1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak szyjki macicy
Autor Wiadomość
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #1  Wysłany: 2012-12-03, 17:43  Rak szyjki macicy


Bardzo proszę o pomoc w interpretacji wypisu mojej Mamy.

Poniżej zamieszczam zdjęcia wypisu:





Pani Doktor powiedziała, że Mama jest zdrowa.
Prócz zaleceń z pierwszej strony wypisy nie powiedziała nic więcej - czy same powinnyśmy robić jakieś badania, np CA 125? Ponadto w opisie mowa o mięśniakach - a jeżeli to nie mięśniaki? Powinnyśmy to dalej badać?
Obustronnie w trzonach kości biodrowych drobne ogniska hypointensywne w obrazach T1W, słabo wzmacniające się po kontraście, bez cech ograniczenia dyfuzji ? - co to oznacza?

Bardzo proszę o doradzenie na co powinnyśmy zwrócić uwagę po otrzymaniu tego wypisu, jakie badania dodatkowe powinnyśmy robić, żeby czegoś nie przegapić i... czy faktycznie Mama jest zdrowa?

[ Dodano: 2012-12-03, 17:46 ]
wcale nie chciałam dodać zdjęć z danymi wrażliwymi - przez pomyłkę wkleiłam te przed edycją :(

[ Dodano: 2012-12-03, 17:52 ]
mogłabym prosić o usunięcie tych zdjęć lub wymazanie tego, co w opisie niepotrzebne?

dziękuję i przepraszam za kłopot

[ Komentarz dodany przez Moderatora: absenteeism: 2012-12-03, 19:02 ]
Zrobione.
My za to prosimy o dołączanie zdjęć w formie załączników do posta, nie linków do zewnętrznych serwerów hostujących typu fotosik etc. :)


[ Dodano: 2012-12-03, 19:08 ]
Bardzo dziękuję Absenteeism! _littleflower_ Oczywiście dostosuję się do prośby! :)


e731f296b72eb5ac.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 4458 raz(y) 186,28 KB

f95ff95ba5807511.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 4726 raz(y) 209,48 KB

 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #2  Wysłany: 2012-12-04, 08:22  


JoannaO napisał/a:
Pani Doktor powiedziała, że Mama jest zdrowa.
Prócz zaleceń z pierwszej strony wypisy nie powiedziała nic więcej - czy same powinnyśmy robić jakieś badania, np CA 125?

Leczenie jest zgodne ze standardem postępowania (Zalecenia PUO, str. 289):
Cytat:
Rak w stopniu zaawansowania IIb – radiochemioterapia
W ramach radiochemioterapii stosowana jest:
– teleterapia miednicy z chemioterapią jednoczasową opartą na cisplatynie + brachyterapia (dawka w punkcie A > 85 Gy).

Badania kontrolne powinny przebiegać następująco (j.w., str. 291):
Cytat:
Badania powinny być przeprowadzane co 3 miesiące w pierwszych 2 latach obserwacji, co 6 miesięcy do 5 lat, a następnie co rok.
Badanie kontrolne powinno bezwzględnie obejmować:
– badanie podmiotowe i przedmiotowe,
– pełne badanie ginekologiczne,
– badanie cytologiczne.

Oznaczanie markera CA125 nie jest zalecane z uwagi na jego niską przydatność diagnostyczną dla tego rodzaju nowotworu (raka szyjki macicy).

JoannaO napisał/a:
Ponadto w opisie mowa o mięśniakach - a jeżeli to nie mięśniaki? Powinnyśmy to dalej badać?

W przypadku mięśniaków, będących nowotworami łagodnymi, wystarczająca jest okresowa obserwacja,
o ile nie zachodzą wskazania (znaczna ich wielkość lub tempo wzrostu rozmiarów)
do podjęcia bardziej szczegółowej diagnostyki lub leczenia.

JoannaO napisał/a:
Obustronnie w trzonach kości biodrowych drobne ogniska hypointensywne w obrazach T1W, słabo wzmacniające się po kontraście, bez cech ograniczenia dyfuzji ? - co to oznacza?

Są to jakieś zmiany kostne. Być może zwyrodnieniowe.
Przypuszczam, że gdyby były niepokojące, Wasza lekarka zwróciła by na to uwagę.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #3  Wysłany: 2012-12-04, 09:32  


Bardzo dziękuję Panu za pomoc! |buziaki|
 
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #4  Wysłany: 2013-01-01, 17:10  


Mam jeszcze pytanie... Mamie ostatnio bardzo puchną nogi i często ma w nich takie uczucie zmęczenia, to skutek uboczny chemii, czy może objaw, który powinno się zbadać? Mamę trochę to martwi... mnie zresztą również.
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #5  Wysłany: 2013-01-01, 17:35  


Na pewno lepiej, by wypowiedział się na ten temat Wasz lekarz.

To może być skutek uboczny chemioterapii, może jakiś obrzęk limfatyczny (opuchlizna),
lecz trudno to jednoznacznie ocenić na podstawie opisu, dlatego powinien to zobaczyć lekarz.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #6  Wysłany: 2013-01-01, 17:57  


Bardzo dziękuję Panu za expresową odpowiedź! _littleflower_
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #7  Wysłany: 2013-01-07, 23:44  


Po konsultacji telefonicznej, nasza Pan dr zasugerowała mniejsze obciążanie nóg, masowanie nóg zimną i ciepłą wodą - jeżeli to nie pomoże, powinniśmy się skonsultować z chirurgiem naczyniowym. Póki co jest lepiej. Oby to "póki co" trwało jak najdłużej :-)
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #8  Wysłany: 2013-04-13, 21:13  


Mogłabym prosić o wyjaśnienie, dlaczego w przypadku mojej Mamy nie oznaczono stopnia złośliwości?
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #9  Wysłany: 2013-04-13, 22:08  


Nie tylko mogłabyś, ale nawet powinnaś.
Tyle tylko, że nie nas, a lekarza opisującego wynik badania histopatologicznego.

Mogę jedynie snuć domysły, że jeśli nie jest to zaniedbanie ze strony patomorfologa, o co nie chcę go podejrzewać,
to może wynikać np. z niedostatecznej ilości lub nieodpowiedniego stanu materiału pobranego do badań.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #10  Wysłany: 2013-04-13, 22:59  


Richelieu, ponownie bardzo dziękuję za błyskawiczną odpowiedź. Kolejną kontrolną wizytę mamy 24 kwietnia, dopytam o szczegóły.

Obawiam się jednak, że tak jak Pan zasugerowal, pobrany materiał okazał się być nieodpowiedni do określenia stopnia złoścliwości.

Z Mamą niby wszystko ok, nic niepokojącego na tę chwilę się nie dzieje, ale mam w sobie jakiś niepokój, że coś przeoczyłam, i tak wertuję te wszystkie tematy forum i wyniki badań Mamy, i czuję się coraz głupsza :(

Cieszymy się tym stanem, który jest, to oczywiste, ale jest to takie oczekiwanie, oczekiwanie na coś złego :(

Jeszcze raz bardzo dziękuję za szybką odpowiedź! :flower:
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #11  Wysłany: 2013-06-28, 20:25  


Dzień dobry, ponownie... Może Ktoś coś doradzi?


Mama 03.09.2013 roku miała zrobione pierwsze badanie TK (przed rozpoczęciem leczenia w IO w Gliwicach).

Opis badania:

Wykonano badanie TK jamy brzusznej i miednicy mniejszej techniką spiralną przed i w 3 fazach po podaniu kontrastu z wtórnymi rekonstrukcjamim MPR.

Brak badań poprzednich do oceny porównawczej.
Wątroba niepowiększona o znacznie obniżonej gęstości do -13jH, bez zmian widocznych zmian ogniskowych.
Drogi żółciowe, żyła wrotna nieposzerzone. Pęcherzyk żółciowy w normie.
Trzustka, nerki (poza drobnymi torbielkami), nadnercza prawidłowe.
Śledziona usunięta.
Pojedyńczy węzeł chłonny powiększony do 14 mm w osi krótkiej pomiędzy płatem ogoniastym wątroby a żgd. Poza tym węzły chłonne jamy brzusznej i miednicy małej niepowiększone, w osi krótkiej poniżej 10mm. Zwracają jednak uwagę dwa węzły chłonne w okolicy naczyń biodrowych zewnętrznych obustronnie o wymiarze w płaszczyźnie poprzecznej do 16x7mm. Pęcherz moczowy dobrze wypełniony, gładkościenny. Szyjka macicy o wymiarze 67x42mm w płaszczyźnie w nieco nieostrych obrysach. Poza tym narząd rodny bez cech patologii.
Zmiany zwyrodnieniowe uwidocznionego odcinka kręgosłupa.

Pani onkolog z instytutu, po obejrzeniu tego wyniku powiedziała, że na badaniu PET, które było zrobione już w IO nie wyszło nic niepokojącego, w związku z czym nic, co zawarte jest w opisie powyżej nie powinno nas niepokoić. Do tej pory nie otrzymaliśmy wyniku badania PET.

Później, już w IO, wykonano Mamie badanie MR (02.10.2012, jeszcze przed rozpoczęciem terapii):

Węzły chłonne w obrębie miednicy małej oraz w przestrzeni zaotrzewnej nie są powiększone. UKM obu nerek nieposzerzoy. W obrębie dolnej części szyjki macicy, w części tylnej, z niewielkim przejściem na sklepienie tylne pochwy od strony prawobocznej widoczny patologiczny obszar o wymiarze około 1,9x2,0x3,5 cm. W obrębie opisanej zmiany stwierdza się obecność niewielkiej martwicy w części centralnej łączącej się z kanałem szyjki. Obrysy zewnętrzne głównie od strony tylko bocznej nieostre, z pasmowatymi, miernie nasilonymi zagęszczeniami w tkance tłuszczowej. W nacieku cechy ograniczenia dyfuzji ADC 1,01x10-3mm2/s. Przymacicza wolne. Zmiana nie przechodzi w obręb trzonu macicy. Nie stwerdza się cech naciekania ściany pęchcerza moczowego oraz odbitnicy. Poza tym w szyjcie macicy liczne, drobne torbielki Nabotha o średnicy do 6mm. Trzon macicy nieco niejednorodny, z drobnymi strukturami o średnicy do 1,4 cm, mogącymi odpowiadać mięśniakom. Endometrium nieposzerzone. W polach przydatków patologicznych struktur nie stwierdza się.
Pęcherz moczowy o gładkich ścianach, niepogrubiały.
Innych zmian nie stwierdza się.
Wnioski:
Obraz MR przemawia za niewielkim naciekiem npl szyjki macicy z dyskretnym przejściem na sklepienie pochwy po stronie prawej, bez cech nacieku sąsiadujących struktur.

Kolejne badanie MR wykonano 20.11.2012 (drugie zdjęcie w moim pierwszym poście):
Szyjka macicy o zmniejszonej objętości bez wyodrębniających się patologicznych obszarów, nie uwidoczniono cech ograniczenia dyfuzji.
Poza tym macica w tyłozgięciu, wielkości 7,5cm w osi długiej. Jama macicy nieposzerzona, z pasmem płynu. W obrębie trzonu hypointensywne struktury o wielkości do 1,3cm, najprawdopodobniej mięśniaki. W polu przydatków nie uwidoczniono zmian. Okoliczne węzły chłonne niepowiększone. W stosunku do badania z dnia 02.10.2012 regresja zmian naciekowych o charakterze npl. Obraz pozostałych struktur bez istotnych różnic. Obustronnie w trzonach kości biodrowych drobne ogniska (do 5mm) hypointensywne w obrazach T1W, słabo wzmacniające się po kontraście, bez cech ograniczenia dyfuzji? porównywalne z poprzednim badaniem MR, bez ew. odpowiednika w badaniu PET/CT najpewniej o charakterze łagodnym.
Wnioski:
Cechy regresji nacieku npl. szyjki macicy.

Kolejne badanie MR, po pół roku od zakończonego leczenia, Mama miała zrobione 17.06.2013:

Szyjka macicy o zmniejszonej objętości, z niewielką torbielą Nabotha, bez cech wznowy procesu chorobowego. W obrębie macicy widoczne mięśniaki do 1,3 cm.
W jamie macicy widoczny płyn, którego ilość w stosunku do badania poprzedniego zwiększyła się. Struktur patologicznych w polach przydatków nie uwidoczniono.
Węzły chłonne niepowiększone.
Obraz narządów miednicy małej za wyjątkiem zwiększonej ilości płynu w zakresie jamy macicy jest stabilny w stosunku do badania poprzedniego. Również w stosunku do badania poprzedniego stabilnie przedstawia się obraz struktur kostnych.

Nasza Pani onkolog nic niepokojąceg w tych wynikach nie zauważyła. Jednak Mamę od pewnego czasu niepokoi ból w okolicach wątroby. Mama 13 maja zrobiła sobie prywatnie badanie USG wątroby:

Pęcherzyk żółciowy bez cieni złogów. Wątroba echojednorodna, o wzmożonej echogeniczności, wystaje spod łuku żebrowego na ok. 4 cm. Drogi żółciowe, żyła wrotna nieposzerzone. Trzustka echojednorodna, o prawidłowej wielkości, usg bez zmian. Śledziona usg bez zmian - Mama w 1996, w wyniku wypadku samochodwego miała usuniętą śledzionę
Kształt, wielkość i położenie obu nerek prawidłowe. Miąższ oraz układy kielichowo-miedniczkowe obustronnie usg bez mian. Węzły chłonne jamy brzusznej niewidoczne. Pęcherz moczowy słabo wypełniony o gładkich obrysach ścian wewnętrznych. Macica położona prawidłowo w osi dł ok. 78mm zawiera mięśniaki w ścianie przedniej wielkości ok 15mm, w ścianie tylnej wielkości ok 35mm.

Ponadto 18.06.2013 Mama zbadała poziom bilirubiny: 0,66 (norma 0,1-1,2) oraz poziom kreatniny: 106.

Mama w dalszym ciągu narzeka na ból w okolicac wątroby. Podczas ostatniej wizyty kontrolnej (interpretacja ostatniego wyniku badania MR), Pani dr powiedziała, że nie dzieje się nic niepokojącego, a ból prawodpodobnie jest wynikiem przebytego leczenia. Prócz bólu, Mama narzeka jeszcze na gorzki posmak w ustach oraz obłożony język zielonkawym nalotem. Wczoraj zaczęła gorączkować i miała duże problemy z poruszaniem się (opasający ból brzucha, temp. ok 38,5). Martwię się :( Z jednej strony mam zaufanie do Pani onkolog, z drugiej jednak jej wyjaśnienia są dla mnie niewystarczające. W tych wynikach jest coś, co przeoczyłyśmy, a co powinno zostać dogłębniej zdiagnozowane? Skąd ten płyn i powiększona wątroba? Dziś Mama miała 38,3 stopni, wyglądała normalnie (tzn. nie przejawiała oznak przeziębienia), bardzo bolał Ją natomiast brzuch i miała duże problemy nawet z chodzeniem - chociaż było lepiej niż wczoraj). Umówiłam Mamę na prywatną wizytę do lekarza specjalisty chorób wewnętrznych - termin 4 lipca. Może ktoś coś więcej zauważy w tych wynikach... :(

Bardzo dziękuję za wszelkie sugestie!
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
małgośka 



Dołączyła: 25 Mar 2012
Posty: 472
Pomogła: 71 razy

 #12  Wysłany: 2013-06-28, 20:42  


Przepraszam Joanno, że zabieram głos ( czekasz na wypowiedz fachowca, a nie pacjentki),ale zastanawiam się , czy dobrze wpisałaś poziom kreatyniny. Mam robione to badanie co 2 miesiące i nigdy nie widziałam takiego wyniku.
Pozdrawiam
_________________
małgośka
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #13  Wysłany: 2013-06-28, 21:22  


JoannaO napisał/a:
Mama 03.09.2013 roku miała zrobione pierwsze badanie TK

Czy na pewno we wrześniu tego (a nie ubiegłego) roku ?

JoannaO napisał/a:
Pani onkolog z instytutu, po obejrzeniu tego wyniku powiedziała, że na badaniu PET, które było zrobione już w IO nie wyszło nic niepokojącego, w związku z czym nic, co zawarte jest w opisie powyżej nie powinno nas niepokoić. Do tej pory nie otrzymaliśmy wyniku badania PET.

Mnie wydały się dość niepokojące te dość znacznie powiększone (14 - 16 mm) węzły chłonne,
ale zakładam, że nie były, skoro tak twierdziła Twoja p. dr.

JoannaO napisał/a:
badanie MR (02.10.2012, jeszcze przed rozpoczęciem terapii)
JoannaO napisał/a:
Kolejne badanie MR wykonano 20.11.2012 (drugie zdjęcie w moim pierwszym poście)
JoannaO napisał/a:
Kolejne badanie MR, po pół roku od zakończonego leczenia, Mama miała zrobione 17.06.2013

Porównując te zapisy do siebie we wszystkich trzech widać regresję / stabilizację zmian,
co świadczy o skuteczności leczenia:
JoannaO napisał/a:
Obraz MR przemawia za niewielkim naciekiem npl szyjki macicy z dyskretnym przejściem na sklepienie pochwy po stronie prawej, bez cech nacieku sąsiadujących struktur.
JoannaO napisał/a:
Cechy regresji nacieku npl. szyjki macicy.
JoannaO napisał/a:
Obraz narządów miednicy małej za wyjątkiem zwiększonej ilości płynu w zakresie jamy macicy jest stabilny w stosunku do badania poprzedniego. Również w stosunku do badania poprzedniego stabilnie przedstawia się obraz struktur kostnych.


W tej sytuacji opisywane przez Ciebie dolegliwości są bardzo niejednoznaczne,
nie ma wprawdzie przesłanek, by wprost podejrzewać, że są skutkiem np. wznowy nowotworu,
ale też nie można tego z całkowitą pewnością wykluczyć (choćby z uwagi na tamte powiększone węzły chłonne).
Dlatego uważam, że planowana wkrótce wizyta u internisty może wnieść nowe informacje,
koniecznie jednak powinnyście poprosić go o szczególne zwrócenie uwagi na onkologiczny kontekst historii choroby.
Jeśli nie dopatrzy się on innych przyczyn Waszych dolegliwości, a one nie ustąpią,
ponownie szukałbym odpowiedzi na pytanie o ich genezę u onkologa (może np. niezależnie u innego ?).

JoannaO napisał/a:
usg bez zmian. Śledziona usg bez zmian - Mama w 1996, w wyniku wypadku samochodwego miała usuniętą śledzionę

Zdarza się, że w organizmie występują dodatkowe śledziony, być może taką uwidoczniło badanie ?
Ewentualnie zaszła pomyłka i lekarz niewłaściwie zinterpretował obraz, co innego biorąc za usuniętą śledzionę ?
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #14  Wysłany: 2013-06-28, 21:55  


Małgosiu, akurat jednostka przyjęta w tym zakładzie diagnostycznym to umol/l, gdzie norma jest od 53 do 106 :-)
Kochany Richelieu ::thnx:: bardzo Ci dziękuję za tę ekspresową odpowiedź!

Oczywiście w dacie jest błąd i powinien być 2012 rok, przepraszam.

A co oznacza ta zwiększająca się ilość płynu w macicy?

Pan dr spec. chorób wew., jest już trochę wdrożony w naszą sytuację, zlecił kilka badań potrzebnych na wizytę 4 lipca... i zobaczymy co dalej.

Moja Mama jest bardzo żywotną osobą, pełną chęci i energii, a ten ból kompletnie Ją rozłożył :( będę meldowała jak nasze postępy.
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
kasicazlosnica 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 15 Kwi 2013
Posty: 425
Skąd: Warszawa
Pomogła: 71 razy

 #15  Wysłany: 2013-06-28, 22:07  


Asiu 3mam mocno kciuki za mamę, bądź przy niej - ona bardzo tego potrzebuje.
:flower:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group