1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22
2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.
|
|
Autor |
Wiadomość |
Temat: Koronawirus a nowotwór |
Gerd
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 6187
|
Dział: Choroba nowotworowa / pacjent onkologiczny Wysłany: 2020-04-05, 20:07 Temat: Koronawirus a nowotwór |
bluemoon87, może zbyt agresywnie zareagowałem, przepraszam. Wiem jaka panika była siana i jak mama się stresowała. Na szczęście dostała normalnie chemię i do domu. Na leczenie przyjęli ją bez problemów i nawet pochwalili za ochronę (maska, przyłbica, rękawiczki). Oczywiście cały szpitalny personel, łącznie z ordynatorem, nie miał żadnej ochrony. Wnioskuję że trafiła na 'moment' gdzie tych rzeczy po prostu nie można było dostać. Faktycznie, Twój przypadek już dużo mniej 'komfortowy' i chyba za wszelką cenę bym próbował ten PET zrobić prywatnie, ale to już chyba nie ten wątek na takie rady. |
Temat: Koronawirus a nowotwór |
Gerd
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 6187
|
Dział: Choroba nowotworowa / pacjent onkologiczny Wysłany: 2020-03-28, 11:56 Temat: Koronawirus a nowotwór |
Z tego co mówili w tym tygodniu na onkologii, to ludzie sami nie przychodzą ze względu na strach. A jak odraczają to wiadomo, wyniki. |
Temat: Koronawirus a nowotwór |
Gerd
Odpowiedzi: 9
Wyświetleń: 6187
|
Dział: Choroba nowotworowa / pacjent onkologiczny Wysłany: 2020-03-27, 20:55 Temat: Koronawirus a nowotwór |
bluemoon87 napisał/a: | Ludzie w trakcie chemii są teraz w szczególnym niebezpieczeństwie. Ale koronawirus może mieć więcej ofiar niż się wydaje i nie chodzi mi to o samo zakażenie i ciężkie powikłania. Mówię chociażby o pacjentach onkologicznych, którym z powodu koronawirusa odracza się na czas nieokreślony zabiegi, operacje, nawet diagnostykę, bez której nie można podjąć jakiegokolwiek leczenia. Niektóre szpitale grożą zamknięciem. Tymczasem rak nie czeka i robi swoje. I co na to można poradzić? A no właśnie. Nic. Najczęstsza odpowiedź ze strony służby zdrowia odnośnie obecnej sytuacji to: no i co ja Pani na to poradzę. Nie wiem, jak jest w innych ośrodkach, ale, jak mniemam, wszędzie może panować podobny chaos, a raczej niewydolność czy paraliż systemu. Tymczasem "zwykli" ludzie mają dylematy jak nie zwariować przez ciągłe siedzenie w domu. Oj, naprawdę chciałabym mieć takie problemy.
[ Dodano: 2020-03-20, 13:03 ]
Odnośnie tych zaleceń. Popieram, rozumiem, choć nie jest to komfortowa sytuacja. Ale jeden punkt zawsze mnie trochę śmieszy. O ten: "Pacjenci proszeni są o przychodzenie na wyznaczoną godzinę, którą mają Państwo w karcie pacjenta. Nie ma potrzeby by przychodzili Państwo wcześniej i narażali się na ryzyko infekcji." Tak, jakby pacjenci celowo przyjeżdżali na wizytę kilka godzin wcześniej, żeby miło spędzić czas w ośrodku. Przecież pacjenci przeważnie przyjeżdżają na swoją godzinę, co nie zmienia faktu, że i tak muszą czekać, czasem nawet kilka godzin... |
Nie siej niepotrzebnej paniki i fermentu, bo przez takich jak Ty, moja mama od 3 dni nie mogła spać, bo się bała że jej chemii nie podadzą. Podali i wszystkim innym którzy się zgłosili i nawet namawiali że nie ma się czego bać i radzą przychodzić na kolejne sesje. |
|
|