Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: absenteeism
2013-12-29, 16:49
Mięsak Ewinga, siostra
Autor Wiadomość
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #16  Wysłany: 2011-02-15, 21:20  


monika1901, dobrze niech śpi, Chemia mówmy co chcemy, ale bardzo osłabia.Ale jest do przeżycia, zapewniam.

Siostra na pewno dostaje leki przeciwwymiotne, które złagodzą mdłości. Uczulcie ją, że gdyby mimo podawanych leków czuła się źle, niech od razu to zgłasza, otrzyma dodatkowy lek. Mdłości wywołane chemią to nie są zwykłe mdłości jak po zatruciu- zjemy coś, boli nas brzuch i potem przechodzi. Tutaj mechanizm ich powstawania jest inny i same nie przejdą.

Na nie przyjemny smak w ustach możecie siostrze dać miętówki do ssania, albo cukierki o jakimś intensywnym smaku (dobrze sie sprawdzają musujące Zozole).

Miejcie pod ręką coca colę, wielu osobom pomogła zwalczyć "chemiczne" mdłości.

Jeśli masz jakieś pytania, pytaj.

ściskam mocno

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
monika1901 



Dołączyła: 12 Lut 2011
Posty: 278
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 75 razy

 #17  Wysłany: 2011-02-15, 22:31  


dziękuję dziewczyny za otuchę i wsparcie!!! jest mi dużo lepiej. jutro rano jadę do Kasiulki by się z nią zobaczyć! rodzina bardzo mnie ogranicza, boją się o moją ciążę o którą starałam się 5 lat! jutro napiszę.... jeszcze raz dzięki!
_________________
Wiara czyni cuda- choć czasem trudno w nią uwierzyć!
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #18  Wysłany: 2011-02-17, 20:30  


monika1901, dbaj o siebie i maleństwo. Szpital to nie najlepsze miejsce dla kobiety w ciąży niestety.

Który to miesiąc? :)


Napisz co u Kasi, jak się czuje po pierwszej chemii.

pozdrawiam ciepło

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
monika1901 



Dołączyła: 12 Lut 2011
Posty: 278
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 75 razy

 #19  Wysłany: 2011-02-18, 22:31  


przepraszam że tak długo nie pisałam ale laptopa zawiozłam kasi do szpitala, choć prawie wogłóle z niego nie korzystała bo była bardzo słabiutka!!! dzisiaj przywiozłam moje słoneczko do domu. ma dobre wyniki więc w domku dojdzie do siebie i nabierze sił na dalszą walkę.
ZUZA ja jestem w 5 miesiącu ciąży. pozdrawiam was bardzo gorąco. troszkę przeraża mnie higiena browiaczka ale mam nadzieję że dam sobie radę

[ Dodano: 2011-02-18, 22:40 ]
a czy ktoś potrafi mi wyjaśnić symbol badania immunohistochemicznego CD99 odczyn dodatni???? proszę o pomoc
_________________
Wiara czyni cuda- choć czasem trudno w nią uwierzyć!
 
poli 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 07 Maj 2010
Posty: 336
Skąd: Warszawa
Pomogła: 121 razy

 #20  Wysłany: 2011-02-19, 06:37  


monika1901, CD99 to antygen który znajduje się w większości komórek mięsaka Ewinga, to oznacza dodatni wynik. http://pl.wikipedia.org/w...krągłokomórkowe
_________________
http://antyrak.yashicachica.vot.pl
 
Dusia 


Dołączyła: 22 Lis 2010
Posty: 91
Skąd: Poznań
Pomogła: 6 razy

 #21  Wysłany: 2011-02-19, 15:39  


Trzymajcie się ciepło Kasia, Monika i Dzieciątko! Co do higieny browiaka nie mogę Ci nic napisać bo moja siostra ma port. :papap:
 
monika1901 



Dołączyła: 12 Lut 2011
Posty: 278
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 75 razy

 #22  Wysłany: 2011-02-20, 10:31  


dziękuję jesteście naprawdę kochane!!!! dzisiaj jadę do mojego słoneczka- będę się nią opiekować przez cały tydzień a przede wszystkim będę z nią blisko by nie czuła się samotna. w poniedziałek mój mąż i kilku znajomych jadą oddać krew. jest to dla mnie bardzo wzruszające. każda kropla krwi jest cenna i nie wiadomo kiedy może się przydać, może uratować życie. cieszę się że wszyscy jesteśmy razem.
_________________
Wiara czyni cuda- choć czasem trudno w nią uwierzyć!
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #23  Wysłany: 2011-02-20, 22:46  


monika1901, jestem pielęgniarką chętnie pomogę w razie pytań o broviaka. Pisz tu lub na priw w razie czego.

Dbajcie o siebie dziewczyny!

pozdrawiam ciepło

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
monika1901 



Dołączyła: 12 Lut 2011
Posty: 278
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 75 razy

 #24  Wysłany: 2011-02-21, 15:38  


dziękuję Zuza browiaczek opanowany!! dziś moja Kasieńka wstała w lepszej formie. Z apetytem jest gorzej ale pracujemy nad tym.
_________________
Wiara czyni cuda- choć czasem trudno w nią uwierzyć!
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #25  Wysłany: 2011-02-21, 21:59  


to dobrze, ale w razie czego wiesz, gdzie szukać pomocy.

Naturalne, że Kasia apetyt ma nie najlepszy, ale nie wpychajcie czasem w nią na siłę, ale też pilnujcie, żeby jadła cokolwiek.
Niech je to, na co ma ochotę. Chce pizze, niech zje pizze :)

Pijasz takie soki owocowo warzywne? Możecie je z Kasią pić razem, te z dodatkiem buraka pomagają utrzymać morfologie w ryzach.

ściskam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
monika1901 



Dołączyła: 12 Lut 2011
Posty: 278
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 75 razy

 #26  Wysłany: 2011-02-23, 13:09  


moje słoneczko znalazło się w dołku. byłyśmy w szpitalu. dostaje leki na wstrzymanie miesiączki ale ją dostała. zrobiłyśmy badania no i wyniki nie są najlepsze ale nie aż takie złe by zostawić ją w szpitalu. zapisano jej zastrzyki w brzuch. znów czegoś nowego się uczę. browiaczek, zmiana opatrunku i teraz zastrzyki które wykonuje je sama! jestem z nas bardzo dumna. dostaliśmy rozpiskę co kasia może jeść a czego nie, ale wczoraj lekarz nas uświadomił że można jeść to na co ma ochotę. z soczkami warzywnymi i buraczkowymi gorzej, ale staramy się.... jutro kolejne badania morfologi, mam nadzieję że będą lepsze! ściskam was bardzo mocno! Dusia dziękuję za wiadomość- napewno skorzystam!

[ Dodano: 2011-02-23, 13:15 ]
jeżeli chodzi o zachcianki mojej siostruni to Kasia może jeść ser( ma na niego wielką ochotę)???? a pizza to nie fastwood?
_________________
Wiara czyni cuda- choć czasem trudno w nią uwierzyć!
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #27  Wysłany: 2011-02-23, 19:19  


monika1901, ma jeść to na co ma ochotę czyli pizzę również. Zresztą jeśli lubisz gotować, możecie sobie zrobić pizzę same, żeby wiedzieć z czego jest zrobiona i użyć składników na jakie macie ochotę.

Lepiej zjeść pizzę, niż nie zjeść nic, prawda?

co do soków warzywnych, ja też wielbicielem buraków nie jestem, więc jeśli ich nie da rady Kasia przełknąć może być sok bez nich np marchewka, jabłko pomarańcza, albo banan-na co macie ochotę.

Spadek morfologii to niestety prawie norma po chemii. Dobrze, że dostała zastrzyki pewnie jest to Neupogen? Powinien pomóc, nie martwcie się.

Jeśli tak może po nich czuć się osłabiona i mogą ja bolec mięśni i łamać w kościach-jak przy grypie.

Spróbuj Kasi zorganizować jakąś rozrywkę, żeby oderwać jej myśli od choroby. Może zróbcie sobie wieczór filmowy, albo zagrajcie w jakieś gry?

Jesteście dzielne, obie!

ściskam

zuza
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
monika1901 



Dołączyła: 12 Lut 2011
Posty: 278
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 75 razy

 #28  Wysłany: 2011-02-24, 13:18  


niestety....wczoraj znów trafiłyśmy do szpitala. temperatura 38 !!!! moje słoneczko musi zostać na oddziale! tak bardzo się cieszyła że jest w domku, a tu niestety szpitalne łóżko i korytarze.... to dopiero pierwsza chemia a tyle jeszcze przed nami. mam nadzieję że tak nie zawsze będzie że ta odporność będzie spadać do zera! Kocham cię moja siostrzyczko i z bólem serca muszę patrzeć jak cierpisz i płaczesz....!
_________________
Wiara czyni cuda- choć czasem trudno w nią uwierzyć!
 
kama 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 14 Gru 2010
Posty: 537
Skąd: Poznań
Pomogła: 87 razy

 #29  Wysłany: 2011-02-24, 13:25  


monika1901,
oj przykro mi,że Kasiunia znowu w szpitalu :cry:
w domku jednak czuje się bezpieczniej,ale niedługo wróci,to pewnie przejściowe problemy
dziewczyny tylko pozytywne myślenie i żadnego czarnowidztwa :nunu:
Kasi bardzo by pomógł kontakt z rówieśnikami,troszkę oderwałaby się o kłopotów zdrowotnych
uściskaj ją serdecznie
ty też masz dbać o siebie!!!!!
trzymajcie się kochane
 
Dusia 


Dołączyła: 22 Lis 2010
Posty: 91
Skąd: Poznań
Pomogła: 6 razy

 #30  Wysłany: 2011-02-24, 21:44  


Monika, nie wiem czy nasz przykład doda ci sił w walce, ale... moja siostra lądowała po każdej chemii, gdzieś w piąty dzień w szpitalu gdzie zostawała kilka dni i miała przetaczane osocze. Po piątej chemii (z 6 planowanych) w ogóle jej nie wypuścili do domu tylko zostawili by obserwować co się dzieje. Czuła się bardzo źle - a jest bardzo silna i wytrzymała. Nie wiem czy czytałaś w internecie o zasadach leczenia mięsaków kości ( w razie czego podeślę ci), ale wasza chemia jest bardzo ważna!!! choć naprawdę bardzo agresywna. Ale szanse macie ogromne w waszym przypadku. Dlatego nie podłamuj się szpitalem Kasi ani nim nie martw (wiem, że łatwo mówić, ale też wiem, co mówię). Wprost przeciwnie - przyjmuj to jako coś normalnego w tak agresywnym leczeniu i ładujecie akumulatory jak się da, by leczenie mogło się toczyć najlepszym trybem. Jest ciężko, ale to minie!!!
Jeśli uściski dodadzą wam siły to : |uscisk|
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group