Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 18
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2020-01-20, 23:45   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

bardzo pomagałeś mamie na każdym etapie jej choroby, zrobiłeś wszystko co można było zrobić. Dałeś mamie wszystko co bezcenne i piękne: czas, zaangażowanie, oddanie i miłość. Wspaniały z Ciebie syn i człowiek. Przyjmij wyrazy szczerego współczucia ::rose::
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2020-01-11, 11:17   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

jesteś mega dzielny. Mam nadzieję, że modyfikacja leczenia p. bólowego przyniesie poprawę w różnych aspektach u Twojej mamy. Mniej bólu, to lepsze samopoczucie, a na mniej paracetamolu (Doreta) wątroba może też się ucieszy.

Jeśli syropem na perystaltykę jest lactuloza, to gdyby Mama miała po tym wzdęcia, to warto sięgnąć po espumisan max (albo espumax albo cokolwiek innego z tej grupy). Musi ciut więcej pić przy okazji lactulozy.

Jak czytam o Was, to mega Cię podziwiam. Musisz mieć nerwy ze stali. Ale jesteś bardzo dobrym strategiem.

Pozdrawiam serdecznie,
L.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-12-26, 16:22   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

Missy ma rację z tym HD i z tym, że Twoje chęci i zaradność to może się okazać na tym etapie zbyt mało. Ja mam wspaniały kontakt z lekarką z HD. Jak coś mnie niepokoi to po prostu dzwonię. Nie bierz na siebie takiej odpowiedzialności. To cudowna wygrana jak wszystko idzie dobrze albo coraz lepiej ale też ogromne wyrzuty sumienia jak coś idzie nie tak. Lekarze z HD mają najlepsze pomysły w skomplikowanych sytuacjach - taka moja opinia.

Co do wartości w życiu, to się z Tobą zgadzam. Poza najważniejszymi rzeczami reszta to przygodne pierdoły. Buty się znoszą, samochód popsuje, z pracy wywalą a znajomi się rozpierzchną. I tak bywa. Ale z perspektywy czasu ponad rodzinę stawiam zdrowie, bo sam widzisz, że bez niego pełnego rodzinnego ciepła i spokoju nie ma. To prawda, że nic nie cieszy w pełni w chorobie własnej albo bliskich.

Tomuś. Mojej mamie lekarz przepisał na poprawę perystaltyki Zirid (albo jakoś tak Ziryd?). Nawet czopek glicerynowy może coś by pomógł. Jak mama nie chce lewatywy, to może chociaż ten czopek? Jak nie będzie prawidłowo się wypróżniała, to mogą nasilać się inne problemy np: reflux. Przepraszam, za szczegóły, ale jak moja mama się "zatkała", to nawet manualnie, palcem w rękawiczce wydobywałam kawałki suchych mas kałowych...samo życie. Spróbuj wytłumaczyć mamie, że to nie ważne jak ale lepiej aby miała drożny przewód pokarmowy. I że są gorsze metody niż lewatywa albo czopek...

Pozdrawiam i trzymam kciuki że będzie lepiej,
L.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-12-22, 09:53   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

życzę Wam z całego serca aby chemia zadziałała i aby zrobili Twojej Mamie operację, jeśli to dla Niej będzie dobre, korzystne, poprawiające rokowanie. Jesteś wspaniałym synem. Absolutnie wyjątkowym.

L.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-11-16, 21:03   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

z Twojego postu najważniejsze dla mnie jest to co napisałeś ws niesprawiedliwości: tak jest to niesprawiedliwe. Podobnie jak to, że żyjemy w zanieczyszczonym środowisku i jemy dużo chemii. I że statystycznie rzecz biorąc kiedyś też ktoś o nas tak być może będzie pisał. Że to niesprawiedliwe, że będziemy chorzy, będzie bolało i że odejdziemy. Tak dużo robisz dla mamy. Tak bardzo mocną ją trzymasz...to jest niesprawiedliwe, że jest tak jak jest. Jesteś wspaniałym synem.

Moim zdaniem, może nie wprost ale z ostatniego CT Twojej mamy wynika to co widać w bieżącym badaniu: "(...) widoczna jest szeroka przetoka pomiędzy światłem części zstępującej XII-cy a wnętrzem opisywanego guza."

Tu może zdarzyć się każdy scenariusz. Wcześniej miałeś informację, że jest to nieresekcyjna zmiana - nie wiem, czy ktoś się zdecyduje na operację. Nie wiem w jakim stanie funkcjonalnym jest Twoja mama(?).

Tomuś, choć na pewno pęknie Ci serce po tym co napiszę, ale uważam, że być może jest to dobry czas by rozważyć wejść pod opiekę HD. To o co pytasz np: z lekami na tym forum miałbyś wcześniej, z pierwszej ręki gdyby mama była pod opieką HD. Podkreślam to: lekarze z hospicjum świetnie znają się na leczeniu bólu i lepiej doradzą Ci co będzie potencjalnie najlepszym rozwiązaniem dla Twojej mamy na danym etapie. Co mniej uszkodzi, co oszczędzi niekorzystnych następstw. Pamiętaj, że to nie oznacza nic ponadto, że mama będzie miała dobrą opiekę a gdyby jej stan się pogorszył to Ty będziesz miał ogromne wsparcie, którego uwierz mi, nikt lepiej niż HD nie zapewni. To co piszę nie oznacza, że sugeruję Ci, że z mamą jest bardzo źle: ja tego nie wiem. Wyniki nie są dobre. Ale to Ty też wiesz. Hospicjum to nie jest kapitulacja: chodzicie do lekarza, badacie się, walczycie. Ale macie dodatkowych sprzymierzeńców w tej walce. Tak to działa na tym etapie. A czas oczekiwania bywa długi, nawet kilka miesięcy. Chętnie odpowiem na wszystkie pytania związane z opieką HD nad pacjentem. Moja mama jest teraz w poradni: jak się pogorszy będzie bez kolejki pod opieką HD. Ale mam stały kontakt z lekarzem i to o co Ty pytasz na forum ja mogę załatwić jednym telefonem: bez czekania aż ktoś odpisze, bez stresu. Myślę, że też jest Ci potrzebna taka pomoc.

Twoje zaangażowanie jest heroicznym dowodem Twojej nieskończonej miłości do mamy. Ale może warto byłoby ją gdzieś zabrać na kilka dni aby wypoczęła i miała czas na niemyślenie? Lekarze, badania, szpitale są potrzebne ale może ona chciałaby też pomiędzy tą walką zapomnieć o chorobie. Zrobiliście super krok w celu poprawy jej komfortu (modyfikacja leczenia bólu). Robisz wszystko. Jesteś wojownikiem. Ale wojownik też musi odpoczywać. Musisz zebrać siły i mama też musi.

Trzymam za Was bardzo mocno kciuki,L.

[ Dodano: 2019-11-16, 21:30 ]
Tomuś!
A tak poza tym: już rok temu w 11.2018 na PET Wam wyszło, że zmiana może być guzem w rozpadzie. I było to wpisane jako pierwsze podejrzenie, torbiel jako drugie - do weryfikacji. Z moich doświadczeń mogę Ci tylko powiedzieć, że możesz jeszcze ewentualnie wydobyć płytkę z 27.02.2019 gdzie u mamy była "całkowita regresja guza". Daj to komuś (lekarz radiolog) do ponownej oceny, spoza ośrodka w którym było robione to badanie. Moja mama też już dwa razy była "zdrowa" na papierze (w tym raz wiele lat temu w CT nie uwidoczniono zmiany, która tam była - jest to niestety możliwe, bo ocenia ludzkie oko). Papier wszystko zniesie, tylko że w takiej sytuacji to nie jest to rzetelny wynik a papier toaletowy z wiadomym zastosowaniem.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-11-13, 12:28   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

musicie uważać z NLPZ i jeśli mama ma problemy jakie opisujesz, to może powinniście udać się do poradni leczenia bólu? Może udałoby się u Twojej mamy zastosować leczenie "omijające" przewód pokarmowy. Tramal jest też w kroplach - może mama lepiej tolerowałaby takie leczenie (kapsułka na początku rozpada się miejscowo, co zwłaszcza na pusty żołądek jest szkodliwe). Nie mówiąc już o tym, że jest też Tramal w czopkach. Jeśli ma w takim stanie śluzówkę żołądka, to uważam, że warto porozmawiać z mamą i przede wszystkim z lekarzem i omówić dostępne strategie leczenia bólu aby najmniej szkodziły. Mama ma też port - może jest coś co można podać tą drogą?

Możesz spróbować też "domowych" ale sprawdzonych sposobów:
-jedzenie gotowanych produktów bez ostrych przypraw,
-unikanie produktów, które mogą nasilać reflux (np: czekolada, kawa, niektóre owoce itd),
-picie siemienia lnianego (tylko nie mielonego: zalewasz ziarenka, odcedzasz i dajesz mamie to do picia, małymi porcjami),
-odpoczywanie, spanie na lewym boku,
-nie kładzenie się za szybko po posiłku
-picie płynów małymi porcjami, niekoniecznie tylko wody: lekki kisiel, siemie lniane
-kontrola sposobu jedzenia - jeśli mama połyka powietrze to niech je zawsze "odbija" w trakcie i po jedzeniu - o ile to nie nasili problemu
-unikanie schylania się, dźwigania - generalnie kompresji na żołądek (brzuch-tłocznia brzuszna)
-regulacja wypróżnień (przy lekach które zażywa, może mieć z tym problem - zapytaj ją o to, nawet siemię lniane pomoże odrobinę ale najczęściej trzeba stosować dodatkowo leki pobudzające perystaltykę)
-unikanie potraw wzdymających (gaz w jelitach, trudności w wypróżnianiu nasilają reflux, nawet stosowanie lactulozy powoduje zwiększenie gazów w jelitach - trzeba brać espumisan max, albo zmienić lek o ile stosujecie lactulozę)
-nie jeść przed snem, jeść w małych podzielonych porcjach,
-można spróbować zagęszczać pokarmy płynne np: Nutilis, Nutriton - może pomóc to "trzymać" treść pokarmową w żołądku.

Twoja mama ma przede wszystkim przepuklinę rozworu przełykowego przepony - trudno walczy się w takiej syt. z refluxem:(

Pozdrawiam serdecznie,L.

[ Dodano: 2019-11-13, 12:29 ]
A tak poza tym to Transtec ma różną ilość substancji czynnej - może trzeba zwiększyć ilość leku w plastrze?

[ Dodano: 2019-11-13, 12:34 ]
ps: upewnij się też, że mama nie chodzi w ciasnych spodniach, spódnicach, rajstopach - ucisk w okolicy brzucha jest niewskazany.
  Temat: Rak jajnika - podejrzenie
Litania

Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 3196

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-06-12, 10:02   Temat: Rak jajnika - podejrzenie
Sylwcia,

ja też miałam za każdym razem inny poziom Ca-125 (po wycięciu zmiana okazała się łagodna). Z tego co wiem i u mnie też mogło tak być, to im bliżej po miesiączce robisz to badanie tym wyższy może być wynik. Także przeanalizuj kiedy robiłaś badania. Ja w 11 dniu cyklu miałam sporo wyższe niż w 16 dniu cyklu.
Nie zmienia to faktu, że tak jak pisali poprzednicy i sama wiesz najlepiej: trzeba wyciąć i poczekać na wyniki.
Trzymam bardzo mocno kciuki,
L.
  Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Litania

Odpowiedzi: 236
Wyświetleń: 77284

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-05-27, 15:47   Temat: Przerzut do węzła chłonnego nadobojczykowego
Tomuś,

chciał nie chciał zaczęłam się sama interesować bardziej onkologią. Z tymi dodatkowymi cyklami chemii mimo regresji to jest też tak aby wcelować w odpowiedni moment wzrostu komórki nowotworowej. Na pewnych etapach chemia działa na ich wzrost i podział a na pewnych nie. Lepiej wybić co się da. Jeśli lekarze chcą podać chemię, to znaczy, że raczej nie mają wątpliwości.
Przetoczenie na pewno sprawi, że Twoja mama poczuje się lepiej (prawie od razu) niż miałaby czekać aż krew sama jej 'odbije'. Toczenie krwi ma potencjalne skutki uboczne ale w tej sytuacji nie myślała bym o nich.

Pozdrawiam serdecznie,L.
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-05-09, 21:07   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Tessa, przyjmij wyrazy współczucia, zrobiłaś wszystko co tylko można było zrobić.
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-04-16, 19:39   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
tessa,

musisz liczyć się z najgorszym. Albo jedziecie do szpitala albo zostajecie w domu. Nie wiem czy w szpitalu pomogą Mamie. Może zrobią operację ze wskazań życiowych - która może zakończyć się źle. Albo nie zrobią ze względu na stan chorej. Ciemny mocz jest rzeczywiście niepokojący. Niedrożność jeszcze bardziej:(

Jeśli chcecie mieć pewność, że zrobiliście wszystko, to szpital. Jeśli chcecie mieć pewność, że nie przedłużyliście cierpienia i byliście razem, w domu, tam gdzie Mama czuje się bezpiecznie, bez kłucia i stresu to zostańcie w domu. Zapytaj Mamę czy chce jechać do szpitala. Jeśli nie, to zostańcie.

Ściskam bardzo mocno. Dużo siły, tessa.

Ps: Lekarza musi zastępować inny lekarz w HD. Możesz zapytać nawet pielęgniarkę - powinna wiedzieć i znać numer.

[ Dodano: 2019-04-16, 19:45 ]
Szkoda, że lekarz z HD przed urlopem nie zlecił badań. Byłoby wiadomo co się dzieje. Zawsze można poszukać w internecie - u mnie w Łodzi są punkty pobrań całodobowe - są osoby które w nich pracują i jadą do pacjenta pobrać badania, po kilku godzinach masz wyniki w internecie. Wszystko prywatnie, ale zawsze to jakaś opcja.
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-04-10, 21:32   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Hm.

Z wodobrzuszem, nasz lekarz z HD to bada tak: rozkłada rozłożoną dłoń na brzuchu i opukuje drugą ręką palce na tej ręce która leży na brzuchu tj palcem stuka w palec. Jak jest pusty odgłos to gazy a jak tępy to płyn. Później na boku i też opukiwanie od góry i od dołu. Ja też tak sprawdzam. Ale moja mama nie ma stomii, więc nie wiem jak to do końca w takiej sytuacji. Przy wodobrzuszu powiększa się brzuch, robi się napięty, zaczyna być widać na nim żyły. I niestety przy podawaniu kroplówek może ten płyn też powiększać wodobrzusze.

U nas lekarz POZ nie rozpoznał u mamy wodobrzusza w styczniu 2018 a już było dość duże. Ale lekarz z HD powinien rozpoznać, bo pewnie ma czasami takie przypadki. Zapytaj wprost czy to nie jest wodobrzusze.

Pozdrawiam,L

[ Dodano: 2019-04-10, 21:37 ]
A...poza tym jak wodobrzusze się powiększa, to brzuch nawet w pozycji leżącej się nie rozlewa na boki, może zrobić się przepuklina pępkowa. No i kończyny dolne robią się blade i chłodne i zaczynają się robić obrzęki (ucisk płynu na naczynia i węzły chłonne).

[ Dodano: 2019-04-10, 21:57 ]
I jeszcze jedno. Ciężej się oddycha, zmniejsza się tolerancja wysiłku (płyn wypełnia jamę otrzewną ale ciśnienie działa też pośrednio na płuca od dołu zwiększa się ucisk. Może też pojawić się problem z kontrolą moczu (i kału ale akurat tu jest stomia), zwłaszcza podczas wstawania, bo płyn dociąża pęcherz moczowy.

Zapytaj też teściową, czy jelito (tzw. 'lufka' - miejsce którym wydostaje się kał do worka stomijnego) nie zmienia kształtu - przy wodobrzuszu myślę, że ciśnienie mogłoby spowodować że więcej jelita się wysunie, albo bardziej się uwypukli.
Jeśli to wodobrzusze, to należałoby odbarczyć (układa się chorego na boku i spuszcza płyn poprzez nakłucie). Raczej w tym celu wysyłają na o. wewnętrzny. Mój lekarz z HD zapowiedział, że nie robi tego na co dzień i wolałby wysłać tam gdzie to robią, jakby moja mama była kiedyś w takiej sytuacji, co niestety może się zdarzyć.

Wodobrzusze można rozpoznać nawet w USG.
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-04-08, 21:56   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
tessa,

w wynikach ostatnich badań, które wkleiłaś jest o umiarkowanej ilości wolnego płynu w j. brzusznej. Może to niedrożność a może wodobrzusze? Zawsze możecie prosić o skierowanie do szpitala albo jechać na SOR. Jeśli wodobrzusze - zrobiliby paracentezę, ale ze względu na duże dolegliwości bólowe to może być niestety niedrożność. Jest ryzyko, że nie podejmą się operacji ale z drugiej strony niedrożność układu pokarmowego jest groźna. Może zoperowaliby ze względów życiowych. A teściowa oddaje gazy i stolec? Porozmawiaj szczerze z lekarzem z HD - jak jest potrzeba to zadzwoń. Może on pomoże Wam podjąć decyzję.

Przykro mi słyszeć jak bardzo cierpi Twoja teściowa. Życzę dużo siły.
L.
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-04-02, 11:42   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
tessa,

moja mama czasami wymiotowała właśnie po nutridrinku. Może spróbujcie na kilka dni odstawić? No i myślę, że z racji na słabsze działanie nerek u teściowej może duże ilości białka nie do końca są wskazane - trzeba byłoby obserwować parametry "nerkowe". Zbyt duża ilość białka w diecie nie zawsze im służy.
Z rozwiązań doraźnych polecam:
-zamienić nutridrink 125ml na 200ml (są większe ale smaczniejsze)
-nie zawsze żołądek dobrze toleruje schłodzone
-są serie z niską zawartością białka np: juicy style i ich smak jest lepszy
-można popróbować z podobnym preparatem innej firmy np: nutricomp, resource
-jak moja mama nie tolerowała smaku nutridrinka i nie chciała już go pić, to kupiłam novasorce gi advance o smaku neutralnym - niby ni należy tego mieszać z niczym ale jak dolałam jej do zupy/kaszy manny/koktajlu owocowego czy czegokolwiek co wtedy jadła to nawet nie zauważyła (to jest dosyć drogie i w baniaczku o większej objętości ale się sprawdziło na 'nutridrinkowy' kryzys bo można też podawać przez zgłębnik)
-są preparaty białkowe (np: resorce instant protein) lub zwiększające kaloryczność (fantomalt) w proszku do rozrobienia i dodania do potrawy - nie mają witamin ale poprawiają kaloryczność i nadają się do dodania do diety półpłynnej.

Pozdrawiam,L.

[ Dodano: 2019-04-02, 11:45 ]
ps: my nigdy przez zgłębnik (sondę) nie podawaliśmy jedzenie ale kształt novasource gi advance jest dostosowany do podania w ten sposób)
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-03-20, 21:22   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
tessa,

i bardzo dobrze - trzeba skonsultować aby była pewność. Poza tym trzeba zawsze mieć nadzieję, że będzie dobrze. Może ktoś podjąłby się zoperowania tam gdzie guz powoduje problem z drożnością jelit? Ale nawet jeśli niedrożność miałaby się pojawić, to wydaje mi się, że jest szansa, że ją zoperują ze wskazań życiowych. Natomiast bez cytoredukcji.

Natomiast ja znam b. złą historię koleżanki (lekarki). Jej mama też miała rozsianego raka jajnika i uparli się, że chcą to jeszcze operować - rana nie zagoiła się, jej mama umierała na korytarzu szpitalnym. W końcu wypisali ją na własne żądanie. Zmarła w domu.

Nie wiem, czy jest sens się upierać przy operacji - może chirurg podejmie trafną decyzję. Myślę, że Twoja teściowa bardzo potrzebuje tej konsultacji. Może da jej wybór. Trzeba walczyć do końca. Z drugiej strony grozi jej niedrożność jelit, więc absolutnie rozumiem waszą motywację.

Powodzenia, trzymam kciuki, że wizyta przebiegnie owocnie.
Litania
  Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
Litania

Odpowiedzi: 96
Wyświetleń: 24271

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-03-19, 19:39   Temat: Nowotwór piersi i przerzuty?
tessa,

marzena66 ma rację - pogotowie jak słyszy, że to pacjent onkologiczny i że jest to proces zaawansowany nie chcą przyjechać. Jak już się popłakałam przez telefon, to Pan powiedział, że wyśle karetkę. Oczywiście bez lekarza przyjechała. To jest straszne uczucie jak dyspozytor pyta Cię, czy na pewno chcesz aby przyjechało pogotowie i czy chcesz przedłużać cierpienie chorego próbą ratowania go. Byłam zaskoczona - pierwszy raz w życiu wzywałam pogotowie do kogoś bliskiego a niestety okazało się prawdą to co wszyscy tu piszą - nie chcą przyjechać:(

Ja też się bałam reakcji mamy, ale przyjęła to spokojnie. Poza tym to nie jest tak, że nie można leczyć. Jeśli teściowa nie będzie leczona radykalnie (operacja), to w jej stadium myślę, że nawet gdyby miała dostać jeszcze chemię, to pewnie HD mogłoby Was objąć opieką. Jeśli okazałoby się, że jest to możliwe (trzeba byłoby zapytać w HD), to może rozmowa z teściową, że była by bezpieczna będąc pod opieką lekarza i że Ty też czułabyś się bezpiecznie wiedząc, że lekarz przyjedzie jakbyście potrzebowały pomocy może poprawiłoby Wasze samopoczucie.

Pozdrawiam,L.
 
Strona 1 z 2
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group