1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak brodawkowaty tarczycy z przerzutami do węzłów chłonnych
Autor Wiadomość
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #1  Wysłany: 2011-11-24, 15:10  Rak brodawkowaty tarczycy z przerzutami do węzłów chłonnych


Witam,
Wczoraj usłyszałam diagnozę.

Rak brodawkowaty tarczycy z przerzutami do węzłów chłonnych.
W grudniu mam operację

Boję się czy nie stracę głosu, boję się co dalej.,
 
Richelieu 
Administrator



Dołączył: 15 Lut 2009
Posty: 7483
Skąd: Gyddanyzc
Pomógł: 4943 razy


 #2  Wysłany: 2011-11-24, 15:28  


Martek, witaj na forum.

Na podstawie tak skąpych informacji można powiedzieć jedynie tyle, że z racji zajęcia węzłów chłonnych nie jest to początkowe stadium zaawansowania tego najczęściej występującego nowotworu tarczycy,
ale jednocześnie ten rodzaj nowotworu tarczycy rokuje względnie najlepiej.
Oczywiście na rokowanie - poza dokładnym określeniem stadium zaawansowania - ma także wpływ stopień złośliwości nowotworu, którego nie znamy - będzie określony po histopatologicznym przebadaniu usuniętego guza.
W uzupełnieniu dalsze leczenie, syntetycznie przedstawione np. w tym opracowaniu.

Pozdrawiam. :)
_________________
Solve calceamentum de pedibus tuis: locus enim, in quo stas, terra sancta est [Ex: 3, 5]
 
Ambrozja32 


Dołączyła: 08 Sie 2011
Posty: 12
Pomogła: 1 raz

 #3  Wysłany: 2011-11-24, 20:14  


Witaj. Ja byłam operowana w Warszawie w Centrum Medycznym Magodent- polecam. Nie straciłam głosu. Nie martw się.
 
kas_ja 


Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 21
Pomogła: 5 razy

 #4  Wysłany: 2011-11-24, 20:24  


Martek,

Nie martw się, ja przeszłam to samo i głos mam taki sam jak wcześniej - to samo koleżnka ode mnie z sali operacyjnej z którą cały czas mam kontakt :)
Miałaśmy operacje w Centrum Onkologii Instytucie w Warszawie.
Trzymam kciuki i pozdrawiam,
Kasia
 
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #5  Wysłany: 2011-11-25, 11:46  


Dziękuję za słowa otuchy! Ja mam być operowana w Centrum Damiana.
Kasiu a czy to prawda że po operacji nie można jeść nabiału oraz wyjeżdżać nad morze. Bo naczytałam się różnych rzeczy i nie wiem jak to jest naprawdę.
 
kas_ja 


Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 21
Pomogła: 5 razy

 #6  Wysłany: 2011-11-25, 18:13  


Hej,

Jeśli chodzi o Centrum Damiana to także bym się nie martwiła, jeśli chodzi o tę klinikę to pracują tam Ci sami lekarze którzy operują w CO - między innymi ten który mnie operował. Blizna po operacji jest już praktycznie niewidoczna.

Natomiast co do jedzenia nabiału, coś mi się obiło o uszy że osoby z takim schorzeniem jak my powinny stosować dietę nieskofosforanową (poczytaj o tym w necie) ale ja sie do tego raczej nie stosuję po pierwsze, że żadne z lekarzy mi osobiscie jej stosowania nie zalecił, a poza nie wyobrażam sobie żeby wciąż unikać moich ulubionych produktów :)
A co do wyjazdu nad morze - to chyba chodzi o to że przez okres około roku od operacji nie powinnaś wystawiać blizny na słońce.
To tyle z tego co ja wiem, a na kiedy masz wyznaczony termin operacji?
 
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #7  Wysłany: 2011-11-25, 21:30  


28 grudnia.
ulżyło mi z tym nabiałem, bo nie wyobrażam sobie życia bez niego :)
 
Pablo 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 14 Kwi 2010
Posty: 289
Skąd: Kraków
Pomógł: 154 razy

 #8  Wysłany: 2011-11-25, 21:41  


Witajcie.
Z tego co gdzieś czytałem wynika, iż nabiał ogranicza (utrudnia) wchłanianie się tyroksyny do organizmu, w związku z tym nabiał należy jeść najwcześniej dwie godziny po zażyciu hormonu. Ja w każdym razie się do tego stosuję i moje TSH jest stabilne (tak,jak w ogóle całe moje samopoczucie :-) ).
Co do utraty głosu, to oczywiście jest to jeden z możliwych skutków ubocznych (trzeba być tego świadomym), ale nie należy takiego powikłania zakładać.
Wszystko będzie dobrze!
Pozdrawiam cieplutko i trzymam kciuki.
_________________
Pablo
www.raktarczycy.blogspot.com
 
kas_ja 


Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 21
Pomogła: 5 razy

 #9  Wysłany: 2011-12-06, 14:05  


Martek,

Pablo oczywiście ma rację, ale tak jak mówię nie martw się na zapas. Na pewno wszystko będzie dobrze, w każdym razie ja mocno trzymam za Ciebie kciuki :)
No i oczywiście czekam na dalsze wieści...

Dziś wyjątkowo jestem w temacie, bo właśnie rozpoczęłam tzw. badanie 3 dniowe (scyntygrafię).
Wszystko byłoby ok gdyby nie to, że nie mogę przytulić mojej kotki, a ona odkąd weszłam do domu wciąż za mną biega i domaga się czułości :(

Pozdrawiam,
Kasia
 
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #10  Wysłany: 2011-12-15, 22:55  


chciałabym mieć to wszystko za sobą, żeby minął tak już z rok.
dziś się dowiedziałam że po operacji czeka mnie 3 dniowy pobyt w centrum onkologii a potem 5 dniowe jodowanie. myślałam, że to wszystko jest razem od razu. :(:(
 
kas_ja 


Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 21
Pomogła: 5 razy

 #11  Wysłany: 2011-12-27, 22:36  


Hej,

Jutro operacja - trzymam kciuki by wszystko się udało no i daj znać jak będziesz już po wszystkim.
Pozdrawiam,
k.
 
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #12  Wysłany: 2011-12-27, 22:54  


Dziękuję bardzo :*
jeszcze kilkanaście godzin i będę mieć to za sobą....
 
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #13  Wysłany: 2011-12-30, 14:38  


Jestem już w domku. Nawet o dziwo dobrze zniosłam operacje. Od jutra biorę hormony, Niestety mam zaburzoną gospodarkę wapniową i muszę brać wapń i na razie nie mogę jeść nabiału..
23 lutego idę do Szpitala na Szaserów na scientografię i jodowanie.
od 2 lutego mam przestać brać hormony na 3 tyg. Jak wtedy jest?? Cięzko bez hormonów? Akurat na ten czas wypada mi sesja egzaminacyjna..
 
kas_ja 


Dołączyła: 03 Maj 2011
Posty: 21
Pomogła: 5 razy

 #14  Wysłany: 2011-12-30, 17:15  


Cześć :)

Cieszę się, że wszystko się udało i że nie było najgorzej. Co do wapnia to niestety ja jestem rok po operacji i wciąż biorę, dziewczyna, którą spotkałam ostatnio podczas scynfygrafii bierze już piąty rok więc z tym wapniem (i magnezem czasami) to chyba dłuższa przygoda. Ja osobiście za pierwszym razem gdy musiałam odstawić hormon czułam się zupełnie normalnie, za drugim natomiast było i zreszta jeszcze jest dość kiepsko, ale z tego co wiem to zupełnie indywidualna kwestia, więc i tu myślę, że najważniejsze jest pozytywne nastawienie...
 
martek 


Dołączyła: 24 Lis 2011
Posty: 10

 #15  Wysłany: 2011-12-30, 18:52  


Jestem pozytywnie nastawiona bo innej opcji nie ma! Kas_ja a możesz powiedzieć mi czy uprawiasz teraz normalnie sporty znaczy chodzi mi o pływanie, jazda na rowerze?
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group