DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pytania do psychoonkologa - zaproponuj- o co warto zapytać?
Autor Wiadomość
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #1  Wysłany: 2009-04-20, 08:45  Pytania do psychoonkologa - zaproponuj- o co warto zapytać?


Propozycje pytań do psychoonkologa.

1. Kiedy tj. w jakim momencie pacjent onkologiczny/ rodzina powinien/powinna zwrócić się do psychoonkologa ?
2. Czego przeciętny pacjent onkologiczny/ rodzina może/powinien oczekiwać od psychoonkologa ?
3. Czy lekarze onkolodzy powinni przejść przynajmniej „skrócony kurs” psychoonkologii i dlaczego albo inaczej po co ?

Uwagi:

A.Być może pyt. 1 i 2 powinny być połączone.
B.Ustępuję pierwszeństwa innym Forumowiczom i w związku z tym moje pytania proszę sukcesywnie wprowadzać tj. w miarę „wolnych mocy” z zastrzeżeniem jak w pkt. C
C.A może dobrze byłoby właśnie rozpocząć serię pytań od wyżej proponowanych ? - ocenie sami.
D.Z góry wyrażam zgodę (tj. bez uzgodnień) na każdą wprowadzaną przez Administratorów zmianę treści jak również na wykreślenie pytania.
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
Mrakad 



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 322
Skąd: Warszawa
Pomógł: 28 razy

 #2  Wysłany: 2009-04-21, 18:59  


Bardzo bym chciał by Pani Profesor zechciała wypowiedzieć się na tematy poruszone na forum pro-salute, ogólna dyskusja/pozytywne myślenie. Temat był bardzo kontrowersyjny i Pani Profesor mogła by rozproszyć wiele wątpliwości.
_________________
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #3  Wysłany: 2009-04-23, 20:28  


I jeszcze jedno pytanie (propozycja) z grupy ogólnych:
Jaka jest droga do uzyskania tytułu/kwalifikacji psychoonkologa w Polsce (kto, jak, kiedy, gdzie), czy odpowiada to standardom światowym (oczywiście jeśli takowe są) i jakie są ew. odchylenia od tych standardów?
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
cherrie



Dołączył: 31 Sty 2009
Posty: 82
Skąd: Belfast
Pomógł: 9 razy

 #4  Wysłany: 2009-04-24, 09:30  


Pytanie dot. pojawienia sie przerzutow - mam problem ze sformulowaniem jednego pytania, wiec moze opisze o co mi chodzi:

-czy powinno sie inicjowac rozmowe z chorym o jego chorobie, smierci i umieraniu, czy raczej czekac na jakis sygnal z jego strony o checi romowy?
-w jaki sposob mozna wesprzec chorego w momencie, w ktorym dowiedzial sie o przerzutach (wyroku smierci)?
- czy jezeli lekarz nie uczyni tego w sposob bezposredni/ zrozumialy dla pacjenta czy rodzina powinna poinformowac chorego o przerzutach?
- czy rozmawiac z chorym o jego faktycznym stanie zdrowia powinno sie ograniczyc tylko do odpowiedzi na jego konkretne pytania?

Nie wiem, jak stworzyc z tego jedno pytanie. Wszystkie wydaja sie byc dla mnie wazne. Moze ktos pomoze mi sformulowac jedno, a konkretne?
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #5  Wysłany: 2009-04-24, 15:50  


To już chyba ostatnia propozycja pytań o charakterze ogólnym:

1.Czy istnieje ogólnie dostępny rejestr psychoonkologów oraz placówek realizujących tego typu świadczenia i jak dotrzeć do tych rejestrów?
To pytanie prawdopodobnie można połączyć z pytaniem z mego poprzedniego wpisu.

2.Jakie są prawa pacjenta do świadczeń z zakresu psychoonkologii (refundowanych przez NFZ) , tj. komu przysługują, w którym momencie, na podstawie czego pacjent nabywa do nich prawo (skierowanie ?, od kogo ? ), jaki jest zakres tych świadczeń itp.
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #6  Wysłany: 2009-04-25, 13:44  


I w ten oto sposób, wypracowaliśmy model kształtowania/opracowywania/budowania "Cotygodniowej serii pytań do Pani Profesor". Co prawda odbiegliśmy trochę od instrukcji, ale zważywszy na zalety tej formy myślę , że powinna być kontynuowana.
Oczywiście, powyższe jest tylko propozycją, którą kieruję do Administratorów.
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #7  Wysłany: 2009-04-26, 18:01  


Mral, pewnie, czasem praktyka wskazuje najlepsze rozwiązania.
Chyba utworzę wątek, w którym ,jak w tym, będą padać pytania/propozycje pytań - a ten wątek pozostawimy zasadom tego Działu - one też z czasem mogą ewoluować.

Mrakad - doskonały pomysł z "pozytywnym myśleniem" - próbowałam je wrzucić na "pierwszy ognień" ale się poddałam :^^: - pójdzie chyba (w związku z rozmiarem) w przyszły piątek zamiast 5 pytań :)
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #8  Wysłany: 2009-05-01, 09:17  


DSS - Nie jestem pewna czy to pytanie kwalifikuje się do zadania Pani Profesor, zatem proszę poddaj je weryfikacji:

"Nowotwór niszczy ciało chorego, ale wpływa również na jego emocje. Od tych emocji zależy w dużej mierze sukces w walce z rakiem. Jeśli nie pomożemy chorym wyjść z depresji, na nic chemia i nóż".
Czy współczesna nauka potwierdza, pochodzące sprzed 30 lat, przeczucia dr Jimmie Holland i ew. jakimi dowodami na ich poparcie dysponuje ?
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #9  Wysłany: 2009-05-01, 10:22  


I znowu, wobec niepewności propozycja pytania/problemu ?

Po zabiegu operacyjnym (wycięcia raka) b. b. kiepsko się czułam, wykonałam badanie krwi. Kilka parametrów było fatalnych, wiązałam to z ubytkiem krwi jaki miał miejsce podczas operacji. W związku z drobnymi komplikacjami pooperacyjnymi odwiedziłam chirurga i przy okazji skonsultowałam ten wynik.
Obalił moje przypuszczenia, stwierdził że to efekt stresu i że muszę wyłączyć myślenie. M/innymi użył takiego sformułowania "ludzi prostych łatwiej się leczy" .
Proszę o rozwinięcie/odniesienie się do powyższego sformułowania i może do przyczyny wskazanej przez chirurga.
Dodam, że obraz krwi wrócił do stanu przedoperacyjnego w okresie ok. 1,5 miesiąca.


PS.
DSS, Tara - przepraszam, że nie korzystam z dopisywania ale nie moge się z tym uporać - u mnie wciąż nie aktualizuje się data ?
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #10  Wysłany: 2009-05-02, 02:36  


Mral - dziś umieściłam jedno tylko, za to baaardzo obszerne (przynajmniej do przeczytania/przeanalizowania) pytanie - prośbę o zaopiniowanie/odniesienie się do dyskusji, którą zapoczątkował Mrakad na forum Pro Salute, pt. "Pozytywne myślenie". Uznałam, że to jedno pytanie wystarczy ("objętościowo" bowiem starczy za 5 8-) )
Ucięłam tez tę dyskusję mniej więcej w połowie (wybaczcie), zubożyłam ją o wpisy, które odbiegły już od tematu.
Teraz "kolekcjonujemy" na kolejny piątek - część pytań już mamy (chyba, że uznamy, że odpowiedź Pani Profesor wyczerpała też tematykę innych, zaproponowanych tu a nie zadanych jeszcze pytań). Będzie jak zechcecie.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #11  Wysłany: 2009-05-08, 20:28  


1.W nawiązaniu do jednej z zamieszczonych na forum odpowiedzi Pani Profesor z dnia 29.04.09 pkt.4, proponuję pytanie:
Kto i na jakiej podstawie (w oparciu o co) powinien decydować o zakresie i czasie przekazywanych pacjentowi informacji dotyczących diagnozy/leczenia/rokowań itp.

2. Te moje propozycje wcześniejszych pytań, dla których odpowiedzi być może będą się zawierać w oczekiwanej odpowiedzi Pani Profesor na pytanie z dnia 2.05.09, proponuję chwilowo wstrzymać (do wyjaśnienia)
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
jogi45 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 618
Skąd: Szczecin
Pomogła: 110 razy

 #12  Wysłany: 2009-06-08, 20:45  


Pytaliśmy już Panią Profesor o pozytywne myślenie. Ja chciałabym zapytać co zrobić jak chory z powodu innych problemów nie ma "powodów" do pozytywnego myślenia. Jak choroba jest tą kroplą co przelewa czarę goryczy, jak depresja ciągnie się latami, choroba pogłębia deprechę a deprecha wpływa na pozytywne myślenie. Jak pomóć? taka osoba wszystko widzi w czarnych kolorach i wszyscy są zdaniem tej osoby co najmniej obojętni.
_________________
Antoine de Saint-Exupéry
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać
 
szaraiwka 



Dołączyła: 03 Lut 2009
Posty: 36
Skąd: Warszawa
Pomogła: 8 razy

 #13  Wysłany: 2009-06-09, 23:02  


moje pytanie jest tutaj

www.forum-onkologiczne.co...iczna-vt425.htm

tak mysle ze postepowanie moze byc jakos podobne do tego wobec osob z jakas trauma. Ciekawa jestem czy moge zrobic cos zeby pozbyc sie strachu, ktory ewidentnie pojawil mi sie w zwiazku z zachorowaniem przez tatę.
_________________
*Jedno tylko jest w tym dobre - rzuciłam palenie*
 
ewik 


Dołączyła: 08 Paź 2010
Posty: 159
Skąd: Warszawa
Pomogła: 20 razy

 #14  Wysłany: 2010-10-08, 14:46  


Moje pytanie - jak wygląda pomoc psychoonkologa? Jak prowadzi rozmowę, jakie porusza tematy, co takiego może powiedzieć choremu, żeby mu pomóc.
_________________
pozdrawiam,
Ewik
 
Zoja 62 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 05 Sie 2010
Posty: 1156
Skąd: Śląsk
Pomogła: 206 razy

 #15  Wysłany: 2010-10-08, 15:37  


Ewik, nie potrafię Ci odpowiedzieć jak wygląda indywidualna sesja z psychoonkologiem, na oddziale wyglądało to tak: zbierałyśmy się na świetlicy, pani psycholog puszczała muzykę relaksacyjną i zaczynała zajęcia. Najpierw uspakajałyśmy oddech, później zaczynałyśmy liczenie ( oczywiście każda w myślach, pani psycholog głośno ) od 20-tu do tyłu. Natępny etap, to kompletne roźluźnienie, przeniesienie się w myślach do przyjaznego miejsca i pozostanie tam. Mnie pomagało, najpierw się pobeczałam, potem zaakceptowałam swój stan,łatwiej mi było znosić leczenie i pobyt na oddziale.
Na forum jest psychoonkolog, napisz może na priv, dowiesz się więcej.
Ja swego czasu byłam na kursie Silvy, to też pomaga.
Pozdrawiam.
_________________
Człowiek potyka się o kretowiska, nie o góry.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group