Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: missy
2019-03-07, 15:40
Guzki na płucach
Autor Wiadomość
Jagoda49 


Dołączyła: 01 Mar 2019
Posty: 3

 #1  Wysłany: 2019-03-06, 16:13  Guzki na płucach


Dzień dobry, jestem na tym forum pierwszy raz.
Mąż 27 grudnia 2018 roku miał laryngektomię. Przed zabiegiem badanie TK płuc wykazało 3 guzki na płucach - jeden 11 mm i dwa mniejsze. Podejrzenie przerzutów. Nie było dalszych badań hist-pat czy innych. Po usunięciu krtani 14 lutego b.r. również TK wykazało ale jeden guzek 11 mm, czyli nie powiększył się a innych już nie było. Z tego powodu zlecono chemioterapię paliatywną. Mam pewne wątpliwości bo nigdzie nie stwierdzono, że to nowotwór tak jak było w postępowaniu z nowotworem na krtani. Pakiet badań przed chemią zrobiony i nie ma p/wskazań na to leczenie. Mąż obecnie jest w dość dobrym stanie, poza dużą utratą wagi. Było długie leczenie szpitalne z powodu przetoki w gardle, ziarniny. Miał cały czas żywienie dojelitowe /sonda w nosie/. Teraz już je normalnie tylko lekko miksuję.
Mamy czas do 26 marca, proszę o radę - czy jeszcze dodatkowo zasięgnąć konsultacji innego onkologa czy zgodzić się na chemię.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2546
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #2  Wysłany: 2019-03-06, 17:50  


Jagoda49 witaj na forum. Nie napisałaś wiele o chorobie męża, jaki był stan zaawansowana, choroby towarzyszące itp.
Guzki na płucach są małe - u zdrowego człowieka podlegają często tylko obserwacji ale w wypadku choroby nowotworowej zawsze jest podejrzenie przerzutów. W wypadku przerzutów odległych choroba automatycznie kwalifikuje sie do najwyższego stopnia zaawansowania. Dlatego proponowane ewentualne leczenie byłoby tylko leczeniem paliatywnym.
Takie małe guzki są trudne do diagnozowania biopsją bo trudno w nie trafić by pobrać próbki.

Jeżeli macie trochę czasu to wydaje mi się że warto zasięgnąć opinii drugiego lekarza.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #3  Wysłany: 2019-03-06, 22:37  


Jagoda49,

Wstaw prosze jakieś wyniki bo tylko możemy się domyślać, że sa to przerzuty raka, którego wcześniej miał maż, jakiego?, wynik histopatologiczny po usunięciu krtani, wynik obecny TK.

Jagoda49 napisał/a:
Z tego powodu zlecono chemioterapię paliatywną

Najprawdopodobniej wszystko wskazuje, że w płucach są przerzuty z raka krtanii a chemioterapia paliatywna ponieważ juz jest mowa o przerzutach odległych i wtedy jest już leczenie paliatywne.
Jagoda49 napisał/a:
Mam pewne wątpliwości bo nigdzie nie stwierdzono, że to nowotwór

Nowotwór to jest na pewno, nowy twór, czyli guzki, które być nie powinny, nowotwory, dzielimy na łagodne i złośliwe i Ty masz na myśli raka.
Cytat:
czy jeszcze dodatkowo zasięgnąć konsultacji innego onkologa czy zgodzić się na chemię.

Konsultacje można zawsze przeprowadzić dodatkową ale myślę, że to co napisałam wyżej, są to przerzuty raka, którego wcześniej mężowi stwierdzono więc chemia będzie zasadna.
Prosimy o wyniki i wtedy więcej da radę coś doradzić.

pozdrawiam
 
Jagoda49 


Dołączyła: 01 Mar 2019
Posty: 3

 #4  Wysłany: 2019-03-07, 11:34  


Dziękuję za zainteresowanie się naszymi wątpliwościami. Trudno pogodzić się z tą straszną chorobą, my z nią "żyjemy" od maja 2016 roku. Chrypka, lekki ból gardła i mąż zgłosił się do laryngologa. Nigdy w życiu nie palił papierosów...zdziwienie lekarzy, no jak to, gdzie pan żył, chyba nie w komunie, przecież wtedy wszyscy palili :) . Nie, mój mąż nie palił a w mojej rodzinie jeden syn popalał ale to już w dorosłym życiu i nie obok nas. Na początku usunięto strunę głosową z rakiem, potem wznowa na tym samym miejscu i radioterapia radykalna. Niestety po 1.5 roku znów wznowa. Usunięto całkowicie krtań 27 grudnia 2018.
Przed tą operacją zrobione zostało TK m.in. klatki piersiowej, ponieważ na RTG wyszło zbyt nieczytelne. Dołączam wyniki badań. Ostatnie TK klatki piersiowej było 7lutego i potem już decyzja dalszego leczenia płuc.

[ Dodano: 2019-03-07, 11:38 ]
Przepraszam, czytałam jak wstawiać załączniki ale chyba nie tak jak ja zrobiłam. Słabo jeszcze poruszam się na tym forum.









[ Komentarz dodany przez Moderatora: marzena66: 2019-03-11, 20:21 ]
Wszystko zrobiłaś dobrze, załączniki wstawione prawidłowo.



20190307_102741.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 471 raz(y) 223,85 KB

20190307_100712.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 353 raz(y) 193,78 KB

20190307_102948.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 361 raz(y) 107,46 KB

20190307_102723.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 377 raz(y) 115,33 KB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4560
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1187 razy


 #5  Wysłany: 2019-03-07, 16:19  


Jagoda49,
Czy macie opinię torakochirurga, że biopsja tego guzka w prawym płucu jest niemożliwa do wykonania? I czy ta chemioterapia na pewno ma być paliatywna? Czy jako leczenie uzupełniające ( bo powtórna rth już raczej nie wchodzi w grę)?
Zaawansowanie choroby w raporcie patomorfologicznym określono jako T3N0 - usunięte węzły chłonne były czyste, bez komórek nowotworowych. W tej sytuacji przerzut odległy (w przypadku raka głośni - bo to było chyba ognisko pierwotne ?) w płucu nie jest taki oczywisty. Czy wcześniej, przed rth radykalną Mąż nie miał robionej tk albo PET? Co wtedy było/nie było w płucach?

Decyzja o leczeniu paliatywnym w przypadku pojedynczej, małej i niejednoznacznej ( w opinii radiologa) zmiany nie jest chyba całkiem jasna.
Wiele mogłoby wyjaśnić badanie PET - jeżeli guzek w płucu byłby zdecydowanie aktywny metabolicznie ( „świeciłby”) to faktycznie można rozważyć chemię. Niemniej na razie jest zmiana w płucu, która nie powiększa się od grudnia. Sądzę, że warto porozmawiać z lekarzem o doprecyzowaniu sprawy z płucem, z chemią paliatywną nie trzeba się spieszyć w sytuacji gdy aktualnie choroba ( przerzut) nie daje objawów.
 
Jagoda49 


Dołączyła: 01 Mar 2019
Posty: 3

 #6  Wysłany: 2019-03-07, 20:03  


Witam, opinii torakochirurga nie mamy. Przed radioterapią radykalną nie było robione nawet zdjęcie RTG ani TK klatki piersiowej tylko szyja była badana. Zdjęcie płuc było robione w maju 2016 r przed zabiegiem usunięcia struny głosowej - płuca były czyste. TK płuc było robione 18 grudnia 2018 tuż przed usunięciem krtani - pierwsze badanie stwierdzające zmiany w płucach (guzki) i ostatnie TK z 7 lutego i wynik 1 guzek. Badanie PET było w planie u chirurgów na otolaryngologii ale widocznie zaniechali z powodów, jak mąż "podsłuchał" kto to zrobi, chirurgia czy laryngologia? Na tym etapie sprawa zakończona została. Obecnie prowadząca p.onkolog stwierdziła, że nie ma czasu na badanie PET-em, musimy przyśpieszyć leczenie.
Dlaczego chemioterapia paliatywna też nie wiem, może ze względu na częste wznowy raka krtani. Mamy wizytę z konsultacją 18 marca. Postaram się dopytać o niektóre sprawy.
Od początku choroby męża wszyscy lekarze nas pocieszali, będzie dobrze bo to początkowe stadium, wcześnie wykryta choroba daje szanse całkowitego wyleczenia. Po usunięciu struny lekarz operujący powiedział - w 95% będzie mąż zdrowy. Tak, mąż znalazł się w tych 5%, tracę wiarę pomalutku....
Dziękuję i pięknie pozdrawiam.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4560
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1187 razy


 #7  Wysłany: 2019-03-07, 20:37  


Jeżeli masz obie płytki z tk ( grudzień i luty) to zawsze można udać się z nimi na niezależną konsultację u innego radiologa - warto mieć opinię drugiego specjalisty jak on to widzi. Czy guzek jest jednoznaczny czy może jednak wymaga innych metod diagnostycznych.

Jest jeszcze inna sprawa:
Cytat:

U chorych na raka krtani, ze względu na wspólne czynniki przyczynowe, istnieje szcze- gólnie wysokie ryzyko zachorowania na drugi nowotwór niezależny układu oddechowego (najczęściej rak płuca), co należy uwzględniać w trakcie badań kontrolnych po leczeniu.

http://onkologia.zaleceni...yi_20140807.pdf str.20
Co prawda te wspólne czynniki przyczynowe - np. nikotynizm - u Męża nie wystąpiły, ale na pewno czujność onkologiczna musi być zachowana.
Czy rth radykalna objęła także węzły chłonne szyjne?
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group