Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Proszę o pomoc i kilka słów prawdy
Autor Wiadomość
Laura1 


Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 5
Pomogła: 1 raz

 #1  Wysłany: 2015-07-14, 22:25  Proszę o pomoc i kilka słów prawdy


Witam serdecznie
Jestem nową uczestniczką forum, niestety dopadło mnie również to paskudztwo :-(

3 tyg. temu miałam usuwanego pieprzyka którego nigdy wcześniej nie miałam więc postanowiłam go zlikwidować, dziś dostałam wynik który zwalił mnie z nóg :-(
Lekarz odczytał mi wynik i jutro jestem umówiona na docinkę, jestem zdruzgotana :(

Melanoma malignum - superficjal spreading. pT1a
Nowotwór w wertykalnejfazie wzrostu, rozwija się na podłożu znamienia
barwnikowego złożonego
Wg Breslowa 0,4 mm, wg Clarka III
Margines głęboki 2,5 mm, boczny 0,8 mm
Aktywność mitotyczna - 0/mm2
Brak cech agioinwazji
Naciek zapalny typu non brisk

Nie wiele z tego rozumiem, na ile sprawa jest beznadziejna a na ile poważna :-(
 
stefanek 


Dołączył: 16 Sty 2013
Posty: 289
Pomógł: 89 razy

 #2  Wysłany: 2015-07-15, 00:26  


To bardzo 'dobry' wynik chociaz to ciagle czerniak. Glebokosc nacieku jest najwazniejsza a uciebie to jedynie 0.4mm. Pozostale parametry tez sa pozytywne... na przyklad aktywnosc mitotyczna 0.
Glowa do gory bedzie dobrze... szanse na przezycie kolejnych 10 lat powyzej 95% :)
 
icia 


Dołączyła: 24 Maj 2015
Posty: 140
Pomogła: 16 razy

 #3  Wysłany: 2015-07-15, 05:19  


Witaj
Tak jak pisał stefanek wynik wygląda na dobrze rokujący , nie wiem u jakiego lekarza byłaś ale wydaje mi się że dobrze by było żeby o docince zadecydował chirurg onkolog , tu gdzieś na forum są cytowane wytyczne jakie postępowania powinno się podjąć zależne od fazy zaawansowania czerniaka.
Pozdrawiam cieplutko :) :)
 
Laura1 


Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 5
Pomogła: 1 raz

 #4  Wysłany: 2015-07-15, 09:41  


Dziękuję pięknie za słowa pełne optymizmu, każde takie dodaje siły i wiary że będzie dobrze.
Właśnie zaraz wychodzę na docinkę, jestem spięta jak agrafka :-( chciałabym by wycieli mi od razu tego wartownika by pozbyć się tematu na jakiś czas.
Mam mieć konsylium i podejmą decyzję.
Po powrocie napiszę jak było
Pozdrawiam wszystkich ciepło i życzę wiele zdrówka :)

[ Dodano: 2015-07-15, 16:18 ]
Witam ponownie :)

Byłam już na docince, po konsultacjach okazało się że w moim przypadku nie ma potrzeby iść w wartownika :)
Wielka to dla mnie ulga, aczkolwiek niepewność już pozostanie na zawsze.
Teraz pozostaje mi czekac 2 tyg na kolejny wynik hist.
Pozdrawiam :)

[ Dodano: 2015-07-16, 09:06 ]
Witam

Siada mi dziś psychika, popadłam w doły
Wiele czytam na forum i to, że mój czerniak był nie wieki i został wycięty wcale to nie oznacza, że został zażegnany, on wraca. On zawsze wraca :-(
Boję się bardzo,
wynik docinki dopiero za 2 tygodnie.
Założono mi kartę onkologiczną

Czy powinnam badać węzły chłonne ? nie wiem jak i gdzie ich szukać :(
Jak przeczekać te dwa tygodnie,
może powinnam robić między czasie jakieś inne badania
Doradźcie mi :(
 
OptymistycznaLenka88 


Dołączyła: 18 Maj 2013
Posty: 168
Skąd: Łódź
Pomogła: 30 razy

 #5  Wysłany: 2015-07-16, 09:27  


Nie pisz, że on zawsze wraca. Takim myśleniem sama nakręcasz się na panikowanie i zwiększanie strachu. Czerniak wcale nie musi zawsze wracać. Myślę, że pesymistyczne wnioski, które wyciągnęłaś czytając forum, wynikają z tego, że zazwyczaj piszą tu osoby, u których dzieje się coś niepokojącego. Na czerniaka choruje o wiele więcej osób, w tym ci, którzy po pierwszym zabiegu więcej o czerniaku nie słyszą. Tacy pewnie nie odczuwają potrzeby zaglądać regularnie na forum.
Życzę ci żebyś i ty mogła spokojnie zapomnieć, ze to forum jest ci w ogóle potrzebne ;) Głowa do góry
 
Laura1 


Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 5
Pomogła: 1 raz

 #6  Wysłany: 2015-07-16, 11:08  


Dziękuję Ci Lenko za słowa wsparcia, one wyjątkowo są nam wszystkim potrzebne.
Czytałam Twój topik, bardzo Ci dopinguję,musi być dobrze !

[ Dodano: 2015-07-16, 13:30 ]
Masakra
Siedzę ze szkłem powiększającym i oglądam swoje nogi.
Mam bardzo dużo takich pieprzyków jak mi wycięli tylko że one są płaskie, takie zwyczajne aczkolwiek nie są okrągłe tylko takie nierówne, wydaje mi się że one już były.....a może nie były...już sama nie wiem.
Boję się :(
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #7  Wysłany: 2015-07-16, 20:28  


Laura1,

Takim nakręcaniem na pewno sobie szkodzisz bo uruchamiasz lęki, strach. Każdy człowiek ma masę pieprzyków na sobie ale nie każdy jest od razu czymś złym. Niepokoi Cie coś, to wybierz się do dermatologa i niech dokładnie obejrzy każdy pieprzyk na Twoim ciele, nich pozna Twoją historię, Twój strach i w pewnym stopniu się uspokoisz.

Pozdrawiam
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3357
Skąd: warszawa
Pomogła: 1787 razy

 #8  Wysłany: 2015-07-16, 21:10  


Nie wiem gdzie się leczysz, ale skoro było konsylium to wygląda to na poważną jednostkę. No więc w takiej poważnej jednostce powinnaś mieć (niejako z urzędu) zrobiony dokładny przegłąd całego ciała. Na pewno dermatolog z dermatoskopem lepiej to zrobi niż Ty z lupą. Upomnij się jeżeli jeszcze tego nie zaproponowali. Ustal jak często trzeba takie przeglądy robić, bo rzeczywiście tego się szczęśliwie i na czas pozbyłaś, ale następny może się przyplątać. Ten wycięty to raczej już nie wróci- już pierwsze wycięcie było bardzo ładne.
_________________
sprzątnięta
 
Laura1 


Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 5
Pomogła: 1 raz

 #9  Wysłany: 2015-08-04, 21:00  


Witam ponownie

Mam wyniki histopatologiczne z poszerzenia marginesu, właściwie nie ma nic w tym opisie, jedynie:
Fragment skóry z blizną wielkości 1 cm, histologicznie stwierdza się cechy świeżego bliznowacenia oraz skupienia częściowo resorpcyjnej tkanki ziarninowej.

Dla pewności dostałam również skierowanie na tomografię której się boję
Ale mam nadzieję że będzie wszystko dobrze

Pozdrawiam serdecznie
 
marjanna 


Dołączyła: 15 Paź 2010
Posty: 354
Skąd: Warszawa
Pomogła: 74 razy

 #10  Wysłany: 2015-08-05, 19:02  


Laura,
jak samopoczucie?
Jest dobrze i czas zacząć oswajać się z tą myślą,
wymiatając demony z głowy.
Jeśli ciężko Ci idzie, to nie wahaj się skorzystać z pomocy specjalisty. Psycholog to żaden szarlatan tylko bardzo pożyteczny lekarz!! ;)

pozdrawiam
Marjanna
 
Laura1 


Dołączyła: 14 Lip 2015
Posty: 5
Pomogła: 1 raz

 #11  Wysłany: 2015-08-05, 20:35  


Dzięki Marianno, nawet teraz jakoś sobie radzę z psychą
Tylko zastanawia mnie ten drugi wynik, czy to oznacza że "nie ma już tematu" ?
czy wciąż jest ryzyko, że on gdzież we mnie krąży i w każdej chwili zapuka :/
 
stefanek 


Dołączył: 16 Sty 2013
Posty: 289
Pomógł: 89 razy

 #12  Wysłany: 2015-08-05, 22:46  


Cytat:
czy wciąż jest ryzyko, że on gdzież we mnie krąży i w każdej chwili zapuka


Ryzyko zawsze jest. Na szczescie w twoim wypadku bardzo znikome bo Breslow tylko 0.4mm. Czerniak moze wrocic nawet po 20 latach niestety.
 
OptymistycznaLenka88 


Dołączyła: 18 Maj 2013
Posty: 168
Skąd: Łódź
Pomogła: 30 razy

 #13  Wysłany: 2015-08-06, 00:28  


Tak jak mówił stefanek ryzyko jest zawsze i dlatego nie wolno nam zapominać ani o kontrolach, ani o odpowiedniej ochronie przed słońcem. Nie można jednak przesadzać. Strach jest złym doradcą. Trzeba myśleć pozytywnie. Pozdrawiam.
 
marjanna 


Dołączyła: 15 Paź 2010
Posty: 354
Skąd: Warszawa
Pomogła: 74 razy

 #14  Wysłany: 2015-08-06, 11:04  


Laura,
wychodząc na ulicę podejmujemy ryzyko zostania potrąconymi przez samochód czy tramwaj....
Twój czerniak był bardzo cienki i dobrze rokuje na całkowite wyzdrowienie.
Mój dla porównania - mój był 15x grubszy od Twojego i żyję już 5 lat po diagnozie!!!!
Kochana, kontroluj się i bądź czujna, ale nie daj się zwariować,
bo rozkojarzona wejdziesz kiedyś pod jadący samochód ;)

Po diagnozie da się żyć!
Trzeba się tego nauczyć.

Dodam, że nie przypominam sobie, by był na forum ktoś z tak cienkim czerniakiem jak Twój, który dałby przerzuty :)

pozdrawiam
Marianna
 
gaba 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 18 Kwi 2010
Posty: 3357
Skąd: warszawa
Pomogła: 1787 razy

 #15  Wysłany: 2015-08-06, 17:20  


Nie - czerniak w Tobie nie krąży. Komórki rakowe zostały usunięte jak to napisano Ci w kilku poprzednich postach. Ale jeżeli zachorowałaś w młodym wieku i masz dużo znamion to można przypuszczać że masz większe niż średnie ryzyko zachorowania, czyli w jakimś tam momencie w jakimś innym fragmencie skóry (przeważnie) komórki mogą zacząć mutować i po pewnym czasie dojdzie do raka. U 95% ludzi wcześnie usunięty czerniak jest pojedynczym epizodem w życiu. Ale pozostaje te 5% i dlatego trzeba się kontrolować. Ale powodu do rozpaczy to nie masz.
_________________
sprzątnięta
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group