Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: absenteeism
2013-02-14, 21:44
Śmiertelny krwotok
Autor Wiadomość
asereT 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 30 Lip 2011
Posty: 443
Skąd: świętokrzyskie
Pomogła: 89 razy

 #16  Wysłany: 2011-08-31, 19:02  


Szczere wyrazy współczucia mogę tylko przesłać, bo wiem, że żadne słowo nie naprawi tego, co jest nie do naprawienia



znicz.gif
Pobierz Plik ściągnięto 3266 raz(y) 8,4 KB

_________________
"...Są dni których nie powinno być"
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. To nie miłość - lecz choroba bliskiej osoby
"Życie jest trudną lekcją, której nie można się nauczyć. Trzeba ją przeżyć" Stefan Żeromski
asereT
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #17  Wysłany: 2011-08-31, 21:34  


Łączę się z Tobą w bólu. Wiem, co czujesz.
 
 
jo_a 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 1951
Skąd: Górny Śląsk
Pomógł: 313 razy

 #18  Wysłany: 2011-08-31, 22:57  


Jaka śmierć jest nam pisana? Każdy z nas chyba chciałby nie cierpieć. Tylko co dla jednych oznacza cierpienie a dla innych wybawienie?

Czytam posty... Czytam i chyba powinnam podziękować, że TAKĄ a nie inną śmierć "oglądałam", przy TAKIEJ a nie innej śmierci odchodziła...
Powinnam? Tak samo zadaję sobie pytanie: DLACZEGO TAK? Dlaczego teraz?
AdArk, nie tylko Ty zadajesz sobie to pytanie... A jeżeli umieraliby w bólu? Tygodnie? Miesiące? Byłoby lepiej? Dla kogo? Kto miałby szansę się oswoić? I z czym? Z bólem? Cierpieniem? Ze śmiercią? Z chorobą? Kto oswoił się z czymkolwiek? Kto się oswoił? Zaakceptował?
Kto.... Z czym...............? Hmmm?
Niewielu? I dlaczego akurat oni zrozumieli? A nie ja?
Nie zmienia to faktu, że rozumiem ból. Współczuję...
Ale dalej, tak samo jak Ty, nie rozumiem.
:flow:
I NIE AKCEPTUJĘ
_________________
„Żółw musi być aż tak twardy, bo jest aż tak miękki”. St.J.Lec
Lider czerwonej kreski./Kuba Wojewódzki (tego forum).
 
Funia 


Dołączyła: 30 Mar 2011
Posty: 228
Pomogła: 27 razy

 #19  Wysłany: 2011-09-01, 17:55  


Moja mama też odeszła w wyniku masywnego krwotoku.

22 lipca 2011 r.
 
AdArk 
PRZYJACIEL Forum


Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 372
Pomógł: 66 razy

 #20  Wysłany: 2011-09-01, 19:27  


Dziękuję Wam za obecność
jo_a, zastanawiam się nad tym co napisałaś...
Myślimy (ktoś powie, że za dużo), chcemy zrozumieć, nadać sens, nawet tam gdzie sensu i logiki brak, stąd tyle pytań,..ale czy to źle?

jo_a napisał/a:
A jeżeli umieraliby w bólu? Tygodnie? Miesiące? Byłoby lepiej? Dla kogo? Kto miałby szansę się oswoić? I z czym? Z bólem? Cierpieniem? Ze śmiercią? Z chorobą? Kto oswoił się z czymkolwiek? Kto się oswoił? Zaakceptował?
Kto.... Z czym...............? Hmmm?

Tato nie chciał powolnej śmierci, cierpienia...zawsze mówił, że lepsza jest szybka śmierć....śmierć była szybka..ale...no właśnie ...?????????????????????
Zostajemy jak połamane kwiaty...z bólem, pytaniami, ciszą i pustką......bo gdyby była operacja.... gdyby....

Wiem, że im większy bunt tym mocniejszy ból... Wiem, że na większość pytań nie dostanę odpowiedzi...
Nie rozumiemy i nie akceptujemy i pewnie tak zostanie
...a mi tak, po prostu brakuje Taty :-( :-( :cry:
 
kruszynka 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 23 Sty 2010
Posty: 254
Pomogła: 41 razy

 #21  Wysłany: 2011-09-01, 22:07  


Bardzo bardzo współczuję .

Został żal i wspomnienia.

[*] [*] [*]



wiem jak to cięzko uwierzyć w to co się stało ...
 
aneri 


Dołączyła: 29 Mar 2011
Posty: 121
Skąd: Bydgoszcz
Pomogła: 9 razy

 #22  Wysłany: 2011-09-02, 07:58  


Przyjmij wyrazy współczucia [*][*][*]
 
jo_a 
PRZYJACIEL Forum



Dołączył: 15 Lut 2011
Posty: 1951
Skąd: Górny Śląsk
Pomógł: 313 razy

 #23  Wysłany: 2011-09-02, 08:15  


AdArk,
Przyjmij proszę mój... uśmiech :)
I sam spróbuj choć trochę popracować nad mięśniami twarzy. Może to zabrzmi jak farsa ale wierz mi... Tylko tyle możemy zrobić dla siebie. Bedziemy się zadręczać nadal pytaniami ale chociaż nie z takim napieciem
_________________
„Żółw musi być aż tak twardy, bo jest aż tak miękki”. St.J.Lec
Lider czerwonej kreski./Kuba Wojewódzki (tego forum).
 
ada1223 


Dołączyła: 04 Mar 2011
Posty: 37
Skąd: łódź

 #24  Wysłany: 2011-09-03, 22:05  


Szczere Wyrazy Współczucia...
Mój tatko cierpi od kilku miesięcy, a ostatnie kilka tygodni co dzień powoli odchodzi, patrzymy jak niknie, to potworne, czerpiemy każdy jego oddech, słowo. Boimy się każdej nocy... Taka potworna choroba... :-(
 
momika 


Dołączyła: 21 Kwi 2010
Posty: 138
Skąd: Rzeszów
Pomogła: 6 razy

 #25  Wysłany: 2011-09-12, 22:15  


bardzi mi przykro [*]
wiem jak to boli i bedzie jeszcze bolało :(
u nas 53 dzien od Taty odejscia a wydaje sie jakby bylo gorzej

trzymajcie sie!!
 
sylvia 



Dołączyła: 24 Sie 2011
Posty: 46
Skąd: lodz /uk
Pomogła: 7 razy

 #26  Wysłany: 2011-09-12, 23:07  


momika napisał/a:
u nas 53 dzien od Taty odejscia a wydaje sie jakby bylo gorzej



u nas jutro bedzie 40 dni jak Tata zmarl , z dnia na dzien tesknota i bol coraz wieksze :cry: :cry: :cry:
 
AdArk 
PRZYJACIEL Forum


Dołączył: 30 Sie 2011
Posty: 372
Pomógł: 66 razy

 #27  Wysłany: 2011-09-22, 23:41  


Minął miesiąc od śmierci Taty. Już miesiąc, czy tylko miesiąc?
Tyle dni już nie widziałem, nie słyszałem Taty. Już nigdy nie powiem "Cześć Tato", nie podam ręki na przywitanie...nie dowierzam, ale to nie sen tyko nasze życie..

Każdy dzień jest i będzie BEZ TATY. To wszystko jest okrutne, boli, bywa, że paraliżuje myśli przez swą nieodwołalność, już nigdy...
Zostały pytania bez odpowiedzi, wspomnienia, żal...biedny Tato, jeszcze krew sączyła się gdy leżał w trumnie...
Co czuł jak umierał, dlaczego w ten sposób, dlaczego nie było więcej czasu, a może gdyby nie kosił trawy....? Okrutna choroba, nie dała szans... a tak niewiele brakowało do operacji...Wiem, że to już bez znaczenia...
Czasu nikt nie cofnie, a ten, który mieliśmy skończył się.
 
sylvia 



Dołączyła: 24 Sie 2011
Posty: 46
Skąd: lodz /uk
Pomogła: 7 razy

 #28  Wysłany: 2011-09-23, 00:21  


AdArk bardzo Ci wspolczuje i wiem co czujesz ,dzis mija 7 tygodni jak umarl moj Tata ,zreszta w ten sam sposob co twoj Tato :-(

wszystko to takie straszne ,nie moge sie pogodzic ze tak nagle i w taki sposob ...
tak jak Ty ciagle mysle co Tata czul w tamtej chwili ...
wiele w zyciu przeszlam ale to zdecydowanie byla najgorsza chwila w moim zyciu :cry: :cry: :cry:
Tak bardzo mi przykro .
 
tessa 



Dołączyła: 26 Sie 2011
Posty: 244
Skąd: Bielsk Podlaski
Pomogła: 20 razy

 #29  Wysłany: 2011-09-23, 09:41  


Rozumiem Cię doskonale. Do mnie fakt, że nie ma już mojej Mamy dotarł właśnie jakiś miesiąc po jej śmierci. Dziś mija 7 miesięcy, a łzy nadal lecą. My nie byliśmy przygotowani na jej śmierć. Nie zdążyłam się z nią pożegnać. Odeszła po cichu, mając jedynie 62 lata.
_________________
Agnieszka
 
 
Anelia 
PRZYJACIEL Forum



Dołączyła: 27 Gru 2010
Posty: 2959
Skąd: Wlkp
Pomogła: 466 razy

 #30  Wysłany: 2011-09-23, 19:43  


AdArk, i ja doskonale Ciebie rozumiem :-[
U mnie za tydzień miną 3 miesiące bez taty a ból wydaje mi się coraz mocniejszy. Był moment szoku, moment kiedy wspominałam tatusia, przeglądałam zdjęcia a teraz ten ból wydaje mi się mocniejszy, na samą myśl pojawiają się łzy i ten dziwny ból w środku w ciele jest taki straszny, inny, trudny do opisania. Po śmierci przeglądałam zdjęcia dzień w dzień a teraz jakoś unikam je wzrokiem. Na początku było wszystko takie świeże lecz teraz kiedy coraz bardziej tęsknę, kiedy myślę, że już tak długo się nie widzieliśmy i spoglądam ukradkiem na fotkę nie wierzę, że już tylko pozostał tatko na zdjęciu, no i w moim sercu oczywiście.
Chcę tatkę zobaczyć ale tak na prawdę, chcę porozmawiać, przytulić ... :cry:
Był czas szoku, niedowierzania itp teraz nadszedł moment kiedy już dochodzi do mnie co tak naprawdę się stało, że tatko już nie wróci :cry:

AdArk, doskonale Cię rozumiem. Niestety nie ma recepty na ten szok, smutek, żal, płacz :cry: Musimy przez to jakoś przejść ale jak ? Są ludzie szczęsliwi i ludzie strasznie załamani, rozchorowani i tacy co stracili bliskich, zadajemy sobie pytanie: dlaczego my? Odpowiedzi nie znajdujemy.
Kiedyś tu na forum przeczytałam słowa, które dały mi do myślenia "każdy człowiek rodzi się z wyrokiem w zawieszeniu" Każdy prędzej czy pózniej będzie musiał przejść ten straszny moment.

AdArk, niestety musimy się nauczyć z tym żyć. Trudna lekcja przed Nami :cry:
Przytulam Cię do serduszka i łączę się z Tobą w Twoim bólu.
_________________
Anelia
Jeśli wiara czyni cuda,trzeba wierzyć,że się uda !
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group