DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 42
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Rak jamy brzusznej i miednicy - PROSZĘ O INFORMACJĘ
Ddorota

Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 11365

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-09-29, 08:45   Temat: Rak jamy brzusznej i miednicy - PROSZĘ O INFORMACJĘ
Witaj Marc3412,
z tym Avastinem nie jest tak łatwo... lekarz prowadzący musi wystawić wniosek o leczenie niestandartowe, następnie ten wniosek pozytywnie zaopiniowany przez konsultanta wojewódzkiego, później krajowego trafia do NFZ i tam jest rozpatrywany. Zdesperowane rodziny pacjentów próbują ten proces skracać czasowo i rzeczywiście przy dobrej woli obu stron czasami jest to do załatwienia nawet w ciągu kilku dni, o czym przeczytałam u kogoś na tym Forum. Przede wszystkim jednak to lekarz prowadzący musi uznać, że jest to najodpowiedniejsze leczenie dla Twojej Mamy. Jak każdy inny lek, tak i ten ma działanie uboczne, które może przynieść więcej złego niż korzyści. Z tego co wiem stosowanie Avastinu może prowadzić do krwotocznych powikłań.
powodzenia
dorota
  Temat: Rak jamy brzusznej i miednicy - PROSZĘ O INFORMACJĘ
Ddorota

Odpowiedzi: 18
Wyświetleń: 11365

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-09-28, 16:21   Temat: Rak jamy brzusznej i miednicy - PROSZĘ O INFORMACJĘ
Witaj Marc3412,
jeśli chodzi o dalsze leczenie Twojej Mamy to bardzo ważną rzeczą jest fakt, że jeśli teraz nie dostanie Avastinu, to później nie będzie miała na to szansy. Jest to taki typ leku, że przyznawany jest tylko w I i II linii leczenia. Twoja Mama jest już po pierwszym schemacie leczenia (Folfox 4) więc jeśli teraz nie będziecie o to walczyć, to później już tego nie będzie mogła dostać. Zakładając oczywiście, ze byłby to najkorzystniejszy lek dla Niej. Warto o tym wiedzieć wcześniej, my dowiedzieliśmy się już po II nieskutecznej zresztą linii leczenia Erbituxem. Być może i Avastin by nie zadziałał, ale tego już nie mieliśmy możliwości sprawdzić.
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo sił i cierpliwości
Dorota
  Temat: Rak jelita grubego, meta do wątroby
Ddorota

Odpowiedzi: 80
Wyświetleń: 19864

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-08-24, 20:47   Temat: Rak jelita grubego, meta do wątroby
Ado,
to, co napisała harpiatoja, chociaż brzmi okrutnie i przerażająco jest najprawdopodobniej niestety prawdą. Twój Tata wchodzi w najtrudniejszy czas przechodzenia... jest to straszne, ale pomimo tego co teraz czujesz spróbuj Tacie pomóc. tak jak pomagałaś dotychczas szukając różnych możliwości leczenia, teraz pomyśl o tym, że zrobiłaś już wszystko co możliwe w tej kwestii i przyszedł czas żebyś pomogła na kolejnym etapie ,,drogi" twojego Taty. Po prostu z Tata bądź i wyczuwaj o czym chce rozmawiać , jeśli jeszcze może... najwazniejsze to to, żeby nie czuł bólu... może poza środkami przeciwbólowymi zaproponuj tacie delikatny masaż stóp, jeśli się zgodzi daj z siebie wszystko, całą swoja miłość do Taty wyraź poprzez delikatne masowanie... może uda ci się w jakiś inny sposób ,,zrelaksowac" Tatę. mój Mąż po pierwszym takim masażu powiedział że czuje się jak w niebie... i teraz mam wciąż przed oczami jak leży z tak bardzo błogim uśmiechem na twarzy... az załuję ze nie pomyslałam o tym wcześniej... a tyle miesięcy cierpiał... pózniej to już tylko mówił: a teraz to stópki poproszę... :)
życze ci duzo siły, bo bedziesz tego potrzebowała, ale wierzę że kochając Tate znajdziesz swój sposób by mu pomóc przejść na drugi brzeg... jeśli to ta pora...
dorota
  Temat: Rak jelita grubego, meta do wątroby
Ddorota

Odpowiedzi: 80
Wyświetleń: 19864

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-08-20, 14:41   Temat: Rak jelita grubego, meta do wątroby
Witajcie Dziewczyny,
nie wiem czy to, co chcę napisać Wam pomoże, ale przynajmniej spróbuję...
12 sierpnia 2011 po półtora roku walki z rakiem odszedł mój kochany Mąż, miał tylko 52 lata, wczoraj Go pożegnaliśmy... miał to samo co Wasi Ojcowie, ale jeszcze kiedy czuł się w miarę dobrze, chociaż było to już po nieudanej próbie operacyjnego usunięcia przerzutów (bardzo zresztą licznych) na wątrobie, ustaliliśmy jedną ważna dla nas rzecz - mianowicie że nie chcemy ostatnich dni przeżywać szarpiąc się o każdy dzień, kolejny oddech... będąc z dala od domu... w szpitalnym łóżku, obcym środowisku... w kwietniu tego roku obiecałam Mu, że będę z Nim razem, do samego końca... u nas w domu...
Kiedy przyszedł ten trudny czas przechodzenia bardzo się bałam czy dam radę... ale dobry Bóg tak cudownie to sprawił, że były z nami nasze dzieci, syn z narzeczoną i córka i razem przez to przeszliśmy. to nie był łatwy czas, ale uwierzcie mi - ten czas był czasem pięknym - kiedy byliśmy wszyscy razem przez cały tydzień, masując, smarując, zmieniając plastry przeciwbólowe... trzymając za rękę... a kiedy otwierał oczy to mówiliśmy - śpij sobie spokojnie... jesteś w domu... śpij... jesteśmy z Tobą... jak się obudzisz to nie będzie cię już nic bolało, jak się obudzisz to znów będziemy razem... a On uspokojony zasypiał...oddychaliśmy razem z Nim powoli, żeby nie bał się coraz krótszego oddechu. Kiedy chciał usiąść, wyglądało to jak obsługa bolidu formuły 1, ja brałam za jedną rękę, syn za drugą, córka opuszczała nogi a narzeczona syna unosiła głowę na poduszce, żeby nie dotykać obolałych pleców rękoma... trwało to sekundę i już siedział. I kiedy wyciągnął rękę dając znać że chce się podnieść tak właśnie zrobiliśmy a On siadając odchylił głowę i to już był koniec Jego wędrówki ... odszedł w ramionach swoich najbliższych... tych, których tak bardzo kochał...
dlaczego o tym wszystkim tu piszę? może chcę pomóc sobie? przecież to wciąż tak boli... ale chcę też Wam powiedzieć żebyście nie bały się być ze swoimi najbliższymi w tym najtrudniejszym momencie. jest to czas kiedy Oni nas potrzebują i dla Nich musimy być silni i spokojni, żeby się nie bali i nie byli przerażeni tym, co dzieje się z Nimi dzieje...

sama nie wiem, może to zupełnie nie w tym miejscu powinno się o tym pisać...
życzę Wam Dziewczyny dużo siły, cierpliwości i miłości do waszych Najbliższych...
Dorota
  Temat: monika1901 - komentarze
Ddorota

Odpowiedzi: 262
Wyświetleń: 32932

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2011-08-04, 11:58   Temat: monika1901 - komentarze
gratulacje _littleflower_
  Temat: Rak jelita grubego z przerzutem do wątroby.
Ddorota

Odpowiedzi: 23
Wyświetleń: 10693

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-17, 17:48   Temat: Rak jelita grubego z przerzutem do wątroby.
witaj Majk12,
nie sprawdzaliśmy tego osobiście, ale z tego co wiem to w Warszawie na Barskiej robią to podobno dobrze...
pozdrawiam serdecznie
Dorota
  Temat: Guz przerzutowy do jelita grubego i nadnercza - pytania
Ddorota

Odpowiedzi: 68
Wyświetleń: 27769

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-14, 20:41   Temat: Guz przerzutowy do jelita grubego i nadnercza - pytania
Sebastianie, :/pociesza:/
są takie chwile że żadne słowo nie jest w stanie wyrazić uczuć...
Dorota
  Temat: Rak przełyku
Ddorota

Odpowiedzi: 174
Wyświetleń: 88783

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-14, 20:37   Temat: Rak przełyku
Witaj Asiu,
śledzę Twój wątek i z całego serca bardzo się cieszę że Twój Tata tak dobrze zareagował na leczenie. to cudownie... nie każdy ma tyle szczęścia...
z jedzeniem też pomalutku wyjdzie na prostą... z taką córką to wszystko się uda...
|buziaki|
Dorota
  Temat: wycinek z żołądka
Ddorota

Odpowiedzi: 332
Wyświetleń: 158710

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-14, 20:13   Temat: wycinek z żołądka
pozdrowienia dla wszystkich ,,odwiedzających" od Gabi,
wciąż jest w szpitalu, są niestety komplikacje pooperacyjne, dobrą wiadomością jet spadek CRP, niestety Gabi nie czuje się jeszcze najlepiej...
Dorota
  Temat: wycinek z żołądka
Ddorota

Odpowiedzi: 332
Wyświetleń: 158710

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-13, 16:53   Temat: wycinek z żołądka
wiadomość od Gabi
od soboty jest w szpitalu, miała robioną tomografię, lekarze podejrzewają ropień w jamie brzusznej. Mimo podawanego antybiotyku wciąż utrzymuje się temperatura i niestety Gabi czuje się kiepsko :-( .
Jak tylko poczuje się lepiej da nam znać... oby to było jak najszybciej...
Dorota
  Temat: wycinek z żołądka
Ddorota

Odpowiedzi: 332
Wyświetleń: 158710

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-09, 21:01   Temat: wycinek z żołądka
Gabusiu kochana,
myślami cały czas jestem z Tobą i nie tylko myslami :) i u nas nie jest najlepiej, jutro zaczynamy wracać do domu...
będę się modliła żeby jak najszybciej minął ten najgorszy Twój czas i żebyś jak najszybcej wróciła do sił i zdrowia ...
pozdrawiam serdecznie
Dorota
  Temat: Guz przerzutowy do jelita grubego i nadnercza - pytania
Ddorota

Odpowiedzi: 68
Wyświetleń: 27769

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-07-04, 14:37   Temat: Guz przerzutowy do jelita grubego i nadnercza - pytania
Sebastian,
tak bardzo mi przykro....

[ Dodano: 2011-07-04, 15:37 ]
wsolczuje Ci z calego serca...
  Temat: Pierwsza wizyta w Centrum onkologii w Warszawie
Ddorota

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 39508

PostDział: Centra Onkologii, szpitale, leczenie   Wysłany: 2011-06-30, 23:56   Temat: Pierwsza wizyta w Centrum onkologii w Warszawie
że moloch to fakt, niestety... ale i tak z czym by się nie szło to i tak ta pierwsza wizyta jest tzw pierwszorazową.
Jest kilka wejść do przychodni, ale jedna rejestracja więc po prostu o nią trzeba pytać, po dojściu na miejsce należy pobrać z automatu numerek, jest to chyba B i czekać na wyświetlenie się tegoż właśnie numeru. Ot, i cała filozofia... :-D
Jeśli chodzi o porę dnia, to nie ma to zbytniego znaczenia, bo tam po prostu trzeba się nastawić na wizytę całodniową :mrgreen: Trochę inaczej to wygląda (jeśli chodzi o czas i porę dnia ) w przypadku kolejnych wizyt, no ale wszystko w swoim czasie...
cierpliwości - tego będziesz tam potrzebowała oj dużo, dużo...
pozdrawiam serdecznie
  Temat: Leiomyosarcoma - jak wygląda chemia?
Ddorota

Odpowiedzi: 68
Wyświetleń: 31321

PostDział: Mięsaki, nowotwory układu kostnego   Wysłany: 2011-06-25, 19:01   Temat: Leiomyosarcoma - jak wygląda chemia?
witaj Violu,
napisałam Ci na priv, odezwij się
pozdrawiam :)
Dorota
  Temat: wycinek z żołądka
Ddorota

Odpowiedzi: 332
Wyświetleń: 158710

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2011-06-21, 16:47   Temat: wycinek z żołądka
Witaj Gabi,
to dobrze że nie musisz czekać dłużej, zwłaszcza że to przecież sezon urlopowy... ja też mogę Ci pomóc jeśli chodzi o przejazd na Wawelską (o której chcesz tu być?) , a może byłoby Ci wygodniej przyjechać w niedzielę wieczorem...
pozdrawiam cieplutko, trzymaj się, nie będziesz tu sama :)
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group