1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
chłoniak grudkowy
Autor Wiadomość
Kalina007 


Dołączyła: 19 Maj 2022
Posty: 5

 #1  Wysłany: 2022-05-22, 10:20  chłoniak grudkowy


Witam...

Dowiedziałam się, że mam w sobie pasażera na gapę w postaci chłoniaka grudkowego.
Od kończa grudnia, po szczepieniu miałam powiększone węzły chłonne. Leczenie troszkę zmiejszyło ich objętość ale dopiero po lekach przeiwzapalnych. Póżniej dwukrotnie USG. Zrobiłam szereg badań, udałam się na dwie konsultacje hematologiczne. Sama zdecydowałam o zabiegu chirurgicznym ponieważ nikt gorąco mnie do tego nie namawiał :) Gdy otrzymałam wynik, zadzwoniłam do poradni hematologicznej w swoim mieście. Poinformowoano mnie, że wizyta za rok. Obecnie czekam na PET. Tutaj kolejna niespodzianka, bo uzmysłowiono mi, że to może być za dwa miesiące. Ale nie załamuję się. Trzymam się dzielnie. Czułam się żle z przerwami. Pracowałam ale po pracy na nic już nie miałam siły. W wolnym czasie odpoczywałam ale co to za życie :) Od 1,5 tygodnia czuję się dobrze. Po wycięciu wezła wracam jutro do pracy, po to żeby czekać na PET. Lekarz do którego trafiłam określa III stopień zaawansowania. choroby Moje wezły zmalały może nie jakość drastycznie ale widać. Czuję się lepiej. Po PET określą jaki wprowadzą schemat leczenia. Załączam wyniki. Pozdrawiam.

[ Dodano: 2022-05-22, 10:52 ]




_________________
Kalina
 
Kalina007 


Dołączyła: 19 Maj 2022
Posty: 5

 #2  Wysłany: 2022-05-26, 23:47  


Nikt nie chce nic napisać....komentować...Szkoda :)
_________________
Kalina
 
mVeltan 


Dołączył: 10 Lip 2020
Posty: 107
Skąd: Lublin
Pomógł: 11 razy

 #3  Wysłany: 2022-05-28, 09:25  


Witaj, chłoniak grudkowy jest tzw. Chłoniakiem indolentnym czyli chorobą o powolnym przebiegu w przeciwieństwie do chłoniaków agresywnych np DLBCL które wymagają bardzo szybkiej reakcjii. Czeka Cię najprawdopodobniej chemioterapia lub immunochemioterapia. Chłoniak ten jest chorobą przewlekła cyt"Przez długi czas uważano, że chłoniak grudkowy jest chorobą nieuleczalną. Obecnie wiadomo, że chłoniak grudkowy może być całkowicie wyleczony, jeśli jest rozpoznany w I lub II stadium choroby. Chłoniak w III lub IV stadium (określany jako choroba zaawansowana) jest nieuleczalny, jednak należy tu podkreślić, że jest to choroba najczęściej przebiegająca dość łagodnie i powoli, dlatego średnia długość życia chorych wynosi kilkanaście lat. Typowy przebieg tego schorzenia to występujące na przemian okresy progresji choroby, kiedy chory otrzymuje chemioterapię, oraz okresy remisji trwające zazwyczaj kilkanaście miesięcy/kilka lat, w czasie których można prowadzić normalne życie. Warto również dodać, że trwają liczne prace badawcze nad nowymi lekami, których wyniki są bardzo obiecujące. Możliwe więc, że za kilka/kilkanaście lat zastosowanie nowych leków pozwoli na dalsze wydłużanie życia chorych, tak, że choroba ta będzie przypominała bardziej chorobę przewlekłą, z którą można prowadzić normalne życie - jak na przykład nadciśnienie tętnicze." Pozdrawiam
 
Kalina007 


Dołączyła: 19 Maj 2022
Posty: 5

 #4  Wysłany: 2022-05-28, 16:01  


Witaj, dziękuję Tobie za odpowiedż która jest dla mnie wyczerpująca i zrozumiała.
Zastanawia mnie jedno, po co chemia skoro nie da się tej choroby wyleczyć?
Może zostawić ją samej sobie i żyć? Nie ukrywam, że boję się cyrku mojego organizmu przy jej podaniu, ponieważ nie wiem co się zdarzy, jak zareaguję na eliksir życia i do tego wypadną mi moje bardzo długie włosy :) A wszystko to w przekonaniu, że i tak za jakiś czas wszystko zacznie się od początku. Masz wiedzę na temat czy chłoniak grudkowy zawsze wznawia i jaki jest najdłuższy czas remisji? Czy moje lepsze samopoczucie i zmniejszające się wezły to powód do radości czy nie ma to znaczenia?
Wiem....tonący brzyty się chwyta:):):) Ja, osobiście nie przewiduję wznowy u siebie ale z natury lubię wiedzieć :)

Pozdrawiam serdecznie
_________________
Kalina
 
mVeltan 


Dołączył: 10 Lip 2020
Posty: 107
Skąd: Lublin
Pomógł: 11 razy

 #5  Wysłany: 2022-05-28, 22:05  


Kalina007 napisał/a:
Zastanawia mnie jedno, po co chemia skoro nie da się tej choroby wyleczyć

Bez leczenia choroba będzie postępowała, są przypadki że nie leczony chłoniak grudkowy przekształca się w agresywnego a wtedy wiadomo. Jeżeli chodzi o czas remisji to tego nie da się przewidzieć niektórzy nie mają wznowy długie lata u innych to miesiące jeżeli chodzi oskutki uboczne chemii to też sprawa indywidualna moja Mama przy bardzo agresywnym DLBCL i ogólnie złym stanie zdrowia (niewydolność nerek problemy z sercem) chemię przeszła bezobjawowo jedynie włosy poszły( ale po chemi odrosły ładniejsze :-D ). Ważne jest co pokaże PET i jaki zaproponują schemat leczenia. Pozdrawiam
 
Kalina007 


Dołączyła: 19 Maj 2022
Posty: 5

 #6  Wysłany: 2022-05-28, 22:29  


Fajnie, że się odzywasz. Ja wiem, że włosy odrosną...tylko kiedy...:)
W moim rozpoznaniu denerwują mnie liczne znaki zapytania w badaniu histopatologicznym.
Twoja Mama została skutecznie wyleczona? Wszystko dobrze się skończło?

Pozdrawiam
_________________
Kalina
 
mVeltan 


Dołączył: 10 Lip 2020
Posty: 107
Skąd: Lublin
Pomógł: 11 razy

 #7  Wysłany: 2022-05-29, 00:02  


Kalina007 napisał/a:
Twoja Mama została skutecznie wyleczona? Wszystko dobrze się skończło?

Niestety nie pełna remisja trwała 3 lata potem wznowa i niestety brak możliwości leczenia z powodu niewydolności nerek. Ale to był chłoniak bardzo agresywny wykryty w IV stopniu zaawansowania. Ale wygraliśmy 3 lata bez żadnych problemów. A jeśli chodzi o włosy to Mamie zaczeły odrastać praktycznie od razu po zakończeniu chemii.
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 5055
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1293 razy


 #8  Wysłany: 2022-05-31, 11:34  


Kalina007,

Przejrzyj wątki

http://www.forum-onkologi...rej-vt13660.htm

http://www.forum-onkologi...nie-vt10881.htm

http://www.forum-onkologi...owy-vt14305.htm

http://www.forum-onkologi...sci-vt17547.htm

http://www.forum-onkologi...zyc-vt17449.htm

Może w nich znajdziesz część odpowiedzi.
Pozdrawiam serdecznie.
 
Kalina007 


Dołączyła: 19 Maj 2022
Posty: 5

 #9  Wysłany: 2022-06-08, 18:00  


Dziękuję, że się odzywacie. Wylądowałam w szpitalu i dziś jestem już w domu. Dlatego się nie odzywałam. missy ..przekopię posty ..dziękuję. mVelatan dzięki za rady. Serdecznie Wam dziękuję.
W przyszłym tygodniu zaczynam leczenie. Samopoczucie dobre ale boję się jak cholera.

Pozdrawiam Was.
_________________
Kalina
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 5055
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1293 razy


 #10  Wysłany: Dzisiaj 9:10  


Kalina007,

Długo nie pisałam a Ty już pewnie w trakcie leczenia - napisz jak się czujesz? Jak idzie leczenie? Czy strach już dał się trochę „oswoić”?

Pozdrawiam ciepło, missy.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group