DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Komentarze / odniesienie się do opinii psychoonkologa
Autor Wiadomość
rakar 



Dołączył: 27 Sty 2009
Posty: 119
Skąd: OLSZTYN
Pomógł: 11 razy

 #1  Wysłany: 2009-05-11, 01:35  


Piszę w tym wątku, jako "prostatowiec", który wczoraj obchodził dwulecie od operacji, z dostępu załonowego, ale nie o moją chorobę tu chodzi. Chciałbym w paru słowach odnieść się do tekstu Pani prof. Krystyny de Walden - Gałuszko (wyżej), gdyż nie ma możliwości bezpośredniej odpowiedzi na w/w wątku.

Przede wszystkim chcę powiedzieć, że treść tekstu Pani Profesor, acz krótki, jest dla mnie zrozumiały i wystarczający, nie wymagający szerszych uzasadnień.

Chcę jednak co nieco powiedzieć o optymizmie. Dla mnie znaczną część optymizmu zajmuje wiara. Wiara ogólnie pojęta, zawsze i wszędzie, nadaje mi sens do podejmowania decyzji i działania, a poparta optymizmem - po prostu pozwala mi znosić wszelkie przeciwności. I jeżeli osiągnę, choćby drobny sukces, jest to dla mnie nagrodą i potwierdzeniem, że warto - warto walczyć o poprawę zdrowia, o życie.

Wiem, brzmi to trochę patetycznie, ale tak to widzę i tak postępuję.

Należałoby tu jeszcze wspomnieć o warunkach, w jakich przychodzi nam egzystować. Z pewnością mają one znaczący wpływ na nasz optymizm. Jest to dość szeroki temat i nie sposób go tu rozciągać.

Trzeba dodatkowo wspomnieć o naszym podejściu do śmierci. Chodzi mi o to, jak jest ona postrzegana w naszej kulturowo - religijno - obyczajowej świadomości: - jako coś niewyobrażalnie strasznego, okrutnego.

Szerokim łukiem obchodzę i unikam "drętwego" towarzystwa. Nie czytam, nie oglądam filmów typu horrory. Słucham muzyki, która jest optymistyczna, którą lubię, itp. Dość mam pogrzebów, na których coraz częściej uczestniczę (w ost. tygodniu trzy). W ramach moich możliwości i środków robię to co lubię.

Napisałem to, co wyżej, gdyż uważam, że mam moralne prawo, poparte osobistymi przejściami, by zabrać głos w poruszanym temacie. Kilka lat temu, w ciągu 10 miesięcy, poprzedzonymi dużymi cierpieniami, zmarły najbliższe mi osoby: tata, mama, brat. Opiekowałem się nimi, co powinny uzasadnić to, co napisałem.

Pzdr
_________________
www.rak-prostaty.pl
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #2  Wysłany: 2009-05-11, 02:24  


Wypowiedź rakara, którą zamieścił w Dziale "Nowotworów układu moczowo-płciowego" (a którą tu przesuwam) natchnęła mnie do założenia tego wątku. W sumie jest oczywiste, że powinien on powstać.
Może się zdarzyć, że do którejś z odpowiedzi udzielonej przez Panią Profesor będą dalsze pytania?..
Jeśli tak - to dyskutujemy o tym tutaj.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
Mrakad 



Dołączył: 29 Sty 2009
Posty: 322
Skąd: Warszawa
Pomógł: 28 razy

 #3  Wysłany: 2009-05-31, 19:54  


Jestem pod wrażeniem ostatniej odpowiedzi Pani Profesor. Wiedziałem, że jest źle ale do głowy by mi nie przyszło, że aż tak!! :-(
_________________
Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein
 
mral 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Sty 2009
Posty: 466
Pomogła: 75 razy

 #4  Wysłany: 2009-06-15, 20:37  


Dot. pytania DSS nr 4 z dn. 22.05.2009/odpowiedzi udzielonej przez Panią Profesor .

Zapewne drążyłabym temat dalej, ale w świetle informacji zawartych w artykule, którego cytat poniżej zamieszczam nie ma takiej potrzeby.

Cytat:
Ankietowy pomiar zapotrzebowania pacjentów na informacje o chorobie ujawnił, że około 75 % chorych chce informacji, choćby były przykre. Najbardziej pożądane jest uzyskanie wiadomości o diagnozie, o przebiegu leczenia, o przyszłych badaniach, o zalecanych i przeciwwskazanych formach zachowania w czasie rekonwalescencji i później. 92,5 % polskich pacjentów chce wiedzieć więcej o samej chorobie, która ich trawi, a 93 % - więcej o sposobach jej leczenia.
Reynolds podaje, że 91 % pacjentów z grupy chorych na raka ( w innych raportach ten procent zawiera się w przedziale 78 - 89 % ) chciało znać diagnozę, 97% - pragnęło dowiedzieć się czegoś o leczeniu i aż 88 % (!) - onkologicznych pacjentów chciało znać prognozę. Gilberston dodaje, że 55 % osób poinformowanych o diagnozie raka odczuwało uspokojenie. Niedostateczne informowanie jest jedną z najczęstszych skarg pacjentów - tylko 44 % pacjentów polskich uważało się za wystarczająco dobrze poinformowanych w sprawie swojego zdrowia ( M. Motyka ) Część osób deklaruje brak zapotrzebowania na informacje dotyczące ich stanu zdrowia : od 25 do 35 %, w badaniach polskich autorów około 29 %.
Istnieje znaczna rozbieżność poglądów lekarzy i pacjentów na temat informowania o chorobie, np. lekarze są przekonani, że chorzy na nowotwór nie chcą znać prawdziwego rozpoznania, a 69 - 90 % lekarzy uważa mówienie im o rozpoznaniu za niewłaściwe !


Źródło: http://www.psychotekst.com/artykuly.php?nr=9
_________________
Miejsce człowieka jest tam, gdzie jego wolność nabiera pełnego sensu.

Ks. prof. Józef Tischner
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group