DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Leczenie czerniaka Nivolumabem (OPDIVO)
Autor Wiadomość
Armands 



Dołączył: 11 Wrz 2016
Posty: 600
Pomógł: 45 razy

 #106  Wysłany: 2019-01-29, 20:49  


szczecha, dziękuję za uściski dla mamy.
A w piątek będę ściskał kciuki za Twoje dobre wyniki :)

Majbas, Marzenko ukłony dla Was... i serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich.

Armands
_________________
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
 
Armands 



Dołączył: 11 Wrz 2016
Posty: 600
Pomógł: 45 razy

 #107  Wysłany: 2019-04-03, 11:04  


Za mamą kolejne wyjazdowe sesje podania nivolumabu. W poprzednim tygodniu zrobiono TK, a przy najbliższej wizycie poznamy jego wynik.
Trochę pogorszyły się parametry krwi, ale nie tak, aby zagrażały kontynuacji leczenia.

To tyle z frontu walki z czerniakiem. Za tydzień podam wynik TK.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie... trzymacie się!

Armands

PS. Tak na marginesie, to w marcu minęło 5 lat od mojej prostatektomii i nadal PSA mam poniżej progu wykrywalności aparatury, czyli <0,002 ng/ml.
Jest dobrze :)

[ Komentarz dodany przez Moderatora: missy: 2019-04-03, 12:59 ]
Zdecydowanie dobrze 😃

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2019-04-03, 22:14 ]
:uhm!:
_________________
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
 
Adalek 


Dołączyła: 06 Lut 2019
Posty: 54
Pomogła: 10 razy

 #108  Wysłany: 2019-04-03, 19:03  


Armands, gratulacje, jest zdecydowanie dobrze :-D .
Pozdrowienia dla dzielnej Mamy.
 
basik78 



Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 467
Pomogła: 22 razy

 #109  Wysłany: 2019-04-03, 20:09  


Armands, pozdrowienia dla mamy i Ciebie-super wiadomości z frontu. :)
_________________
♥♥♥
http://www.forum-onkologi...rze-vt17055.htm
 
Armands 



Dołączył: 11 Wrz 2016
Posty: 600
Pomógł: 45 razy

 #110  Wysłany: 2019-04-25, 09:15  


Na początku podziękuję za kolejną porcję miłych komentarzy. DZIĘKUJĘ :)

Mama kolejny raz wróciła z podania nivolumabu. Już nie liczymy, które to podanie leku. Medycy też to sobie darowali w dokumentacji, ale najważniejsze, że immunoterapia nadal skutkuje. Potwierdziło to ostatnie badanie TK.
Nadal stabilnie... nadal brak widocznych oznak przerzutu czerniaka.

To tyle o mamie.
Wszystkim walczącym życzę podobnych, albo i lepszych wyników. Trzymajcie się!

Pozdrawiam
Armands

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2019-04-27, 05:13 ]
Chwilo trwaj i trwaj i jeszcze raz trwaj :uhm!:

_________________
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
 
basik78 



Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 467
Pomogła: 22 razy

 #111  Wysłany: 2019-04-25, 14:55  


Armands napisał/a:
najważniejsze, że immunoterapia nadal skutkuje
i niech tak działa do końca świata i jeden dzień dłużej.
Podziw dla mamy przeogromny.
Pozdrowienia i oby tak dalej! :)
_________________
♥♥♥
http://www.forum-onkologi...rze-vt17055.htm
 
Armands 



Dołączył: 11 Wrz 2016
Posty: 600
Pomógł: 45 razy

 #112  Wysłany: 2019-07-31, 12:23  


Po czerwcowej sesji podania leku (to już chyba ok. 80 kurs) i wykonaniu TK, wspólnie z lekarzem prowadzącym uznaliśmy, że czas na urlop od leczenia.
Stan jest na tyle stabilny, że taki urlop od leku... ale i skutków ubocznych nie powinien zakłócić procesu leczenia. Nawet w rozmowie z lekarzem padło zdanie o wyleczeniu z czerniaka, co potwierdza bardzo dobra odpowiedz na lek, oraz brak symptomów chorobowych w diagnostyce.
Ale plan udziału w programie lekowym nie obejmuje takiego paragrafu jak zaprzestanie leczenia z powodu wyleczenia, a nawet charakterystyka leku wskazuje na dalsze leczenie (poniższy cytat)
"Leczenie OPDIVO w monoterapii lub w skojarzeniu z ipilimumabem należy kontynuować tak długo, dopóki obserwuje się korzyści kliniczne lub dopóki leczenie jest tolerowane przez pacjenta."


Mama wróci jeszcze do leczenia nivolumabem, a ta usprawiedliwiona nieobecność na pewno jej się przyda.

Pozdrawiam wszystkich walczących z czerniakiem. Nie porzucajcie nadziei!

Armands
_________________
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
 
Agakon 


Dołączyła: 03 Lut 2018
Posty: 146
Skąd: zachodniopomorskie
Pomogła: 17 razy

 #113  Wysłany: 2019-07-31, 12:58  


Bardzo pokrzepiające wieści.
☀️
 
basik78 



Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 467
Pomogła: 22 razy

 #114  Wysłany: 2019-07-31, 16:32  


Armands, no fantastyczne wiadomości-uściski dla Was i spokojnego odpoczynku. :tull:
_________________
♥♥♥
http://www.forum-onkologi...rze-vt17055.htm
 
JaBaba 


Dołączyła: 10 Sty 2016
Posty: 634
Pomogła: 14 razy

 #115  Wysłany: 2019-08-02, 09:36  


Armands napisał/a:
Mama wróci jeszcze do leczenia nivolumabem, a ta usprawiedliwiona nieobecność na pewno jej się przyda.
Czy wiadomo na ile czasu może być przerwa w podawaniu Nivo aby móc potem do niego wrócić?
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna...
 
Armands 



Dołączył: 11 Wrz 2016
Posty: 600
Pomógł: 45 razy

 #116  Wysłany: 2019-08-02, 11:53  


JaBaba napisał/a:
Armands napisał/a:
Mama wróci jeszcze do leczenia nivolumabem, a ta usprawiedliwiona nieobecność na pewno jej się przyda.
Czy wiadomo na ile czasu może być przerwa w podawaniu Nivo aby móc potem do niego wrócić?


Nie jest to nigdzie określone. Jak wyżej pisałem w dokumentacji programu lekowego nie przewidziano wyleczenia z czerniaka.

Normuje to zapis:

Leczenie trwa do czasu podjęcia przez lekarza prowadzącego decyzji o wyłączeniu świadczeniobiorcy z programu zgodnie z kryteriami wyłączenia.

Z programu leczenia nivolumabem można samemu zrezygnować, albo gdy brak efektów leczenia, nastąpi pogorszenie parametrów życiowych, nadwrażliwość na lek, ciąża itd. Wtedy decyduje lekarz.


Rezygnacja nie wchodziła w rachubę, dlatego zawarliśmy dżentelmeńską umowę. Mama za każdym razem, kiedy przypada termin wlewu, ma usprawiedliwioną nieobecność i w każdej chwili może wrócić do leczenia.Oczywiście nieobecność nie wynika z pobytu nad morzem, czy na działce, ale z podreperowania kondycji i zdrowia.

Pozdrawiam
Armands

PS. Tradycyjnie dziękuję za życzenia i miłe słowa
_________________
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
 
Armands 



Dołączył: 11 Wrz 2016
Posty: 600
Pomógł: 45 razy

 #117  Wysłany: 2019-09-17, 10:19  


Z kronikarskiego obowiązku... ;)

Przerwa w podawaniu leku minęła jak z bicza strzelił. W poprzednim tygodniu mama miała podanie leku i miała mieć wykonane co trzymiesięczne badanie TK. Niestety awaria sprzętu spowodowała przeniesienie terminu na dzień jutrzejszy.
Mama coraz bardziej osłabiona, serduszko niedomaga, obrzęki pochodzenia limfatycznego (i nie tylko) nóg bardzo jej dokuczają. Rośnie wynik bilirubiny...
Jesteśmy już po badaniach w kierunku fizykoterapii przeciwobrzękowej. Lekarka zleciła badanie w celu wykluczenia ewentualnego ryzyka zakrzepicy i wyszły (didimery i Doppler) pozytywnie. Niestety termin zabiegów, a dokładnie masażu w specjalnych nogawkach na początek listopada. Moglibyśmy prywatnie, ale chodzi o to, aby masaż był profesjonalnie prowadzony i pod pełną kontrolą jaka towarzyszy przyszpitalnemu oddziałowi rehabilitacji.

Zobaczymy jaki wyjdzie wynik TK. Bierzemy pod uwagę kolejną nieobecność usprawiedliwioną i stawienie się w szpitalu na przełomie grudnia i stycznia.

To tyle na dziś. Jak będę miał informację o wyniku TK, to o tym Was poinformuję.

Wszystkim walczących i wspomagających serdecznie pozdrawiam i życzę efektów w leczeniu i wielu sił do borykania się z systemem i słabościami.
TRZYMAJCIE SIĘ DZIELNIE!

Armands
_________________
Módl się o najlepsze, przygotuj się na najgorsze.
 
Aniaa30 


Dołączyła: 11 Lut 2019
Posty: 8

 #118  Wysłany: 2019-09-17, 12:20  


Trzymam kciuki i zdrówka dla Mamy!
 
arawis 



Dołączyła: 05 Lis 2015
Posty: 655
Pomogła: 61 razy

 #119  Wysłany: 2019-09-17, 20:34  


Armands, fajnie, że nas informujesz. Rozumiem, że część tych dolegliwości nie wynika z leczenia, tylko z innych chorób i wieku Mamy? Tak czy siak, dużo zdrówka i serdeczności dla Mamy. Twarda z niej sztuka, naprawdę podziwiam od samego początku wlewów. Czekamy na wyniki TK. Pozdrawiam serdecznie :)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9729
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1739 razy


 #120  Wysłany: 2019-09-18, 19:52  


Armands napisał/a:
Rośnie wynik bilirubiny...

A zostało to sprawdzone?, wątroba niedomaga z powodu długiego i ciężkiego leczenia?, nie ma jakiś przerzutów?, zastojów żółci?, bez powodu bilirubina nie rośnie? Może wczesniej o tym pisałeś ale nie chce mi się "przelatywać" przez cały watek.
Jak dzieje się coś z wątrobą też pojawia się opuchlizna.

Czekamy na wynik TK.

Sił dla mamy, dla dzielnej mamy.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group