Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Rak trzustki z przerzutami - prośba o pomoc
Autor Wiadomość
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #1  Wysłany: 2017-08-31, 13:33  Rak trzustki z przerzutami - prośba o pomoc


Witam,

Moja Mama lat 62 od dwóch dni wie, że ma rozsianego raka trzustki. Badanie USG i tomografia pokazały guz w trzustce, meta w wątrobie, kościach, płucach. Próbujemy umówić się do centrum onkologii w Warszawie. Mama założyła kartę, ale pierwszy termin jest dopiero za trzy tygodnie. To wieczność w takim stanie zdrowia. Czy istnieje jakiś sposób na umówienie się wcześniej na wizytę niż poprzez infolinię centrum onkologii? Będę wdzięczna za wszelkie informacje tu lub w wiadomości prywatnej.

Pozdrawiam serdecznie
Ania
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #2  Wysłany: 2017-08-31, 14:10  


malaperelka napisał/a:
Mama założyła kartę,

Rozumiem, że chodzi o kartę DILO?, ma ją już mama?, czy z tą kartą taki długi termin oczekiwania wyznaczyli?, Karta powinna przyśpieszyć wizytę.

pozdrawiam
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #3  Wysłany: 2017-08-31, 14:47  


Tak, chodzi o kartę DILO. Mama ją ma a mimo to tak długi termin.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #4  Wysłany: 2017-08-31, 18:12  


Dziewięć tygodni to czas, w którym od momentu zgłoszenia pacjenta do specjalisty musi mieć wykonane wszystkie niezbędne badania do postawienia diagnozy.

Czy ta diagnoza rak trzustki z przerzutami jest postawiona na podstawie badań obrazowych czy już mamie pobierano materiał do badań histopatologicznych i jest konkretny wynik jaki to rodzaj raka.

pozdrawiam
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #5  Wysłany: 2017-08-31, 19:43  


Tylko na podstawie badań obrazowych robionych prywatnie. Teraz Mama czeka na pierwszą wizytę w Centrum Onkologii.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #6  Wysłany: 2017-10-05, 07:13  


Witam ponownie. Mama jest obecnie po biopsji wątroby i po biopsji EUS trzustki. Czekamy na wyniki. W międzyczasie miała cewnikowanie nerek, później lekarze stoczyli walkę z sepsą i zatorem płuc.

Mama ma silny kaszel, który trwa już kilka miesięcy, ale ostatnio mocno się nasilił. Lekarze zrobili rtg płuc, ale nie wiedzą jaka może być przyczyna. Czy ktoś z was spotkał się z takim przypadkiem i ma pomysł na ten kaszel? Mama ma przerzuty w płucach, ale są drobne do 5 mm. Płyn w płucach jest, ale podobno nieznaczny. Mama ostatnio często dławi się podczas jedzenia.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
Ola Olka 



Dołączyła: 11 Lip 2016
Posty: 2542
Skąd: DE / PL śląskie
Pomogła: 267 razy

 #7  Wysłany: 2017-10-05, 08:59  


malaperelka napisał/a:
później lekarze stoczyli walkę z sepsą i zatorem płuc.
malaperelka napisał/a:
Lekarze zrobili rtg płuc, ale nie wiedzą jaka może być przyczyna.
Jakie były przyczyny tego zatoru? W wyniku zatoru dochodzi do dysfunkcji części płuc, a niekiedy nawet ich martwicy, dalszą konsekwencją może być też przewlekła zatorowość płucna. czy lekarze biorą to pod uwagę?
Dodatkowo są przerzuty raka w płucach - co prawda małe guzki ale są - oraz płyn w płucach - to wszystko razem nie tworzy dobrego obrazu sytuacji.
Czym mama jest obecnie leczona?
Pozdrawiam serdecznie
_________________
Niech nasza nadzieja będzie większa od wszys­tkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #8  Wysłany: 2017-10-05, 09:30  


Mama miała zakrzepicę żylną, która spowodowała zator płuc. Od dwóch tygodni leczyła się na nią plus na sepsę w szpitalu. Lekarze zrobili rtg płuc dwa razy, w tym wczoraj ostatnie i podobno nie widzą nieprawidłowości, które mogą powodować kaszel.

Ja zastanawiam się właśnie, czy przypadkiem te guzki nie powodują kaszlu.

Mama miała biopsję i ma mieć kolejną konsultację onkologiczną po odebraniu wyników. Obecnie była leczona na oddziale chorób wewnętrznych.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #9  Wysłany: 2017-10-05, 13:37  


malaperelka,
Mama ma rozsianą postać choroby, trzustka, wątroba, płuca, kości, czyli choroba już zaatakowała cały organizm i jak widać skutki choroby podstawowej czyli rak powoduje, że mamy organizm ma coraz słabsze siły stąd sepsa, zator w płucach. Nie ważne czy guzki w płucach małe czy duże, one już są. Najprawdopodobniej to wszystko razem przyczynia się do takiego stanu mamy.

malaperelka, To, że mama ma raka jest już raczej pewne, jak stan mamy pozwoli to może będzie miała chemioterapię ale już tylko paliatywną. Stan mamy raczej będzie szedł ku gorszemu i może warto rozważyć już opiekę hospicjum domowego.

Tylko żeby mamę objęto opieką potrzebne jest skierowanie. Mama potrzebuje zabezpieczenia medycznego, w każdej chwili mogą dochodzić najróżniejsze dolegliwości, które będzie musiał obejrzeć lekarz, będzie trzeba zapanować nad tymi dolegliwościami i tutaj najbardziej sprawdzi się hospicjum, właśnie po to, żeby mama nie cierpiała. Do hospicjum bywają długie kolejki i na prawdę warto to jak najszybciej rozważyć i załatwić.

malaperelka napisał/a:
Mama ma silny kaszel, który trwa już kilka miesięcy, ale ostatnio mocno się nasilił.

A co mama dostała na ten kaszel?, czy mama ma jakieś dolegliwości bólowe?

pozdrawiam
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #10  Wysłany: 2017-10-05, 14:17  


Dzięki. Porozmawiam z rodzicami na temat zapisania mamy do hospicjum.

Na kaszel nic nie dostała. Zastanawiam się, czy nie wypożyczyć dla niej koncentratora tlenu. W szpitalu miała inhalacje i tlen.

Na szczęście nie ma żadnych dolegliwości bólowych.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #11  Wysłany: 2017-10-05, 14:24  


malaperelka napisał/a:
Zastanawiam się, czy nie wypożyczyć dla niej koncentratora tlenu.

pomagał?, jeśli tak to możesz z hospicjum wypożyczyć.
malaperelka napisał/a:
Porozmawiam z rodzicami na temat zapisania mamy do hospicjum.

W mamy stanie to na prawdę najlepsza opcja, nie bójcie się hospicjum, to godne życie w obliczu choroby.

pozdrawiam
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #12  Wysłany: 2017-11-23, 19:49  


Witam,

Moja Mama jest zapisana do hospicjum domowego, jutro przychodzi pielęgniarka. Mam jednak pytanie, od jakiegoś czasu a od wczoraj non stop Mama ma krwotok z nosa. Nic nie pomaga. Bierze leki przeciwzakrzepowe. Czy można jej jakoś pomóc? Bardzo cierpi.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #13  Wysłany: 2017-11-24, 07:08  


malaperelka napisał/a:
Bierze leki przeciwzakrzepowe.

Może to jest przyczyna, trzeba zgłosić lekarzowi ten fakt i może trzeba tutaj zmienić dawkowania.

pozdrawiam
 
malaperelka 


Dołączyła: 12 Maj 2012
Posty: 86
Pomogła: 5 razy

 #14  Wysłany: 2018-09-22, 20:52  


Aktualizacja wątku. Moja Mama zmarła w listopadzie zeszłego roku, kilka dni po moim ostatnim wpisie. Trzy miesiące po diagnozie. W przeciągu kolejnych kilku miesięcy na tego samego raka zmarł teść mojej kuzynki i nasz lekarz rodzinny. Od diagnozy około 2, 3 miesiące. Te wydarzenia sprawiły, że przyjrzałam się swojemu zdrowiu. Okazało się, że mam bardzo dużą insulinooporność, mimo normalnej sylwetki. To schorzenie może prowadzić do cukrzycy a nawet raka. Być może moja mama też to miała, już się nie dowiemy. Zaszłam w ciążę, przeszłam na zdrową dietę. Wprawdzie dostałam cukrzycy ciążowej, ale mam nadzieję, że zniknie po porodzie.

Trzymam kciuki za wszystkich walczących z chorobą, choć trzeba mieć świadomość, że ten typ raka niestety rokuje bardzo źle i na tym etapie, na którym była moja mama w momencie rozpoznania możemy i musimy zrobić wszystko bo zwiększyć komfort życia, pomagać, być przy bliskiej osobie a co najważniejsze nie robić nic na siłę. U mojej mamy nie było możliwe leczenie, ale otrzymała cudowną opiekę lekarza z hospicjum, a my z rodzeństwem i tatą byliśmy z nią praktycznie do końca, wspierając i otaczając miłością.
_________________
Pozdrawiam,
A.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #15  Wysłany: 2018-09-23, 21:40  


malaperelka,

Przyjmij wyrazy współczucia ::rose::

Dbaj teraz o siebie, masz dla kogo żyć i niebawem powitasz nową cudowną istotkę, powodzenia.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group