Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak piersi z przerzutami do kości i wątroby
Autor Wiadomość
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #1  Wysłany: 2009-12-15, 11:57  Rak piersi z przerzutami do kości i wątroby


Komentarze nie związane bezośrednio z historią choroby znajdują się w => tym wątku <=

czytam Wasze posty i jestem przerażona.
u mojej mamy wykryli raka piersi w 2008 r. wycieli guz i węzły chłonne.
od października ma mama coraz większe trudności z chodzeniem.
dopiero jak praktycznie przestała chodzić przyjęli na odział.
zrobili rezonans stawów biodrowych i wyszedł źle.
wczoraj była scyntografia kości. dzisiaj będzie wynik.
strasznie się boje.
 
anettus


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 64
Pomógł: 3 razy

 #2  Wysłany: 2009-12-15, 13:24  


Witaj kam ! musisz zbierać siły do walki, jesteś mamie teraz bardzo potrzebna, ja też potwornie boje się o mame ale to mobilizuje mnie do walki o nią, o każdy następny miesiąc jej zycia. My dowiedziałysmy sie o przerzutach do kości dokładnie rok temu , w sierpniu nastąpiła progresja choroby, wtedy się załamałam ale nie moge przecież odpuscić , tu chodzi o zycie mojej MAMUSI !!!!!!!
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #3  Wysłany: 2009-12-15, 22:39  


Witam,
anettus czytałam wszystkie twoje wypowiedzi na tym forum. dziękuje za wsparcie. dzisiaj był wynik i niestety są przerzuty na obydwa stawy biodrowe, kości udowe i miednice :(. czekamy na decyzje lekarza co dalej. czy przeniosą mamę do szpitala onkologicznego.
 
jusia 
MODERATOR



Dołączyła: 14 Mar 2009
Posty: 1959
Skąd: Poznań/Luboń
Pomogła: 326 razy


 #4  Wysłany: 2009-12-15, 22:47  


kam, ,bardzo mi przykro,że są przerzuty u Twojej mamusi.
Może założysz swój temat,wszystko opiszesz i postaramy Ci pomóc-oczywiście bardziej poradą i wsparciem.
Pozdrawiam!
_________________
================================
www.fundacja-onkologiczna.pl
 
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #5  Wysłany: 2010-01-19, 12:53  


witam,
mama miała operacje, gdyż okazało się że ma złamana i zniszczoną kość szyjki udowej. niestety po tej operacji nie chodzi (tzn. bardzo powoli do siebie dochodzi) nie ma możliwości stawania na tą nogę. czy ten przerzut był juz tak zaawansowany że kość była tak zniszczona, aż się złamała? czy ktoś z was wie, jak to jest?
teraz jest już w onkologicznym szpitalu, robią badania i dopiero wtedy zadecydują czy naświetlania wystarczą czy musi też być chemia. jak wykryli nowotwór w piersi to moja mama nie dostała chemii, tylko naświetlania, więc nie wiadomo jak postąpią teraz.
 
soja 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 1263
Pomogła: 194 razy

 #6  Wysłany: 2010-01-19, 13:03  


Kam - złamania kości szyjki udowej są bardzo częste u osób w podeszłym wieku lub z osłabionymi kościami. Moja mama miała mieć wszczepianą endoprotezę stawu biodrowego już 10 lat temu, ale nie ze względu na raka, bo wówczas go jeszcze nie miała, ale ze względu na ogólne zniszczenie tkanki kostnej przez zwyrodnienia i osteoporozę. Tak więc nie tylko przerzuty do kości powodują konieczność wymiany stawu na sztuczny. Znam wiele osób ze sztucznymi stawami biodrowymi ( w tym nie uwierzycie mój były instruktor narciarstwa :shock: . Normalnie jeżdził z tym stawem na nartach. Może nie tak jak wczesniej, ale i tak był niezły ) . Pozdrawiam
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #7  Wysłany: 2010-01-19, 14:00  


ale moja mama nie miała osteoporozy, a ma dopiero 52 lata
 
zosia bluszcz
PRZYJACIEL Forum


Dołączył: 06 Lut 2009
Posty: 361
Pomógł: 126 razy

 #8  Wysłany: 2010-01-19, 14:39  


kam napisał/a:
ale moja mama nie miała osteoporozy, a ma dopiero 52 lata


Wiesz na pewno, ze nie ma osteoporozy? Robiono jej DEXA?

Jezeli chodzi o uszkodzenia i zwyrodnienia stawu biodrowego to zdarza sie to rowniez ludziom 50-letnim i mlodszym. Ostatnio moja kolezanka z pracy, b. szczupla 50-latka, wszystkie sporty, w tym taniec, musiala sie poddac operacji wszczepienia endoprotezy.
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #9  Wysłany: 2010-02-09, 21:46  


witam,
dawno nie pisałam.... mama jest po 5 naświetlaniach, a od dzisiaj 8 czerwonych chemii co 3 tygodnie :-(
mam do Was pytanie jaką dietę stosować podczas chemioterapii?

mama bierze od pewnego czasu benefos, niestety po tym ma problemy z żołądkiem. czy jest jakiś lek zastępczy. jaką dietę stosować

pozdrawiam
 
absenteeism 
Administrator



Dołączyła: 14 Paź 2009
Posty: 13332
Skąd: Łódź
Pomogła: 9431 razy


 #10  Wysłany: 2010-02-09, 21:53  


Dużo nt. chemioterapii, także diety w trakcie tego rodzaju leczenia, możesz znaleźć tutaj: http://www.dobrzezejestes...emioterapii.pdf
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #11  Wysłany: 2010-02-10, 09:15  


dziękuje

gdyby ktoś z Was jeszcze miał jakąś wiedzę na temat diety przy chemioterapii i przy braniu Benefosu proszę o informacje
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #12  Wysłany: 2010-02-14, 06:07  


kam napisał/a:
mama miała operacje, gdyż okazało się że ma złamana i zniszczoną kość szyjki udowej. niestety po tej operacji nie chodzi (tzn. bardzo powoli do siebie dochodzi) nie ma możliwości stawania na tą nogę. czy ten przerzut był juz tak zaawansowany że kość była tak zniszczona, aż się złamała? czy ktoś z was wie, jak to jest?
Dokładnie tak. Powikłaniem przerzutu do kośćca, szczególnie do kości kończyny dolnej lub kręgosłupa, stosunkowo często bywa patologiczne złamanie.

kam napisał/a:
gdyby ktoś z Was jeszcze miał jakąś wiedzę na temat diety przy chemioterapii i przy braniu Benefosu proszę o informacje
Czy mama otrzymuje jakieś leki osłonowe, np. polprazol?
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #13  Wysłany: 2010-02-15, 15:40  


witam DSS,

dziękuje za wyodrębnienie moje wątku na forum i za zainteresowanie :)
moja mama dostaje polprazol. niestety cały czas ma problem z żołądkiem (rozwolnienie) przy przyjmowaniu Benefosu. jest dość uciążliwe, gdyż mama bardzo rzadko wstaje. choć większość dnia siedzi (nie leży, bo mówi że ma dość). dzisiaj mama miała wizytę kontrolną u ortopedy po operacji włożenia śruby. (operacja była 23.12.2009), lekarz powiedział że wszystko ładnie wygląda i się ładnie się zrasta. a jako rehabilitacje zalecił chodzenie. mama chodzi przy balkoniku i przy asyście taty. niestety sama się boi, bo jak długo leży to ma zawroty głowy gdy wstaje.
martwi mnie to że lekarz powiedział że oprócz przerzutu na kości (stawy biodrowe, miednica, kości udowe - w małym stopniu jak to powiedział lekarz), są również na wątrobie (kilka, ale małych). mama dostała 8 chemii (tzw. czerwonych) co 3 tygodnie (jest dopiero po pierwszej). zastanawiam się czy ta chemia jest w stanie pomóc i na kościec i na wątrobę. i jest jeszcze jedna rzecz mama w ogóle nie może spać. nie wiem czy może zapytać lekarki która przychodzi do mamy z hospicjum o jakieś leki nasenne albo ziółka?

z góry dziękuje za wszystkie rady

pozdrawiam gorąco
 
soja 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 1263
Pomogła: 194 razy

 #14  Wysłany: 2010-02-17, 15:37  


Witaj :) . Co do bonefosu - skoro mama tak żle go toleruje, zapytaj lekarza o wlewy z aredii. Są to wlewy w postaci kroplówki raz w miesiącu. Moja mama cały czas je otrzymuje i nie powodują u niej żadnych skutków ubocznych. Po drugie leki z grupy bifosfonianów są o wiele lepiej wchłanialne drogą dożylną niż doustną, co powoduje, że dożylne wlewy są bardziej skuteczne. Jaki schemat chemii dostała twoja mama ? Chemia niestety nie ma praktycznie żadnego wpływu na kości. Na wątrobę ma natomiast bardzo duży. Po zaliczeniu całej chemii, guzki na wątrobie powinny zniknąć, czego wam życzę z całego serca. Moja mama podczas chemii nie stosowała żadnej specjalnej diety. Jadła na co miała akurat ochotę, lub nie jadła po 2,3 dni. Pozdrawiam
_________________
Mamuś ur. 01.08.1955 - zm. 28.11.2011 godz.22.27 (*) .
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #15  Wysłany: 2010-02-17, 21:30  


witaj soja,
dziękuje za odpowiedź :)
dzisiaj u mamy była lekarka z hospicjum i jej się wydaję że te problemy z żołądkiem mogą być spowodowane rozwijającą się grzybicą w ustach i w przewodzie pokarmowym, spowodowany dużą ilością leków i oczywiście chemii. ja też zauważyłam że mama je to na co ma akurat ochotę a szczególnie różnego rodzaju zupy i kompot do picia (nie może patrzeć na herbatę).
Soja pytasz o schemat chemii - nie bardzo rozumiem?? jakbyś mogła mi wyjaśnić, to odpiszę co tylko wiem :)
jeśli chemia nie działa na kości, to znaczy że tego nie da się cofnąć, zatrzymać...........co robić?

pozdrawiam
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group