Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czerniak złośliwy po wycięciu znamienia Spitz
Autor Wiadomość
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #1  Wysłany: 2018-08-19, 13:09  Czerniak złośliwy po wycięciu znamienia Spitz


Witam.Chyba zagubilam sie troszke w tych działach....prosze o pomoc moderatorów w usunieciu tego samego tematu z dwuch innych działów.

A więc...17 sierpnia odebrałam taki wynik jaki zamieszczam w załączniku pod spodem i nie wiem co o tym myśleć. Jestem dość młodą osobą, mam jeszcze dziecko do wychowania. Zanim dostanę się najpierw na USG później rentgen chciałabym wiedzieć czego mogę się spodziewać po wyniku. Proszę o interpretację a także o odpowiedz czy po takim wyniku mogłyby być już przerzuty czy jeszcze nie. Z rozmowy z lekarzem...co dałam radę zrozumieć będąc w szoku wiem że chcą poszerzyć linię cięcia więc będzie krojenie.Zaznacze że miałam to wycinane dwa lata temu i oznaczono to po badaniu jako znamię Spitz wycięte w całości a po jakimś czasie była wznowa i to wynik z niej.Boję się najgorszego. Proszę o interpretację.
Muszę jeszcze dodać że zabieg miałam 3 tyg. temu a szwy ściągnięte 5 dni temu.Od jakiś właśnie 5 dni boli mnie noga tam gdzie był zabieg,cała, tak jakby w kości,jakby żyły. Czy to może być reakcja na to cięcie? Poprostu może regeneruje się? Trochę oszczedzalam ta nogę gdy miałam szwy tzn. kustykałam bo bałam się rozerwać ranę i tak sztywno chodzilam a szwow było 8. Czy taki bol normalny?
Jeszcze jedno...nie mam więcej badań...od poniedziałku będę załatwić wszystko ale pytanie....czy z takim obrazem histopatologicznym mogę jechać z synem na wczasy na tydzień teraz w ostatni tydzień wakacji czy czasu brak?


20180818_121828.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 630 raz(y) 3,68 MB

 
arawis 



Dołączyła: 05 Lis 2015
Posty: 664
Pomogła: 64 razy

 #2  Wysłany: 2018-08-19, 15:21  


Hej, też miałam wznowę po znamieniu dysplatystycznym. Jak dla mnie wyniki masz dobre, brak owrzodzenia, indeks mitotyczny zerowy no i generalnie sam wynik kwalifikuje Cię tylko do poszerzenia marginesu. A kiedy mają Cię dalej ciąć? Generalnie Twój wynik dobrze rokuje, więc jeśli docięcie ma być we wrześniu, to pojechałabym na Twoim miejscu z synem na wczasy. Ja na docięcie i biopsję czekałam ok 3 tygodni. A ból jak najbardziej, może być reakcją na cięcie ale jeśli cę mocno niepokoi,to skonsultuj z lekarzem. Pozdrawiam :)
 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #3  Wysłany: 2018-08-19, 17:04  


Dziękuję aravis za odpowiedź,właśnie na podobne słowa czekałam. Mam nadzieję tylko że zanim został wycięty nie doszło do przerzutu czy jak to się nazywa.Nie znam się na tym, badań więcej jeszcze nie mam dopiero jutro idę załatwić kartę DiLO później muszę załatwić rentgen-usg mam dla wtorek umówione na rano nie wiem też kiedy będą poszerzać ciecie bo muszę się dostać do szpitala i umówić wizytę u lekarza. Martwię się o swoje zdrowie ale też chciałabym na ten tydzień wyjechać z synem trochę odpocząć zwłaszcza że nigdzie jeszcze nie byliśmy. Mam obawy że jak nie zrobię szybko zabiegu i badań to mogą wyjść gorsze rzeczy ale jest mi trudno dziecku teraz o tym powiedzieć i odmówić mu wakacje. Wiem na pewno nie mogę wystawiać się na słońce żadną częścią ciała więc te wakacje będą trochę dziwne ale jednak będą. Nie wiesz czy tutaj czas odgrywa ważną rolę? Nie mówię o roku, dwóch tylko o tygodniu może trzech tygodniach.


[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2018-08-19, 20:23 ]
Zapoznaj się proszę z Regulaminem i zasadami forum. Nie wolno tworzyć kilku watków tej samej treści w różnych działach, pousuwałam wszystko i został tylko ten wątek, proszę w nim kontynuować swoją historię i w nim wszystko opisywać. Zrobiłam porządek w Twojej "pisaninie" bo posty też powielasz, uważaj proszę jak piszesz.
 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #4  Wysłany: 2018-08-21, 07:34  


Witam ponownie Wczoraj miałam RTG jeszcze nie ma wyników będzie prawdopodobnie dziś lub jutro ale za to dzisiaj mam USG węzłów w pachwinie i jamy brzucha. Zastanawiam się czy może coś być widoczne w węzłach na tym stadium w wyniku. A jeżeli nie będzie widać to znakiem tego pozbyłam się cholerstwa? Czy jest możliwe że nie poszedł on dalej i został wycięty radykalnie nie dając żadnych dalej znaków? Strasznie się boję tego badania Proszę o odpowiedź czy jest możliwość że na tym etapie zakończyłam leczenie i nie będą musieli nic więcej robić?
 
Olla86 


Dołączyła: 18 Lut 2018
Posty: 21
Pomogła: 1 raz

 #5  Wysłany: 2018-08-21, 14:54  


Edka, nikt nie zagwarantuje Ci tego w stu porcentach. Mogę Cię tylko pocieszyć, że mi prof. Rutkowski powiedział, że sznsa na przerzuty w moim stadium czerniaka (podobny był do Twojego: Clark II, Breslow 0,5) jest mniejsza niż 1%. Także głowa do góry, staraj się myśleć pozytywnie. Ja od dwóch lat badam się regularnie, kontroluję znamiona i wszystko gra :)

[ Dodano: 2018-08-21, 14:56 ]
* może szansa to nieodpowiednie słowo ;) miałam na myśli ryzyko przerzutów. Pozdrawiam!
 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #6  Wysłany: 2018-08-22, 08:37  


Dzień dobry. Wczoraj byłam na badaniu USG, wszystko w porządku jama brzuszna i węzły,nic się nie dzieje. Odebrałam też wynik rtg klatki piersiowej, również czysto. Bardzo się cieszę jak na razie, wyniki są dobre być może pozbyłam się tego świństwa. To się jeszcze okaże. 6 września jestem zarejestrowana do centrum onkologii, na pewno mówią mnie na termin poszerzania blizny. Trochę się obawiam, chyba będą brać biopsję z węzła wartowniczego. Czy może nie jak te wyniki są czyste? Powiedzcie mi czy to boli i czy później można pracować czy jednak zwolnienie lekarskie i oszczędzanie się?
 
Agata1983 


Dołączyła: 07 Paź 2017
Posty: 22
Skąd: Gdańsk
Pomogła: 3 razy

 #7  Wysłany: 2018-08-22, 08:55  


Ja po zabiegu pobrania węzła wartowniczego mialam 3 tyg zwolnienia lekarskiego. Nie jest to przyjemny okres bo rany są dość bolesne a w miejscu po pobranym węźle będzie się gromadziła chłonka, którą trzeba będzie ściągać. Te 2-3 tyg to jest minimum, żeby dojść do siebie.
 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #8  Wysłany: 2018-08-22, 10:16  


Agata1983, Dziękuję za odpowiedź.Myslalam że to niewielki i nieskomplikowany zabieg a jednak nie moge być za bardzo aktywna.Ehhh...i jak tu podołać obowiązkom.
 
Agata1983 


Dołączyła: 07 Paź 2017
Posty: 22
Skąd: Gdańsk
Pomogła: 3 razy

 #9  Wysłany: 2018-08-22, 10:48  


Operowane miejsca jeszcze kilka miesięcy po zabiegu potrafią dać porządnie popalić, szczególnie po wartowniku wiec nieskomplikowany zabieg to nie jest na pewno 🙂 wszystko jest do przeżycia i podstawowym obowiązkom domowym podołasz już od początku. Ważne, żebyś się nie forsowała. Mi po prawie roku jeszcze w pachwinie zbiera się chłonka a ostatni większy wysiłek noga dość mocno odchorowała. Jeżeli będziesz miała biopsję wartownika, to będziesz musiała trochę wyluzować z aktywnością fizyczną i to nie tylko po samej operacji ale jeszcze przez dłuższy czas po niej.
 
TP53 


Dołączył: 10 Maj 2016
Posty: 538
Pomógł: 73 razy

 #10  Wysłany: 2018-08-23, 22:51  


Dla jasności biopsja w tym wypadku oznacza wycięcie węzła/węzłów w całości a nie pobranie tylko wycinka. Chłonka też nie zawsze musi się zbierać. To kwestia indywidualna.
 
Agakon 


Dołączyła: 03 Lut 2018
Posty: 158
Skąd: zachodniopomorskie
Pomogła: 19 razy

 #11  Wysłany: 2018-08-23, 23:42  


To prawda, u mnie chłonka się nie zbierała a dren miałam wyciągnięty na drugi dzień. Tylko w moim przypadku to była pacha.
 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #12  Wysłany: 2018-08-24, 06:35  


TP53, Witam i dziękuję za sprostowanie. Przy początku moich postów jest napisane przez forumowiczkę że generalnie mój wynik kwalifikuje mnie tylko do docinki. Moje węzły chłonne są niepowiększone, ogólnie wynik jest czysty. A więc czy na pewno będą musieli wycinać mi wartownika? A co dzieje się później? Przecież wiadomo że węzły chłonne przejmują każdy stan zapalny na siebie.A jak ja nie będę go miała to co dalej? Nie będzie już blokady w razie innej przypadłości. Proszę również o określenieczy naprawdę mój wynik jest "dobry".
 
arawis 



Dołączyła: 05 Lis 2015
Posty: 664
Pomogła: 64 razy

 #13  Wysłany: 2018-08-24, 20:58  


Edka77, napisałam tak, ponieważ Twój wkażnik Breslow wynosił 0,7 mm. Biopsję węzła wykonuje się od 0,75 mm. No chyba, że inne parametry są niepokojące np. podwyższony indeks mitotyczny bądź obecność owrzodzenia. U Ciebie takowych nie ma, więc moim zdaniem kwalifikujesz się tylko na poszerzenie marginesu bez biopsji węzła. No ale poczekamy co napisze TP53, bo na temat czerniaków ma większą wiedzę niż ja. Cytat z "obowiązkowej lektury" ;)

"Do biopsji węzła chłonnego wartowniczego kwalifikują
się chorzy [1, 3, 4]:
– po biopsji wycinającej z rozpoznaniem czerniaka
skóry potwierdzonym badaniem histopatologicznym,
ale nie po szerokim wycięciu ogniska pierwotnego;
– z grubością nacieku ≥ 1,0 mm według Breslowa;
– z (mikro-)owrzodzeniem na powierzchni czerniaka,
niezależnie od grubości nacieku, lub indeksem
mitotycznym ≥ 1/mm2
(czerniak, którego ognisko
pierwotne sklasyfikowano jako kategoria pT1b-
-T4b według klasyfikacji TNM UICC/AJCC 2010);
według danych amerykańskiego Towarzystwa
Chirurgii Onkologicznej (ang. Society of Surgical
Oncology – SSO), Amerykańskiego Towarzystwa
Onkologii Klinicznej (ang. American Society of Surgical
Oncology – ASCO) oraz Europejskiego Towarzystwa
Onkologii Medycznej (ang. European Society
of Medical Oncology – ESMO) można odstąpić
od wykonywania biopsji węzła wartowniczego
w czerniakach pT1b o grubości do 0,75 mm (niemniej
należy nadal rozważyć ją przy stwierdzeniu
owrzodzenia zmiany pierwotnej);
– bez klinicznych cech przerzutów w regionalnych
węzłach chłonnych i narządach odległych." (autorstwa m.in. prof.Rutkowskiego)
Cały poradnik jest dostępny na forum, ja mam go ściągniętego. Tylko na chwilę obecną nie wiem jak go znaleźć na forum. Ale mogę poszukć,albo może ktoś podeśle. Pozdrawiam :)

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2018-08-25, 12:26 ]
Każde cytaty, muszą być poparte linkiem (źródło) proszę to uzupełnić, inaczej będzie usunięte ,Regulaminem forum.

 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #14  Wysłany: 2018-08-24, 21:14  


arawis, i znowu bardzo dziękuję za odpowiedź, byłabym wdzięczna za ten poradnik oczywiście namiary na niego.
Również byłabym wdzięczna na odpowiedź na jeszcze jedno zagadnienie, które bardzo mnie nurtuje.Dziś w nocy wyjeżdżam z synem nad morze na tydzień, ma być pochmurno więc słońca się raczej nie boję a i tak bym nie wychodziła w bardzo słoneczne dni smażyć się plackiem na plaży Ale boję się,że może coś jest nie tak i skrobię sobie kłopotu.
Moje pytanie brzmi:czy jest możliwe że miesiąc po wycięciu znamienia,po ośmiu szwach na nodze kłuje i szczypie mnie pod raną mimo że jest ładnie zagojona? Obok na nodze, jakieś 10 cm dalej mam tkliwość skóry i ból w mięśniu tak jakbym miała siniaka ale go nie ma. Czy to jest normalne? Wiem że akurat cięcie było na mięśniu,lekarz mówił że mam uważać co by nie przeciążać nogi a możliwe że i tak zrobiłam.To takie dziwne uczucie...Dziekuje z góry. :)
 
beata79 


Dołączyła: 28 Sie 2010
Posty: 62
Pomogła: 9 razy

 #15  Wysłany: 2018-08-24, 21:20  


Oczywiście, ze blizna może kłuć, pobolewać i ciągnąć i to dużo dłużej niż miesiąc. Glowa do góry, to normalny objaw.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group