DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak trzonu macicy
Autor Wiadomość
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2016-02-12, 19:45  Rak trzonu macicy


Witam,

Zacznę może od tego, że od pewnego czasu zmagałam się z różnymi infekcjami pochwy.
Przez jakiś czas chodziłam do pani doktor, która przepisywał mi leki, natomiast infekcje wracały.
Później otwarcie powiedziała,, że nie wie gdzie przyczyna i nie potrafi mi pomóc. Zmieniłam lekarza.

Czerwiec 2015r - Pani doktor, bardzo konkretna kobieta zrobiła bardzo dokładny wywiad i zrobiła usg narządu rodnego. Wykryła polip
Opis:
" Trzon macicy tyłozgięty o gładkim obrysie, grubości 42 mm.
Widoczne równe, warstwowe endometrium szerokości do 8 mm.
W jego obrębie w dnie macicy obszar hiperechogenny o wymiarach 8,5x11,5x4 mm odpowiadający polipowi endometrialnemu.
Obustronnie jajniki typowo zbudowane i położone, o wymiarach
jajnik prawy 45x20x28mm z pęcherzykiem dominującym o średnicy 14 mm,
jajnik lewy 35x21x27 mm"

Wypisała skierowanie do szpitala na usunięcie polipa.
Zwróciła też uwagę, że mam bardzo dużą anemię. Przepisała żelazo dobrze przyswajalne.
W wyniku różnych zawirowań nie poszłam wówczas na zabieg usunięcia polipa.
W grudniu skonsultowałam tamto badanie usg z innym lekarzem, wypisał skierowanie do szpitala.
21.01 2016 r. miałam zabieg usunięcia polipa.
Dzisiaj 12.02 odebrałam wynik badania histopatologicznego. Wynik poniżej:



Mam 33 lata, wg lekarza absolutnie nie byłam w grupie ryzyka do takiego raka.
Lekarz umówił mnie od razu z innym patomorfologiem, żeby zbadał materiał.
W przyszłym tygodniu powinnam mieć wynik.
Jeśli się potwierdzi lekarz chce mnie zapisać na połowę maja na operację usunięcia macicy i jajników.

Jestem zszokowana diagnozą i proponowanym leczeniem.
Patomorfolog z kolei powiedział, że można zrobić ewentualnie wyłyżeczkowanie śluzówki macicy kilkukrotnie jeśli dobrze zrozumiałam i częste kontrole.
Skonsultuje to oczywiście jeszcze z innym ginekologiem.

Moje pytania są nastepujące:
Czy faktycznie najbardziej wskazane jest usunięcie od razu macicy bez jakiegoś wstepnego leczenia?
Czemu od razu macica z jajnikami. Czy nie można tego łagodniej wykonać?
Może samo łyżeczkowanie wystarczy?
Czy nie ma żadnych farmakologicznych sposobów?
Jak szybko postępuje taki nowotwór? Lekarz zasugerował, że trzeba działać szybko.

Prosze o pomoc i porady jak ewentualnie mogę zabrać się za ten temat.


2n7ffnl.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 1787 raz(y) 449,78 KB

 
solasola 


Dołączyła: 28 Sie 2015
Posty: 22
Pomogła: 2 razy

 #2  Wysłany: 2016-02-12, 21:40  


Radika, przykro mi z powodu diagnozy.

Odpowiadając na część Twoich pytań oraz uzupełniając nieco kontekst:

Stwierdzona hiperplazja złożona z atypią błony śluzowej macicy, predysponuje do powstania raka trzonu macicy, którego u Ciebie rozpoznano. Patrz: m.in. tu, str. 144
Rozpoznany typ G1 charakteryzuje się lepszym rokowaniem - to dobra wiadomość.

Podstawową formą leczenia w tym przypadku jest usunięcie macicy z przydatkami. O zaleceniach i leczeniu możesz poczytać tutaj od str. 286

To, o czym chciałabyś chyba wiedzieć to to, że dla kobiet, które chcą zachować płodność, istnieje też forma leczenia oszczędzającego w postaci hormonoterapii - leczenia wysokimi dawkami gestogenów. Dotyczy to jednak kobiet, u których rozpoznano nowotwór endometrium G1 w stopniu zaawansowania IA. Zalecenia i trochę statystyk na temat takiego leczenia znajdziesz w pierwszej zalinkowanej publikacji na str. 144. Spełniasz na tę chwilę część tego warunku (G1), dlatego istotne będą teraz badania obrazowe. Czy masz takie w planach - MRI/TK?

Jeśli leczenie hormonalne się nie powiedzie, pozostaje rozwiązanie chirurgiczne.

Decyzja o hormonoterapii nie jest łatwa - w międzyczasie może dość do postepu choroby, nie ma także zbyt wielu opisanych przypadków takiego leczenia (standardem jest chirurgia), a to utrudnia wypracowanie jednolitych zaleceń i zasad postępowania. Musisz też wiedzieć, że ostateczny stopień zaawansowania nowotworu (IA, IB, II i td.) ustala się po przebadaniu macicy po jej usunięciu. W innym przypadku opierasz się na badaniach obrazowych, a te nie zawsze są dokładne.

Dlatego zdecydowanie skonsultuj się z doświadczonym onkologiem i ośrodkiem.
Pytanie też, czy rodziłaś i czy chciałabyś jeszcze kiedyś mieć dzieci.

Nie spotkałam się jeszcze z zaleceniem "częstego łyżeczkowania", ale może Moderatorzy się wypowiedzą.

Przejrzyj zalinkowane publikacje, jest tam wiele przydatnej wiedzy. A im więcej wiesz, tym lepiej dla Ciebie.
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2016-02-12, 22:44  


"To, o czym chciałabyś chyba wiedzieć to to, że dla kobiet, które chcą zachować płodność, istnieje też forma leczenia oszczędzającego w postaci hormonoterapii - leczenia wysokimi dawkami gestogenów. Dotyczy to jednak kobiet, u których rozpoznano nowotwór endometrium G1 w stopniu zaawansowania IA. Zalecenia i trochę statystyk na temat takiego leczenia znajdziesz w pierwszej zalinkowanej publikacji na str. 144. Spełniasz na tę chwilę część tego warunku (G1), dlatego istotne będą teraz badania obrazowe. Czy masz takie w planach - MRI/TK?"

Lekarz nie powiedział mi jakie badania powinnam zrobić.
Gdzie można wykonać to badanie MRI, TK? Czy to ginekolog onkolog kieruje, czy mogę sama je wykonać gdzieś.
Otrzymałam jeszcze poradę, że powinnam mieć koniecznie zbadane markery nowotworowe, ale też nie wiem co, gdzie i jak. Poczytam trochę.
Dziecko już mam, więcej nie planowałam. Nie z tego względu myślałam o innych formach leczenia. Bardziej chodzi o zachowanie kobiecości i niedoświadczanie w wieku 33 lat menopauzy.
Smutne jest to, że od niedzieli zaczynam ferie, które miałam spędzić z rodziną, bez stresu. Odpocząć, naładować akumulatory, poza Polską. Powinnam w tym czasie szukać dobrych lekarzy, a nie jeździć gdzieś.
Dziękuję za wsparcie i pomoc.
 
solasola 


Dołączyła: 28 Sie 2015
Posty: 22
Pomogła: 2 razy

 #4  Wysłany: 2016-02-14, 21:24  


Przede wszystkim powinnaś udać się do onkologa.
Jeśli chodzi o procedury to prawdę mówiąc nie wiem, czy lepiej będzie założyć kartę DILO u rodzinnego/specjalisty, czy od razu umawiać się na wizytę i dalej działać zgodnie z pokierowaniem przez onkologa.
Swoją drogą, czy ginekolog przy takim rozpoznaniu nie powinien karty DILO już założyć? Może niech ktoś się wypowie.

Skierowanie na rezonans lub tomografię komputerową powinnaś dostać od lekarza. MRI, czyli rezonans można wykonywać bez skierowania (zarówno na NFZ, jak i prywatnie), TK - zawsze ze skierowaniem, nawet prywatnie. Jeśli terminy będą odległe i masz fundusze to możesz rozważyć badanie prywatne.

Co do jajników - niech onkolog się wypowie. Powinien Cię także skierować na pozostałe badania.
Do onkologa jak najszybciej.
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 316
Pomogła: 124 razy

 #5  Wysłany: 2016-02-14, 21:32  


Na pewno patomorfolog nie miał na myśli tego, że wyłyżeczkowaniem wyleczysz sobie raka. ! Musiałaś żle zrozumieć.
Mógło natomiast chodzić o to ze wyłyżeczkowanie macicy dostarczy więcej materiału do badania -żeby potwierdzić jeszcze raz diagnozę przed operacją.
_________________
patolog
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #6  Wysłany: 2016-02-21, 19:49  


Być może źle zrozumiałam.
We wtorek idę do onkologa, zobaczymy co dalej.
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #7  Wysłany: 2016-03-06, 20:08  


Jestem już po operacji, usunięto macicę, jajniki i szyjkę, zostawiono wyrostek i węzły chłonne. Teraz w niepokoju czekam na wyniki badania histopatologicznego. Od tego będzie zależało dalsze leczenie, czy czeka mnie radioterapia, czy będę miała podawane jakieś hormony.
W szpitalu od razu założyli mi kartę DILO.
 
solasola 


Dołączyła: 28 Sie 2015
Posty: 22
Pomogła: 2 razy

 #8  Wysłany: 2016-03-06, 22:52  


Iście ekspresowe leczenie. Trzymam kciuki za jak najlepszy wynik.
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #9  Wysłany: 2016-03-07, 09:46  


Tak, biorąc pod uwagę naszą służbę zdrowia, to leczenie faktycznie ekspresowe.
Ale chyba też trochę kwestia szczęścia, bo pierwotnie termin miałam wyznaczony na 14.03, jednak zwolnił się lekarzowi termin i zadzwonił do mnie 2 tyg. wcześniej.
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #10  Wysłany: 2016-03-13, 20:56  


Mam już wynik badania histopatologicznego. Proszę o przełożenie tego na zrozumiały język dla człowieka nie mającego nic wspólnego z medycyną:


Z wizyty w poradni jestem niezadowolona, czekałam 3 godziny a lekarz poświęcił mi niecałe 5 minut i cały czas powtarzał jak się śpieszy. W związku z tym nie dowiedziałam się prawie niczego z tego co miałam zaplanowane.
1. Lekarz powiedział, że jestem zdrowa. Nie będę miała radioterapii o której wcześniej była mowa, jeśli wynik wyjdzie niezadowalający.
Czy na podst. wyniku można wyciągać wniosek o zakończonym leczeniu? Rozumiem to w ten sposób, że po brzegach macicy nie było żadnych komórek rakowych, czyli nie ma ich więc w organizmie. Wszystko to co chore zostało wycięte. Tak to rozumiem. Czy słusznie?
2. Kiedy zapytałam, o hormony, lekarz wypisał receptę na Estofem, kompletnie nie przedstawiając argumentów za i przeciw htz. Nic kompletnie nie powiedział o tym leku. Kiedy w domu zaczęłam czytać ulotkę przeraziłam się. Całe mnóstwo przeciwwskazań. Żadnych badań nie miałam robionych pod kątem htz. Żadnego wywiadu.
Jeśli jest na tym forum wątek poświęcony htz, bądź historie z podobnym przypadkiem jak mój proszę o link. Ja niestety nie znalazłam.
Jak jeszcze byłam w szpitalu lekarz mężowi powiedział coś takiego, że jak nie będę brała hormonów to szybciej się zestarzeję, co mógł mieć na myśli? Nie wiem jak mam rozumieć to stwierdzenie. Ogólnie czuję się dobrze, przez około tydzień miałam symptomy wskazujące na menopauzę, w tej chwili się już uspokoiło. Czy w takim razie hormony brać powinnam?
Leku tak czy inaczej nie zamierzam na razie brać, dopóki nie skonsultuję tego z kimś.
3. Lekarz zabrał mi moją kartę DILO. Tak więc nie mam teraz nawet swojej karty. Muszę specjalnie pojechać do poradni i ją odzyskać. Byłam wtedy podczas wizyty szalenie zmęczona i obolała, przez co przyćmiło mnie i nie zareagowałam odpowiednio.
4. Następną wizytę w poradni mam mieć dopiero za 4 m-ce. Lekarz nic nie wspomniał o jakiś kontrolnych badaniach, nie wiem co mam o tym myśleć.

Bardzo proszę o odpowiedź w ww. sprawach.

Dziękuję na dotychczasowe wskazówki i rady:)


da4776e3e889.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 635 raz(y) 398,21 KB

 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 2539
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 799 razy


 #11  Wysłany: 2016-03-13, 21:35  


Ogólnie wynik jest dobry - w macicy stwierdzono raka in situ, czyli ograniczonego. Miejscowego. Nieinwazyjnego. Dlatego, przy "czystej" radykalnej operacji nic więcej nie trzeba robić.
Co do HTZ to najprawdopodobniej najlepszym sposobem dostosowania odpowiedniej suplementacji będzie wizyta u doświadczonego ginekologa. I nie chodzi tylko o przeciwdziałanie takim objawom menopauzy jak np. uderzenia gorąca. Trzeba myśleć min.o zabezpieczeniu kości przed gwałtowną osteoporozą, ukł.krążenia ( pozbawionego ochronnego działania estrogenów) przed chorobą wieńcową.
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #12  Wysłany: 2017-01-11, 22:18  


Witam,

Minął prawie rok od operacji. Czuję się dobrze, ale...
Przychodzę do Was po poradę. W ogóle nie mam ochoty na seks.
Jak już dochodzi do zbliżenia, to raczej nie mam z tego przyjemności. Nie odczuwam też jakiegoś bólu. Jest mi przykro z tego powodu, mój mąż się też z pewnością męczy moją dysfunkcją. Jeszcze przed operacją, to wszystko jakoś działało, przynajmniej raz w miesiącu miałam ogromną ochotę na seks podczas owulacji. Teraz nic.
Czy może mi ktoś doradzić co robić. Czy są jakieś hormony, leki, suplementy na poprawę libido. Może ktoś z Was Drogie Użytkowniczki miała bądź ma ten problem. Ja może i jakoś bym to zniosła, ale szkoda mi chłopa.
Proszę o pomoc.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 2539
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 799 razy


 #13  Wysłany: 2017-01-11, 22:25  


Radika,
A co z hormonami? Jesteś pod opieką ginekologa-endokrynologa? Masz jakiś rodzaj HZT?
 
Radika 


Dołączyła: 30 Maj 2010
Posty: 24
Skąd: Zgierz, Łódź
Pomogła: 1 raz

 #14  Wysłany: 2017-01-11, 22:29  


Ginekolog, który mnie operował przepisuje mi Estrofem Mite 1 mg. Wcześniej brałam 2 mg, ale się pomylił i zmniejszył mi dawkę i tak zostało. Lek ten biorę codziennie chyba od kwietnia.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 2539
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 799 razy


 #15  Wysłany: 2017-01-11, 22:42  


A lekarz zlecał Ci w ogóle zbadanie poziomu hormonów? W tym testosteronu?
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11074958
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group