Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
basik78 - komentarze
Autor Wiadomość
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #31  Wysłany: 2018-08-31, 16:39  


basik78,

Wiesz, że całym sercem jestem z Wami |buziaki|

Nie odstawiajcie Relanium, nawet jak mąż jest senny, nawet jak czuje się spokojny.
 
basik78 


Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 539
Pomogła: 24 razy

 #32  Wysłany: 2018-08-31, 17:03  


Marzenko wiem kichana moja "wariatko"i dziękuję że jesteś :cmok: :flower:
Relanium juz nie odstawie💪

[ Dodano: 2018-08-31, 18:04 ]
Mialo byc oczywiscie KOCHANA.... :)
 
szczecha 


Dołączyła: 07 Paź 2015
Posty: 238
Pomogła: 25 razy

 #33  Wysłany: 2018-09-01, 06:40  


Droga basik78
Śledzę Waszą historię od samego początku Twojego pisania. I cóż powiedzieć mogę? Nigdy nie chciałabym przeżywać tego co Ty. Pisałam kiedyś dalimanii, że osoby, których najbliżsi chorują są w bardzo trudnej sytuacji. Bo bezsilność jest straszna. Jesteście w stanie zrobić wszystko co możliwe, a nie zawsze jest wiadomo co jeszcze można zrobić. Czasem nie można zrobić już nic.... Ale Wy musicie wciąż walczyć i nie poddawać się. Pięknie napisałaś o tym co czujesz.....Majbas kochana jesteś wspaniałą osobą, wspaniałą żoną. Tak jak napisałaś życie się spaprało, ale teraz najlepiej skupić się na tych dobrych rzeczach, które jeszcze przecież się zdarzają...Życzę Wam kochani dużo sił, woli walki i przede wszystkim pozytywnych efektów leczenia. Chłonę każdą Twoją wypowiedź i zawsze jestem z Tobą. Mocno ściskam i bardzo dziękuję,że wspierasz innych jak tylko potrafisz.
_________________
Optymistka
 
basik78 


Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 539
Pomogła: 24 razy

 #34  Wysłany: 2018-09-01, 15:27  


szczecha, kochana...Ty jesteś i badź zawsze dzielna w swojej bitwie...mocno trzymam kciuki. Nie zawsze umie coś napisać bo ostatnio nie czuje sie najlepiej.
Stres sprawia że wymiotuje ale nie będę się nad sobą uzalac...musze trwać w dobrym nastawieniu bo gdy mi źle to mój mąż od razu źle się czuje....

Dziękuję z całego serca że jesteście :heart:
 
fifi007 


Dołączyła: 21 Lis 2015
Posty: 534
Pomogła: 34 razy

 #35  Wysłany: 2018-09-05, 17:06  


Trzymam kciuki :tull:
 
szczecha 


Dołączyła: 07 Paź 2015
Posty: 238
Pomogła: 25 razy

 #36  Wysłany: 2018-09-05, 21:39  


Kochana Basiu
Tak naprawdę nie potrafimy wyjasnic pewnych naszych zachowań. Czasem nie poznajemy samych siebie. Pamiętaj jednak, ze zyjesz od dluższego czasu w ogromnym stresie, niepokoju i w wielkiej bezradności. Masz więc podłoże, ale zapewniam Cię, że Wasze dzieciaki na pewno to rozumieją. Oni też to przeżywają i gdyby mogli zrobiliby wszystko co możliwe. Nie obwiniaj się, bo jesteś bardzo dzielna, ale zadbaj o siebie, o spokój i wytchnienie. To piekne, że pojechaliście na Czantorię. Kocham Ustroń, bardzo pozytywnie na mnie wpływa. Życzę Wam abyście zrealizowali swoje plany co do Czantorii i polecam spacerek nad Wisłą w Ustroniu. Czekamy na dobre wyniki.....Trzymaj się Basiu mocno i życzę spokojnej nocy....
_________________
Optymistka
 
Agakon 


Dołączyła: 03 Lut 2018
Posty: 158
Skąd: zachodniopomorskie
Pomogła: 19 razy

 #37  Wysłany: 2018-09-06, 17:09  


basik78, jakie my jesteśmy do siebie podobne. Tak samo reaguję na silny stres - wymiotuję. A co do dziecka, mam też ogromne wyrzuty. Jeszcze jak jestem świeżo po badaniach i jest ok to jakoś ujdzie, ale przed badaniami wybucham z byle powodu. Twoje dzieci są duże, wiedzą jaka jest sytuacja i pewnie nie mają do Ciebie żalu. A mój sześciolatek ma znerwicowaną, sfrustrowaną matkę i myśli, że on jest zły, niegrzeczny - a to nie jest prawdą. Pracuję nad sobą. I tak jest lepiej niż na początku. Dawniej byłam w takim stanie, że przestałam uczestniczyć w rodzinnych wypadach, mniej go przytulałam, więcej rzeczy robił z tatą, bo w mojej głowie się urodziło, że jak się wycofam to potem jak umrę to Mały nie będzie tak cierpiał, tęsknił.
marzena66, mnie zaraz zruga, że wypisuję w Twoim wątku, ale tak mi się jakoś "ulało" jak zobaczyłam ten wpis.

Wspieram bardzo, bardzo mocno. :heart:

[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2018-09-07, 22:09 ]
Marzena aż taka "bijąca" nie jest ;)
 
aleksandra_ 


Dołączyła: 03 Kwi 2017
Posty: 49
Skąd: Warszawa
Pomogła: 4 razy

 #38  Wysłany: 2018-09-08, 20:16  


Wlazłam na forum w poszukiwaniu ratunku na brak apetytu u taty, kliknęłam w wyszukiwarkę i między innymi, wyświetlił mi się Twój wątek..
I wlazłam i przeczytałam cały.
Wiem co czujesz i jak się czujesz. Ja towarzyszę tacie w chorobie nowotworowej przez prawie 2 lata. To niewyobrażalny ból, niemoc, oczekiwanie na każdy wynik jest okropne. Do tego u nas każde kolejne wyniki były gorsze, nie było ani jednego pozytywu, choroba cały czas postępuje.

Bardzo chciałabym przeczytać takie optymistyczne wyniki jak Ty, ale to już niestety nie nastąpi.

Jesteś mega silną kobietą i nie pozwól sobie wmówić że jest inaczej.

Trzymam mocno kciuki, żeby leczenie się powiodło, bo tak dobrze czytać choć czasem pozytywne wyniki badań.

Ściskam bardzo bardzo mocno |uscisk|
 
fifi007 


Dołączyła: 21 Lis 2015
Posty: 534
Pomogła: 34 razy

 #39  Wysłany: 2018-10-10, 06:20  


:tull: Trzymajcie się.
 
basik78 


Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 539
Pomogła: 24 razy

 #40  Wysłany: 2018-10-13, 22:55  


:okok" :in_love:
 
obertas 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 1331
Skąd: Szczecinek
Pomógł: 183 razy

 #41  Wysłany: 2018-10-20, 23:14  


:flow:
_________________
http://www.forum-onkologi...romu-vt6563.htm
 
Edka77 



Dołączyła: 18 Sie 2018
Posty: 78
Pomogła: 7 razy

 #42  Wysłany: 2018-10-21, 08:59  


Witaj. Widzę twoją aktywność Basiu, też od piątku nie śpię po nocach, siedzę w szpitalu. Dzisiaj troszkę się zdrzemnęłam w domu.Siedzę u mamy, jej stan jest bardzo poważny, rak płuc z przerzutami. Chyba wiem co czujesz. Musimy przy swoich chorych, bliskich czuwać i udawać twardych...niezniszczalnych. Tylko my im zostaliśmy.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #43  Wysłany: 2018-10-22, 23:15  


basik78 napisał/a:
Czy to po radioterapii?

Może, trudno to ocenić nie widząc, zapytaj lekarza.
Basiu wiem, że się boisz, to normalne, jestem całym sercem z Tobą, nieustająco
:/pociesza:/
 
Agakon 


Dołączyła: 03 Lut 2018
Posty: 158
Skąd: zachodniopomorskie
Pomogła: 19 razy

 #44  Wysłany: 2018-11-02, 09:13  


basik78, bardzo, bardzo się ciesze :lol: :-D . Cudowne wieści! Buziaki dla Was
 
szczecha 


Dołączyła: 07 Paź 2015
Posty: 238
Pomogła: 25 razy

 #45  Wysłany: 2018-11-02, 09:30  


Hej kochana. Brak złych wiadomości to dobra wiadomość :mrgreen: ale wymyśliłam....Damy radę! Dobrego dnia. Ciekawe jak z tą chemią?
_________________
Optymistka
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group