Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak podstawnokomórkowy typ guzkowaty
Autor Wiadomość
Brydzia1 


Dołączyła: 13 Maj 2011
Posty: 15
Skąd: Rzeszów

 #1  Wysłany: 2016-06-07, 12:59  Rak podstawnokomórkowy typ guzkowaty


Witam wszystkich serdecznie
Dziś dostałam wynik histopatologiczny wycinka.
Prośba o odpowiedź na pytania:
-jakie są rokowania w przypadku tego raka?
-jakie powinno być dalsze postępowanie według Was ( od lekarza-laryngologa, który mi to wycinał) dowiedziałam sie że nic z tym nie robimy, tylko kontrola za 3 miesiące.
-czy marginesy nie sa za małe, bo cos mi sie tutaj nie podoba. Wyczytałam że:

"W przypadku raka podstawnokomórkowego o średnicy poniżej 2 cm, który jest dobrze odgraniczony od zdrowej tkanki, margines ten wynosi około 4 mm.
W przypadku nowotworów, które penetrują do tkanek leżących pod skórą lub rozwijają się w szczególnie niebezpiecznych miejscach, jak np. powieki, małżowiny uszne, wargi i nos, stosuje się metodę chirurgii mikrograficznej Mohsa wraz z szerokim marginesem, 6 mm lub większym marginesem zdrowych tkanek. Jeśli pacjent był leczony z powodu raka podstawnokomórkowego i doszło do jego wznowy, margines zdrowych tkanek może wynosić nawet 10 mm. Usunięcie szerokiego marginesu zdrowych tkanek ma dać pewność, że wraz z główną zmiana nowotworową wycięto wszystkie mikroskopijne ogniska rozprzestrzeniania się nowotworu do sąsiadujących tkanek, których chirurg nie jest w stanie bezpośrednio zobaczyć.

W załączeniu wynik histopatologiczny.

Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź


hispat.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2865 raz(y) 112,62 KB

 
iwetka 


Dołączyła: 03 Cze 2016
Posty: 19
Skąd: poznan
Pomogła: 1 raz

 #2  Wysłany: 2016-06-07, 13:20  


witaj Brydzia :)
W ub roku mialam raka podstawnokomorkowego wycietego calkowicie.
Nic z tym typem raka u mnie nie robili dalej.
Co prawda mialam go na nodze.
 
Brydzia1 


Dołączyła: 13 Maj 2011
Posty: 15
Skąd: Rzeszów

 #3  Wysłany: 2016-06-07, 13:41  


Witaj iwetko.
Dzięki za odzew.
No właśnie martwię się tym, że małżowina uszna jest zaliczona do miejsc szczególnie niebezpiecznych, a nie wiem dlaczego :-(
No i te marginesy coś za małe mi się wydają .
Sama już nie wiem co o tym myśleć i co dalej robić.
Jest tu tyle mądrych głów, że mam nadzieję że ktoś się odezwie w wolnej chwili.

[ Dodano: 2016-06-07, 14:08 ]
Właśnie coś jeszcze zauważyłam.
Dlaczego w opisie makroskopowym jest napisane: marginesy boczne-0,1 cm
a w rozpoznaniu histopatologicznym 0,01 cm i poniżej 0,01 cm.
Nic z tego nie rozumiem.
 
iwetka 


Dołączyła: 03 Cze 2016
Posty: 19
Skąd: poznan
Pomogła: 1 raz

 #4  Wysłany: 2016-06-07, 15:09  


opis makroskopowy mojego raczka;
wycinek skory o wymiarach:2,3 x1,2x1cm.W centrum zmiana bezowa,wyniosla,o nierownej powierzchni o wym 0,9x1x0,2cm. Margines minimalny 0,1 cm
Taki byl moj i z tego co wiem nie sa zlosliwe.
Z pewnoscia usytuowanie Twojego zawsze bedzie gorsze od mojego.
Pozdrawiam :)
 
Martyś 


Dołączyła: 15 Wrz 2015
Posty: 182
Pomogła: 17 razy

 #5  Wysłany: 2016-06-07, 21:31  


Brydzia
To Twój wynik?

Jak pewnie czytałaś w necie to rak półzłośliwy (złośliwy miejscowo)
Nowotwór półzłośliwy (łac. neoplasma semimalignum; zwany również złośliwym miejscowo) – nowotwór o miejscowej złośliwości; charakteryzuje się co najmniej jedną z trzech cech: albo dużą masą tkankową uciskającą otoczenie, albo zdolnością naciekania i niszczenia otoczenia lub zdolnością wszczepiania.
Nowotwory półzłośliwe zasadniczo nie dają przerzutów, ale dają nawroty po zabiegach operacyjnych, nawet uznawanych za radykalne. Dlatego też nowotwory półzłośliwe wymagają starannego podejścia chirurgicznego z uwzględnieniem szerokich granic wycięcia. Obraz mikroskopowy może być typowy dla nowotworu złośliwego. Przykłady nowotworów miejscowo złośliwych[1]:
• rak podstawnokomórkowy skóry (carcinoma basocellulare)
• większość glejaków złośliwych mózgu (glioma malignum)
• guz mieszany ślinianek (adenoma pleomorphum)
• włókniaki powięziowe (fibroma desmoides)
• potworniaki dojrzałe (teratoma maturum)
• szkliwiak żuchwy

Też to miałam.

Jeżeli jest wycięty w całosci według zwykłego badania histopatologicznego, to na razie wystarczy.
Nie przejmowałabym sie za bardzo tymi marginesami i wytycznymi.

Okolice małżowiny są szczególnie niebezpieczne ponieważ ewentualna wznowa raka może powodować potrzebę zabiegu plastycznego jeżeli będziew trzeba usunąć kawałek małżowiny.
Tylko delatego.
Podobnie jest z okolicami oczu i nosa, które to ten nabłonniak upodobał sobie najbardziej.

opis makroskopowy może się róznić od mikroskopowego, który jest dokładniejszy.

Jak to mówią moi lekarze: trzeba się cieszyć, że to tylko taki rak.

Chociaż niestety ja mam skomplikowaną i nietypową sytuację.

pozdrawiam.
 
Brydzia1 


Dołączyła: 13 Maj 2011
Posty: 15
Skąd: Rzeszów

 #6  Wysłany: 2016-06-09, 06:56  


Witaj Martyś. :)
Napisałaś że "Jeżeli jest wycięty w całosci według zwykłego badania histopatologicznego, to na razie wystarczy. "
W którym miejscu w moim badaniu histopatologicznym jest o tym mowa? Czy według Ciebie mój jest usunięty w całości? Przepraszam, może i głupie pytanie ale jestem zielona w temacie.
 
Martyś 


Dołączyła: 15 Wrz 2015
Posty: 182
Pomogła: 17 razy

 #7  Wysłany: 2016-06-09, 08:36  


Brydzia
W opisie mikroskopowym podanie marginesów chirurgicznych z reguły oznacza ilość tkanki bez nacieku nowotworu (margines zdrowej tkanki)
Każdy patomorfolog pisze inaczej.
Powinna być wzmianka, ze wycięto w całości i byłby spokój z domysłami.
Ale tak jak piszę każdy opisuje wynik inaczej.
Jeśli masz duże wątpliwosci zapytaj chirurga, który Ci to wycinał ewentualnie patomorfologa.
Według mnie jest ok.

Dać spokój i obserwować miejsce czy w ciągu 2 następnych lat nic nowego nie urośnie.

Ja cudowałam, bo mój nowotówr był wycięty tak, że komórki raka kończyły się w granicy cięcia, a więc wycięty bez zachowania jakiegokolwiek marginesu zdrowych tkanek.
Chirurg który mi to wycinał nie miał najmniejszych podejrzeń, że to może być rak, dlatego wyciął tak, żeby blizna była jak najmniejsza bo miejsce to pod powieką dolną.
Po wyniku doradzał mi, zeby to zostawić i nic na razie nie robić.
Może nie odrośnie, bo mój guzek był mały(1x2mm).
Nie posłuchałam, cudowałam i tak naprawdę to gorzej na tym wyszłam, ale to historia na inną opowieść.

Tak więc spokojnie, nie jest źle.

Brydzia napisz mi ile masz lat, jak to sie u Ciebie zaczęło.

pozdrawiam
 
Brydzia1 


Dołączyła: 13 Maj 2011
Posty: 15
Skąd: Rzeszów

 #8  Wysłany: 2016-06-09, 08:47  


Martyś.
Ja niestety nie potrafię odpowiedzieć na pytanie kiedy to się zaczęło.
W grudniu ubiegłego roku pewnego dnia mój mąż zauważył że mam plamkę na uchu. Do tej pory nie mam pojęcia jak sama mogłam jej nie zauważyć podczas codziennej higieny. Zaraz potem wizyta u dermatologa: eeee, wygląda na wodniaka, dam Pani maść. Smarowałam, trochę się zagoiło, jakby zbladło, ale całkiem się nie zagoiło. Tak trwało to do kwietnia. W kwietniu poszłam do laryngologa, który zajmuje się tez wycinaniem. Powiedziała że najlepiej to wyciąć żeby nie rosło, ale wygląda na łagodną zmianę. No i wycięła a dwa dni temu wynik. Zastanawiam się teraz czy nie zrobiłam błędu wycinając to u laryngologa a nie u chirurga onkologa :-(
Mam 40 lat.
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3356
Skąd: warszawa
Pomogła: 1787 razy

 #9  Wysłany: 2016-06-09, 09:43  


Ten rak jest bardzo mało inwazyjny i wszyscy go lekceważą (z wyj. pacjentów) ale to jest częściowo usprawiedliwione. Mam znajomego któremu ciągle się odnawia i on po latach doszedł do konkluzji że trzeba wycinać jak najpóźniej kiedy już szpeci, poprzednio chodził na wycinanie prawie co pół roku przy 2-3 mm teraz czeka aż będzie powyżej 5 mm i wycina co 2 lata. Naprawdę trzeba się cieszyć że to tylko to.
_________________
sprzątnięta
 
iwetka 


Dołączyła: 03 Cze 2016
Posty: 19
Skąd: poznan
Pomogła: 1 raz

 #10  Wysłany: 2016-06-09, 22:31  


Brydzia jesli Cie to uspokoi to powiem po cichu ;) ze ja swojego podstawnego mialam od pazdziernika 20014 do ,moze koniec kwietnia 2015
Zrobil mi sie krwisty bąbel na lydce no i podczas mycia wyleciala z niego krew i zostala ranka.
. DLaczego tak dlugo zwlekalam ?
Bo raz zadarlam strupek,pozniej 2 raz i dopiero wtedy zauwazylam ze cos jest jednak nie tak bo strupek jest ciagle miekki.
No ale dopadlo mnie ciezkie zapalenie pluc i wyladowalam w szpitalu.
W kolejnym miesiacu mialam wizyte u transplantologa a tam powiesili tablice z chorobami skornymi jakie moga nam grozic.
I on tam byl |wht?!| wypisz wymaluj jak moje to to cos
Wiec wzielam Tablice pod pache :lol: i dawaj z nia do gabinetu.
Skierowanie do onko. Poszlam do WCO 3 tyg na lekarza , prawie tyle na wyciecie i jeszcze 9 dni na wynik .Pozdrawiam serdecznie :)
 
Brydzia1 


Dołączyła: 13 Maj 2011
Posty: 15
Skąd: Rzeszów

 #11  Wysłany: 2016-06-10, 09:37  


Wczoraj byłam u chirurga-onkologa (z innym moim tematem nieonkologicznym) i pokazałam mu wynik histopat. Powiedział dokładnie to samo co laryngolog która wycinała. Nic z tym nie robimy. Obserwujemy. Marginesy faktycznie malutkie, ale nie docinamy, bo w razie gdy odrośnie to musimy mieć miejsce na cięcie. Zdziwiło mnie tylko jedno jego zdanie. Powiedział, ze ten typ raka nie daje przerzutów NIGDY, a ja wyczytałam coś innego. Że są jednak-bardzo rzadkie przypadki przerzutów.
 
Martyś 


Dołączyła: 15 Wrz 2015
Posty: 182
Pomogła: 17 razy

 #12  Wysłany: 2016-06-10, 10:19  


Brydzia
są rzadkie przypadki, niestety.
Ale to nie zmienia postępowania po wycięciu.

Ja już sie nauczyłam, ze jak coś ma być to będzie.

Pomógł mi specjalista psychiatra.
Już nie szaleję.

Oglądam skórę na spokojnie, wykonuję te same badania kontrolne jak przed rakiem.
I żyję normalnie.

Bo w życiu większość żeczy którymi się martwimy nigdy sie nie wydarz.

pozdrawiam,serdecznie
 
patomorfolog z CO 
Lekarz PATOMORFOLOG


Dołączyła: 19 Cze 2015
Posty: 349
Pomogła: 133 razy

 #13  Wysłany: 2016-07-14, 22:55  


Masz zdecydowanie za wąski margines, rak jest praktycznie w marginesie. I nie radzę tego lekceważyć, bo można się spodziewać ze guzek odrośnie.

[ Dodano: 2016-07-14, 22:56 ]
Są opisywane przerzuty tego raka, ale bardzo rzadko.
_________________
patolog
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group