Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Pielęgnacja jamy ustnej w czasie i po radioterapii w rejonie
Autor Wiadomość
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1010
Pomogła: 180 razy

 #1  Wysłany: 2009-11-30, 08:37  Pielęgnacja jamy ustnej w czasie i po radioterapii w rejonie


Witam,

Przeszłam radioterapię jednostronną radykalną, obejmującą prawą połowę głowy poniżej oka.
W wyniku radioterapii mam teraz dosyć mało śliny, osłabione szkliwo zębów po stronie naświetlanej, zęby maja liczne odwapnienia po stronie naświetlanej. Generalnie zęby są narażone na szybkie zniszczenie przez próchnicę.

Ostatnio dentysta poleciła mi pastę do zębów i płyn do płukania jamy ustnej CURASEPT,oba preparaty w stężeniu 0,05, do długotrwałego stosowania.
Jestem bardzo zadowolona, więc polecam.
Są to preparaty z chlorheksydyną, działają antyseptycznie, zmniejszają odkładanie kamienia nazębnego.
Co najważniejsze, nie podrażniają jamy ustnej (u mnie 4 miesiące od zakończenia leczenia, wszystko jest zagojone) oraz nie przebarwiają zębów.

Przetestowałam juz szereg past i płynów do płukania jamy ustnej (Biotene, Meridol, Elmex, Lacalut, Listerine, Kin) no i Curasept okazał się najlepszy :)

Oczywiście Biotene jest niezastąpione w czasie naświetlań i kilka tygodni po nich.

Mogę tez polecić Oralbalance Gel tej firmy - zastępuje ślinę na długo.

Pozdrawiam,

mamanel
 
jogi45 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 618
Skąd: Szczecin
Pomogła: 110 razy

 #2  Wysłany: 2009-11-30, 12:33  


Na okaleczone dziąsła i "wnętrze" jamy ustnej polecam maść solcoseryl. Nie szczypie. Powoduje bardzo szybkie gojenie się wszelkich ran. Szczególnie skutecznie działa w nocy gdy jest raz położona i nie wypłukiwana. trudna do nałożenia bo bardzo gęsta i lepka ale przy pomocy kogoś innego można sobie z łatwościa poradzić. Do kupienia bez recepty.
U mnie również doszło do uszkodzenia szkliwa ale teraz dokucza mi to tylko jak próbuję sjeśc cos słodkiego no i zęby są wrazliwe na zimne i gorące potrawy i napoje.
_________________
Antoine de Saint-Exupéry
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać
 
Halszka 


Dołączyła: 07 Sty 2010
Posty: 1
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2010-01-07, 06:24  Re: pielęgnacja jamy ustnej po radioterapii w rejonie twarzy


mamanel napisał/a:
Witam,

Przeszłam radioterapię jednostronną radykalną, obejmującą prawą połowę głowy poniżej oka.
W wyniku radioterapii mam teraz dosyć mało śliny, osłabione szkliwo zębów po stronie naświetlanej, zęby maja liczne odwapnienia po stronie naświetlanej. Generalnie zęby są narażone na szybkie zniszczenie przez próchnicę.

Ostatnio dentysta poleciła mi pastę do zębów i płyn do płukania jamy ustnej CURASEPT,oba preparaty w stężeniu 0,05, do długotrwałego stosowania.
Jestem bardzo zadowolona, więc polecam.
Są to preparaty z chlorheksydyną, działają antyseptycznie, zmniejszają odkładanie kamienia nazębnego.
Co najważniejsze, nie podrażniają jamy ustnej (u mnie 4 miesiące od zakończenia leczenia, wszystko jest zagojone) oraz nie przebarwiają zębów.

Przetestowałam juz szereg past i płynów do płukania jamy ustnej (Biotene, Meridol, Elmex, Lacalut, Listerine, Kin) no i Curasept okazał się najlepszy :)

Oczywiście Biotene jest niezastąpione w czasie naświetlań i kilka tygodni po nich.

Mogę tez polecić Oralbalance Gel tej firmy - zastępuje ślinę na długo.

Pozdrawiam,

mamanel


Witam !
Jestem po raz pierwszy. Dzisiaj zarejestrowałam się. Mam raka nosogardła, jestem po operacji przerzutu raka, który ulokował się na węźle chłonnym zażuchwowym po stronie prawej. Miała to być torbiel skrzelopochodna. Okazało się niestety, że to przerzut raka niskonabłonkowego złośliwego bo niskozróżnicowanego także. Po operacji przeszłam chemioterapię w 2 cyklach 24 godzinne wlewy przez 4 doby i teleradioterapię przez 2 miesiące, najbardziej agresywną, radykalną, zastępującą operację. Mam objawy suchości w jamie ustnej i gardle, szczękościsk i dużą opuchliznę szyi i twarzy.
Jestem b. zmęczona i boję się obecnych objawów. Moim lekarstwem i jedzeniem w pierwszym okresie po naświetlaniach były produkty dla dzieci Gerber, gęsi smalec bez żadnych dodatków, zsiadłe mleko i b. delikatne pieczywo rozmiękczane mlekiem lub b. delikatną herbatką ziołową. Jeśli ktoś mógłby podzielić się ze mną wiadomością na temat objawów puchnięcia szyi i twarzy to b. proszę o kontakt.
_________________
Marago
 
tigresse 


Dołączyła: 11 Lis 2009
Posty: 5
Skąd: Wrocław
Pomogła: 2 razy

 #4  Wysłany: 2010-01-12, 20:05  


Witam serdecznie,
Mój tata w czerwcu miał usunniętą krtań. Minęły trzy miesiące od radioterapii. Dostał dawkę 32 G(maksymalna)-35 naświetlań. Po zakończeniu radioterapii, jakoś 3 tygodnie po, pojawił mu się obrzek, który niestety jest jest cały czas, przemieszcza się z lewej strony na prawą, pod brodą ma sztywną skórę, ten obszar jest jak kamień w dotyku. Jednego dnia łapie go i ściska tak jakby skurcz w tych miejscach opuchniętych, drugiego odpuszcza. Pzry tym niestety problemy z jedzeniem, gęsta ,jak to tata określa "niedobra ślina", suchość.
W czasie radioterapii stosowaliśmy cały czas Caphosol-to są ampułki nawilżające, najlepsze przy kserostomii.(choć to wszsytko zależy od właściwości osobniczych i moja ocena może być subiektywna) Pomagały w trakcie i miesiąc po naświtelaniach(niestety strasznie drogie-cena ok. 250zł za 30 ampułek).Teraz stosujemy cały czas Biotene, niestety w Polsce niedostepne. Najlepiej tacie pomaga aerozol.Stosował już wszystko, zresztą niewiele jest na rynku w Polsce produktów ślinozastęczych. ( Caphosol-250zł, Mucinox-aerozol-38zł, Profylin-tabletki i żel-ok.25zł, ewentualnieawiżacze dogardła-Tonimer i Glosal-ok.30zł)
Z jedzeniem było też fatalnie:zupki mielone, nutridrinki, dopiero od świąt tata zaczął jeść inne rzeczy...
Słyszałąm,ze są jakieś urządzenia do rozbijania obrzeku po naświetlaniach ale nigdzie tego znajść nie mogę. Jak czegoś się dowiem, to napewno dam znać...
Niestety nic nie pomaga heel lymphomyosot-preparat homeopatyczny na obrzęki limfatyczne ani preparaty z flawonoidami(detralex itp). Samo musi pzrejsć:(
Mocno pozdrawiam.
 
jogi45 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 04 Lut 2009
Posty: 618
Skąd: Szczecin
Pomogła: 110 razy

 #5  Wysłany: 2010-01-13, 09:40  


Niestety uboczne skutki radioterapii mogą wystepować bardzo długo ale przecież chory jest pod opieka radioterapeuty i ze wszystkimi dolegliwościami powinien sie tam zgłaszać. Najtrudniejsze są pierwsze trzy miesiące bo przez ten czas nie wykonuje się żadnych badań obrazowych. Obrzęki są zwykle skutkiem zaburzeń układu limfatycznego i jest to normalne szczególnie jeśli zostało usuniętych dużo węzłow chłonnych. U mnie (trzeci miesiac po radioterapii) występuje opuchlizna w okolicy tarczycy. wyglądam jakby mi wole urosło ale nie jest twarde ani specjalnie mi nie dokucza. Brak śliny jest nieprzyjemny ale nie tak dokuczliwy jak zaraz po radioterapii. Miałam naświetlaną z pewnościa inną okolice szyi jak twój tato.
_________________
Antoine de Saint-Exupéry
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać
 
zufed 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 10 Kwi 2009
Posty: 2473
Skąd: Kraków
Pomogła: 348 razy

 #6  Wysłany: 2010-01-13, 13:05  


tigresse piszesz o czymś do rozbijania obrzęku, nie wiem co masz na myśli za bardzo, jak możesz napisz coś więcej w tym temacie. na studiach byłam na praktykach w poradni leczenia obrzęku limfatycznego przy Hospicjum św.Łazarza w Krakowie i tam mieli specjalne "rękawy" pneumatyczne do masaży rąk i nóg z obrzękiem, i kilka innych rzeczy (nie pamiętam już co to było dokładnie). To miałeś na myśli.

Tylko nie wiem jak to wszystko się ma do okolicy głowy
:?ale??:
 
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1010
Pomogła: 180 razy

 #7  Wysłany: 2010-01-17, 18:52  


Witaj Halszko!
Tak jak pisałam - przeszłam jednostronną radykalną radioterapię, bez chemioterapii.
Opuchlizna i odrętwienie twarzy i szyi stopniowo ustępują.
Nie miałam szczękościsku.
Moja znajoma po wycięciu ślinianki i licznych węzłów chłonnych i radioterapii również miała szczękościsk. Chodziła w trakcie radioterapii na zajęcia z logopedą oraz na rehabilitację. Postaram się dowiedzieć, co jej najbardziej pomogło i dam znać.
Pozdrawiam.
mamanel
 
tigresse 


Dołączyła: 11 Lis 2009
Posty: 5
Skąd: Wrocław
Pomogła: 2 razy

 #8  Wysłany: 2010-01-23, 12:01  


Witam cieplutko!
Zufed, nie pisałam bo czekałam na info o tym masażerze do rozbijania obrzęku limfatycznego po naświetlaniach. Dostaliśmy go przedwczoraj. Tata od dwóch dni robi sobie te masaże. Urzadzenie skłąda się z dwóch maleńkich poduszeczek na pasku na rzepy. Podłącza się po gniazdka. Prąd generuje wibracje. Nie ma tam pola ultrafioletowego, elektromagnetycznego, nie ma silniczka indukcyjnego, tylko "wwszsyko jest zamknięte w obwodzie",także nie powinno budzić niepoju. Choć z tego co wiem to są różne szkoły: jedni lekarzew zalecają, inni nie. Niestety koszt 360zł. Firma cyberbiomed(www.cyberbiomed.com)Zobaczymy...a propos, lekarze z dco zalecili polfilin 400mg 2x1 na obrzęk. Tata zaczął dopiero. Dam znać.Głownie jest to preaprat ułatwiający pzrepłym krwi w naczynkach włosowatych stosowany w niedokrwieniach mózgu, zaburzeniach słuchu, krązenia w obrębie siatkówki...ale w praktyce klinicznej stosują go pacjewnci po radio z obrzekiem...
PoZdrawiam!
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1010
Pomogła: 180 razy

 #9  Wysłany: 2010-03-17, 12:51  


Link do artykułu "Leczenie suchości jamy ustnej – przegląd piśmiennictwa" :
http://czas.stomat.net/upload/articles/7/675.pdf

[ Komentarz dodany przez: DumSpiro-Spero: 2010-05-06, 02:37 ]
Wyciągnęłam artykuł na 'światło dzienne' :)

_________________
mamanel
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #10  Wysłany: 2010-05-06, 01:47  


Dodaję tu też formularz z cennymi informacjami, który udostępniła nam jogi :




_________________
pozdrawiam, DSS.
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #11  Wysłany: 2010-05-06, 02:23  


I jeszcze w tym Dziale trafiłam na takie "perełki" (najwyżej mnie zjecie za powyrywane z kontekstu cytaty 8-) )


BEZCENNE DOŚWIADCZENIA:

mamanel napisał/a:
U mnie był zakres od kąta oka do połowy szyi - tylko, że to dotyczy również tyłu głowy.
Czas powrotu do naturalnego wyglądu - już po 1,5 miesiącach nie było w prawie w ogóle zaczerwienień. Używałam Bepantenu w maści i w kremie, u mnie się super sprawdziły. Jogi poleca krem Radiosun - ponoć rewelacja. U mnie pozostała lekka asymetria twarzy - jeden policzek wydaje się trochę większy niż drugi i niewielkie brązowe przebarwienie w miejscu blizny po operacji.
Zęby - ja polecam szczoteczkę Curaprox - super miękką - koszt ok 8-10 zł. Pasta do zębów - łagodna - np. Meridol lub Biotene, tylko nie pasty mocne ani miętowe. (...)
Skórę należy chronić przed moczeniem, bo zaczerwienienia będą większe. Ja używałam raz na parę dni PHARMACERIS D DUOAKTYWNY ŻEL MICELARNY, ale chyba jest też lotion Bephanten do higieny naświetlanej skóry.
Tak naprawdę skóra to nie taki problem jak ból i stany zapalne w jamie ustnej.


zoi napisał/a:
Mnie na oparzenia i rany zewnętrzne najbardziej pomagała maść ochronna z witaminą A, jest tania i rewelacyjna (zamówiłam sobie z Polski, bo tu nie ma). W ogóle jest też dobra na zmarszczki, bo to czysty retionol :mrgreen: Lekarz polecił mi też taką miksturę: maść Fucicort (z antybiotykiem) + Bepanthol + NovaAquasol A - wymieszane razem w równych proporcjach, a rany przemywać wacikiem solą fizjologiczną zakupioną w aptece, taką do iniekcji.(...)
Mnie sen pomagał najbardziej regenerować siły.


mamanel napisał/a:
Jeśli chodzi o skutki uboczne po 6 tygodniu:
Ogólne i ciągłe zmęczenie i osłabienie.
Brak smaku.
Suchość w jamie ustnej i w gardle ale do przeżycia. Z powodu małej ilości śliny problemem staje się szybkie powstawanie kamienia nazębnego i ryzyko chorób przyzębia, dlatego wkrótce idę na usunięcie kamienia.
Skóra w miejscu naświetlań jest w kolorze od czerwieni do brązu.

Generalnie ustało krwawienie, ból dziąseł i szczypanie. Błona śluzowa zaczęła się goić. Myślę, że przeszłam kryzys w 5 tygodniu a potem nastąpiła wzmożona praca ślinianek po lewej stronie i dzięki temu poprawa.

Osoby, które czekają na naświetlania i są przerażone chciałabym pocieszyć, że nie jest tak źle. Trzeba pamiętać o najważniejszych sprawach żeby przejść przez radioterapię jak najłatwiej. Oto one:
- zadbać o stan jamy ustnej przed naświetlaniami (wyleczyć zęby, zadbać o dziąsła - ja używałam przez kilka tygodni pasty i płynu Meridol, wymieniłam też plomby amalgamatowe na białe), kupić super miękką szczoteczkę do zębów,
- absolutnie nie jeść owoców w trakcie naświetlań, zrezygnować z soków i kwaśnych potraw,
-pić dużo wody mineralnej,
- w trakcie naświetlań, gdy pojawiają się problemy z jedzeniem, przejść na dietę typu - przecierane zupy, kaszki mleczne, ryż na mleku, pulpety, klopsy, makaron itd.

I stosować się do poleceń lekarza ;)


mamanel napisał/a:
Ja mam wszędzie (w torebce, w kieszeni kurtki, w domu) tubki Oralbalnce Gel i gumy Biotene. Jak na razie nie znalazłam nic lepszego. Ale wkrótce skończą się moje " zapasy" i trzeba będzie rozejrzeć się za czymś nowym, co jest do kupienia w Polsce.
Jogi, zoi, co do zębów - ja miałam spore kłopoty ze szkliwem teraz jest lepiej. Miałam fluoryzację ze dwa razy u dentysty i sama stosuję Elmex Gel. Lekarka polecała mi też preparat do uzupełnienia wapnia - taki mus na zęby.
Do tego mam pasty Curaprox i płyn do płukania - i naprawdę polecam.
Mam tez płyn do płukania jamy ustnej Biotene, ale używam go tylko w domu jak zasycha w ustach.

[ Dodano: 2010-04-20, 08:43 ]
Sprostowanie :
Curaprox to nazwa szczoteczek do zębów tej samej firmy co płyn i pasty.
Pełna nazwa płynu: Curasept ADS 905, Chlorhexidin 0,05 + Fluor 0,05. Płyn jest do długotrwałego stosowania.


piotruniocz napisał/a:
ja na skórę polecam krem BEPANTEN, to dobry preparat. skóra szybko sie goi. jest rewelacyjny.
jesli chodzi o twardosc skóry to raczej normalne po radioterapii. Mojej mamie dopiero po 4 miesiącach po zakonczeniu naswietlan zaczyna odpuszczac twardość pod brodą.



WAŻNE PRZEMYŚLENIA :) :

zoi napisał/a:
Lekarz, który wcześniej utrzymywał, że wszystko u mnie wróci do normy w ciagu miesiąca, po to tylko, żeby mnie nie załamywać i mobilizowac do dalszej walki, teraz oznajmił mi, że w takich przypadkach jak mój (radio + chemia) powrót do normalności zajmuje rok do półtora roku i żebym się nie martwiła, bo może już w styczniu przejdzie mi chrypka i będę mogła zaśpiewać z radości i może też poczuję wreszcie smak soli, ale do czerwca przyszłego roku z pewnością będę mogła już jeść wszystko, a nawet napić się wina. :shock: Co za wspaniała perspektywa :mrgreen:
Najważniejsze jednak, że pokonałam raka. Lekarz, który wcześniej dawał mi 99 proc. szans na zwycięstwo, choć w statystykach nie wyglądało to tak różowo, teraz daje mi 99 proc. nadziei na to, że nowotwór nigdy już nie powróci. 99, bo w życiu niczego nie można być w stu procentach pewnym ;) Polubiłam tego lekarza za jego poczucie humoru, niepoprawny optymizm, którym zaraża otoczenie oraz ludzki, ciepły i serdeczny stosunek do pacjentów. I wierzę mu, choć z pewną dozą sceptycyzmu i lęku, jaki chyba już do końca moich dni będzie się czaić na dnie mojej duszy.


mamanel napisał/a:
Radioterapia była ciężka z różnych względów (nie tylko dla mnie, ale dla mojej rodziny, córeczki, siostry która codziennie do mnie przyjeżdżała). Ale nie żałuję ani trochę tego wysiłku. To był po prostu etap na drodze do poprawy zdrowia. Co tam włosy, już dawno odrosły ;)
Jakas, WARTO WALCZYĆ.



I... prawdziwie ZŁOTE MYŚLI tego Działu (baa... BRYLANTOWE!) :

jogi45 napisał/a:
MA BYC SKUTECZNIE. wszystko inne przetrzymam. włosy odrosną i skóra wróci do normy. Nie jestem z tych co nie wyjda na ulice z powodu wyglądu. Przeciez mam inne zalety!!!


jogi45 napisał/a:
Jest dobrze, bardzo dobrze - żyję, jestem samodzielna i nic mnie nie boli. Zeby wszystkim udawało się co najmniej tak jak mi to to forum miało by o połowę mniej forumowiczów.
Wszystkim życzę samych wygranych bitew i zwycięstwa w walce z chorobą.


Jogi, _itsme_ :mrgreen:
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1010
Pomogła: 180 razy

 #12  Wysłany: 2010-06-17, 21:48  Zalecenia dla chorych napromienianych na rejon głowy i szyi


[ Dodano: 2010-05-14, 13:12 ]
Zalecenia dla chorych napromienianych na rejon głowy i szyi, udostępnione dzięki jerzozwiesz@amorki.pl


wskazania1.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2780 raz(y) 450,16 KB

wskazania2.jpg
Pobierz Plik ściągnięto 2541 raz(y) 531 KB

_________________
mamanel
  
 
Zośka 


Dołączył: 02 Wrz 2010
Posty: 1
Pomógł: 1 raz

 #13  Wysłany: 2010-09-02, 16:54  


Witajcie!
Tigresse pisała o preparacie do płukania CAPHOSOL i o cenie 250 PLN/30 ampułek,
tymczasem znalazłam go za 175 PLN.
Gdyby ktoś potrzebował:
 
mamanel 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 28 Lut 2009
Posty: 1010
Pomogła: 180 razy

 #14  Wysłany: 2011-01-28, 13:45  Problemy z zębami po radioterapii


Korzystając z uprzejmości naszych forumowiczów, umieszczam tu warta przeczytania lekturę, dotyczącą pielęgnacji jamy ustnej po radioterapii w szczególności problemów z zębami.

zoi napisał/a:
Dzięki uprzejmości obecnego na forum lekarza dentysty posiadłam trochę fachowej wiedzy na temat wpływu radioterapii, a ściślej występującej po radioterapii kserostomii na stan uzębienia oraz uzyskałam parę cennych wskazówek jak sobie w tej sytuacji radzić, jak zabezpieczyć zęby przed ich niszczeniem i w konsekwencji utratą, a także czy i jak poprawić ich estetykę. O pomoc i poradę poprosiłam prywatnie, poza forum ogólnym. Ponieważ jednak zagadnienie to, mimo iż dotyczy mojego osobistego problemu, jest jednak - moim zdaniem - również natury ogólnej, gdyż wszyscy pacjenci po radioterapii głowy mają większe lub mniejsze kłopoty z zębami, zdecydowałam się (za zgodą ww. lekarza, oczywiście) umieścić naszą prywatną korespondencję w moim wątku, co niniejszym czynię poniżej:

Od: zoi Do: Sulwia22-10 Wysłany: 2011-01-11, 21:57 Temat: Prośba o poradę

Miałam raka korzenia języka z przerzutami na węzły chłonne szyi. Przeszłam terapię radykalną (bez zabiegów operacyjnych) - radioterapia plus chemioterapia. Odniosła oczekiwany skutek (całkowita reemisja), ale skutki uboczne leczenia onkologicznego dają mi się we znaki. Z powodu kserostomii (już dwa lata) mam problemy z zębami. Szkliwo rozpuszcza mi się, żeby ścierają, przebarwiają, kaleczą mnie i są brzydkie. Boję się, że w ogóle się pokruszą, jeśli tak dalej pójdzie. Fluoryzacja, łatanie dziur, płyny do płukania, pasty remineralizujące, "szkliwo" w tubce itp. niewiele pomagają. Bariera językowa utrudnia mi porozumiewanie się z lekarzami, dlatego bardzo potrzebuję porady polskiego stomatologa-dentysty. Czy istnieje jakiś sensowny sposób na uratowanie, zabezpieczenie zębów po radioterapii? Myślałam o koronkach, ale to dość radykalne rozwiązanie, a do tego zbyt kosztowne. W grę wchodzą wszystkie zęby, a do tego jeszcze mostek. Nie wiem co mam zrobić. Czy mogłabyś mi coś doradzić, proszę. Jesteś jedynym dentystą na tym forum.

Od: Sulwia22-10 Do: zoi Wysłany: 2011-01-26, 22:11 Temat: Re: Prośba o poradę

Witaj, trudno mi sobie wyobrazić jak bardzo cierpisz z powodu kserostomii i tych wszystkich skutków ubocznych, o których piszesz. Cóż, rzeczywiście tak mamy wpojone podczas nauki na studiach, że jedyne, co możemy zrobić w takiej sytuacji jak Twoja, to intensywne zabiegi pielęgnacyjne w połączeniu z rygorystycznym reżimem higieny przestrzeganym przez pacjenta. Kserostomia i związana z nią suchość jamy ustnej skutkuje tym, że: brakuje zawartych w ślinie przeciwciał, które regulują ilość bakterii w jamie ustnej, nie ma wymiany jonów fluorowych-czyli mimo, że używasz pasty z fluorem, to nie ma nośnika tego fluoru, który w stanie zdrowia remineralizuje zęby, innymi słowy łata dziury w szkliwie, powstałe przez działanie kwasów, które powstają z trawionych w ślinie cukrów. Ślina to także bufor-kiedy coś jesz, to różne jony w ślinie zwiększają pH w ustach, a kiedy jest deficyt tej śliny to tak jakbyś miała cały czas kwas w ustach, jakbyś cały czas płukała buzię coca-colą lub kwasem żołądkowym-wtedy szkliwo jak skorupa jajka robi się porowate i słabe. To wszystko powoduje wystąpienie problemów, które Ci doskwierają, dlatego Twoje zęby psują się, kruszą i ścierają. Na pewno wiesz jak bardzo musisz dbać o ząbki-pasta, płukanki i nitki dentystyczne. Dodatkowo możesz raz w tygodniu szczotkować preparatem o podwyższonym stężeniu fluoru w stosunku do pasty, u nas np. ELMEX ŻEL. Są też specjalne preparaty stymulujące wydzielanie śliny oraz tzw. sztuczna ślina, ale taki preparat musiałby zlecić Ci dentysta, pod którego opieką jesteś. Lakierowanie w gabinecie dentystycznym to tak jak szczotkowanie raz w tygodniu Elmexem. Pozostaje jeszcze kwestia estetyki-czy robić korony? Myślę, że ciężko udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Porcelana dobrze zrobiona prezentuje się naprawdę efektownie (co można zaobserwować u aktorów grających np. w Modzie na sukces czy innym amerykańskim tasiemcu), ALE: szlifowanie zęba pod koronę oznacza spiłowanie go z każdej powierzchni o ponad milimetr. Często dla żywego zęba jest to tak duży uraz, że obumiera nerw znajdujący się w środku, ząb zaczyna boleć i trzeba albo leczyć kanałowo przez koronę albo zdejmować ją, co jest równoznaczne z jej zniszczeniem i leczyć kanałowo, a potem znowu robić koronę. Bo widzisz- ząb niszczony przez próchnicę broni się produkując różne warstwy ochronne, gdyż próchnica rozwija się powoli, szlifowanie natomiast jest urazem nagłym, przy którym albo ząb zachowa żywotność albo nie, bo nie ma szans wytworzyć warstw obronnych. Inna sprawa to szczelność korony. Korona powinna być super szczelna, wtedy spełnia swoją rolę-chroni ząb i zapewnia estetykę oraz funkcjonalność zgryzu. Przy każdej fazie preparacji korony i wykonywania jej przez technika mogą powstać błędy nie dostrzegalne ludzkim okiem, które spowodują brak szczelności-kiepskie szlifowanie, zły wycisk, brak dokładności technika i lekarza, wadliwość materiału etc. U zdrowego człowieka taka nieszczelność zostanie zrekompensowana mechanizmami obronnymi ze śliny, czyli organizm będzie bronił się przed próchnicą, która może pojawić się w miejscu szczeliny na wszystkie możliwe sposoby w większości związane ze śliną i to działa, bo mimo szczelinek ludzie noszą swoje korony po kilkanaście lat i po zdjęciu ich zęby są żywe i zdrowe. Ciężko mi przewidzieć jak w takiej sytuacji zachowałby się Twój organizm, jak zareagowałby na to wszystko. Wydaje mi się, że przydałaby tu się konsultacja jakiegoś doświadczonego dentysty ze specjalizacją z protetyki. Koszt koron tez nie jest banalny-porcelana na podbudowie metalowej to w Polsce koszt ok.600zł za ząb, korona pełnoceramiczna i na podbudowie cerkonowej (takie cudo z tlenku cyrkonu o dużej twardości) to już koszt ok 1200zł za ząb. Nie wątpię, że te koszty za granicą trzeba pewnie pomnożyć razy trzy lub więcej. To prawdziwy dylemat i poważny kłopot, widzisz wszyscy moi pacjenci po radioterapii byli już osobami starszymi i nie musiałam specjalnie głowić się nad tym problemem, bo jak to w Polsce jest-profilaktyka nie istnieje i zazwyczaj zębów nie było zbyt wiele, więc docelowo były protezy. Pewnie nie pomogłam zbyt wiele, ale chciałam żebyś wiedziała skąd te wszystkie problemy, bo z poznanym wrogiem łatwiej walczyć. Trzymaj się cieplutko ,przepraszam, że dopiero odpisuję. Jeśli chciałabyś abym poprosiła o konsultację w Twoim imieniu dobrego protetyka to napisz proszę, chociaż nie jest to łatwe kiedy nie widzi się pacjenta, więc nie każdy chce konsultować "zaocznie". Ściskam cieplutko.

Od: zoi Do: Sulwia22-10 Wysłany: Wczoraj 18:24 Temat: Re: Prośba o poradę

Dziękuję z całego serca. To naprawdę miło z twojej strony, że zechciałaś poświęcić mi tyle czasu i uwagi. Taka fachowa opinia była mi bardzo potrzebna. Wreszcie wiem na czym stoję. I zrozumiałam dlaczego mój grecki dentysta nie tylko podszedł bez entuzjazmu do pomysłu z koronkami, ale wręcz stanowczo zaoponował, aczkolwiek bez żadnych wyjaśnień. W ogóle powiedział, że nie można nic z tym zrobić, że w żaden sposób nie da się zabezpieczyć zębów ani czymkolwiek ich pokryć. Także nie wdając się w tłumaczenia, dlaczego. Przypuszczam więc, że wszelkie licówki i kompozyty, które mogłyby przynajmniej poprawić estetykę moich nieszczęsnych zębów chyba też odpadają. Czy tak właśnie jest? Te przebarwienia naprawdę wyglądają okropnie i sprawiają, że wstydzę się otwierać usta. Pomijając wszystko inne to także jest duży dyskomfort.
Jeśli pozostaje mi jedynie profilaktyka, okresowe piaskowanie i fluoryzacja w gabinecie, to mam przynajmniej nadzieję, że moje ślinianki wrócą do dawnej formy, a ślina zmieni swój obecny skład chemiczny na prawidłowy, co położy kres obecnym problemom. Z pytaniem, kiedy i czy w ogóle ten cudowny powrót do normalności kiedyś nastąpi, powinnam pewnie zwrócić się raczej do lekarza innej specjaliści, może radiologa albo stomatologa-onkologa.
Opinii protetyka jestem oczywiście bardzo ciekawa, ale zdaję sobie jednocześnie sprawę, że taka zaoczna konsultacja nie ma większego sensu. Nie chcę zatem niepotrzebnie zawracać komukolwiek głowy. Tym bardziej, że noszę się z zamiarem powrotu do Polski, a zatem będę mogła za kilka miesięcy udać się na taką konsultację osobiście. Mam nadzieję.
Mam natomiast jeszcze jedno pytanie. W trakcie radioterapii zalecono mi ssanie fluoru w tabletkach (APOFLUX 1 mg). Niestety, akurat wtedy nie mogłam tego robić z powodu ran w ustach, bo okropnie mnie to szczypało, ale ssałam te tabletki profilaktycznie jakiś czas po zakończeniu leczenia. Czy powinnam nadal to robić, czy wystarczy pasta do zębów? I czy połykanie tego fluoru nie jest szkodliwe, bo miałam pewne opory.
Z nieznanych mi powodów past ELMEX nie ma w Grecji w obrocie handlowym. Stosuję zamiennie żel z fluorem SENSODYNE, mam nadzieję, że spełnia to samo zadanie, a także pastę DURAPHAT 5000 zaleconą mi przez stomatologa i jeszcze kilku innych past remineralizujących.
Jeszcze raz dziękuję za bezcenną dla mnie pomoc. Serdecznie pozdrawiam.

Od: Sulwia22-10 Do: zoi Wysłany: Wczoraj 21:31 Temat: Re: Prośba o poradę

Myślę, że ten fluor do ssania chyba nie jest potrzebny przy tym wszystkim, co stosujesz. Z resztą to endogenne działanie fluoru, czyli przez żołądek do zębów jest teraz mocno kwestionowane. Nawet wycofano w Polsce krople z fluorem dla dzieci. Pytasz o kompozyty-jest to być może jakieś rozwiązanie, aczkolwiek estetycznie daleko im do porcelany i po kilku miesiącach trzeba robić kosmetykę kompozytu w postaci przepolerowania, bo robią się matowe. Plus jednak jest taki, że pod kompozyt nie potrzeba szlifować zęba, w zasadzie ząb nie jest w ogóle uszkodzony. Byłoby super gdybyś trafiła do jakiegoś fajnego dentysty, który cokolwiek zna się na estetyce-stomatologia estetyczna to teraz topowy temat. Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki aby udało Ci się zaradzić temu problemowi.

Od: zoi Do: Sulwia22-10 Wysłany: Wczoraj 21:55 Temat: Re: Prośba o poradę

Dziękuję raz jeszcze. Może kompozyt to byłoby jakieś wyjście. To już (obiecuję) ostatnie z serii pytań: czy mogłabym naszą prywatną korespondencję umieścić na forum ogólnym? Na przykład w dziale dotyczącym profilaktyki jamy ustnej po radioterapii. Wiem, że wiele osób po radioterapii głowy i szyi ma ten sam co ja problem z zębami, te same wątpliwości i pytania. Myślę, że mogłybyśmy w ten sposób pomóc także innym.

Od: Sulwia22-10 Do: zoi Wysłany: Wczoraj 22:13 Temat: Re: Prośba o poradę

Myślę, że tak, mam nadzieję, że te moje gryzmoły przydadzą się na coś

Od: zoi Do: Sulwia22-10 Wysłany: Wczoraj 22:18 Temat: Re: Prośba o poradę

Jesteś wielka! Mam wobec ciebie dług wdzięczności

A... i jeszcze coś...
Richelieu dziękuję ::thnx::
_________________
mamanel
 
elizabet65 



Dołączyła: 04 Cze 2014
Posty: 8

 #15  Wysłany: 2014-06-05, 10:45  


dzień dobry wszystkim, dużo osób piszę jaki ma problemy w trakcie radioterapii i po,w okresie około 6-8 tygodni.A te komu już minął rok,dwa.Problemy są i nikt nie ma na to odpowiedzi.Może każdy napiszę o swoich i doradzimy jeden drugiemu co komu pomaga.Zawsze bardzo dbałam o zęby,oczywiście po radioterapii z braku śliny jak każdy mam pewne problemy.Już wprawie 9 miesięcy po....śliny nadal brak,zęby są bardzo nadwrażliwe,nie mogę używać nawet średniej szczoteczki tylko miękką.Pasta tylko zielona sensitive Lakalut dla mnie okazałaś najlepszą.Chociaż elmex,i inne tylko z serii zielonych dla nadwrażliwych zębów też mogą być .Płyn do pukania ust też tylko zielony. Między zębami robią mi się nie dziury ale dziwne przerwy,jak wkładam wykałaczkę wychodzi z drugiej strony zęba.Zęby są matowe,ale po każdym posiłku są myte,pije dużo wody nadal.Zęby dziwne na końcach ostre jak noże z pilniczkiem.Nie wiem co będzie dalej, na razie zęby mam,ale coś mi się wydaje że jeszcze za rok może będą takie problemy że będe musiała coś z nimi zrobić.Może ktoś opiszę co robić dalej.
_________________
elizabet
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group