1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Znalezionych wyników: 174
DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Ccc11 - komentarze
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 117
Wyświetleń: 38842

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2016-05-25, 18:49   Temat: Ccc11 - komentarze
Drogi ccc11, widzę, że mamy dużo wspólnych cech, ja również charakteryzuję się pesymistycznym podejściem do życia. Paradoksalnie ciężkie przeżycia mocno zmieniają tę postawę - uczą radości z drobiazgów, życia chwilą obecną i niemartwienia się na zapas.

Ale nie o tym chciałam...
Zwrócił moją uwagę Twój wpis o Mamie - o tym, że nie martwisz się o Siebie tylko o Nią. Sama mam dzieci i jestem święcie przekonana, że choroba dziecka to największy dramat dla rodzica. Ale przerażeniem napawa mnie myśl, że chore dziecko, miast zająć się sobą i myśleć w o sobie, mogłoby dodatkowo dokładać sobie trosk martwiąc się o mnie - czyli o matkę. Wierz mi, myślę że Twoją Mamę również przeraziłaby myśl, że obawa o nią dodatkowo niszczy Twoją psychikę i dokłada Tobie zmartwień. Dlatego proszę, zrób to dla niej i przestań się o nią martwić. Zajmij się sobą, skup się na walce z chorobą. Ma zasadzie małych kroków, pokonuj kolejne trudności i dolegliwości, jakimi zarzuca Cię choroba. Ze wsparciem bliskich będzie Ci łatwiej walczyć z chorobą. A wsparcie matki to najsilniejsza i najbardziej skuteczna broń dla chorego dziecka.

Teraz to Ty potrzebujesz jej matczynego, 100% wsparcia i myślę, że ona chętnie Ci to wsparcie ofiaruje. Tak samo jak potrzebujesz wsparcia wszystkich bliskich i przyjaciół i śmiało masz prawo, a nawet obowiązek, tego wsparcia od nich wymagać.
  Temat: Ciemna kreska wzdłuż paznokcia
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 82
Wyświetleń: 41347

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2016-04-15, 15:44   Temat: Ciemna kreska wzdłuż paznokcia
Monisiu, naprawdę NIE MOŻESZ Z TYM CZEKAĆ.
Do onkologa i to szybko.
Jak się da to do onkologa na NFZ (nie jest potrzebne skierowanie, potrzebne jest skierowanie do onkologa-chirurga).
Jak się nie da na NFZ to biegaj prywatnie - wtedy proponuję od razu do onkologa-chirurga.
Każdy dzień zwłoki działa na Twoją niekorzyść. Nawet jeżeli to jest łagodna zmiana, to "siada" Ci psychika, bo się martwisz.
Powinien to zbadać onkolog. Jak najszybciej.

W marcu pisałaś do Profesora, oddzwonił i powiedział, abyś się zgłosiła do Jego kliniki. Czy powiedział wtedy, gdzie dokładnie masz się zgłosić? Jeżeli chodziło mu o CO, napisz proszę do Niego jeszcze raz (zachowując ciągłość korespondencji mailowej), przypomnij się i wyjaśnij, że usiłowałaś się do Niego zapisać, ale rejestratorka odmówiła zapisu i co w takiej sytuacji radzi zrobić.

Przepraszam Cię, Słoneczko, ale moim zdaniem już za dużo czasu zostało zmarnowane na zastanawianie się. Galopem do lekarza. Lepsza każda prawda niż taka trująca psychikę i martwiąca głowę zagadka.
  Temat: Czerniak złośliwy tułowia
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 59
Wyświetleń: 24694

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2016-03-25, 21:28   Temat: Czerniak złośliwy tułowia
madzia1971, spytaj może lekarza z hospicjum, czy - jego zdaniem - Twojej Siostrze może pomóc morfina, tzn. uspokoić ją, zapewnić sen i złagodzić ewentualne bóle.
Pozdrawiam serdecznie Ciebie, Twoją Siostrę i Waszych Bliskich.
  Temat: Ania Konopka - komentarze
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 85
Wyświetleń: 33826

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2016-03-06, 21:05   Temat: Ania Konopka - komentarze
Ania Konopka, czasem się trzeba wspomóc farmakologią (wiem coś o tym, "łykam" inhibitory wtórnego wychwytu serotoniny od kilkunastu lat), a czasem wystarczy dobry psycholog. Jedno jest pewne - nie należy sprawy zostawiać odłogiem, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Proszę, poszukaj pomocy medycznej lub psychologicznej. Pozdrawiam Cię serdecznie
  Temat: proszę o interpretację-brak diagnozy od długiego czasu
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 11755

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-03-06, 20:59   Temat: proszę o interpretację-brak diagnozy od długiego czasu
Wiem i rozumiem. Sama "chorowałam i umierałam" z moimi Rodzicami przez długie miesiące.

Jednak z uwagi na Twój stan, bardzo Cię proszę o więcej zdrowego egoizmu, dobrze?

Dobrze, że masz wsparcie.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
  Temat: proszę o interpretację-brak diagnozy od długiego czasu
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 36
Wyświetleń: 11755

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-03-06, 18:57   Temat: proszę o interpretację-brak diagnozy od długiego czasu
Nika007, czy ja dobrze zrozumiałam, że za miesiąc masz termin porodu?

Kochanie, ja wiem, że to jest straszne, ale tak niestety wygląda życie, że jedni Nasi kochani bliscy przychodzą na ten świat, a inni odchodzą. Wiem, że to strasznie brzmi i wygląda, ale tak jest. To jest naturalne i tego procesu nie da się zatrzymać...

Teraz Tato jest pod opieką lekarzy, w szpitalu. Proszę, przez ten czas zajmij się bardziej Sobą i przygotowaniem do narodzin, dobrze? Dziecko w Twoim brzuchu czuje Twój stres, ból i rozpacz, te wszystkie gwałtowne emocje przechodzą na Nie. Jak myślisz, czy Twój Tato chciałby, aby takie straszne emocje związane z Jego Osobą targały Jego ciężarną Córką i nienarodzonym Wnukiem? Na pewno by nie chciał.

Bardzo proszę, zajmij się teraz Sobą i Swoją Dzieckiem, dobrze? Czy masz oparcie w rodzinie? Czy ktoś pomaga Ci w opiece nad Tatą? Czy ktoś opiekuje się Tobą?
  Temat: Zmiana rozrostowa
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 344
Wyświetleń: 67672

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-03-06, 18:45   Temat: Zmiana rozrostowa
KasiaKasiaKasia, zawsze jest tak, że myśląc "na zapas" boimy się tego, co będzie i wydaje Nam się, że nie damy rady. A potem, gdy przychodzi ten czas, dajemy sobie radę śpiewająco w opiece nad chorym.
Przede wszystkim w sytuacji "podbramkowej" organizm przeskakuje z myślenia szerokiego, z planowania kompleksowego, na realizację małych zadań. Wtedy człowiek nie myśli, jak da sobie radę w przeciągu miesiąca, ale co ma zrobić jutro albo w ciągu kilku godzin. Sukcesy też się mierzy inną miarą - nie myśli się o wyzdrowieniu, a o tym, czy chory zasnął, czy podleczyła się odleżyna, czy wstał dziś do toalety, czy nowe przeciwbólowce zadziałały. Potem, "po wszystkim", po dłuższym czasie opiekun jest zszokowany, że tak dobrze dawał sobie radę. Tymczasem w sytuacjach ekstremalnych organizm przestawia się na inny sposób działania, na realizację małych zadań i tak ma być.

Tak więc nie martw się. Poradzisz sobie.

Pozdrawiam Ciebie i Twojego Tatę
  Temat: Prawdopodobny rak otrzewnej
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 104
Wyświetleń: 40870

PostDział: Nowotwory przewodu pokarmowego   Wysłany: 2016-03-05, 12:57   Temat: Prawdopodobny rak otrzewnej
Majuna, chemia podawana doustnie może spowodować dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego.

Bardzo się cieszę, że Twój Mąż jest doceniany i niezastąpiony w pracy. To na pewno mu poprawi humor i samopoczucie :)

Z drugiej strony zastanów się, czy nie dasz rady znaleźć pracy w Polsce, blisko domu. Wiem, że problemy finansowe są dobijające, ale może dałoby się ten problem jakoś rozwiązać przy pomocy Synów? Nie chciałabym się wtrącać i przepraszam, jeżeli jestem niedelikatna, ale bliskość fizyczna dwojga kochających się ludzi jest bardzo ważna w chorobie jednego z nich. Zarówno dla osoby chorej jak i zdrowej.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo, dużo zdrowia i dobrego humoru :)
  Temat: Rak jajnika, ciąża...
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 79
Wyświetleń: 29578

PostDział: Nowotwory piersi i ginekologiczne   Wysłany: 2016-02-19, 21:19   Temat: Rak jajnika, ciąża...
Moniq, nie opieprzamy, nie krytykujemy i nie oceniamy. Po prostu troszczymy się o Ciebie i martwimy się, gdy nie piszesz. Wszystkiego najlepszego Ci życzymy i trzymamy kciuki, aby wszystko było dobrze :)
  Temat: Czerniak tkanki łącznej bez punktu wejścia
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 3907

PostDział: Nowotwory złośliwe skóry, czerniaki skóry i oka   Wysłany: 2016-02-19, 19:26   Temat: Czerniak tkanki łącznej bez punktu wejścia
Julka1973, masz mnóstwo siły i wcale nie jesteś bezradna. Jesteś obok, wspierasz, kochasz mimo wszystko. To bardzo, bardzo wiele.

Życie jest nieprzewidywalne, a choroby i cierpienie są niestety jego naturalną składową. Nie napiszę Ci, Kochana, dlaczego tak jest, ale właśnie tak jest. Przychodzimy na ten świat, żyjemy, cieszymy się, cierpimy, chorujemy, umieramy...

Jesteście razem i kochacie się mimo tak trudnej sytuacji. Skłaniam głowę w podziwie i szacunku przed Tobą i Rafałem.

Pozdrawiam Was serdecznie i życzę dużo, dużo zdrowia.
  Temat: Pomocy mamusia walczy z DRP
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 90
Wyświetleń: 23257

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-02-18, 18:56   Temat: Pomocy mamusia walczy z DRP
domina, jakie leki przyjmuje obecnie Mama? Powinna przyjmować sterydy, które działają przeciwobrzękowo; diuretyk (np. furosemid) oraz lek na żołądek. Wokół zmian w mózgu tworzą się obrzęki, które dodatkowo naciskają na mózg. W przypadku Mamy trzeba maksymalnie zmniejszyć obrzęk. W tym celu konieczne są wyżej wymienione leki.

Kiedy Mama będzie miała wizytę kontrolną u onkologa?
  Temat: Rak płuca- nieoperacyjny.
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 267
Wyświetleń: 56659

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-02-18, 18:46   Temat: Rak płuca- nieoperacyjny.
patrycja7, wcale Cię nie namawiam na hospicjum stacjonarne. Po prostu chciałam Ci uświadomić iż to, że zastanawiasz się nad hospicjum stacjonarnym, wcale nie dyskwalifikuje Cię jako Wspaniałą Córkę. :)
  Temat: Rokowania. Rak płuc.
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 74
Wyświetleń: 21106

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-02-17, 19:54   Temat: Rokowania. Rak płuc.
angelaa, przy wypisie Taty ze szpitala poproś lekarzy, aby zabezpieczyli Tatę przeciwbólowo, wypisując odpowiednią ilość recept.

W razie bólu lub pogorszenia stanu Taty, natychmiast dzwoń po pogotowie - przyjadą albo nie przyjadę, może być różnie, ale trzeba próbować. W przypadku mojego Taty zawsze przyjeżdżali.

Prócz tego - do momentu przejęcia prowadzenia opieki przez hospicjum domowe - należy nawiązać współpracę z lekarzami i pielęgniarkami z przychodni pierwszego kontaktu. Niewykluczone, że będą potrzebne częste wizyty domowe.

Jeżeli chodzi o okres oczekiwania na przyjęcie w hospicjum - nie dowiesz się, póki nie zapytasz. Po prostu trzeba Tatę zgłosić i powiedzieć, jak ciężka jest sytuacja. Mój Tatuś został przyjęty do Hospicjum Domowego praktycznie z dnia na dzień.
Już kilka dni po zgłoszeniu był u nas lekarz. A potem też zawsze mogliśmy na Nich liczyć - na lekarzy, pielęgniarki, psychologów, panie z biura hospicjum. Wyjątkowi ludzie.
  Temat: Sylw38 - komentarze
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 39
Wyświetleń: 9922

PostDział: Tu trzymamy KCIUKI   Wysłany: 2016-02-15, 20:27   Temat: Sylw38 - komentarze
sylw38, pozdrawiam serdecznie całą Waszą Rodzinę, a Tacie przesyłam wyrazy uznania, podziwu i życzenia dużo, dużo zdrowia.
:flower: :flower: :flower:
  Temat: Rak płuca- nieoperacyjny.
Monika_Maria_Marika

Odpowiedzi: 267
Wyświetleń: 56659

PostDział: Nowotwory płuca i opłucnej   Wysłany: 2016-02-15, 18:38   Temat: Rak płuca- nieoperacyjny.
patrycja7, mój Tato umarł w hospicjum stacjonarnym. I uważam, że bardzo dobrze się stało, że trafił tam, bo dzięki temu jestem pewna, że ani przez chwilę nie cierpiał. A wcześniej cierpiał strasznie, nie tyle bólowo, co psychicznie - Tato miał liczne przerzuty do mózgu i w Jego głowie działy się straszne rzeczy - omamy, lęki, dezorientacja... Do tego doszły straszne duszności...
I mało tego - z pełną świadomością powiedziałam Rodzinie, że jeżeli mnie będzie zjadał rak, nawet jeżeli nie będę już świadoma przez przerzuty do mózgu, to chcę umierać w hospicjum stacjonarnym. Bo nie chcę cierpieć. Bo chcę być całkowicie wyciszona i żeby nie bolało.
I mam nadzieję, że będzie to takie wspaniałe hospicjum jak to Nasze, Ursynowskie, obok CO w Warszawie.
 
Strona 1 z 12
Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group