Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rakowiak-specjalista
Autor Wiadomość
naughty_girl87 


Dołączyła: 06 Kwi 2011
Posty: 68
Pomogła: 5 razy

 #31  Wysłany: 2016-09-20, 13:03  


Moja mama miała ten schemat. Wzięła 6 kursów, nastąpiła remisja zmiana na wątrobie i zmniejszenie zajętych węzłów chłonnych.

To agresywna chemia, mama się po niej kiepsko czuła. Tak z 5 dni po zakończeniu kursu miała nudności (ale bez wymiotów) ogólne poczucie słabości, brak apetytu itp. Strasznie jej leciały płytki krwi i hemoglobina, musiała mieć podawaną krew (w sumie 4 razy w ciągu całego okresu przyjmowania tej chemii).

Każdy organizm inaczej reaguje na chemię, może Twoja mama lepiej ją zniesie, ale na takie skutki uboczne powinniście być przygotowani.
 
gabi30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 16 Kwi 2010
Posty: 562
Pomogła: 206 razy

 #32  Wysłany: 2016-09-20, 13:24  


Renatko, ja Ci pisałam, że miałam ten sam schemat. Jeden onkolog zapisał, drugi strasznie skrytykował, bo wg drugiego nie działa on na nowotwory neuroendokrynne. Ja wzięłam tylko jeden kurs. Zniosłam go tragicznie, już niedługo po podłączeniu wlewu siedziałam na toalecie z biegunką i z miską między nogami. Leciało ze mnie górą i dołem. Włosy wylazły mi już po pierwszym wlewie. Lekarka sama była zaskoczona. Wydaje mi się, że samopoczucie zależy też od indywidualnych cech organizmu, jak też od zastosowanej dawki leku.
Ja otrzymałam schemat:
Cisplatyna 30mg/m2 I.V.
Etopozyd 100mg/m2 I.V.
Zofran 4mg
Nawodnienie:PWE, 0,9%NaCl,
Być może mama lepiej zniesie ten schemat, trzymam za to kciuki. Mnie ta chemia w ogóle nie pomogła.
 
ReneGr17 


Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 26
Pomogła: 1 raz

 #33  Wysłany: 2016-09-20, 21:02  


Mama ten pierwszy raz zniosła nawet nieźle. W trakcie podawania wszystko było ok, miała duży apetyt ;-) przed chemia dostała sporo elektrolitów i lek przeciw mdłosciom i wymiotom. Po chemii znowu elektrolitycznej, sód, potas, magnez i na koniec zastrzyk, nie pamiętam nazwy ale mający na celu oczyszczanie nerek.
W godzinę po odstąpieniu pojawiły się lekkie mdłości, gorzkawy posmak w ustach, czuła zmęczenie i senność. Podałam jej imbir i troszkę popuściło.
Jutro i pojutrze kolejne serie...

[ Dodano: 2016-09-21, 14:54 ]
Wczoraj dowiedziałyśmy się, ze nie jest to jednak rakowiak tylko nowotwór neuroendokrynny G3 T3 N1 Mx
Stąd takie leczenie...
Czy to bardzo niebezpieczny rak? Wiem, że jest wysoce złośliwy...
_________________
Renata
 
ReneGr17 


Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 26
Pomogła: 1 raz

 #34  Wysłany: 2016-09-24, 10:10  Drżenie rąk po chemioterapii...


Doradżcie co można zastosować na drżenie rąk po chemii. Wiem że magnez ale może jest coś specjalnego.dziękuję
_________________
Renata
 
naughty_girl87 


Dołączyła: 06 Kwi 2011
Posty: 68
Pomogła: 5 razy

 #35  Wysłany: 2016-09-24, 14:37  


Z mojego doświadczenia wynika, że na to drżenie nic nie poradzicie, skutek chemii i samo powinno minąć po kilku dniach. Przynajmniej tak było u mojej mamy.

Co do rokowania, to trzeba myśleć pozytywnie, Twoja mama miała operację która usunęła pierwotną zmianę, teraz chemia która ma dobić ewemtualne przerzuty.

U mojej mamy nie znaleziono pierwotnej zmiany, od razu miała chemię która ocaliła jej życie - ten sam schemat co Twoja mama. Jest regresja zmian, ugraliśmy trochę czasu. Ale mojej mamy już nie da się wyleczyć, za duży rozsiew, Twoją ma szansę.
 
gabi30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 16 Kwi 2010
Posty: 562
Pomogła: 206 razy

 #36  Wysłany: 2016-09-24, 21:37  


Renatko, ale nie określono rodzaju raka?
U mnie na wyniku jest zapis: Rak neuroendokrynny Gastrinoma G3 T3NxM1 . Po badaniach immunohistochemicznych wyciętego spod skóry na brzuchu guzka również potwierdzono ten rodzaj raka. Ale to głównie endokrynolodzy poprzez badanie poszczególnych , typowych dla danego NET hormonów stawiają diagnozę. Wydaje mi się, że powinno być to określone, jaki to rodzaj NETa. Ciekawi mnie na jakiej podstawie wykluczono rakowiaka i jaki nowotwór wpisano teraz? Bo jeśli nie rakowiak to co?
Pozdrawiam Gabi
 
Etomas 


Dołączył: 17 Lut 2016
Posty: 58
Skąd: Industry region
Pomógł: 8 razy

 #37  Wysłany: 2016-09-25, 20:40  


Gliwice na chwile obecna ustaliły co najwazniejsze i to podali w diagnozie -nowotwor neuroendokrynn G3 T3N1Mx a z tego G3 w szczególnosci zdecydowało o zastowanej terapii. Teraz w oparciu o inne badania dodadzą po NET nazwę szcegółową. Chociaz lokalizacja
ogniska (jelito cienkie) wskazuje na rakowiaka. Konieczne są jeszcze inne wyniki -5HIAA
to badanie w kierunku rakowiaka (chociaz nie tylko), ono równiez odpowie na pytanie czy
NET jest hormonalnie czynny. Pozdrawiam, będzie dobrze.
 
ReneGr17 


Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 26
Pomogła: 1 raz

 #38  Wysłany: 2016-09-28, 21:06  


Gabi, napisali nowotwór neuroendokrynny G3 T3 N1 Mx
Tą diagnozę postawili na podstawie histopatologii.
Kontrolny tomograf nie wykazał nowych ognisk, ale chemia została zastosowana, jak to lekarz określił, aby zabić ewentualne zalążki, których tomograf nie wychwycił. Możliwe to?

[ Dodano: 2016-09-28, 22:16 ]
Naughty-girls a powiedz mi jak sobie radziłyście z objawami podczas i po chemii? Dawno ją miała?
jak się teraz Twoja mama czuje? Mam nadzieję, że jest dobrze...
Dziękuję :-)
_________________
Renata
 
naughty_girl87 


Dołączyła: 06 Kwi 2011
Posty: 68
Pomogła: 5 razy

 #39  Wysłany: 2016-09-29, 09:11  


ReneGr17 - jeśli chodzi o nudności, to pani doktor zapisała mamie jakiś lek, ale nie pomagał jej za bardzo, więc braliśmy je na przeczekanie, mijały zasadniczo tak po 3-4 dniach, podobnie jak ogólne poczucie słabości. apetyt wracał mniej więcej po tygodniu, w międzyczasie mama ratowała się Nutridrinkami. trzeba po prostu uzbroić się w cierpliwość, objawy mniej więcej po tygodniu powinny minąć u każdego :)

mama ogólnie nie czuje się źle, tylko uszkodzenia nerwów utrudniają życie bo ciężko chodzić - zapytajcie lekarza czy nie mogą w Waszym przypadku podać czegoś prewencyjnie, bo nerwy tak uszkadza cisplatyna, gdzieś czytałam że jest coś co można podać w czasie chemii, żeby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia takich uszkodzeń.
 
ReneGr17 


Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 26
Pomogła: 1 raz

 #40  Wysłany: 2016-10-02, 08:33  


Naughty, dziękuję. Napewno zapytam lekarzy. To drżenie rąk póki co ustało, ale jestesmy dopiero po pierwszej serii i jeszcze sporo przed nami...
Dziekuję
_________________
Renata
 
gabi30 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 16 Kwi 2010
Posty: 562
Pomogła: 206 razy

 #41  Wysłany: 2016-10-02, 16:21  


Etomas, u mnie też jest rak neuroendokrynny nisko zróżnicowany G3 T3 NxM1 . Mój onkologia upiera się na podstawie publikacji medycznych, że schemat Cisplatyna +Etopozyd nie ma oczekiwanych pozytywnych skutków na ten rodzaj raka. Jaki to argument wg Ciebie, że G3 to od razu go z grubej rury? Podaj źródła medyczne, które mówią o pozytywnej odpowiedzi NET na ten schemat. Próby owszem są, ale o efektach dowiemy się dopiero za jakiś czas.
Renatko, życzę z całego serca żeby gada poskromić. W końcu w Gliwicach pracują specjaliści od NETów, więc chyba wiedzą co robią. Ale w stolicy też są specjaliści od NETów i jeszcze żaden ze znajomych z rakowiakiem nie miał takiego schematu. Owszem, chemia izotopowa, leczenie hormonalne. Taki schemat miałam tylko ja i tylko jeden cykl,bo nie było spodziewanej odpowiedzi tylko progtesja
Pozdrawiam Gabi.
 
Etomas 


Dołączył: 17 Lut 2016
Posty: 58
Skąd: Industry region
Pomógł: 8 razy

 #42  Wysłany: 2016-10-02, 20:42  


Myslę , ze kazdy przypadek jest inny i trafia na swojego lekarza. Ja moge tylko potwierdzic ,ze lekarz do ktorego trafiła Mama Renaty to doswiadczony endokrynolog i specjalista medycyny nuklearnej i z pewnoscia ma uzasadnienie do zastosowanej terapii. Oczywiscie w przypadku wątpliwosci zawsze mozemy skonsultowac sie z innym lekarzem . Polecam poczytać na www.onkonet.pl/dp-npp-rakowiak.php#menu43 (lub wpisac na google" Onknet rakowiak")tam opisane sa rozne schematy chemioterapii w rakowiaku , równiez zaznaczono ze podstwowe leczenie to radykalne wycięcie. Widocznie co do tej kwestii w przypadku opisanym przez Renate musiały byc spore wątpliwosci i stąd taka decyzja. Ja aktualnie jestem prowadzony przez tego samego lekarza i mój przypadek to G2 T3N1M1 i jak do tej pory podstawowe moje leczenie to bardzo rozległe operacje chirurgiczne bez chemii , sanodastatin krotkodzialajacy w dawce 0.1 mg/1ml-2xdziennie zaplikowano mi tylko jeden raz na 2 dni przed operacją i natychmiast odstawiono z uwagi na silna reakcje alergiczną. Tez mam watpliwosci czy nie stosowanie u mnie zadnej farmakologii lub tp. to nie przegięcie w drugą strone, ale w koncu kogos trzeba słuchc i wierzyc ze zalecania sa wlasciwe. W koncu taka choroba ,ze trzeba walczyc i miec nadzieje a podobno nastawienie i wiara czynią cuda.
Pozdrawiam.

[ Dodano: 2016-10-02, 21:53 ]
dopsano,prawidłowy adres strony: www.onkonet.pl/dp_npp_rakowiak.php#menu43
 
ReneGr17 


Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 26
Pomogła: 1 raz

 #43  Wysłany: 2016-11-30, 15:38  


Mamy za sobą czwarty kurs i... Ostatni.
Lekarze uznali, że w przypadku mamusi to wystarczy.... Mam nadzieję..
Mama chemię, mimo że bardzo silna, zniosła dzielnie. Oczywiście, były skutki uboczne i nadal są, ale jesli można w tym wypadku powiedzieć, ze nie było najgorzej to... tak było. Wymiotów i biegunki nie było, udało się nawet troszkę przytyć ;-) Po każdej chemii przychodziło osłabienie, drżenie rak, bolesnosć nóg, toksyczny posmak w ustach. Im wiecej chemii tym objawy mocniejsze...
Włosy wyszły po pierwszej chemii ale mamy śliczną peruczkę ;-)
Teraz pomalutku dochodzi do siebie po ostatniej serii. Jest słabsza ńiż zwykle ale jestesmy dobrej myśli.
W styczniu badania kontrolne...
W głębi serca wierzę, że będzie dobrze... <3
_________________
Renata
 
Etomas 


Dołączył: 17 Lut 2016
Posty: 58
Skąd: Industry region
Pomógł: 8 razy

 #44  Wysłany: 2016-12-01, 22:08  


Oczywiscie, zę bedzie dobrze, piszesz ze "wykres zaczął rosnąć", a to najlepszy zwiastun poprawy.
Pozdrawiam .
 
ReneGr17 


Dołączyła: 17 Maj 2016
Posty: 26
Pomogła: 1 raz

 #45  Wysłany: 2017-01-04, 20:58  


Witam ponownie
Po 4 kursach cisplatyny i etopozydu mama zapadła na neuropatię- ból nóg, stawów, mrowienie.
W tej chwili jest no najbardziej uciążliwy efekt uboczny chemii.
Neurolog przepisała leki.
Proszę o informację czy taki stan jest odwracalny? Czego można się spodziewać?
Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia z tym i zechciałby się nimi podzielić?
Dziękuję
_________________
Renata
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group