1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Czerniak Breslow 5 mm, Clark IV
Autor Wiadomość
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #46  Wysłany: 2013-05-28, 18:10  


Wizytę u lekarza mam dopiero za 2 tygodnie. Może ktoś wie czym się różni ,,wzrost metabolizmu" od ,,wzrostu gromadzenia"? O co chodzi z tymi SUV-ami? Czy mam powód do zmartwienia?
 
eweluta 



Dołączyła: 24 Paź 2012
Posty: 241
Pomogła: 105 razy

 #47  Wysłany: 2013-05-28, 20:26  


Przy badaniu stosuje się znaczniki,które wskazują naturalne gromadzenie się znacznika w strukturach.W stanach chorobowych następuje zwiększenie aktywności procesów metabolicznych i dociera tam więcej krwi niż w normalnych warunkach.Dlatego w tych miejscach obserwuje się ogniska nadmiernego gromadzenia znacznika.Nieprawidłowości ujawniają się w postaci obszarów podwyższonego lub obniżonego gromadzenia znacznika.
_________________
Eweluta.
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #48  Wysłany: 2013-05-29, 11:58  


anutka, nie przepisałaś wniosków (każdy opis PET jest takimi zakończony). Poproszę o wnioski.


[ Dodano: 2013-05-29, 12:05 ]
Proszę również o info z jakiego powodu zlecono badanie PET.

» Jak zadać na Forum pytanie by uzyskać POMOCNĄ odpowiedź? «

pozdrawiam ciepło.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #49  Wysłany: 2013-06-02, 20:37  


We wnioskach niewiele: zmiana w rzucie endometrium oraz zmiany w obu piersiach do oceny miejscowej. Nic o gardle gdzie SUV do 7.8 oraz węzłach chłonnych szyi i pachwiny.

Poza tym łapię doły ostatnio. Niedobrze, wiem ale nic nie umiem z tym zrobić. Dzisiaj poryczałam się w kościele bo było kazanie o uzdrowieniu. Masakra jakaś...
 
DumSpiro-Spero 
Administrator



Dołączyła: 19 Sty 2009
Posty: 7455
Pomogła: 3498 razy


 #50  Wysłany: 2013-06-02, 21:43  


Prosiłam o info z jakiego powodu zlecono badanie PET?


W gardle prawdopodobnie był/jest jakiś stan zapalny - czy przeszłaś przed badaniem PET lub podczas jego wykonania jakąś infekcję (z bólem gardła)? Węzły chłonne szyi j.w.

Brodawki sutkowe - być może jakieś podrażnienie (np. na tle hormonalnym).

Odnośnie endometrium polecam USG ginekologiczne (ginekologa można zapytać również o kwestię brodawek) - nie wiem czy nie doszło do przerostu endometrium. Węzeł chłonny w pachwinie również najpewniej jest powiększony i pobudzony odczynowo (zapalnie), można jednak wykonać USG by ocenić strukturę tego węzła.

W PET nic jednoznacznie nie wskazuje na zmiany związane z chorobą podstawową (czerniak). Gdyby nie wyjściowy niekorzystny wynik histopatologiczny - prawdopodobnie wynik PET nie powinien w ogóle niepokoić onkologicznie (wskazuje w sposób wysoce prawdopodobny po prostu na zmiany zapalne).
Tu jednak wypada "dmuchać na zimne", aczkolwiek w wyniku PET, podkreślam raz jeszcze, nic jednoznacznie onkologicznie niepokojącego nie widać.
pozdrawiam ciepło.
_________________
pozdrawiam, DSS.
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #51  Wysłany: 2013-06-05, 14:15  


Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jest dla mnie niezmiernie pocieszająca. Przepraszam za brak odp. o cel badania. Wynikał z niedopatrzenia. Pet wykonano prywatnie. A zlecono w celu oceny aktualnego stanu. Myślę, że z powodu różnorodnych dolegliwości, które mam od jakiegoś czasu a o których nie chciałabym pisać. Wiem, że to badanie nie jest bez znaczenia dla organizmu ale myślę, że lekarze z CO pod których skrzydła trafiłam wiedzą, co robią.

Jeszcze raz dziękuję...
Serdecznie pozdrawiam
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #52  Wysłany: 2013-06-15, 11:16  


Witajcie :)

Dzisiaj mijają 4 miesiące od momentu w którym mój świat legł w gruzach. Żyję, mam się dobrze, często się uśmiecham :) Może trochę za dużo pracuję ale do urlopu już tylko 3 tygodnie :)

Byłam u lekarza - na widok wyniku PET-a powiedział ,,Łeee" co miało oznaczać mniej więcej, że jest dobrze :) Oczywiście kazał też koniecznie zgłosić się do ginekologa. Jeszcze się nie wybrałam bo dopadło mnie przeziębienie wstrętne i miałam parę dni wyjętych z życiorysu.

Cytat:
W gardle prawdopodobnie był/jest jakiś stan zapalny - czy przeszłaś przed badaniem PET lub podczas jego wykonania jakąś infekcję (z bólem gardła)? Węzły chłonne szyi j.w.
Mam chyba ostatnio problem z czytaniem ze zrozumieniem bo znowu przeoczyłam pytanie. Otóż przed PET-em nie przeszłam żadnej infekcji, nawet kataru nie miałam ani bólu gardła. Faktem jest, że w ciągu 4 dni poprzedzających PET bardzo dużo mówiłam. Może to miało jakiś wpływ na wynik? Szyję po prawej stronie mam jakby lekko opuchniętą. Może warto jakieś USG zrobić?

Pozdrawiam słonecznie :)
 
coco 



Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 88
Pomogła: 8 razy

 #53  Wysłany: 2013-06-18, 20:53  Re: Czerniak Breslow 5 mm, Clark IV


anutka napisał/a:
Dzień dobry
Od jakiegoś czasu czytam to forum, wreszcie odważyłam się napisać...

W lutym wycięto mi z ramienia guzek wielkości monety 2 - groszowej.

W marcu odebrałam wynik czy może raczej... - wyrok:
Czerniak złośliwy (melanoma malignum)
Wertykalna faza wzrostu.
Breslow 5 mm.
Ckark IV
Indeks mitotyczny: 6 mitoz/1mm2
Nacieki limfocytarne w obrębie guza nieobecne (TILS absent)
Owrzodzenia, cech regresji, mikroskopowych ognisk satelitarnych nie stwierdza się.
Naciekania przestrzeni międzynaczyniowych i nerwów nie znaleziono.
Marginesy wycięcia: boczny - 0,2 cm, głęboki - 0,5 cm
pT4a
Wykonano barwienia immunohistochemiczne: S-100(+), melanA (+)

Z grubsza rozszyfrowałam już większość z tych obcych dla mnie słów, nie mogę natomiast znaleźć nic nt. barwień immunohistochemicznych. Jeśli ktoś mógłby pomóc - będę wdzięczna.

W kwietniu - limfoscyntygrfia, wycięcie wartownika, poszerzenie marginesu wycięcia. Obecnie oczekuję na kolejny wyrok. Myślę, że przy tak kiepskich wynikach jak moje, żeby węzeł był czysty musiałby się zdarzyć cud. Modlę się o ten cud... Mam 36 lat i małe dziecko. Nie martwię się o siebie, tylko o córeczkę - co się z nią stanie, jak ona sobie beze mnie poradzi... Jestem zdruzgotana psychicznie. Każdy powtarza mi, że muszę być silna, nie poddawać się... Tylko jak to zrobić?

Pozdrawiam wszystkich
A.


Witaj anutka :)

znalazłam Twój temat i widzę, że mamy podobnie. Mi wycięli go w 08/2012.
Niestety nie mam docięcia, nie mam wyciętego wartownika.

Na dziś mam powiększone węzły i skierowano mnie tylko na RTK kl.piersiowej i USG piersi.

Nic z tego nie rozumiem. Mówią mi, że już za późno na docięcie i badanie węzłów :?ale?:

trzymam za Ciebie kciuki Kochana, jest nam bardzo trudno, ale mamy dla kogo życ!
ja też mam 3 letniego synka i (dopiero) 41 lat.

Ściskam :heart:
_________________
"Świado­mość śmier­ci po­budza do życia"
Paulo Coelho
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #54  Wysłany: 2013-06-24, 20:54  


Kochani...

Czy to jest normalne że cały czas w miejscu wycięcia węzłów mnie boli? Nie jest to bardzo silny ból ale dokuczliwy (szczególnie kiedy jestem w pracy). Od operacji niedługo miną 3 miesiące... Lekarz mówił mi, że wartownik był głęboko (w kierunku piersi), oprócz niego usunął jeszcze 3 węzły...

Pozdrawiam serdecznie :)
 
coco 



Dołączyła: 05 Cze 2013
Posty: 88
Pomogła: 8 razy

 #55  Wysłany: 2013-06-24, 21:05  


Mam nadzieję, że Ci ktoś odpowie Kochana. Bo ja nie miałam wyciętych, więc nie wiem jak to jest.

Ale i tak, jak dla laika, myślę że to długo. Może pogoda ma na to wpływ?

Pozdrawiam :*
_________________
"Świado­mość śmier­ci po­budza do życia"
Paulo Coelho
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #56  Wysłany: 2013-06-24, 21:12  


No dramatu nie ma... ;) ale tak sobie myślę czy mnie to kiedyś przestanie boleć?
 
ali0210 


Dołączyła: 20 Paź 2012
Posty: 306
Skąd: szczecin
Pomogła: 54 razy

 #57  Wysłany: 2013-06-24, 22:23  


Specjalistą nie jestem, ale myslę, ze to normalne, że jeszcze długo moze Cie pobolewc.
Nawet małe rany długo się "czuje".
Pozdrawiam. :)
 
nowa 


Dołączyła: 12 Sie 2010
Posty: 77
Pomogła: 9 razy

 #58  Wysłany: 2013-06-25, 09:39  


Ja po 3 latach odczuwam bliznę po docincę (ciągnięcie), a miejsce po wartowniku jest czasami obolałe. USG ok, więc zakładam, że taka jego ,,uroda,,:)
pozdrawiam:)
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #59  Wysłany: 2013-06-25, 21:49  


Blizna po docince w zasadzie nie boli tylko swędzi niemiłosiernie a nijak nie idzie się po niej podrapać ;) Smaruję Contractubexem. Znajoma rehabilitantka radziła aby delikatnie masować bliznę ale po takim zabiegu bolało więc zaprzestałam takich praktyk. Poza tym czasami ręka w okolicy blizny robi się bardzo gorąca wtedy ją chłodzę kompresem żelowym. Mam nadzieję, że dobrze robię...

Co innego blizna po watrowniku - dużo mniejsza, nie boli, za to boli ,,coś" w środku, no ale skoro taka teraz moja ,,uroda" - trudno, dam radę :)

Dzięki serdecznie, dziewczyny! :)
Również pozdrawiam :)
 
anutka 


Dołączyła: 06 Kwi 2013
Posty: 107
Pomogła: 16 razy

 #60  Wysłany: 2014-02-19, 12:09  


Witam serdecznie po dłuuugiej przerwie :)
Na luty, w rok po wycięciu ,,gada" miałam zaplanowane badania i tak strasznie chciałam napisać w swoim wątku, że jest dobrze... Tak bardzo chciałam podnieść Was na duchu moimi ,,super – wynikami”… ale… chyba się przeliczyłam.

Moje USG wygląda tak:
USG DOŁÓW PACHOWYCH
W prawym dole pachowym powiększony węzeł chłonny dług. 9,6 mm z zachowaną zatoką tłuszczową, w lewym dole pachowym pojedynczy węzeł chłonny z zachowaną zatoką tłuszczową dług. 9 mm. Powiększonych węzłów chłonnych przedobojczykowych nie stwierdza się. Pierś prawa bez zmian ogniskowych. W lewej piersi na godz. 1 ognisko hypoechogeniczne dobrze odgraniczone śred. 0,4 cm mogące odpowiadać torbieli z gęstą treścią. Sutki o budowie gruczołowej – zmiana łagodna, wskazane badanie kontrolne za 6 miesięcy.
USG DOŁÓW NADOBOJCZYKOWYCH, SZYI
Doły nadobojczykowe bez zmian patologicznych.
Powiększonych węzłów chłonnych w jamie brzusznej nie stwierdza się. Śledziona o wym. 8,6 x 3,5 cm jednorodna bez zmian ogniskowych.
Na szyi po stronie lewej widoczny jest powiększony węzeł chłonny dług. 1,2 cm z zachowaną zatoką tłuszczową.
Tarczyca wielkości i echogenizczności prawidłowej, w prawym płacie widoczne jest dobrze odgraniczone ognisko mieszanej echogeniczności o wym. 1,6 x 1,3 cm, płat lewy jednorodny.

Oczywiście martwię się powiększonymi węzłami. Może orientujecie się jakie jest postępowanie w takim przypadku? Kolejne moje nowe zmartwienie to tarczyca. Przeraża mnie już samo słowo ,,ognisko"... Czy moje obawy są uzasadnione? Czy możliwy jest przerzut czerniaka do tarczycy? Powędrowałam szybko do lekarza rodzinnego, który skierował mnie na badanie TSH, informując jednocześnie, że samo to badanie nie wystarczy. Jakie w takim razie badanie powinnam wykonać na własną rękę? Czytałam o FT4, FT3, Anty TG, Anty TPO. Do endokrynologa terminy bardzo odległe...

Pozdrawiam cieplutko :)
A.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group