DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest częścią Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Wypadanie włosów podczas chemioterapii
Autor Wiadomość
alayne 


Dołączyła: 18 Cze 2010
Posty: 2

 #1  Wysłany: 2010-06-18, 11:16  Wypadanie włosów podczas chemioterapii


Witam serdecznie wszystkie Panie,

Być może, zdziwi Was moje pytanie, jeżeli którąś z Was urażę, to z góry przepraszam nie jest to moim zamierzonym celem.

Chciałabym się dowiedzieć, jak dużym problemem dla kobiet jest wypadanie włosów podczas chemioterapii. Jak sobie z tym radzicie? I czy jeżeli byłaby możliwość skorzystania z metody przeciwdziałającej procesowi wypadania włosów, czy zdecydowałybyście się na nią?

Dziękuję za pomoc, jest mi to bardzo potrzebne, a wręcz niezbędne do mojej pracy.

Pozdrawiam.
 
kam 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 15 Gru 2009
Posty: 349
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #2  Wysłany: 2010-06-18, 12:43  


moja mama bardzo to przeżywała zanim otrzymała 1 chemie. jak tylko zaczęły wychodzić garściami to zdecydowała się na zamówienie fryzjera do domu i obcięła.
na co dzień jest w chusteczce, jak tylko ma wyjść to zakłada swoją bardzo twarzową peruczkę :) (bardzo fajnie mamie dopasowali - identyczny odcień jak miała swoje naturalne)
 
zufed 
MODERATOR



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 315 razy


 #3  Wysłany: 2010-06-18, 19:39  


alayne, tak z ciekawości- do jakiej pracy?

Dla mnie utrata włosów była dość dużym problemem i bardzo przeżyłam ich utratę.
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
urania 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 396
Pomogła: 160 razy

 #4  Wysłany: 2010-06-19, 20:27  Re: Wypadanie włosów podczas chemioterapii


alayne napisał/a:

Chciałabym się dowiedzieć, jak dużym problemem dla kobiet jest wypadanie włosów podczas chemioterapii.

Jak dla której pacjentki, ale nie na tyle duże, żeby ten chwilowy uboczny efekt leczenia miał stanowić o tym czy poddać się chemioterapii czy nie.


alayne napisał/a:


Jak sobie z tym radzicie?

Różnie. Jedne panie noszą peruczki, inne chusteczki, jeszcze inne turbany, itd. Świadomość tego co jest stawką pozwala przezwyciężyć bardzo wiele.


alayne napisał/a:
I czy jeżeli byłaby możliwość skorzystania z metody przeciwdziałającej procesowi wypadania włosów, czy zdecydowałybyście się na nią?

Po chemioterapii włosy odrastają i to w wielu przypadkach piękniejsze.
 
Finlandia 
MODERATOR



Dołączyła: 28 Maj 2010
Posty: 1273
Pomogła: 205 razy


 #5  Wysłany: 2010-07-02, 00:26  


Wiem, że tu niby dział o psychicznych skutkach nowotworu i leczenia, ale nie widzę nigdzie ogólnego tematu o wypadaniu włosów, a czuję potrzebę poruszenia tego tematu.
Mimo że jestem osobą silnie zakompleksioną i przewrażliwioną na punkcie wyglądu, na razie wydaje mi się, że będę się w stanie pogodzić z utratą włosów (ale np. możliwość utycia od leczenia przeraża mnie skrajnie). Ot, kupię sobie perukę, będę wyglądać w miarę dobrze. Jednak kiedy oczekiwałam ostatnio na PET-CT zobaczyłam u kilku chorych brak brwi i, może to głupie, ale dopiero wtedy sobie uświadomiłam, że one tez mogą wypaść. No i tu pytanie do kobiet, którym się to przytrafiło: czy coś z tym robiłyście? Najprościej oczywiście sobie te brwi narysować, ale to niezbyt dobry zamiennik, wiem, że istnieje produkt zwany sztucznymi brwiami, który jednak tylko zagęszcza już istniejące - na czymś się musi opierać. Jedyne inne rozwiązanie jakie mi przychodzi do głowy to permanentny makijaż (czyli w praktyce tatuaż po prostu). Czy ktoś tutaj się na coś takiego zdecydował? Bo wiem mniej więcej jak to wygląda przy rzadkich brwiach, ale nie wiem jak przy ich całkowitym braku...
_________________
 
 
zufed 
MODERATOR



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 315 razy


 #6  Wysłany: 2010-07-02, 23:04  


Finladndo, z tymi brwiami to bywa różnie, mnie akurat nie wypadły, ale za to wszystkie inne włosy tak. Pod pachami długo się nie musiałam golić. A te na głowie odrosły mi dużo gęstsze i ładniejsze niż miałam.
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 65 razy

 #7  Wysłany: 2010-08-03, 10:15  


Mojej Mamie z wypadaniem włosów było łatwiej. Przez 28 lat patrzyła na swoje łyse dziecko (czyli mnie) :/ bez brwi, rzęs, włosów na głowie...
Nie chcę sie tutaj chwalić, absolutnie!!!
Po prostu może osobom patrzącym na mój avatar będzie łatwiej przez to wszystko przejść. Mam 30 lat, od 28 nie mam włosów, na początku było ciężko, lekarze nie wiedzieli co to i jak to leczyć, próby, badania, eksperymenty...itp. alopecia maligna, czy jakoś tak. Włosy raczej nigdy nie odrosną...
Z resztą dałam sobie już spokój... :roll:
Ale osoby po chemioterapii są w tym stanie tylko "na chwilę". Więc proszę Was, nie róbcie z tego takiego wielkiego dylematu. Włosy odrosną szybko, brwi też.... ;)
A póki co, .... są środki zastępcze (peruki, dobre tusze do kresek, dzięki którym można "namalować" sobie brwi :lol: )

Pozdrawiam serdecznie i pamiętajcie - włosy nic nie znaczą, najważniejsze jest to - by pokonać to PASKUDZTWO !!!

Ps. Przepraszam za ten wykład.

[ Dodano: 2010-08-03, 14:07 ]
Finlandia napisał/a:
permanentny makijaż (czyli w praktyce tatuaż po prostu). Czy ktoś tutaj się na coś takiego zdecydował? Bo wiem mniej więcej jak to wygląda przy rzadkich brwiach, ale nie wiem jak przy ich całkowitym braku...

w najbliższym czasie się zdecyduję, tylko najpierw wysłałam koleżankę, która ma "swoje (choć niezbyt gęste) brwi" i zobaczymy jak się to u niej "przedstawi". :-D
Z jej relacji wynika, że to trochę ;) boli, a dziewczyna wygląda świetnie.
_________________
Póki oddycham - nie tracę nadziei !!!
 
urania 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 03 Maj 2010
Posty: 396
Pomogła: 160 razy

 #8  Wysłany: 2010-08-03, 15:34  


Myszko30,
wielkie brawo i dzięki za ten post.
 
jusia 
MODERATOR



Dołączyła: 14 Mar 2009
Posty: 1938
Skąd: Poznań/Luboń
Pomogła: 231 razy


 #9  Wysłany: 2010-08-03, 17:28  


Myszko, mam znajomą która ma właśnie tak brwi zrobione.
Mówiła, że mocno nie bolało, ale niestety ktoś coś wprawy chyba nie miał i wygląda okropnie - jakby grubym pisakiem kreski namalować.
Więc wybierz porządnego specjalistę od tego typu tatuaży.
_________________
================================
www.fundacja-onkologiczna.pl
 
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 65 razy

 #10  Wysłany: 2010-08-03, 18:29  


urania, jusia,
|uscisk|
_________________
Póki oddycham - nie tracę nadziei !!!
 
ja100 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 08 Cze 2010
Posty: 1343
Skąd: Dolny Śląsk
Pomogła: 157 razy

 #11  Wysłany: 2010-08-03, 18:43  


alayne napisał/a:
jak dużym problemem dla kobiet jest wypadanie włosów podczas chemioterapii.


no problemo :) mam perukę, ale wisi sobie na wazonie, ja chodzę w chusteczce- tak się lepiej czuję i nie jest mi przede wszystkim gorąco w głowę

papa :)
 
Myszka30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 03 Lut 2010
Posty: 394
Skąd: Żory w.śląskie
Pomogła: 65 razy

 #12  Wysłany: 2010-08-05, 18:37  


jusiu, no właśnie dlatego moja znajoma zrobiła sobie pierwsza, tzn. ona "wpadła na ten pomysł i wynalazła zakład, który jej to zrobi (za niewielkie pieniądze). ;) Mimo tych niskich kosztów jest bardzo zadowolona, wygląda SUPER, jednak mówi, że bolało... ja jak zdobędę wolne fundusze, to też się zdecyduję... Ale Pani tatuażystka będzie musiała wydziergać tak jak ja sobie namaluję (lata praktyki ;) )!!!
:mrgreen:
Pozdrawiam.
_________________
Póki oddycham - nie tracę nadziei !!!
 
Megan 


Dołączyła: 08 Paź 2010
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Pomogła: 1 raz

 #13  Wysłany: 2010-10-10, 10:49  


Mnie wlósy wypadły po pierwszej i ostatniej chemii. Na poaczątku był to szok, ale potem już nie. Miałam 3 peruki, kolorowe chustki i czapki.Najgorsze było to, jak zostałam bez brwi i rzęs, ale rysowałam je kredką do oczu. Za to po radioterapii wyrosły takie kręcone, grube, że mimo, że upłynęło juz 10 miesięcy od ostatniej chemii, to już ścinałam 4 razy, bo nie dawałam sobie rady z burzą loków :) )
_________________
Maggie
 
Frambuesa 


Dołączyła: 26 Sie 2010
Posty: 25
Skąd: POznań
Pomogła: 3 razy

 #14  Wysłany: 2010-10-25, 18:03  


Moja ciocia gdy zaczeły wypadac jej wlosy pękami,poprosila moja mame by obciela ja maszynką na łyso,pozniej gdy wlosy zaczely odrastac przy nastepnej chemii znow wypadly...
Ciocia przezywala to ale trzymała się.
 
zufed 
MODERATOR



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 315 razy


 #15  Wysłany: 2010-10-25, 20:10  


Każdy tak na prawdę przeżywa to po swojemu. Jedni nie mają z tym problemu, a dla innym to duża sprawa.
_________________
Amor vincit omnia...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group