1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak szyjki macicy
Autor Wiadomość
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #16  Wysłany: 2013-06-28, 22:17  


Kasiu, my z Mamą mocno trzymamy kciuki za Ciebie! Przesyłamy Ci całe stado pozytywnej energii i dobrych myśli! :)

Komu się ma udać, jak nie nam? :-) mocno przytulamy! _itsme_
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #17  Wysłany: 2013-06-28, 22:34  


JoannaO napisał/a:
A co oznacza ta zwiększająca się ilość płynu w macicy?

Sporo na ten temat mogłoby powiedzieć cytologiczne przebadanie próbki tego płynu: czy nie ma w nim komórek nowotworowych.

Ale sam fakt gromadzenia się tego płynu może przemawiać za jakimś procesem chorobowym (choć niekoniecznie złośliwym).
Wymaga to wyjaśnienia przez lekarza, na forum nie zrobimy tego bez wdawania się w zbyt daleko idące przypuszczenia.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #18  Wysłany: 2013-06-28, 22:41  


Wystarczy mi informacja, że należy to przebadać. Ciekawe dlaczego naszej Pani onkolog to nie niepokoi :/ raz jeszcze wielkie dzięki! Richelieu :cmok:
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #19  Wysłany: 2013-07-04, 21:18  


Jesteśmy po konsultacji ze specjalistą chor. wew. Póki co (i oby w ogóle) nic nie znalazł. Proszę, podpowiedzcie mi. Czy w przypadku mojej mamy wchodzi w grę operacja?
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #20  Wysłany: 2013-07-05, 09:26  


JoannaO napisał/a:
Czy w przypadku mojej mamy wchodzi w grę operacja?

Jeśli chodzi o leczenie raka szyjki macicy,
to dla stadium zaawansowania IIB nie jest to przewidziane w standardzie postępowania
(Zalecenia (2011 r.), str. 263):
Cytat:
[Szczegółowe zasady leczenia w poszczególnych stopniach zaawansowania]

Stopień IIB–IVA — RCTH.
W ramach RCTH stosuje się teleterapię miednicy z jednoczesną CTH opartą na cisplatynie
oraz brachyterapię (dawka w punkcie A > 85 Gy).


W odniesieniu do innych ewentualnie stwierdzonych schorzeń celowość ich operacyjnego leczenia musi podlegać ocenie odpowiedniego lekarza.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #21  Wysłany: 2013-07-05, 10:10  


Po obejrzeniu doumentacji mojej Mamy, dot. raka szyjki macicy, lekarz (spec. chor. wew.) zasugerował nam, że Mama mogła być/może jeszcze być operowana. Zgodnie z zaleceniami, jeżeli rak naciekał gdzieś poza szyjkę macicy, to nie stosuje się operacji, dlatego nie dopytywałam naszego lekarza o tę kwestię. Teraz jednak wzbudzono we mnie niepewność. Praktykuje się tak, że jeżeli naciek był niewielki ( u mojej Mamy wygląda to tak: W obrębie dolnej części szyjki macicy, w części tylnej, z niewielkim przejściem na sklepienie tylne pochwy od strony prawobocznej widoczny patologiczny obszar o wymiarze około 1,9x2,0x3,5 cm), to mimo wszystko przeprowadza się operację?
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #22  Wysłany: 2013-07-05, 11:28  


W takim razie ocena możliwości i zasadności wykonania zabiegu operacyjnego należy do lekarza a nie do naszego forum.
Rekomendując odpowiednie postępowanie (operacyjne) lekarz musi opierać się na własnej ocenie Waszej indywidualnej sytuacji (czego my tutaj, rzecz jasna, zrobić nie możemy).
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #23  Wysłany: 2013-07-05, 15:59  


To oczywiste. Chciałam wiedzieć, czy znany jest taki przypadek, że przy stadium IIb taka operacja została dokonana.

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7482
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #24  Wysłany: 2013-07-07, 22:28  


JoannaO napisał/a:
Chciałam wiedzieć, czy znany jest taki przypadek, że przy stadium IIb taka operacja została dokonana.

Owszem, jest nawet opisany na naszym forum: zobacz ten wątek.
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
anastazja5 


Dołączyła: 24 Cze 2013
Posty: 13

 #25  Wysłany: 2013-07-15, 12:25  


Joanna jak mama się czuje?? Byliscie juz u tego ginekologa-onkologa ?
 
JoannaO 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 06 Lis 2012
Posty: 146
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 26 razy

 #26  Wysłany: 2013-07-15, 13:35  


anastazja5, , tak, byłyśmy u ginekologa-onkologa, ale w sumie nic dalej nie wiemy. Przebadał, powiedział, że wszystko ładnie zaleczone, za jakieś dwa tygodnie mamy się ponownie pojawić, a On w tym czasie zrobi rozeznanie, czy Mama kwalifikowałaby się do operacji usunięcia tej zaleczonej już zmiany nowotworowej. Płynem w macicy w ogóle się nie przejął, a ten dwudniowy incydent ze złym samopoczuciem, bólem i temperaturą być może spowodowany był od jajników, naruszonych podczas badania. Nasza Pani dr z IO zasugerowała, że takie samopoczucie mogło być również związane z nerkami (np. schodzący piasek). Ponoć objawy są wtedy właśnie takie krótkie i gwałtowne.

Zastanawiające jest, że po tym badaniu u gin-onkologa, które było 11.07, Mama znów miała dwa dni gorączki i bólu, więc jakby znów po badaniu...

Udało nam się przyśpieszyć wizytę w IO z września, na początek sierpnia. Pani dr ma zrobić usg w celu dokładnego sprawdzenia ilości tego płynu w macicy.

A jak u Was? Pozdrawiamy mocno, mocno!
_________________
Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
 
 
anastazja5 


Dołączyła: 24 Cze 2013
Posty: 13

 #27  Wysłany: 2013-07-16, 15:47  


Joanna chyba za bardzo sie rozpisałam bo moja odpowiedz została przeniesiona do mojego wątku . Trzymam kciuki za nasze mamy!
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group