Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Nowotwór piersi i przerzuty?
Autor Wiadomość
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #16  Wysłany: 2016-02-10, 16:34  


Za trzy godziny operacja.
ps. Chyba piszę tu sama ze sobą...

[ Komentarz dodany przez Moderatora: JustynaS1975: 2016-02-10, 17:33 ]
Czytamy - nie jesteś sama tutaj :tull:

_________________
Agnieszka
 
 
JustynaS1975 
Administrator



Dołączyła: 24 Cze 2011
Posty: 12614
Skąd: Warszawa
Pomogła: 2742 razy


 #17  Wysłany: 2016-02-11, 08:59  


Część postów przeniesiona do => tego wątku <=
_________________
Człowiek ma dwa życia. To drugie zaczyna się wtedy, gdy zrozumiesz, że życie jest tylko jedno.
Choroba moim nauczycielem, nie panem.
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #18  Wysłany: 2016-02-11, 17:53  


Teściowa już po operacji. Wycięli duży kawał jelita, oba jajniki, a poza tym mnóstwo guzów zostało. Kilka miesięcy życia- to usłyszeliśmy. Może ktoś z forumowiczów poradzi, jak się badać, żeby to cholerstwo wykryć. Mama była wręcz przewrażliwiona na punkcie ewentualnego raka jelita grubego- jej siostra i brat na to zmarli. Robiła markery nowotworowe, kolonoskopię (sześć lat temu udało się wykonać ją w całości- bez żadnych anomalii). Rok temu zgłosiła się do lekarza z odczuwalnym dyskomfortem brzucha. Najpierw dawano leki na tzw. wrażliwe jelito, potem próbowano robić kolonoskopię. Próbowano- bo lekarz przerwał z powodu wielkiego bólu. Może gdyby wtedy skierowano na tomografię, to byłoby teraz inaczej. Po kilku miesiącach dopiero ktoś wpadł na pomysł, żeby zrobić tomografię. A gdy ta wyszła źle, skierowano na PET. To jak się ustrzec przed tym rodzajem nowotworu? Robić co roku na własną rękę kolonoskopię i tomografię? Nie pojmuję tego systemu, jaki jest w Polsce.
_________________
Agnieszka
 
 
Agnesx 


Dołączyła: 28 Wrz 2015
Posty: 7
Skąd: Wielkopolska
Pomogła: 1 raz

 #19  Wysłany: 2016-02-11, 18:05  


Ja jestem obciążona genetycznie rakiem jelita grubego moja mama zmarła w wieku 39 lat i mojej mamy,mama też.Robilam badania genetyczne i co roku muszę robic kolonoskopię i marker jajnika, bo również w tym badaniu genetycznym wyszedł.Może gdyby teściowa robiła kolonoskopię co rok to by szybciej wykryli.pozdrawiam
_________________
Agnes
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #20  Wysłany: 2016-02-26, 13:56  


Pomyślałam sobie, że napiszę, co u nas słychać. Mama jest już w domu. Radzi sobie całkiem nieźle z tą stomią, dostaje zastrzyki przeciw zakrzepom. Ale od kilku dni znowu zaczyna ją boleć brzuch. Czy to możliwe, że kolejny guz tak szybko urósł, czy też to ból związany z naciekaniem przerzutu? Lekarze sami nie wiedzą. Aktualnie Mama bierze Tramal trzy razy dziennie, ale przestaje już jej pomagać:( We wtorek wybieramy się do onkologa, będzie już zapewne wynik histopatologiczny. Wątpię jednak, żeby zalecono jej chemię, skoro te guzy są niemal w całej jamie brzusznej.
_________________
Agnieszka
 
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #21  Wysłany: 2016-02-26, 19:43  


a jak na razie nie stwierdzono miejsca pierwotnego pochodzenia raka (albo nie doczytałam)?
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
andorka 


Dołączyła: 28 Paź 2015
Posty: 124
Pomogła: 2 razy

 #22  Wysłany: 2016-02-26, 20:18  


u nas niestety większość badań musisz robić na własną rękę, nie wiem dlaczego, może NFZ nie zwraca pieniędzy i dlatego lekarze niewiele zlecają
_________________
Dorota
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #23  Wysłany: 2016-02-26, 20:30  


Niestety nie stwierdzono. Lekarz operujący powiedział, że guzy wyglądały na przerzut, ale skąd to nie wiedzą. Mama miała trzy lata temu wykryty nowotwór piersi. Może histopatologia coś wyjaśni. Ale nie wiem, czy to cokolwiek pomoże. Chirurdzy powiedzieli, że jeśli znowu będzie niedrożność u Mamy, to nawet operować nie będą. Bezradność jest najgorsza. Z jednej strony Tata walczy z rakiem płuc, z drugiej Teściowa.
_________________
Agnieszka
 
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #24  Wysłany: 2016-02-26, 23:10  


trzeba poczekać na wynik, może lekarze postanowią podać jakąś chemię na spowolnienie procesu. jednak bez wyniku to takie szukanie na oślep, a niestety chemia musi być dobrana do nowotworu
Pamietaj, żeby teraz zadbać o komfort Teściowej. może warto już pomyśleć o hospicjum? są kolejki, a sytuacja zawsze może się pogorszyć, a ważne, żeby nie cierpiała
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #25  Wysłany: 2016-03-02, 14:33  


Jak wygląda u Was dostępność w aptekach Megalii?
_________________
Agnieszka
 
 
mufaso83 



Dołączyła: 09 Sty 2013
Posty: 722
Pomogła: 110 razy

 #26  Wysłany: 2016-03-02, 16:34  


co masz na myśli, czy jest dostępna czy wymagana jest recepta?
_________________
Omnia tempus habent
Mamcia 03.07.1955 - 14.12.2015
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #27  Wysłany: 2016-03-02, 17:54  


To, że jest na receptę, to wiem. Ale u nas (Białystok i okolice) nigdzie tego nie można dostać. Aptekarze mówią, że nawet w hurtowniach brakuje Megalii.
_________________
Agnieszka
 
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #28  Wysłany: 2016-03-03, 19:15  


Mamy już wyniki histopatologiczne. Proszę o interpretację.


20160303_191044.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1394 raz(y) 2,58 MB

_________________
Agnieszka
 
 
nana1 


Dołączyła: 17 Gru 2012
Posty: 92
Skąd: Białystok
Pomogła: 29 razy

 #29  Wysłany: 2016-03-03, 19:37  


Tessa, a próbowałaś w Aptece pod Lwem na Ogrodowej, po drugiej stronie ulicy, prawie naprzeciwko dawnego wejścia do Poradni Onkologicznej? Jest stosunkowo droga, ale to najlepiej zaopatrzona w leki onkologiczne apteka w Białymstoku. Do tej pory nie zdarzyło mi się, że nie mieli jakiegoś leku, podczas gdy w innych aptekach leku nie było, albo trzeba było czekać na jego sprowadzenie. Tam zawsze był i to od ręki.
_________________
nana1
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3369
Skąd: warszawa
Pomogła: 1788 razy

 #30  Wysłany: 2016-03-03, 21:45  


Rozsiany rak jajnika, chyba sama się tego doczytałaś. Teraz chemioterapia która w zależności od stanu chorej może przedłużyć życie nawet o parę lat. Co konkretnie chcesz wiedzieć?

A i jeszcze: rak piersi i rak jajnika prawie jednocześnie mimo że w późnym wieku mogą wskazywać na jakąś zmianę genetyczną. Jeżeli masz córkę to dobrze byłoby ją przebadać na zmiany w genach ale dopiero ok 20 roku życia.

[ Dodano: 2016-03-03, 21:49 ]
Jeżeli lekarze odmówią chemioterapii to upierajcie się przy hormonoterapii, zawsze trochę spowolni proces.
_________________
sprzątnięta
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group