Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Nowotwór złośliwy płuca/opłucnej ?
Autor Wiadomość
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2527
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 261 razy

 #31  Wysłany: 2020-09-15, 09:53  


enigma napisał/a:
Teść coś tam zje bardzo mało. Bardzo. Czasami nie zwymiotuje tego czasami tak. Ale chudnie z godziny na godzinę mogłabym nawet powiedzieć
Tak bywa niestety. Mój tato też pod koniec już nie chciał jeść. Cieszyliśmy się każdym łykiem, każdą zachcianką (np miał ochotę na kawę której tylko trochę wypił) ale to było bardzo trudne. Pod koniec nawet wszelkie tabletki odstawiono bo nie umiał, czy nie chciał ich przełknąć.... To są cieżkie chwile.
Pozdrawiam serdecznie - trzymajcie sie....
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #32  Wysłany: 2020-09-15, 10:47  


Dziękuje za Odp.
Ja pomagam jak mogę jestem pomiędzy jednym a drugim miastem. Próbuje odciążać ale mamy 3 latka w przedszkolu do tego chory teraz. Maz nie pytał jaki jest stan jutro ma zadzwonić do tej lekarz która odesłała go do domu. Nutridrinki stoją już tyle czasu dwa opakowania ale teść nie chce mowi ze niedobre. Maz ma dzisiaj mu spróbować dać. Teść sam jje nawet pali papierosy. Nie rzucił. Ale ta choroba jest raczej od azbestu. Tak stwierdzili lekarze.
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 639
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #33  Wysłany: 2020-09-15, 11:11  


enigma,

Rzucenie palenia nic nie da, a raczej pogorszy samopoczucie, niech dymi ile chce.
Z tym azbestem to raczej maloprawdopodobne, chyba ze Tesc pracowal bez zabezpieczen 30 lat, natomiast nikotynizm jak najbardziej przyczynil sie do choroby Tescia.
No nic nie warto teraz szukac przyczyn bo juest na to zbyt pozno.

Lekarz z HD powinien was uswiadomic, aczkolwiek on sam nie wie, roznie moze byc, ja jak zapytalem to kazali nie robic zadnych planow na najblizsze dni, wiecej nie musieli mi mowic, trwalo 3 dni... takze musicie byc bardzo czujni, obserwowac Tescia, i jak juz pisalem to nie regula aby Panie z HD przyjechaly raz na 2 tyg. U nas przy znaczacym pogorszeniu, w ostatnich dniach zycia SP Tescia byly trzykrotnie w ciagu tygodnia.

Odpuscie Pania Onkolog, ona juz nic nbie jest w stanie zrobic, skoncentrujcie sie na pelnej wspolpracy z Hospicium bo to oni ustawiajac odpowiednio leki wam pomoga.

Najwazniejsze aby Tesc nie cierpial, nie czul bolu ani leku, to w tej chwili jedyne co mozecie zrobic.

Trzymajcie sie jezeli mozna sie "trzymac" w takim czasie.
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #34  Wysłany: 2020-09-15, 13:52  


No to mnie pocieszyłes bo mój maz tez sciągał dach z azbestem. Ale teścia pytali czy miał kontakt z azbestem i stwierdzili ze to pewnie przez to. On ma i na płucach i na opłucnej nowotwór. Na każdym wypisie co innego. Na jednym nowotwór opłucnej na innym wypisie nowotwór płuca.
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 639
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #35  Wysłany: 2020-09-15, 14:07  


enigma napisał/a:
No to mnie pocieszyłes bo mój maz tez sciągał dach z azbestem

Aby chorowac na pluca po kontakcie z azbestem trzeba by przy nim pracowac kilkanasnie lat i to bez zabezpieczen, takze nie masz sie co martwic, aczkolwiek odzierz ochronna oraz ochrona drog oddechowych jest bardzo wazna.
Takze kolejnym razem koniecznie mezusiowi maske na twarz!!!

Dach nie byl azbestowy a zawieral azbest, plyty dachowe nie sa tak niebezpieczne, doputy nie zacznie sie ich roztrzaskiwac, lamac, pilowac, itp.
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #36  Wysłany: 2020-09-15, 20:01  


Na szczęście maz z 10 lat temu i tylko raz sciągał na starym domu.
Ale odnośnie teścia. Od zmiany leków cały czas śpi. Obudził się niedawno zjadł jedna kanapkę i znowu zasnął. Tak śpi po zmianie leków. Chyba mniej boli
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 639
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #37  Wysłany: 2020-09-16, 08:38  


enigma,

Niech spi, takie wlasnie postepowanie jest wskazane, ustawic lekowo tak aby nie cierpial i nie czul leku.
Najwazniejsze ze nie boli i jest troszke spokojniej. HD wie co robi, nie pozwoli cierpiec.

Musicie byc przygotowani ze organizm Tescia przegrywa walke z choroba. Jedzenie tez jest do jakiegos czasu, organizm bedzie odlaczal pewne funkcje zyciowe.

Czytajac co piszesz przypomniala mi sie choroba mojego Tescia, scenariusz niemal taki sam, sennosc z dnia na dzien coraz wieksza a w koncowym stadnium splatanie, niepokoj, lek, z pomoca przyszla morfina.

Oby tylko u Was nie bylo ciezko, czasem lepiej jest gdy ta ostatnia chwila przychodzi we snie.

Pozdrawiam
Marcin
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #38  Wysłany: 2020-09-18, 13:37  


Witam
Dzisiaj mąż zadzwonił do tej lekarz ze szpitala która opiekowała się ojcem z zdecydowała ze nie będzie chemii bo stan jest tragiczny. Ona tez pracuje w hospicjum. Maz się jej pytał jaki jest stan ojca czy to terminalny ? Powidziala ze jeszcze nie ale w każdej chwili może umrzeć nawet we śnie . Nie rozumiem tego ?
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #39  Wysłany: 2020-09-19, 21:57  


Witam
Teściowi lekarze z hospicjum zmienili leki. A po nich teść zaczyna widzieć i słyszeć coś czego nie ma. Do tego ma leki. Ale poznaje wszystkich i jak ktoś przyjdzie to normalnie rozmawia. Ale w międzyczasie w tych rozmowach pyta czy ta osoba widzi to co on widzi? Zjadł dzisiaj zupę. Pierwszy raz od bardzo dawna pewnie od miesięcy wypił kawę. Ale pomimo ze dostaje leki wyciszające na noc nie śpi w nocy od wczoraj. Teraz maz wszedł do niego do pokoju a on siedział i mówił dziwne rzeczy takie ze màż się wystraszył. Było ciemno mówił ze nie wie gdzie jest ? Ale lampki nawet nocnej nie chciał żeby zapalić. W dzień mi mówił ze nie wie co się z nim dzieje czasami nic nie wie ani gdzie jest. Nikt nie wie co mu jest i dlaczego czy to leki czy choroba ?

[ Dodano: 2020-09-20, 10:16 ]
Teść nie śpi 3 dobę normalnie. Można powiedzieć ze nie śpi wcale. Jest bardzo pobudzony. Zaśnie na 2 minuty i się budzi. Całe noce mowi sam do siebie ( rozmawia z różnymi ludźmi których oczywiście nie ma ) widzi rzeczy których nie ma. Mowi ze ma mokrą pościel a nie ma ze z tego boku mu leci po drenie. Siada na łóżku kładzie się potem znowu siada. Woła każe ze sobą leżeć. Mowi ze już umrze. Ze ciężko mu oddychać. Ze boi się zasnąć bo umrze we śnie. Od wczoraj każe się zaprowadzać do łazienki. A nie wstawał od ponad już 2 tyg mocz oddawał do kaczki. Cała noc kazał się zaprowadzać do łazienki. Z 7 czy 8 razy. A w sedesie nic nie było. Mowi ze nie jest w domu i ze się ubiera i jedzie do domu pyta gdzie klucze od samochodu. Teraz znowu chciał do łazienki i mowi ze musi sam bo musi się ćwiczyć i nabierać sił. Ale oczywiście nie dał rady wstać na nogi. Mąż go zaprowadził. A tam znowu próbował zejść z sedesu i wylądował na podłodze. Mąż go podnosił. Teraz leży.
Przepraszam ze tak chaotycznie napisałam ale pisze wszystko co mi się przypomniało co było od wczoraj do dzisiaj. Nie wiem czy ten temat powinien znajdować się tu czy może już w innym miejscu.
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 639
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #40  Wysłany: 2020-09-21, 08:33  


enigma,

Musicie na bierzaco informowac lekarza i pielegniarke z HD.
Po zmianie lekow nie idzie w te strone w ktora najprawdopodobniej leki mialy zadzialac, musicie zadzwonic i zapytac, byc moze potrzeba czasu aby leki prawidlowo zadzialaly.
Tak czy inaczej nalezy sie w trybie plinym skontaktowac z HD.

Byc moze splatanie jest skutkiem podanych lekow ale moga to byc rowniez skutki przerzutow do mozgu. U nas wlasnie przerzuty i ucisk na mozg to powodowal.
W szpitalu podano leki zmiejszajace obrzek i wszystko ustapilo.

Nie piszesz co zapisalo HD to tez trudno stwiedzic od czego moze byc to splatanie.

Przeczytaj koncowke mojej historii ze skorupiakiem, kursy do toalety gdzie tesc ani kropelki nie zrobil byly kilka/kilkanascie razy na dobe.

Zycze sily Mezowi.
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #41  Wysłany: 2020-09-21, 10:20  


Dzięki Marcin za Odp

Wczoraj zadzwoniliśmy rano do HD. Przyjechali. Obejrzeli teścia porozmawiali pytali co boli jak się czuje. On rozmawia logicznie normalnie a w międzyczasie ma zwidy i mowi ze sam wie ze tego nie ma bo wszyscy mówią ze nie ma a tylko on widzi i nie wie co się z nim dzieje.
Ten lek to taka nazwa długa ma literę A. Nie ma mnie w tej chwili tam u teścia nie mam jak zobaczyć opakowania ale mam w wyszukiwanej historii Google. Sprawdzę to dopisze. Poza tym bierze morfinę w plastrach co dwa/trzy dni. Skudexe i już nic więcej. Z hd przypisały wczoraj coś na to żeby nie miał tych omamów. Mąż ma wykupić dzisiaj.
Maz wczoraj nie dał testowi leku tego na A i śpi cała noc i do teraz. Nie wiadomo czy był tak zmęczony już tym nie spaniem od 3 dni czy dlatego ze nie dostał tego leku? Będzie wiadomo jak się obudzi czy dalej sam ze sobą rozmawia.
Nie dopisywałam już wczoraj ze teść do kaczki nasikał wczoraj rano sam. Sam ją wziął i nasikał.

Teść miał robimy tomograf 3 tyg temu i nie stwierdzili wtedy przezutow do mózgu. Z hd tez nie mówili nic żeby robić jakies badania.

[ Dodano: 2020-09-21, 10:57 ]
Teść bierze jednak dwa nie jeden. Dali w poniedziałek a od czwartku zaczęły się halucynacje. Diphergan i amitriptylinum.

Teść się obudził chciał do łazienki ale już nie dał rady iść na nogach oczywiście przy pomocy innej osoby albo dwóch. Zrezygnował i chciał kaczkę.
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 639
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #42  Wysłany: 2020-09-21, 11:07  


enigma napisał/a:
Z hd tez nie mówili nic żeby robić jakies badania

Tesc jest leczony objawowo, nie ma sensu szukac przerzutow nie dajacych objawow.

Splatanie i omamy moga byc skutkiem podanych lekow ale tez czyms nowym w mozgu. U nas tak bylo, Tesc zobaczyl anioly i dostal ataku dusznosci.

Odstapienie od zalecanych lekow bez wiedzy lekarza opiekujacego sie chorym nie jest najlepszym pomyslem, mysle ze lekarz z hd powinien wiedziec o tym, gdyz jak pisalem byc moze potrzebny jest czas na zadzialanie danego leku. Poinformujcie hd o zaprzestaniu podania tego leku i reakcji tescia.

Ogolnie kazda decyzja w tej chwili odnosnie osoby chorej powinna byc konsultowana z lekarzem, nastepstwa takich decyzji moga miec swoje skutki.

Pozdrawiam Serdecznie.
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #43  Wysłany: 2020-09-21, 11:09  


Teraz dopytalam męża to oddał mocz w kaczkę a dziwne rzeczy dalej mowi.
Marcin J napisał/a:
Splatanie i omamy moga byc skutkiem podanych lekow ale tez czyms nowym w mozgu. U nas tak bylo, Tesc zobaczyl anioly i dostal ataku dusznosci.

Dziękuje Ci Marcin już przekazałam mężowi. Teść widzi na przykład koty myszy. Patrzy na koła i wydaje mu się ze to 3 koty. Przypominam sobie ze zanim brał te leki to wydawało mu się ze mrówki chodzą po ścianie bo takie cienie były na suficie. Teść po ostaniej chemii zaczął złe widzieć. Pogorszył mu się wzrok.
 
Marcin J 


Dołączył: 01 Gru 2015
Posty: 639
Skąd: Trojmiasto
Pomógł: 91 razy

 #44  Wysłany: 2020-09-21, 11:21  


enigma napisał/a:
Diphergan i amitriptylinum.


Oba leki to psychotropy majace na celu wyciszenie, uspokojenie. To one moga powodowac halucynacje, splatanie. Diphergan z tego co pamietam bral tesc, ale jego wlasnie one wyciszyly, byc moze na tescia dzialaja inaczej i konieczne jest zmiejszenie/zwiekszenie dawki lub zastapienie innym lekiem. Z tymi kursami do lazienki to utrapienie, wiem bo tez przez to przechodzilem, tylko u nas nastapilo praktycznie zatrzymanie moczu.

Mysle ze zamiast odstawiac ten lek Maz powinien zadzwonic do hd i poprosic o porade, byc moze leki wlasnie zaczely dzialac dlatego Tesc sobie pospal.

Pozdrawiam i zycze sily.
_________________
NDRP, Tesc walczyl 4 miesiace i 1 dzien. Na zawsze w naszych sercach.
 
enigma 


Dołączyła: 29 Maj 2020
Posty: 25

 #45  Wysłany: 2020-09-21, 21:41  


Dziękuje za Odp. Teść był wyciszony i spokojny do tej pory. Dopiero od podania tych leków zaczęło się z nim tak dziać. Jakby to właśnie te leki zadziałały na odwrót. Dr.sama nie wie czy to leki czy choroba postępuje czy dwie rzeczy na raz.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group