DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 32
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Okrutny los-prawo serii. Czarne myśli - jak je rozgonić?
dominit1990

Odpowiedzi: 2
Wyświetleń: 919

PostDział: Psychoonkologia / emocje w chorobie nowotworowej   Wysłany: 2020-02-20, 08:53   Temat: Okrutny los-prawo serii. Czarne myśli - jak je rozgonić?
bluemoon87, jedyne co mogę Ci napisać to tyle ze doskonale Cię rozumiem. Niestety przeżyłam podobną sytuacje i też nie potrafie się z tym w żaden sposób pogodzić. 6 lat temu na raka płuc zmarła moja babcia - razem z moja Mamą opiekowałyśmy się nią do końca. Traktowałam babcie jak drugą mamę, mieszkałam z nią w domu i z nią się wychowałam. Po śmierci babci miałam nadzieje ze poki co wyczerpał się limit zła i cierpienia. Niestety nic bardziej mylnego. w pażdzierniku 2018 roku dowiedziałam się ze Mama jest chora na nowotwór opłucnej - jeden z najgorszych możliwych i nieuleczalny. Po długiej walce, cierpieniu Mama zmarła w październiku 2019. Dla mnie to prawdziwy dramat, Mama była jedna z dwóch najważniejszych osób w moim życiu bardzo ją kochałam, byłyśmy bardzo zżyte ze sobą, a niestety umarła mi na rękach, a ja na tą śmierć" musiałam się zgodzić". Musiałam Jej na to pozowlić, zeby już nie cierpiała. Teraz będzie mijał 5 miesiąc bez Mamy i moje zycie bez niej to właściwie tylko marna egzystencja. Straciłam sens życia, poczucie że nasze życie jest jakaś wartością, nawet nie potrafie odczuwać czegoś takiego jak radość, Jestem świadoma że razem z moją Mamą umarła znaczna część mnie. Nie bedę nawet pisać jak bardzo niesprawiedliwe wydaje mi się to ze to akurat Mama musiała umrzeć, była naprawdę wspaniałym człowiekiem i każdy kto Ją znał to potwierdzi. Mama miała TYLKO 57 lat. Ja mam 29 i uwierz ze brak Mamy w moim życiu własnie w takich ważnych momentach to największy ból który nie pozwala się niczym cieszyć.
Ty jednak masz swoją mamę wiec korzystaj z tego czasu ile to tylko możliwe, wykorzystuj każda sekundę bo uwierz mi że ja oddałabym 10 lat swojego życia za możliwość jeszcze 1 minuty bycia z moją Mamą.
a los jest niesprawiedliwy i okrutny a nasze życie nic nie warte. Kiedyś myślałam w swojej naiwności że jeśli ktoś jest dobrym człowiekiem to nie spotkają go jakieś strasznie złe rzeczy ale to nie prawda. Nie ma żadnych reguł i na próżno można doszukiwać się sprawiedliwości.
  Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
dominit1990

Odpowiedzi: 179
Wyświetleń: 27376

PostDział: Nowotwory tarczycy, głowy i szyi   Wysłany: 2020-01-17, 09:40   Temat: rak płaskonabłonkowy trójkąta zatrzonowcowego
Janek1, 20 mm płynu to nie jest "dużo".Z tego co się orientuje fizjologiczna ilość płynu w opłucnej to ok 10. Natomiast niepokojący jest fakt, że ilość płynu się zwiększa (chociaż nieznacznie). Może to wynikać z problemów z sercem, ale tutaj musi wypowiedzieć się lekarz. natomiast na chwile obecna ilość płynu jest nieznacznie przekroczona wiec póki co raczej nic nie będzie z tym robione - jedynie obserwacja. Najczulszą metodą określenia ilości płynu jest usg.

[ Dodano: 2020-01-17, 09:43 ]
aha i gdyby płyn narastał - lekarze zlecają punkcje płynu i badają jego skład. Na podstawie parametrów płynu są w stanie określić przyczynę jego pochodzenia.
  Temat: Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
dominit1990

Odpowiedzi: 46
Wyświetleń: 6859

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-12-10, 15:30   Temat: Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
zamaskowany, ja też prosiłam pielęgniarki i lekarzy by w ostatnich dobach życia mojej mamy zwiększyli dawkę lęków przeciwbólowych. Wiem również że gdybym prosiła Mamę, gdybym nie pozwała jej umrzeć to żyłaby trochę dłużej bo Ona również miała walczący charakter. Wbrew temu co czuło moje serce (bo przecież kocham Mame i chciałam by była z nami nawet parę minut dłużej) mówiłam Jej żeby się nie martwiła i żeby się już nie męczyła, żeby przestała już walczyć o każdy oddech ( w ostatniej dobie Jej życia). Wiem, że Ona "potrzebowała" mojej zgody na śmierć, bo to ja byłam osobą która cały czas o Nią walczyła, która Jej się nie pozwalała poddać. Ale myślę ze zarówno w moim jak i Twoim przypadkiem egoizm ( bo przecież chcieliśmy by nasze Mamy żyły jak najdłużej z nami) przegrał z prawdziwą miłością, która kazała nam "odpuścić" i pozwolić kochanej Osobie odejść. W przypadku mojej Mamy tez praktycznie wszystko posypało się w ciągu ostatniego tygodnia (od dawna nie było kolorowo ale jeszcze tydzień przed śmiercią Mama chodziła, coś tam jadła itp. Moja Mama bardzo nie chciała znaleźć się w hospicjum stacjonarnym (to przerażało Ją najbardziej) i ja "cieszę się" że udało Nam się tego uniknąć, ze nie doszliśmy do tego etapu. Twoja mama jak piszesz nie czuła się psychicznie gotowa na opiekę hospicjum więc dla Niej samej dobrze ze nie musiała dojść do tego etapu.
  Temat: Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
dominit1990

Odpowiedzi: 46
Wyświetleń: 6859

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-11-28, 11:59   Temat: Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
zamaskowany,
wiem niestety doskonale wiem jak to wygląda...dwa miesiące temu przezywałam dokładnie taką samą sytuacje. Ale może jest tak jak piszemissy, na pewno przydałaby się wizyta domowa bo aktualny stan może być również wynikiem chemii/ lekarstw. Skoro Twoja Mama mogła dostać chemie tzn że jej organizm nie był w aż tak złym stanie, zatem może to jeszcze nie ten czas.
  Temat: Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
dominit1990

Odpowiedzi: 46
Wyświetleń: 6859

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2019-11-28, 11:11   Temat: Rak jajnika i pojawiające się przerzuty
zamaskowany to brzmi bardzo źle. Nie chce Cie straszyć ale w bardzo podobnym stanie była moja mama 2 miesiące temu - zaraz przed Jej odejściem;(. Myślę ze hospicjum domowe to teraz najważniejsza sprawa. My nie mieliśmy takiej opieki (ponieważ w naszym rejonie wcale nie ma takiej opieki!!!) ale mieliśmy duże wsparcie w lekarzach ze szpitala. Musicie być z mamą najczęściej jak to tylko możliwe bo tego czasu może być już bardzo mało.
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 170
Wyświetleń: 34720

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-05, 07:47   Temat: Międzybłoniak opłucnej
my kupowalismy Mamie olejek cbd 30% ale czy pomagał, ciężko stwierdzić. Moze pomagał na samopoczucie tzn wydaje mi się ze mama miała mniejsze dolegliwości bólowe przy przyjmowaniu go i więcej sił. Później nie chciała go już brać i było gorzej ale czy to z powodu barku olejku czy po prostu postępu choroby to ciężko stwierdzić.
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 170
Wyświetleń: 34720

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-11-04, 13:56   Temat: Międzybłoniak opłucnej
patrycjacha nie chce Cie straszyć naprawdę ale sugeruje byście walczyli jak najszybciej o tomografię. Żeby nie było za późno tak jak w przypadku mojej Mamy;( Moja Mama miała bardzo wyniszczony organizm tez w przeciągu 1 miesiąca bardzo dużo schudła i nie chciała jeść. Na apetyt jet megace możecie poprosić lekarza o receptę. Poza tym jest cała gama nutridrinków (być może już używacie?). niestety dla mojej mamy Fresubiny ( to tez rodzaj drinków do picia) były praktycznie całym menu które wogole była w stanie zjeść. Jeszcze bardzo ważne w diecie jest białko - mojej mamie w ostatnich miesiącach poważnie spadł poziom albumin i niestety skutkowało to dużymi obrzękami chociaż regularnie w szpitalu dostawała albuminy. Moja Mama praktycznie cale dnie poświęcała na to żeby coś zjeść i nawet ciężko sobie wyobrazić jak bardzo cieszyliśmy się kiedy np zjadła zupę. Jeszcze z takiego ważnego menu to codziennie starałam się "wpychać" w Mamę jajecznicę taka bardzo mało ściętą z dwóch jajek.
Naprawdę błagajcie kogo można o szybszą tomografie bo do grudnia to jeszcze bardzo długo.
  Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 13837

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-10-05, 10:36   Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
Wczoraj pochowalam swoją Mamę. Mój biedny Aniołek umarł mi na rękach. Dałabym wszystko by mogła żyć. Doświadczeniem moim życiowym jest to że śmierć jest dużo łatwiejsza niż życie. Pocieszeniem dla mnie jest fakt że Oba wiedziała że na Nią czekam aż przyjdzie do mnie po śmierci i drugiej nocy po śmierci przysnila mi się. Mówiła że wcale nie umarła, że "oni" tylko tak piszą, że teraz jest szczęśliwa może wszystko zjeść, pokazywała mi jak jej schodzą wszystkie obrzęki które miała w ostatnim czasie. Ten sen, fakt że byłam z Nią przez całą chorobę nawet w godzinie śmierci oraz to że już nie cierpi daje mi spokój ducha. Ale serce pęka i czuje się bez niej jak sierota chociaż mam już 29 lat. Tak bardzo tęsknię....
  Temat: Guz prawego płuca
dominit1990

Odpowiedzi: 193
Wyświetleń: 41428

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-08-26, 08:37   Temat: Guz prawego płuca
trev jesteśmy dokładnie w tym samym momencie co Wasza Rodzina. U nas historia wygląda bardzo podobnie tzn my przebywaliśmy praktycznie cały czas w szpitalach ale leczyliśmy nie chorobę podstawową a jej skutki. Mama jest w złym stanie i już nikt nie chce nam pomóc. Też jestem załamana a najbardziej mnie boli fakt, że mama cały czas ma nadzieje, ze może będzie lepiej, może jej się polepszy.. Nie chce jej odbierać nadziei ale nie mogę tez kłamać. Mam 29 lat a rodzina praktycznie wszystko zrzuciła na mnie począwszy od koordynowania leczeniem poprzez opiekę nad mamą. Też jestem naprawdę złamana i wiem jak bardzo Cię to wszystko boli ale uważam ze naprawdę nie możesz winić siebie. To jak wygląda służba zdrowia jak wiele trzeba błagać o pomoc ile człowiek musi znieść upokorzeń, słyszeć słów, które łamią Ci serce wiedzą właśnie takie osoby jak my... próba ratunku ukochanej osoby to jak walenie głową w mur...

[ Dodano: 2019-08-26, 08:40 ]
i jakkolwiek to zabrzmi dodam tylko ze mama jest 21 lat młodsza od Twojego Taty. więc uwierz mi ze naprawdę Ci zazdroszczę....
  Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 13837

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-08-08, 07:26   Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
Przegrywamy ta walkę :((((( proszę pomóżcie co zrobić jeśli w naszej okolicy nie ma hospicjum domowego. Jest tylko stacjonarne ale ja nie chcę oddawać tam mamy i dokąd będzie to możliwe chcę żeby ona była w domu. I ona też chcę być w domu. Do kogo zwrócić się o pomoc? Wiem że jest jeszcze lekarz rodzinny ale niestety mamy lekarz rodzinny generalnie potrafi tylko przepisać recepty wypisane przez innych lekarzy A chcę żeby mama była dobrze zabezpieczona i mogła spokojnie przechodzić ten ostatni etap:((((( lekarz rodzinny będzie nas namawial na hospicjum stacjonarne - już przerabialam ten temat z babcią.
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 170
Wyświetleń: 34720

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-07-03, 10:33   Temat: Międzybłoniak opłucnej
patrycjacha rozumiem chociaż u nas na początku była opcja właśnie operacji usunięcie samej opłucnej, później po konsultacji z onkologiem miało być usunięte całe płuco. A później przez opóźnienie w podjęciu leczenia operacja już nie była możliwa. Tak meczy ją suchy kaszel ale nie wiem czy jest on wynikiem choroby podstawowej czy grzybicy przełyku, której niestety się nabawiła. A czy myślicie/ szukacie immunoterapii? może to jest dobra ścieżka?
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 170
Wyświetleń: 34720

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-07-03, 10:00   Temat: Międzybłoniak opłucnej
patrycjacha, po pierwsze gratulacje dla Was i wszystkiego co najlepsze;)

Po drugie jeśli tylko ktoś widzi szanse na operacje to musicie iść tą drogą. Wcześniej operacja nie była możliwa pewnie ze względu na guzki w drugim płucu? Czy teraz te guzki zniknęły? Jeśli tak to może znajdziecie torakochirurga który podejmie się operacji. U nas niestety sytuacja nie jest zbyt dobra, przyplątało się parę innych chorób (jako następstwo po chemioterapii) i skutecznie osłabiają mamę. Plus jest taki, ze póki co obraz nada jest stabilny tzn nie ma progresji choroby.
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 170
Wyświetleń: 34720

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-06-24, 20:27   Temat: Międzybłoniak opłucnej
patrycjacha, co tam u Was? Co Wam zaproponowali po chemioterapii? Jak ocenili jej skuteczność?
  Temat: Międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 170
Wyświetleń: 34720

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-06-14, 13:31   Temat: Międzybłoniak opłucnej
Absolutnie się na tym nie znam więc jedynie mogę stwierdzić że na pierwszy rzut oka wygląda jak bez zmian. Nie macie jeszcze opisu?
  Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
dominit1990

Odpowiedzi: 45
Wyświetleń: 13837

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2019-06-03, 08:59   Temat: tak się boje - międzybłoniak opłucnej
patrycjacha, no to bardzo dobrze, narzeczony jest młody wiec na pewno ma silny organizm. Życzę Wam jak najlepiej i pozdrawiam serdecznie ;)
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group