Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Oddawanie narządów po śmierci
Autor Wiadomość
splaszyca 


Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 11

 #1  Wysłany: 2016-02-11, 22:19  Oddawanie narządów po śmierci


Witam i pozdrawiam wszystkich czytających :)

Zgodnie z polskim prawem, jeśli nie wyrazi się sprzeciwu, dopuszczalne jest pobranie organów po śmierci, w celu przeszczepienia ich innej osobie. Moim zdaniem to dobre rozwiązanie, a wszystkim osobom, które mogą oddać organy i świadomie z tego nie zrezygnowały albo dodatkowo wypełniły oświadczenie woli, bardzo dziękuję.

Zastanawia mnie jednak inna kwestia. Przebyta choroba nowotworowa wyklucza z oddawania organów. Jednak czy obieg informacji na temat takich chorób jest w Polsce wystarczająco dobry, że w każdym szpitalu można się upewnić, czy ktoś nie chorował?
Miałem guza w jądrze (moja historia tutaj: http://www.forum-onkologi...dra-vt11315.htm ). Po jego usunięciu okazało się, że to Sertoli cell tumour, jednak dalsze leczenie nie było potrzebne - na razie wystarcza obserwacja. Konsultowałem to z lekarzem prowadzącym i z DKMS - wyklucza mnie to z oddawania krwi, szpiku i organów. I teraz moje pytanie: Czy w związku z tym, aby być pewnym, że moje organy po śmierci nie zostaną przeszczepione innej osobie (bo chyba w tym przypadku nie powinny?), powinienem wypełnić formularz w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów? Bo nie wiem, na ile dane o mojej chorobie są dostępne w każdym ośrodku zdrowia w Polsce.

Co o tym sądzicie? Czy spotkaliście się kiedyś z tym tematem?
 
Judita 



Dołączyła: 19 Gru 2014
Posty: 150
Skąd: Jaworzno
Pomogła: 21 razy

 #2  Wysłany: 2016-02-12, 09:52  


W sumie dosyć ciekawy przypadek, sama chętnie poczytam opinię innych. Ewentualnie można by tam zadzwonić i zapytać ;)
_________________
http://www.forum-onkologi...t976.htm#261426
 
obertas 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 1331
Skąd: Szczecinek
Pomógł: 183 razy

 #3  Wysłany: 2016-02-12, 21:09  Sprzeciw czy Akces? Mimo woli?


Wypełnić sprzeciw i uzasadnić.

W tym przypadku dobrem nadrzędnym- troską o czyjeś życie.

Możliwy rozsiew nowotworowy patrząc na czerniaka drogą limfy i krwi ewidentnie eliminuje osobę jako dawcę.

Wnaszym kraju obieg informacji jest zasadniczym problemem.

Nie tylko jeśli chodzi o medycynę, ZUS czy NFZ.

Pozdrawiam
obertas
_________________
http://www.forum-onkologi...romu-vt6563.htm
 
splaszyca 


Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 11

 #4  Wysłany: 2016-02-14, 19:58  


Judita, obertas, dziękuję za odpowiedzi.

Ale z drugiej strony zastanawiam się co w przypadku, gdyby moje narządy okazały się tymi jedynymi, które mogą uratować komuś życie. Czy wtedy, z uwagi na dość "lajtowy" przypadek nowotworu (rzadko dający przerzuty) lekarz może jednak zdecydować o przeszczepie organów? Nie chciałbym, żeby mój sprzeciw w Centralnym Rejestrze był przeszkodą. Ale oczywiście nie chcę też narazić kogoś na nową chorobę.
 
obertas 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 07 Kwi 2012
Posty: 1331
Skąd: Szczecinek
Pomógł: 183 razy

 #5  Wysłany: 2016-02-14, 20:08  Twarde prawo ale prawo


Dura lex, sed lex.
Nic dodać nic ująć.

obertas
_________________
http://www.forum-onkologi...romu-vt6563.htm
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3367
Skąd: warszawa
Pomogła: 1788 razy

 #6  Wysłany: 2016-02-14, 21:30  


Istnieje Krajowy Rejestr Nowotworów - w nim są bardzo dokładne dane chorego PESEL, adres, kod choroby, a nawet wykształcenie. Myślę że tam dawcy są sprawdzani. Każdy przeszczep z rakiem to wyrok tylko odroczony o parę miesięcy cierpień.
_________________
sprzątnięta
 
vioom 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 18 Sty 2010
Posty: 1286
Pomógł: 1048 razy

 #7  Wysłany: 2016-02-15, 21:37  


Ten przepis, to prawdę mówiąc ogromnych rozmiarów dupochron. Rozumiem wykluczanie osób chorych lub po niedawno przebytym leczeniu - nawet radykalnym. Nie wyobrażam sobie jednak, że osoba, przyjmijmy umownie 5 lat po radykalnym leczeniu i całkowitym wyleczeniu, nie może być dawcą krwi albo narządów. Jakie jest prawdopodobieństwo, że taka osoba choruje na nowotwór w porównaniu do osoby, która nigdy na taką chorobę nie chorowała? Moim zdaniem - praktycznie takie samo. Jak więc wykluczyć z oddawania narządów osobę z niezdiagnozowanym nowotworem? I wobec tego, dlaczego wykluczać osobę zdrową, po przebytym leczeniu onkologicznym? W końcu - komórki nowotworowe są neutralizowane przez układ odpornościowy osoby, która przyjmuje preparat krwi - stąd ryzyko przeniesienia choroby jest praktycznie znikome (chyba dotychczas opisano jeden przypadek "wszczepu" nowotworu). Trochę inaczej sprawa ma się z biorcami narządów (leczenie przeciw odrzuceniu), choć tam ryzyko jest częścią samej procedury.

Podsumowując - nie taki diabeł straszny.

Pozdrawiam!
_________________
www.rjforum.pl - Nowotwór jądra to nie wyrok! Masz wątpliwości? Dowiedz się więcej!
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group