trochę czasu bo od wizyty do naświetlań to ze dwa tygodnie. Ja na Twoim miejscu poszłabym na wizytę do radiologa (i wypytała co dokładnie ma być naświetlane i po co i jak długo tych naświetlań) przygotowania do naświetlań niech idą, a w trakcie postarałabym się o kontakt z tym konsylium. Może ktoś Ci wreszcie zleci MR i zdecyduje czy na pewno radioterapia czy może operacja. Ale tak ogólnie to chemia zrobiła dobrą robotę.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
gaba

Odpowiedzi: 80
Wyświetleń: 18373

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-09-26, 21:32   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Chyba trafiła na doświadczonych lekarzy którzy wyczuli "ostatni moment", jak znam życie zakładają że przeżyje te 30 dni, Chyba będziesz przy niej zanim nie powróci do pełnej świadomości, bo to wbrew temu co innym się wydaje trwa kilka dni w czasie których chory normalnie rozmawia, nawet coś tam ustala ale nic później nie pamięta. Wiesz czego Ci życzę na najbliższe (i dalsze też) dni - spokoju, żeby wszystko toczyło się wolno i było przynajmniej w jakimś stopniu przewidywalne.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
gaba

Odpowiedzi: 80
Wyświetleń: 18373

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-09-25, 22:45   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Z poprzedniego postu zrozumiałam że Mama jest chodząca, z tego wynika że nie i sytuacja jest rzeczywiście trudna, no to przepuklinę trzeba robić. Pomęcz jeszcze chirurga jak ocenia szanse przy wariancie "z jajnikiem" i "sama przepuklina". Jakoś nie mogę uwierzyć że to dokładnie to samo cięcie. Czy będą obydwaj operować jednocześnie? I upewnij się że Mama wie i rozumie że wycięcie tego guza na jajniku może pomóc (ale niekoniecznie) postawić diagnozę ale wpłynie mało lub wcale na przebieg choroby, bo jak pisałam rak był rozsiany po całej otrzewnej. Ale nie namawiaj Mamy ( i lekarzy) na żadne rozwiązanie. Decyduje chora, tego trzymają się lekarze i rodzina też powinna. Tyle że lekarze mają mało czasu i rozmawiają z chorym krótko i co gorsza wymagają natychmiastowej odpowiedzi. Ty możesz poświęcić parę godzin i dać Mamie czas na przemyślenie. Ale nie decyduj i nie sugeruj bo w tym wypadku i jeden i drugi wariant może pójść źle i parę lat będziesz Sobie wypominała "trzeba było...". Decyduje chora, Ty zapewnij żeby miała wiadomości konieczne dla podjęcia decyzji, przekaż wszystko czego dowiedziałaś się od onkologa. Powodzenia

PS z własnego trudnego doświadczenia mogę rekomendować jak najbardziej łopatologiczne uświadomienie Brata i upewnienie się że potrafi podsumować to co przekazałaś. Ja swojego zaprowadziłam na rozmowę z lekarzem mojej Mamy a mimo wszystko jakoś nie rozumiał powagi sytuacji.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
gaba

Odpowiedzi: 80
Wyświetleń: 18373

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-09-25, 19:14   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
skąd ja to znam? Pragnę zwrócić uwagę na parę spraw, przemyśl może przedyskutuj chociaż czasu mało:

1.Karboplatynę stosuje się w bardzo szerokim zakresie od płuc i raków gardła poczynając. Tu odpowiedź była rewelacyjna, ale to nie przesądza czy ten przypadek (celowo nie piszę guz bo to nie wiadomo) jest platynowrażliwy bo to wymaga stwierdzenia że nie było nawrotu przez 12 mies No i bardzo trudno przyjąć że to wrażliwy na platynę nowotwór z tego guza jajnika bo ten jajnik nie zmieniał się 11 lat i chemia nic mu nie zrobiła. Czy jego usunięcie cokolwiek zmieni?

2. Wycięcie tego guza nie oznacza automatycznie że będzie diagnoza, mnie wycięto oba jajniki, guz z otrzewnej, mały guzek z sieci - a diagnozy nie ma - rak nisko zróżnicowany i pod mikroskopem nie prezentuje żadnych cech pozwalających na wskazanie źródła pochodzenia.

3. Na razie wygląda że to uwięźnięcie skończyło się bez dużych skutków ubocznych, poza strachem który mógł się przyczynić do innego niż zwykle podejścia do tematu. Mnie się wydaje że zakładanie pasa na przepuklinę przy podejmowaniu ryzykownych działań - oprócz tego co było, to również zakupy czy cięższe prace w domu powinno być wystarczające. No i oczywiste wnioski z wydarzenia że w takim wypadku dzwoni się tylko do córki, bo pomijając wszystko inne to tylko Ty masz możliwości skutecznego działania w placówkach opieki zdrowotnej.

4. Przepuklina i ten jajnik to pełne otworzenie brzucha czyli bardzo rozległa operacja, jest ryzyko nie tylko nagłego zgonu ale i bardzo długiego leżenia po operacji i nie dojścia do pełnej sprawności. Czy to nie Ty opisałaś ten drastyczny przypadek matki koleżanki? No i to ryzyko przyśpieszonego rozsiewu.

Każdy ma swoją strategię walki z nowotworem i swoje cele jakie chce osiągnąć, mnie się wydaje że lekarze nie pozwolili chorej na sprecyzowanie długoterminowych celów i pozostawili ją w mniemaniu że usunięcie tego jajnika zakończy jej kłopoty i choroba nie wróci. Ale to nie jest prawda - komórki rakowe były poza guzem i jakieś niedobitki po chemii mogły pozostać. Widzę niebezpieczeństwa obranej drogi, ale nie mam na tyle wiedzy i doświadczenia żeby coś radykalnie doradzić. Wydaje mi się że to wszystko powinno być omówione z lekarką która prowadziła chemię - ma najwięcej doświadczeń żeby ocenić celowość tej drogi.

Życzę powodzenia w każdym przypadku.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
gaba

Odpowiedzi: 211
Wyświetleń: 67228

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-09-18, 20:47   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Nie pamiętam całego wątku, ale sugeruję dokładne rozeznanie możliwości podania leku Nab-Paclitaxel, niestety w PL są z tym trudności.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
gaba

Odpowiedzi: 211
Wyświetleń: 67228

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-09-05, 18:56   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
to są larwy bąblowca, nie bakterie, jest jakiś test z krwi potwierdzający zakażenie bąblowcem. ale to mało prawdopodobne bo zwykle jest to mnogie, nie pojedyncze.
  Temat: chłoniak grudkowy
gaba

Odpowiedzi: 208
Wyświetleń: 49993

PostDział: Nowotwory układu krwiotwórczego   Wysłany: 2019-09-01, 16:40   Temat: chłoniak grudkowy
Dirty tricks: niedobory są niewielkie, jeżeli nie będziesz piła przed pobraniem krwi (a nawet coś łagodnie moczopędnego poprzedniego dnia) to wyniki powinny osiągnąć dolną granicę normy. To oczywiście nie poprawi Twojego stanu, ale wyniki tak.
  Temat: Rak szyjki macicy - babcia, ur. 1942r.
gaba

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 2371

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-08-19, 14:57   Temat: Rak szyjki macicy - babcia, ur. 1942r.
załatwić u lekarza POZ doretę i podawać babci, to jest lek który chorzy na choroby zwyrodnieniowe biorą latami, ketonal jest faktycznie dobry ale do stosowania doraźnego, tydzień codziennego brania to już dużo. No i bardzo starannie przyglądać się lekarzowi który u starszej osoby stwierdza że lek przeciwbólowy jest "za silny".
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
gaba

Odpowiedzi: 211
Wyświetleń: 67228

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-08-11, 14:39   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
takie 7 cm może na pewno zrobić się w 5 mies (przypadek mojej znajomej). Inna sprawa to brak bólu (lub samoistne jego cofanie się) to nie jest w żadnym wypadku charakterystyczne dla litego guza. Medycyna nie jest w żadnym wypadku nauką ścisłą, wszystko jest zależne od interpretacji i ja na pewno nie wierzyłabym jednemu badaniu obrazowemu. W tym wypadku można zrobić rezonans (jak znam życie to też prywatnie), trzeba przed badaniem porozmawiać z radiologiem pokazując mu to usg. Żeby monitorować postęp choroby to trzeba porównywać w czasie badania tego samego typu, natomiast żeby rozstrzygnąć co jest co, to trzeba zrobić w krótkim czasie 2 lub 3 badania obrazowe różnego rodzaju, wybrać to które daje najdokładniejszy obraz (w funkcji kosztów) i tego używać do monitorowania.
  Temat: Rak szyjki macicy - babcia, ur. 1942r.
gaba

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 2371

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-07-31, 19:56   Temat: Rak szyjki macicy - babcia, ur. 1942r.
Na tym przykładzie bardzo wyraźnie widać jak dokładniejszy jest rezonans. Niestety operacja nie jest możliwa, ale dobrze że to ustalono przed operacją bo wg TK to mogłaby być, a operacja " nie pełna" nie daje korzyści a wynikające z niej osłabienie sprzyja szybszemu rozwojowi nowotworu. W tej sytuacji jaka jest to należy mieć nadzieję że chemia powstrzyma na jakiś czas rozwój nowotworu który u osób starszych z natury przebiega wolniej. Trzeba dbać o dobre odżywienie chorej, można poprosić żeby pierwszą chemię podano w warunkach szpitalnych bo w tym wieku to już serce nie to. Co dalej to będzie wynikało z problemów jakie mogą pojawić się w trakcie chemii - nie do do przewidzenia, dlatego przed każdą chemią są badania i wizyta u lekarza.
Taki najbardziej optymistyczny scenariusz to po chemioterapii cofnięcie się nacieku z pęcherza, co umożliwi leczenie przez radioterapeutę. Wyleczenie całkowite raczej już nie jest możliwe ale przedłużenie życia o parę lat - tak.
  Temat: Rak szyjki macicy - babcia, ur. 1942r.
gaba

Odpowiedzi: 17
Wyświetleń: 2371

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-07-11, 21:26   Temat: Rak szyjki macicy - babcia, ur. 1942r.
Z wyniku to wiecie że jest rak. U profesorów to się raczej słucha, pytanie jest właściwie jedno "czy da się operować". Karta DiLO jakby trochę się przeżyła, termin macie krótki i już jesteście zdiagnozowani, ale jeżeli zaproponują to czemu nie. Teraz ważne jest kiedy będzie przyjęcie na oddział. Jeżeli zaproponują diagnostykę ambulatoryjnie to wtedy zapytać o kartę bo bez niej to terminy mogą być długie.
 
Strona 1 z 111
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group