Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Co to może być?
Autor Wiadomość
Mrakad 



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 322
Skąd: Warszawa
Pomógł: 28 razy

 #1  Wysłany: 2016-09-21, 21:31  Co to może być?


Moja mama, lat 92, trafiła do szpitala z bardzo silnymi bólami brzucha. Po trzech tygodniach została wypisana bez znalezienia przyczyn (bóle ustąpiły). Wraz z wypisem dostała skierowanie na bronchoskopię. Podejrzenia wzbudziły wyniki TK:

Badanie TK dwufazowe klatki piersiowej.
Dane na skierowaniu: ocena pod kątem zmian pogruźliczych i kropidlakowej grzybicy.
W szczycie płuca lewego nieregularna masa tkankowa 19mm x 29mm z cechami kawitacji - najpewniej jama pogruźlicza do dalszego różnicowania z guzem z rozpadem w korelacji z obrazem klinicznym.
W szczycie płuca prawego zmiany włóknisto-bliznowate. W segm. 3 PP 7mm niespecyficzny guzek.
Poza tym pojedyncze drobne podopłucnowe guzki i zrosty, obustronne.
Powiększone węzły chłonne podostrogowe oraz obu wnęk P>L, (do 11mm w osi krótkiej).

Mama nigdy nie chorowała na gruźlicę. Całe życie pali papierosy. Jest w miarę sprawna i samodzielna.
Czego mogę się spodziewać po bronchoskopii? (ma być wykonana 3 października). Czy rak jest najbardziej naturalnym wyjaśnieniem?

Mrakad
_________________
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #2  Wysłany: 2016-09-22, 06:36  


Mrakad napisał/a:
W szczycie płuca lewego nieregularna masa tkankowa 19mm x 29mm z cechami kawitacji - najpewniej jama pogruźlicza do dalszego różnicowania z guzem z rozpadem


Mrakad napisał/a:
Powiększone węzły chłonne podostrogowe oraz obu wnęk


To na pewno budzi jakieś podejrzenie ale radiolog sam nie był do końca pewny czy to zmiana pogruźlicza czy guz z rozpadem oraz powiększone węzły chłonne, z opisu nie wiadomo czy zapalne, odczynowe czy chorobowe.
Mrakad napisał/a:
Całe życie pali papierosy
to oczywiście też jest powód, że trzeba zmiany w płucach przebadać.
Mrakad napisał/a:
Czego mogę się spodziewać po bronchoskopii? (

Jak się uda bronchoskopia to informacji co mamie dolega. Badanie do przeżycia, poczytaj sobie w googlach jak badanie wygląda będziesz miała jakiś obraz.

Na pewno obraz wymaga dalszej diagnostyki ale jednoznacznie odpowie dopiero wynik bronchoskopii.

pozdrawiam i witam na forum.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2517
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #3  Wysłany: 2016-09-22, 08:32  


Mrakad napisał/a:
Czego mogę się spodziewać po bronchoskopii?


Jeżeli trafią w zmianę i pobiorą odpowiednie komórki to napewno diagnozy. Przynajmniej bedziecie wiedzieli z czym macie do czynienia. U mojego taty (87 lat) zrezygnowano z bronchoskopi i biopsji ze wzgledu na podeszły wiek. Operacji i tak by nie było z tych samych przyczyn. Wykluczono tylko gruźlicę.
A guzek do obserwacji co 3 miesiące. Narazie nie zmienia się.

Pozdrawiam serdecznie i życzę pozytywnych wyników.
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
riin 


Dołączyła: 29 Sty 2014
Posty: 73
Pomogła: 6 razy

 #4  Wysłany: 2016-09-23, 09:59  


Ja tylko wtrącę, że gdy jeździłam z mamą od lekarza do lekarza , dowiedzialam się, że można przejśc gruźlicę bezobjawowo.
 
Mrakad 



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 322
Skąd: Warszawa
Pomógł: 28 razy

 #5  Wysłany: 2016-10-03, 22:43  


Dziękuję za wasze uwagi. Nie byłem świadom, że gruźlica i rak mogą dawać bardzo podobne wyniki badań obrazowych. Mama została dzisiaj przyjęta do szpitala (Płocka w Warszawie). Po pierwszym oglądzie papierów i wywiadzie lekarz prowadzący powiedział, że będzie robił badania nieinwazyjne i na razie skupi się na eliminacji infekcji. Sugerował jednakże, że z racji niezłej formy jak na wiek nie będzie chciał jej psuć. Przyjąłem to jako zapowiedź bacznej obserwacji i być może pominięcie bronchoskopii. Nie mam wyczucia na ile specjalne i indywidualne musi być diagnozowanie i leczenie pacjentów w podeszłym wieku. Mama nie ma poważnych schorzeń współistniejących. Ale procedur dla pacjentów 90+ chyba po prostu nie ma, za mała populacja w bazach danych. :-D

Pozdrawiam,
Mrakad
_________________
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein
 
torunianka 


Dołączyła: 31 Maj 2016
Posty: 42
Pomogła: 1 raz

 #6  Wysłany: 2016-10-04, 08:29  


<<Mama nie ma poważnych schorzeń współistniejących. >>

<<92 lata, całe zycie paliła papierosy...>>

Na tym forum zwykle pisze się wyrazy współczucia, ale tu chyba należą się słowa podziwu
dla tak wspaniałego, długiego życia..
Tylko pozazdroscić kondycji:)
_________________
torunianka
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2517
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #7  Wysłany: 2016-10-04, 10:53  


Mrakad napisał/a:
Ale procedur dla pacjentów 90+ chyba po prostu nie ma, za mała populacja w bazach danych. :-D

Tak jest jak piszesz. Też się z tym spotykam przy leczeniu taty - tzn. w zasadzie żadnym leczeniu tylko obserwacji guzka. Wydaje mi się że nawet jak nie ma chorób współistniejących to zawsze brany jest pod uwagę jednak wiek pacjenta ze względu na niestety już mniejsze niż u młodszych pacjentów możliwości regeneracyjne organizmu przy inwazyjnych metodach postepowania.

Cieszmy się że nasi bliscy dożyli takiego wieku i nadal pomimo choroby mają niezłą (narazie) kondycję.
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Mrakad 



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 322
Skąd: Warszawa
Pomógł: 28 razy

 #8  Wysłany: 2016-10-11, 23:08  


Ostatecznie sprawa wygląda tak:

Lekarze skończyli nieinwazyjne badania diagnostyczne nie osiągając wiarygodnej diagnozy. Pozostały ewentualnie do wykonania bronchoskopia i/lub biopsja. Z bronchoskopii sami zrezygnowali bo usytuowanie zmiany nie dawało szans na dotarcie do guza. Z biopsją czekają, przedstawili pacjentce i rodzinie wszelkie za i przeciw zastosowaniu tej techniki. Uwzględnili obecny ogólny stan pacjentki i opisali potencjalne powikłania i skutki uboczne. Korzyści to w praktyce głównie ustlenie stanu faktycznego. O leczeniu systemowym i tak nie ma już mowy. Być może teleradioterapia warta była by rozważenia ale to nie jest wcale takie pewne. Obecnie czuje się dobrze, w miarę sprawnie się porusza i nieźle kojarzy co się dzieje. Lekarze nam pozostawili decyzję o dalszym postępowaniu i starannie unikali jakichkolwiek sugestii mogących nam pomóc. Zdecydowała mama: jutro wraca do domu bez prowokowania losu. Rodzina ją popiera.

Mam jest już za stara i za słaba na leczenie. Brzmi to brutalnie ale takie są uroki podeszłego wieku w którym ponad 70 lat paliło się papierosy.

Mój opis niczego nie wyjaśnia w kwesti samej choroby ale uświadamia, że w podeszłym wieku można stnąć przed takim dylematem i nie mieć dobrych rozwiązań.

Mrakad.
_________________
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2517
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #9  Wysłany: 2016-10-12, 09:03  


Mrakad napisał/a:
że w podeszłym wieku można stnąć przed takim dylematem i nie mieć dobrych rozwiązań.

Najlepszym rozwiązaniem jest tu dbanie o komfort reszty życia chorego. Leczenie obciażające i tak już (ze względu na wiek) słabego organizmu może przynieść wiecej szkody niż pożytku.
Mój tato pojechał na urlop, guzek jest pod obserwacją (bez końcowej diagnozy jak i u Was). Kontrola i związany z nią stres co 3 miesiące.
Ja się oczywiście dręczę rozważaniami co i jak będzie a tato powiedział "chyba nie myślałaś że będę żył wiecznie". :?ale?: I co tu robić?
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group