Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
okropna niepewnosc
Autor Wiadomość
migaweczka 


Dołączyła: 21 Sty 2016
Posty: 30

 #1  Wysłany: 2016-01-21, 07:55  okropna niepewnosc


Witam wszystkich . prosze o interpretacje wynikow rtg pluc mojego Taty....

Kopuly przepony wolne.Pluca rozedmowe.Zmiany niedodmowe w placie gornym pluca prawego i poszerzeniem cienia wneki prawej- do dalszej diagnostyki. Serce w normie..

Tata- nalogowy palacz, ostatnio wystapilo krwioplucie , nieduze wprawdzie ale jednak, od 6 lat leczony insulina..to narazie tyle, prosze o pomoc bo ta niepewnosc mnie wykonczy.. :-(

[ Dodano: 2016-01-21, 08:56 ]
:-( nikt mi nic nie napisze?.... zapomnialam dodac ze jutro Tata ma badanie TK... :-(
 
Olaja 



Dołączyła: 14 Lis 2015
Posty: 120
Pomogła: 7 razy

 #2  Wysłany: 2016-01-21, 09:11  


migaweczka, spokojnie :)
Od załozenia wątku przez Ciebie minęło dopiero trochę ponad godzinę. Na pewno ktoś kompetentny Ci pomoże i zinterpretuje opis rtg. Trzeba cierpliwie poczekać, choć zdaję sobie sprawę, że jest to trudne.

Witaj na forum!
_________________
Mamo, tęsknię...
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #3  Wysłany: 2016-01-21, 09:50  


migaweczka,
Na razie wiadomo o zmianach wskazujących być może na Pochp. Czym jest poszerzenie cienia wnęki nie wiemy, bez tk nie da się tego zinterpretować jednoznacznie.
Będziemy czekać na kolejne wyniki, pozdrawiam.
 
Bonaj 


Dołączył: 10 Kwi 2014
Posty: 461
Pomógł: 53 razy

 #4  Wysłany: 2016-01-21, 10:23  


Trzeba poczekać na wynik TK.
Na razie na spokojnie - bez paniki.

Osobiście spotkałem wielu pacjentów z krwiopluciem gdzie okazywało się, że to do wylecznia, a nie rak.

Wiadomo, że do głowy zawsze przychodzą najczarniejsze scenariusze i ta niepewność jest męcząca.

Jak będzie opis TK to wklej tutaj.
_________________
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. – (Aureliusz Augustyn z Hippony)
 
migaweczka 


Dołączyła: 21 Sty 2016
Posty: 30

 #5  Wysłany: 2016-01-21, 13:21  


dziekuje...macie racje...musze uzbroic sie w cierpliwosc... :-( poki co sliczne dzieki za odzew...pozdrawiam
 
migaweczka 


Dołączyła: 21 Sty 2016
Posty: 30

 #6  Wysłany: 2016-01-25, 12:15  


Witam wszystkich.. przepisalam wyniki TK klatki piersiowej mojego Taty..

W prawej wnece widoczna jest zmiana rozrostowo-wezlowa o wym. 43~44 mm.
Zmiana nacieka oskrzele glowne oraz oskrzela gornoplatowe z wtorna niedodma plata gornego- segm.2.
W segmencie 5 pluca prawego widoczne sa dwa gozki sr. 14 i 15 mm podejrzane o proces wtorny.
Zwloknienia i zgrubienia oplucnowe w szczycie pluca prawego.
Poza tym pluca bez istotnych zmian ogniskowych.

W srodpiersiu widoczne sa powiekszone wezly chlonne - podostrogowe 20 ~ 12 mm i niewielkie przytchawicze..Nadnercza pogrubiale bez wydzielajacych sie zmian ogniskowych.

Podpowiedzcie kochani co to moze oznaczac.... :-(

[ Dodano: 2016-01-25, 18:09 ]
Nikt nic nie podpowie?? :-(

[ Dodano: 2016-01-25, 18:15 ]
Przepraszam kochani ze Was tak zameczam, ale naprawde sie martwie stanem zdrowia Taty... :-(

[ Dodano: 2016-01-26, 06:39 ]
Bardzo to przykre, ze nikt mi nic nie odpisal...a tak liczylam na Wasze opinie i wsparcie...pozdrawiam :-( :uuu:
_________________
02.11.2007 zniknales mi z oczu ale z serca Nigdy...
Tatko - za szybko mnie opusciłes...15.03.2016
 
asia333 


Dołączyła: 17 Cze 2015
Posty: 185
Pomogła: 26 razy

 #7  Wysłany: 2016-01-26, 10:27  


migaweczka, nie jestem specjalistą więc nie pomogę. Na kiedy macie wyznaczoną wizytę u onkologa?
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 626
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 90 razy

 #8  Wysłany: 2016-01-26, 12:38  


Migaweczko,

Daj fachowca troche czasu.
Mnie rowniez roznosilo, wszystko chcialem na juz.
Sa zmiany ogniskowe, ale rozumiem ze konultowano badz skierowane Tate do specialistow.

Pobrany zostal material w celu badania?

Zycze dobrych wiesci od lekarzy
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4389
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1151 razy


 #9  Wysłany: 2016-01-26, 12:59  


migaweczka,
Zobrazowane w tk zmiany opisano jako rozrostowe i naciekające - z b.dużym prawdopodobieństwem oznaczają one guz płuca prawego z towarzyszącymi guzkami przerzutowymi w tym samym płucu oraz powiększonymi węzłami chłonnymi podostrogowymi.
Nie wiadomo jaki to rodzaj nowotworu, konieczne jest pobranie materiału do badań, bronchoskopia powinna się udać.
Na razie tyle mogę napisać, czekamy na dalsze badania i wyniki.
Pozdrawiam serdecznie.
 
migaweczka 


Dołączyła: 21 Sty 2016
Posty: 30

 #10  Wysłany: 2016-01-26, 20:42  


Witam. Dziekuje za tymczasowe odpowiedzi.. :) Zaden material nie zostal pobrany, wykonano tylko Tk klatki piersiowej. W piatek mamy wizyte u Pani doktor -specjalisty chorob pluc, ktora zlecila TK..I zapewne Ona powie co dalej...
Najgorsze jest to ,ze Ojciec nie chce sie leczyc...i wlasciwie tylko jak ja " hukne " na Niego to cos tam sie slucha...pytanie tylko jak dlugo starczy sily i mnie i Jemu..?...rozwazam czy nie przydalaby Mu sie pomoc jakiegos psychologa, czy cos w tym stylu....ehh ciezkie i trudne to wszystko.. :-(
_________________
02.11.2007 zniknales mi z oczu ale z serca Nigdy...
Tatko - za szybko mnie opusciłes...15.03.2016
 
cleo33 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 2484
Skąd: Śląskie
Pomogła: 379 razy

 #11  Wysłany: 2016-01-26, 22:06  


Czy tata miał wcześniej jakieś objawy? oprócz tego krwioplucia ?
W jakim wieku jest tato i czy długo pali ?
 
majkelek 
MODERATOR


Dołączył: 18 Lut 2012
Posty: 1701
Pomógł: 1119 razy


 #12  Wysłany: 2016-01-26, 22:58  


migaweczka, nie ma co zwlekać z decyzją o pobraniu materiału do badania. Czy to będzie bronchoskopia, czy biopsja, to decyzja lekarza. Należy to zrobić jak najszybciej to możliwe, bo tu z pewnością nie ma na co czekać.
Pozdrawiam serdecznie i przepraszam za spóźnioną odpowiedź.
 
migaweczka 


Dołączyła: 21 Sty 2016
Posty: 30

 #13  Wysłany: 2016-01-27, 11:34  


Cleo33 i Majkelek dziekuje bardzo za odpowiedz. Tata oprocz krwioplucia ma kaszel, wczesniej schudl i to sporo, jakies 20 kg, ale wiazalismy to ( i lekarz rodzinny ) z cukrzyca insulinozalezna, na ktora choruje Tata od okolo 6 lat. Czasem wystepowalo uczucie zmeczenia, sennosc i przewracanie sie , i te upadki tez wiazane byly z miazdzyca konczyn dolnych. I teraz tak mysle ze moze to jest zwiazane z tym guzem w plucu..moze przerzuty do mozgu??/ Niewiem, to tylko moje domysly...najgorsze przede mna bo dzisiaj Tata oswiadczyl ze do zadnego lekarza nie idzie i koniec..Ciezka batalia przede mna....ehh gorzej jak z dzieckiem.. :-( pozdrawiam kochani
_________________
02.11.2007 zniknales mi z oczu ale z serca Nigdy...
Tatko - za szybko mnie opusciłes...15.03.2016
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #14  Wysłany: 2016-01-27, 14:08  


Trzymaj się Migaweczko. Musisz być silna i bardzo cierpliwa także wobec Taty. Chorzy różnie reagują na wieść o nowotworze. W świadomości większej część ludzi diagnoza nowotworu równa się wyrok śmierci, dlatego albo zaprzeczają, albo nie chcą się leczyć, albo obwiniają kogo się da. Inni przyjmują to ze spokojem i poddają się lekarzom. Co człowiek, to inna historia. Myślę, że ten czas niechęci do leczenia u Taty minie. Kibicuje Ci i Twojemu Tacie.
_________________
Agnieszka
 
 
bogdusia 



Dołączyła: 08 Lis 2015
Posty: 484
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #15  Wysłany: 2016-01-27, 19:32  


Witaj , ja również niedawno dołączyłam do forum.
Pierwsze co miałam w reku to TK klatki piersiowej
i szumiące w uszach słowa lekarza z oddziału wewnetrznego: Wie pani nie mam dobrych wieści ... Masa guzowa w prawym płucu. Najprawdopodobniej nieoperowalna...
Doskonale rozumiem co czujesz. Niedowierzanie, strach, żal do losu - dlaczego akurat mnie to dotyka, przecież moja mama( w Twoim przypadku tata) na to nie zasłużyła. Co robić Ku**a, co robić.
Tu oczekiwanie na miejsce w szpitalu bo trzeba dalej diagnozować. Czekać nie cholercia nie będę czekać...
Pierwsza myśl internet i co DUM SPIRO SPERO- tu trafiłam i jestem wdzięczna za to opaczności ponieważ dzięki temu forum, poukładałam sobie raka. Dziękuję wszystkim tym , którzy zaglądają do mnie , radza, podtrzymują na duchu.
Migaweczko kochana pierwsze co przychodzi mi do glowy to to żebyś wzięła głęboki oddech. W obecnej sytuacji jedyne co można zrobić to szybko zdjagnozować przeciwnika, zeby móc działać dalej, bez diagnozy nie ma leczenia niestety, bo nikt w ciemno nie robi operacji czy nie podaje chemii.
majkelek napisał:nie ma co zwlekać z decyzją o pobraniu materiału do badania. Czy to będzie bronchoskopia, czy biopsja, to decyzja lekarza. Należy to zrobić jak najszybciej to możliwe, bo tu z pewnością nie ma na co czekać.
Posłuchaj Go bo to bardzo madry duszek tego forum.
Najwazniejsza jest szybka diagnostyka, potem zazwyczaj konsylium i odpowiednie leczenie w zalezności od rodzaju choroby. Na szczęscie jest kilka możliwości leczenia.
Ważne aby trafić do dobrego oddziału gdzie szybko diagnozują bo czas jest teraz bardzo ważny.
Piszesz ze tata nie chce sie leczyć, to smutne , może jednak znajdziesz jakiś sposób zeby go przekonać do leczenia.
Uwierz mi rak (jeśli w waszym przypadku o nim mowa) to nie zawsze wyrok.
Przekonasz się o tym jak będziesz jeździła z tatą na badania, wlewy chemii lub inną zalecona terapię. Napewno podczas ,,walki,, z chorobą staną na waszej drodze wspaniali ludzie, którzy dodadzą twemu tacie otuchy.
Z autopsji wiem ze niektórzy mężczyźni bardzo szybko się załamują a siła woli nadzieja i wiara w wyleczenie jest bardzo ważna. Nie wolno się załamać . Przed Toba trudne chwile musisz teraz zbierać siły, szykować oręż bo jeśli to nowotwór walka może być trudna.
Musisz też być wsparciem dla taty. (Uwierz mi wiem co znaczy śmiać się przez łzy, ukrywać pod uśmiechem na twarzy, rozrywający z niepokoju, żalu ból serca.) Mam nadzieję że w waszym przypadku nie będziesz musiała doznawać tych uczuć.
Jeśli chcesz pogadać podpytać zawsze możesz pisać na priv, nie jestem lekarzem co prawda ale 3 miesiące temu razem z moją mamcia wypowiedziałyśmy woję rakowi drobnokomórkowemu. I jeśli tylko będę potrafiła wesprę duchowo chociażby.
Teraz trzymam mocno kciuki za Was. Żeby piątkowa wizyta przebiegła owocnie. Żebyście wyszli od doktor ze skierowaniem na dalsza diagnostykę najlepiej na CITO !!!

:tull: :/pociesza:/
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group