1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 159
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Mięśniakomięsak trzonu macicy
Litania

Odpowiedzi: 41
Wyświetleń: 17653

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-06-07, 21:17   Temat: Mięśniakomięsak trzonu macicy
Alicja 1,

nie słyszałam o maintrac, ale doczytałam, również cennik:(((. Może lepiej zainwestować w jakieś bio-owoce i warzywa, cielęcinę, soki z ciemnych/czerwonych owoców. I porządnie się zregenerować po zabiegu i później po chemii. Jak masz możliwość wyjechać gdzieś na kilka dni - nic tak nie pomaga na "głowę" w chorobie. Może ktoś ma doświadczenie z tym badaniem, ja niestety nie doradzę. Ale niezmiennie trzymam kciuki za Twoje zdrowie!

Pozdrawiam serdecznie, L.
  Temat: Mięśniakomięsak trzonu macicy
Litania

Odpowiedzi: 41
Wyświetleń: 17653

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-05-09, 20:20   Temat: Mięśniakomięsak trzonu macicy
Alicja 1!

Jeśli chcą to wycinać, to pewnie ocenili, że można Cię takiej operacji poddać. Nie wiesz, co będzie za kilka miesięcy, ale na razie jest szybko rosnący guz. Ktoś z bliskiego otoczenia miał raka trzustki, zmiana była w ogonie. Została wycięta z dużym fragmentem trzustki i chyba śledzioną- ta osoba przeszła jeszcze ponad 30 chemii i inne zabiegi m.in. wycinanie przerzutów z wątroby. Walczyła do końca i jak na pierwotne rokowania, to "ukradła" dużo czasu. 2 lata (a to był ten agresywniejszy typ). Nie wiem, czy dostaniesz chemię bez biopsji - może warto dopytać, czy jest to możliwe. Jak urośnie jeszcze bardziej i nacieknie okolicę, to na zabieg może być za późno. Nie wiem co Ci doradzić. Przemyśl propozycję lekarzy. Z tego co mi wiadomo, to cukrzycy i tak możesz się nabawić jak guz będzie zajmował ten narząd. Na to są w razie czego leki. Porozmawiaj może jeszcze z kimś, albo napisz do kogoś na priv z działu nowotworów układu pokarmowego po resekcji lub częściowej resekcji. W każdym razie trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki i życzę dobrych decyzji.

Może ktoś mądrzejszy ode mnie w tym temacie napisze coś na ten temat.

L.
  Temat: RTG klatki piersiowej
Litania

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 889

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-05-04, 22:40   Temat: RTG klatki piersiowej
Marco,

nie obraź się, ale pytając na forum o takie rzeczy to trochę tak jakbyś wzięła te zdjęcia i zaczęła pokazywać 10 napotkanym na ulicy osobom. Jakie jest prawdopodobieństwo, że ktoś je zinterpretuje? Nie dość, że są wielkości znaczka pocztowego w kiepskiej rozdzielczości, to oczekujesz, że ktoś doradzi Ci lub odradzi profesjonalną konsultację lekarską lub odebranie wyników na czas? A czy ktoś z nas odpowie później za to? Tutaj nikt nie wkleja zdjęć tego typu. Same wyniki. Opis zdjęć RTG to jest praca radiologa. Lekarza, który potrafi prawidłowo zinterpretować te wszystkie jasne i ciemne miejsca. Na dobrym ekranie, w dobrej rozdzielczości w ciemnym pomieszczeniu. A może wrzucę Ci zdjęcia mojej urografii? Tylko mam na kliszach, ale mogę zrobić na białej ścianie albo na szybie- rzucisz okiem:)?

Pozdrawiam serdecznie. I jeszcze raz proszę nie obrażaj się. Ale ten "rzut okiem" i "ktoś kto ogarnia temat" to jest lekarz radiolog a nie Pani/Pan z forum.

W każdym razie z całego serca życzę aby wynik był prawidłowy.

L.

[ Dodano: 2022-05-04, 22:44 ]
Ps: jeśli masz te zdjęcia na płycie, to najwyżej możesz gdzieś iść prywatnie do radiologa aby je opisał, ale Twój szpital zapewne nie uzna tego opisu, bo musi mieć swój. To jedyny sposób na interpretację tego co jest na tych zdjęciach jaki mi przychodzi do głowy.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-03-03, 21:50   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Kochani!

Mama ma "czyste" onkologicznie CT. Płuca, miednica i brzuch. Mutacja BRCA 1/BRCA 2 wyszła ujemna, zatem moja mama nie będzie włączona do programu lekowego. Z jednej strony żałuję, ale z drugiej nie wiadomo jakby jej organizm na to zareagował. Nie ma leczenia bez skutków ubocznych w tego typu terapii. Wychodzę z założenia, że "tak miało być". Ulga i mam nadzieje, że na długo. Lada moment miną 4 lata od diagnozy i pierwszej chemii. To przyzwoity wynik, ale mam nadzieję na więcej. przepukliny na brzuchu są i trochę się powiększają, ale na razie mama nie ma dolegliwości brzusznych. Oby tak pozostało. W HD przeszłyśmy znów na poradnię.

Trzymajcie kciuki!!!

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, L.

Ps: nie wiem co z Ca-125, bo na ten moment z powodu "czystego" CT nie mamy badań zleconych. Widocznie są jakieś inne sytuacje, które mogą na to wpływać, że troszkę w trakcie chemii wzrosła ta wartość. I tego na ten moment staram się trzymać.

[ Dodano: 2022-03-03, 23:56 ]
I... jeszcze chciałam dodać, że tym razem przy zakładaniu drogi do CT 9x żyła pękła, udało się za 10-tym razem:( I to z nieoceniona pomocą onkolog mamy. Uwierzcie mi, że cierpiałam razem z mamą:(, bo byłam tuż obok...i nic nie mogłam na to poradzić. Mamo, jesteś mega dzielna. Tak sobie ostatnio myślę, że jak na to co przeżywasz, to nigdy nie widziałam Cię dzielniejszej!

L.
  Temat: Rak Jamy Ustnej G2
Litania

Odpowiedzi: 145
Wyświetleń: 35941

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2022-02-05, 20:17   Temat: Rak Jamy Ustnej G2
Twój Tata walczył, ale Ty też stoczyłaś ogromna walkę. Przyjmij wyrazy współczucia, L
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-01-13, 23:20   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Dziękuję missy!

Dam znać, jak będziemy po CT, albo jak będą wyniki badań w kierunku mutacji.

Pozdrawiam serdecznie,L.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-01-09, 22:27   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Dziękuję za informację missy.

A czy dobrze rozumiem, że aby włączyć to leczenie, to tak czy siak musi być dobra odpowiedź na CHT, czyli w przypadku mojej mamy oznaczałoby to, że gdyby była BRCA 1/2 "+", to musiałoby być dodatkowo "czysto" w Ct. Bo w sumie przed CHT było czysto. Czy włącza się też to leczenie przy progresji? Jako np: leczenie uzupełniające. Może pytam trochę "na zaś", bo nie znam jeszcze wyników badania w kierunku mutacji ani nie mam Ct, ale pomiędzy wynikami Ct a wizytą u onkologa mogę nie mieć czasu dopytać, bo na wyniki niestety się też czeka. A chciałabym wiedzieć jak mam rozmawiać z onkologiem.

Pozdrawiam serdecznie,L.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2022-01-05, 19:33   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Witajcie!

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!!

Mama zakończyła leczenie następowe po operacji. Jest po 6-ciu wlewach z karboplatyny. Mama CHT zniosła tym razem całkiem nieźle, osłabiła ją, często była przekładana z powodu zbyt niskich płytek ale i tak lepiej niż 3,5 roku temu. Gorzej funkcjonuje poznawczo. Ale marker CA-125 nie do końca zachowuje się tak jak bym chciała i potrzebowała aby czuć się spokojnie. Ok 2 m-ce temu było 18, miesiąc temu 21 teraz 22:(((

Na "pilne" mama ma wykonane badanie w kierunku mutacji BRCA1/BRCA2, bo...do tej pory nikt jej tego w sumie nie zbadał. A w razie czego jeśli wyszło by "+" ma możliwość być zakwalifikowana do leczenia olaparibem o ile wyniki przyjdą zanim minie termin zakwalifikowania jej do tego leczenia (bo podano termin:( II-ga połowa lutego, wczesna).

Doczytałam dziś, że od stycznia 2022 jest refundowany niraparib - i z tego co doczytałam to (chyba) jakby była "-", to może zakwalifikowałaby się na ten lek? Zapytam w razie czego jej onkolog. Mamy wizytę w połowie lutego, po CT j. brzusznej, kl. piersiowej i miednicy.

A z ciekawości, czy ktoś się orientuje jaki jest koszt tych leków po refundacji? I czy ktoś ma doświadczenia odnośnie stosowania tych leków? Czy opisywane skutki uboczne są częste?

Pozdrawiam serdecznie, L.

Ps: ból kręgosłupa minął, od operacji liczba leków p. bólowych: 0 (nic jej nie boli, ból biodra i nogi był ewidentnie od zajętych węzłów biodrowych). Porobiły się przepukliny, ale to było do przewidzenia.
Ps'': "wyjaśniłam" to ostatnie Ct, zmiana opisana jako guz, który uległ regresji wg lekarza radiologa, to raczej jednak krwiak, bo była podobna do tego co w powłokach a to był krwiak. Opis zmieniono 8-)
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-09-21, 20:24   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Witajcie,

nie chcę zapeszać, ale mama jest już po 2-giej chemii i znosi ja nieźle. Ct było, ale jej lekarka powiedziała, że to nie ona je zleciła, więc nie ona o tym zadecydowała i wobec tego nie powinna nam powiedzieć "nie róbcie". Zatem z kontekstu, to gdyby ona miała decydować, to by darowała. I tak opis jest do poprawy, muszę jechać do pracowni, bo ktoś patrzył i nie wiedział na co:(. Dla mnie wynika z niego, że mógł się robić jakiś nowy przerzut, bo jest słabo wzmacniająca się zmiana, ale została opisana jako guz który sam się mega zmniejszył, co nie jest możliwe, bo został wycięty. Egh...

Mama będzie miała też zakładany port. Trochę jej to zaoszczędzi przynajmniej cierpienia przy zakładaniu dróg.

Mama nie wymiotuje obecnie po chemii a tego się ostatnio bałam. Pojawił się ból kręgosłupa w odcinku piersiowym. Czy to się zdarza przy chemii? (karboplatyna). Czy to raczej zwyrodnieniowy ból?

Pozdrawiam Was serdecznie,L.
  Temat: Rak o nieznanym punkcie wyjścia - C80
Litania

Odpowiedzi: 145
Wyświetleń: 51997

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-08-12, 22:08   Temat: Rak o nieznanym punkcie wyjścia - C80
Gaba!

A co u Ciebie? Też widzę coraz więcej podobieństw przypadku mojej mamy do Twojego przypadku. W sumie...to nawet okazuje się, że też mamy raka o nieustalonym punkcie wyjścia. Nie wiem tylko...zastanawiam się...co oznacza to różnica w barwieniach? Że to inny rak (niż mama miała 2 lata temu) Że może rak zmutował? Albo na innym etapie wzrostu jest analizowany i stąd ta rozbieżność? Czy może o wyniku barwienia decyduje ludzkie oko i może być subiektywny? Za dużo pytań. Ale na pewno też się nad tym zastanawiałaś. Może znasz odpowiedź?

Zdrowia.L.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-08-12, 21:59   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Kochani!

Mama mogłaby mieć jutro ct a we wtorek być przyjęta na chemie. Ale jak usłyszała, że to już w przyszłym tygodniu, to poprosiła aby to przesunąć. Bo czuje się za słaba, głównie fizycznie. Czekam zatem na telefon od koordynatora, bo poprosiłyśmy o przesunięcie wszystkiego o tydzień.

Zresztą jak dla mnie to ct, to sztuka dla sztuki, wolałabym aby go nie było, ale osoba decyzyjna będzie dopiero po weekendzie. Bo te nerki są po zastoju moczu, po wielu antybiotykach od połowy maja, po kontraście i po znieczuleniu do operacji. Trochę boję się kolejnego kontrastu. I z taka myślą się obudziłam w środę jak miałam mamie pobrać krew na kreatyninę. A że mama nie była psychicznie gotowa, to tak dalej już samo poszło. Ja rozumiem, że byłoby dobrze aby wiedzieć z czym zaczyna chemię, ale... (...). Nie wiem tylko czy da się ominąć decyzję konsylium:(

Rzeczywiście z powodu tego zespolenia i tego, że dość długo nie mogła za normalnie jeść to mama dopiero od kilku dni czuje się na "wznoszącej" tendencji. Mam nadzieję, że ten tydzień nam nie wyjdzie bokiem. Liczę na to, że się wzmocni i że będzie psychicznie lepiej przygotowana. To też ważne. Mama ma duży apetyt. I na jedzenie i na życie. A jak dobrze wiecie już różnie bywało i z jednym i z drugim.

Mam nadzieję, że koordynator zadzwoni zgodnie z ustaleniami. No i po weekendzie będę rozmawiała z jej onkolog. O możliwości odstąpienia od ct i czy nie należałoby mamie założyć portu. Choć nie upieram się mega na to odstąpienie od ct ani na port. Ale uważam, że lepiej byłoby zrobić jej ct po chemii. Bo jak kontrast popsuje nerki, to chemii nie będzie albo będzie niepełna. A to gorzej. Port pewnie też ma jakieś potencjalne skutki uboczne, choć jak pomyślę o skutkach wynaczynienia chemii, to też mi się nie uśmiecha nawet o tym myśleć.

No nic. Jak wszystko się uda, to chemia zamiast 5 tyg. po operacji będzie 6 tyg. Może tak ma być.

Trzymajcie kciuki:)

Pozdrawiam Was wszystkich, L.

[ Dodano: 2021-08-12, 22:11 ]
Cóż. Piszę, że mama nie jest gotowa fizycznie a później, że psychicznie. Ale jedno i drugie. Wreszcie czuje się odrobinę komfortowo i chyba chce aby ta chwila potrwała choć moment dłużej.
  Temat: Mięśniakomięsak trzonu macicy
Litania

Odpowiedzi: 41
Wyświetleń: 17653

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-08-04, 22:14   Temat: Mięśniakomięsak trzonu macicy
Alicja 1.

Nie pisz na priv,: mamę operował Prof. Andrzej Bieńkiewicz, bardzo dobry, dokładny, ludzki ginekolog-onkolog, mamę leczę w Koperniku w Łodzi. Na zawsze pozostanę Profesorowi wdzięczna za tak makroskopowo doszczętną operacje u mamy. Przyjmuje w Multimedzie w Łodzi na ul. Kopernika (zbieżność, ulica i nazwa szpitala). Koszt wizyty 300zł, ale jak już się na nią umówisz a terminy są szybkie, bo przyjmuje aż 3 popołudnia w tygodniu, to jeśli tylko da się to zoperować, to nie będziesz długo czekała na operacje. Dzięki niemu mama odzyskała duży komfort życia na obecnym etapie. Walcz!

Ściskam mocno,
L.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-08-04, 22:06   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Kochani,

dziękuję za wsparcie, bez Was, jak bez ręki:)

Alicja1: napisz do mnie na priv, nie chcę umieszczać takich informacji na głównym wątku, nie wiem czy to łamie regulamin czy nie, ale mam zasady których przestrzegam:)

Mama czuje się nieźle. Ma na brzuchu coś co wydawało się być przepuklina i tak miałam to przekazane jak była w szpitalu, ale może to jednak tylko krwiak. Nie chce jej ciągać na usg, bo nie jest to warte sprawdzania na ten moment. Sama rana się goi, już tylko pojedyncze strupki zostały, wszystko złapałam jeszcze stripami aby się nie rozjechało.

Przez dłuższy czas po wypisie mama malutko jadła, ale już trochę nadrabia zaległości. Jeszcze jest na diecie półpłynnej. Nerki to przetrwały, głowa ma się nieźle. Ale to zasługa na prawdę mega wysokiego poziomu opieki okołoperacyjnej. Było żywienie pozajelitowe, dotaczanie krwi i nawet nutridrinki w szpitalu - uwierzycie?:)

Dziś przyszła histopatologia, jest sezon urlopowy, więc musiałam długo czekać. Całość jest na 2 strony, bo pobrano łącznie 58 bloków. Powiem Wam, że syf z gilem, jak to się mówi, ale co nam zostało jak nie nadzieja, że i z tego wyjdziemy:

1.Macica: Trzon macicy w dwóch fragmentach o łącznych wymiarach 12x10x8cm. Szyjka o długości 2cm. tarcza o średnicy 2 cm. W trzonie obecny żółtawy guz o wymiarach 9x7x4,5cm, zajmujący całą grubość ściany macicy. Endometrium trudne do uwidocznienia o grubości do 0,2cm.
2.Węzły biodrowe prawe: materiał rozfragmentowany o łącznej średnicy 4,5 cm.
3.Esica z fragmentem odbytnicy z guzem: fragment jelita grubego o długości 12 cm. Do zewnętrznej ściany jelita przylega białawy guz o wymiarach 3,5x2x1cm. Błona śluzowa bez zmian. Guz położony w odległości 2,5 cm od kikuta I i 7 cm od kikuta II. Margines radialny 2cm.
4.Pierscień proksymalny ze staplera okrężnego: pierścień tkankowy o średnicy 2cm.
5.Pierścień dystalny ze staplera okreżnego: pierścień tkankowy o średnicy 1,5 cm, zawierający staplery.

1.Nowotwór nacieka od zewnątrz mięsień macicy, cieśń szyjki oraz przymacicza prawe. tarcza szyjki macicy pokryta nabłonkiem wielowarstwowym płaskim bez cech atypii. endometrium bez cech wydzielania.
2.W 1 z 9 wypreparowanych węzłów chłonnych stwierdza się przerzut raka.
3.Fragment ściany jelita grubego z naciekiem raka. Nowotwór nacieka pod zewnątrz ścianę jelita. Błona śluzowa i podśluzowa o prawidłowej budowie. kikuty jelita bez nacieku raka. Wypreparowano 5 węzłów chłonnych okołojelitowych bez przerzutów raka. Ponadto w tkance tłuszczowej okołojelitowej stwierdza się ognisko nacieku raka na obszarze o maksymalnym wymiarze 1,5 cm nie otoczone tkanką limfatyczną.
4./5. Fragment ściany jelita o prawidłowej budowie.

1./3. Naciek niskozróżnicowanego raka G3 o immunofenotypie (AE1/AE3+, CA 125-, Calretinin-, CD56-, CDX2-, Chromogranin-, Cytokreatin 20-, Cytokreatin 7-, ER-, Ki-67+++, p53-, PAX-8-, Synaptophysin-, WT1-) nie pozwalającym na określenie punktu wyjścia nowotworu.

Tak jakoś Wam wyznam, że w głębi duszy spodziewałam się takiego wyniku, choć po cichu liczyłam że przy takim gigancie to będzie więcej wiadomo niż przy 2mm ostatnio:( Ale...martwi mnie, że niektóre barwienia różnią się wynikiem od tych sprzed 2 lat. Nie wiem, czy to nie oznacza może nieco innego typu raka. Ale to raczej mało prawdopodobne. Nie będę Was czarować, liczę na to, że chemia kopnie go prosto w d...!!! Tuż przed operacją Ca-125: 54.

Oczywiście jeśli onkolog stwierdzi to samo, ale nie wierzę, że będzie inaczej.

Pokazałam mamie ten hist-pat. Powiedziałam jej, że to jest rak o bardzo dużym stopniu złośliwości. Zapytałam wychodząc, czy się zmartwiła, powiedziała że nie, że jest spokojna. Oby tak pozostało.

Więc mamy cię gnojku. Szkoda, że tak się już wygodnie poczułeś w mojej mamie. Szkoda, że nie wiem jak dokładnie się nazywasz. Postawiłam sobie za punkt honoru, że jeszcze na jakiś czas musisz się ewakuować. My zostajemy, ty znikasz. I spróbuj mi podskoczyć!

Liczba leków p. bólowych: 0. Zniknął ból prawej nogi, brzuch nie boli zbytnio.

Trzymajcie kciuki, bo to nadal mega walka.
L.

[ Dodano: 2021-08-04, 22:30 ]
A. I mama jest bez cewnika - udało się udrożnić moczowód.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-07-13, 21:26   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Witajcie,

wszystko się na ten moment udało. Usunąć obcego, pakiet węzłów biodrowych. Zmiana we wnęce nie była jednak meta. Nic tam nie znaleźli. Mama ma częściową resekcje j. grubego, które zespolono. Rozdzielono zrosty + plastyka przepuklin bez siatki. Teraz trzeba trzymać kciuki za gojenie się rany i aby zespolenie się utrzymało i jelita ruszyły. Kawał dobrej roboty, Panie Profesorze:) Oby tak dalej.

Pozdrawiam Was serdecznie, L.
  Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Litania

Odpowiedzi: 143
Wyświetleń: 47761

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2021-07-12, 16:07   Temat: Chemioterapia paliatywna - rak jajnika w IV stadium
Martyś:)

Dziękuję. Jutro o 10 operacja.
L.
 
Strona 1 z 11
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group