DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Autor Wiadomość
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 2

 #1  Wysłany: 2018-05-09, 00:38  Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium


Dobry wieczór,

moja mama ma wykryty niedawno nowotwór jajnika w IV stadium zaawansowania (liczne przerzuty do wątroby, marskość wątroby, liczne nacieki w całej otrzewnej - również na węzłach, masywne wodobrzusze - stan po 3 paracentezach terapeutycznych: 8,5 l + 6 l + 5,8 l, płyn w opłucnej, stan po punkcji - 900ml). Znam rokowania.

Została włączona chemioterapia paliatywna. Mama jest po 1-szym wlewie z karboplatyny 26.04.2018. Poza tym, że była bardzo pobudzona przez ok 5 dni po chemioterapii i przez 8 dni miała obrzęki w obrębie kończyn dolnych, to jej stan się polepszył. Zwłaszcza funkcjonalnie jest lepiej (poprawiła się motoryka duża i mała, mama jest bardziej samodzielna, sama chodzi, je i pije - przed "wyrównaniem" jej płynami i przed podaniem chemii chodziła jedynie z pomocą, nie jadła samodzielnie. Dodam w tym miejscu, że mama dostawała silne leki moczopędne przepisane przez lekarza z kliniki chorób wewnętrznych, które miały hamować narastanie wodobrzusza ale też bardzo ją odwodniły i w zasadzie była zatruta przed wyrównaniem jej płynami. Wyrównanie bardzo poprawiło jej stan, ale chemioterapia poprawiła stan wodobrzusza). Wodobrzusze jest obecnie stabilne: powłoki brzucha są lekko napięte, wodobrzusze nie narasta, choć nadal jest masywne. Na ten moment w mojej ocenie nie ma potrzeby ponawiania paracentezy - możemy w dowolnym momencie jechać do szpitala, ale wodobrzusze nie narasta, wręcz się zmniejszyło.

Są też minusy chemioterapii ale i problemy wynikające z postępu choroby: osłabienie, gorszy apetyt, mniejsze pragnienie. Największym problemem dla mnie na tym etapie jest wyniszczenie organizmu. Rok temu moja mama ważyła ok 80kg, teraz 57kg. Staram się podawać jej produkty wysokokaloryczne i wysokobiałkowe (dieta kuchenna wzmacniana proteinami, dieta przemysłowa płynna), ale nie przynosi to oczekiwanych rezultatów, zwłaszcza z uwagi na zmniejszony apetyt.

Mam kilka pytań dotyczących pacjenta w w/w stanie:

1. Czy ma sens włączanie żywienia pozajelitowego? (17.05.2018 będziemy ponownie w szpitalu, mogłabym porozmawiać z lekarzem o drodze centralnej.

2. Czy u pacjenta z wodobrzuszem, które zareagowało na leczenie cytostatykiem nie podanie kolejnego wlewu spowoduje ponowne narastanie wodobrzusza? Zakładam, że tak ale bardziej mnie interesuje w jakim czasie. Zwracam się z tym pytaniem głównie do osób, które są lub były w podobnej sytuacji. Moja mama na ten moment obawia się kolejnej chemii, ja również boje się, że w jej obecnym stanie może bardziej jej zaszkodzić (postępująca utrata wagi, utrata apetytu). Oczywiście sam onkolog może zadecydować o przerwaniu leczenia, jednak zakładając, że tego nie zrobi, to mama jest poinformowana, że na dowolnym etapie może przerwać leczenie. Ja nie wiem co będzie dla niej lepsze. Namawiam ją na kontynuację leczenia, ale to są jej decyzje.

3. Czy ktoś z Państwa był w podobnej sytuacji tj. włączenia chemioterapii paliatywnej w takim stadium zaawansowania i mógłby opisać wpływ na komfort życia pacjenta?

Z góry dziękuję za odpowiedź. Chciałam też podziękować, że istnieje to forum. Od momentu diagnozy - 30.03.2018 zdobyłam dzięki Wam wiele cennych informacji.

Pozdrawiam serdecznie,
A.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 1899
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 191 razy

 #2  Wysłany: 2018-05-16, 16:56  


Litania witaj na forum. Bardzo mi przykro z powodu choroby mamy. Faktycznie to już zaawansowany stan i jak sama wiesz leczenie tylko paliatywne które ma poprawić mamie komfort życia, ale jej już nie wyleczy.
Z własnego doświadczenia niewiele ci mogę pomóc - ale poczekaj - napewno napiszą tu jeszcze inne osoby.
Litania napisał/a:
Czy ma sens włączanie żywienia pozajelitowego?
O sposobach żywienia dojelitowego i pozajelitowego u chorych na nowotwory poczytaj tu : https://www.zwrotnikraka....e-pozajelitowe/
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo siły.
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. (Jan Pawel II)
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 703
Pomogła: 106 razy

 #3  Wysłany: 2018-05-17, 19:22  


Powiem Ci tak, moja Mamcia otrzymywała chemię paliatywną też w raku jajnika (bez wodobrzusza, ale z przerzutami do wątroby itp). Dopóki otrzymywała chemię, jej stan był w miarę stabilny, po odstawieniu chemii (lekarze zdecydowali, że dalsze leczenie nie ma sensu) Jej stan z dnia na dzień się pogarszał. Dwa miesiące po ostatniej chemii umarła, a leczenie paliatywne miała około 7 miesięcy. Komfort życia Mamci w trakcie chemii był niestety z każdym wlewem gorszy, bo jednak chemia się kumuluje i każdą kolejną znosiła gorzej. Jednak po odstawieniu chemii było naprawdę, każdego dnia coraz gorzej. Chemia trzymała w ryzach skorupiaka i mimo efektów ubocznych jak brak apetytu czy wymioty, chroniła ją przed tym, co nastało potem.
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
Gapiki 


Dołączyła: 01 Maj 2017
Posty: 13
Pomogła: 1 raz

 #4  Wysłany: 2018-05-17, 21:55  


Nie poddawajcie się.
Ja miałam IV stadium. Lekarz mnie operował tylko dla tego że mam małe dzieci.
Walczę już ponad rok. Korzystam z życia udzielam się jem to na co mam ochotę.
A choroba?
Przerzut na wątroba. Zajęte nowe węzły. Markery 3800.
Nie poddaje się bo chce żyć.
Od poniedziałku nowa chemia.
Czy zadziała? Tylko góra wie.
Dla mnie ważny jest każdy dzień i chwilą z dziećmi
 
Litania 


Dołączyła: 08 Maj 2018
Posty: 2

 #5  Wysłany: 2018-05-17, 23:25  


Bardzo dziękuję za słowa wsparcia. Dziś mama została przyjęta do Kliniki. Okazało się, że jest zanemizowana i ma hiponatremię (nie miałam wglądu w badania więc poza tym, że hemoglobina 7.9 nie wiem nic więcej na ten moment). Nie ukrywam, że przeoczyłam ten moment, bo jak dla mnie obecnie funkcjonuje bardzo dobrze. A badania które zrobiłam kilka dni po wypisie nie były złe:(

Doktor oglądała dziś wodobrzusze mamy i nie będzie miała robionej paracentezy:)


Ola Olka: Co do żywienia pozajelitowego, to lekarz z którym rozmawiałam nie pociągnął wątku. Ale mama ma wątrobę w kiepskim stanie, więc mogłoby się okazać, że powikłania żywienia parenteralnego byłyby gorsze niż to co jest teraz.

Dziękuję mufaso83 za informację. Taką samą mam od lekarza prowadzącego. Wodobrzusze zacznie narastać jak odstawią chemię.

Jutro będzie miała dotaczaną krew, wyrównają sód. Jest duża szansa na chemię.

Gapiki: nie poddawaj się! Masz dla kogo walczyć. Dobrze, że szukają nowych sposobów terapii, chcą je wprowadzać. Jestem pewna, że ze względu na Twój wiek i to, że lekarze znają Twoją sytuację jest też więcej determinacji z ich strony. A to też ważne. Mam nadzieję, że terapia zadziała.

Ja też staram się cieszyć każdym dniem z mamą, choć nie zawsze jest łatwo. Rodzina krótko mówiąc nawaliła. Mąż bardzo mnie wspiera. Mama mieszka teraz u nas. Nie ukrywam, że to że jest w szpitalu pozwoli nam dziś przespać całą noc.

Jeszcze raz dziękuję za wsparcie. Też walczymy. Nadzieja umiera ostatnia.

L.
_________________
"I jak sercu powiedzieć: nie płacz?"
 
Madzia70 
LEKARZ Med.Rodzinnej Lekarz Hospicyjny



Dołączyła: 26 Lut 2011
Posty: 3212
Skąd: okolice Warszawy
Pomogła: 1733 razy

 #6  Wysłany: 2018-05-22, 13:31  


Litania,
Koniecznie hospicjum domowe. Wyrównywać elektrolity można w domu, nie trzeba do tego szpitala. Poza tym potrzebna Ci bieżąca pomoc, koniecznie.
_________________
"Zobaczyć świat w ziarenku piasku, Niebiosa w jednym kwiecie z lasu. W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar, W godzinie - nieskończoność czasu." - William Blake -
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group