1. Link do strony z możliwością wsparcia forum:
https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

2. Konta nowych użytkowników są aktywowane przez Administrację
(linki aktywacyjne nie działają) - zwykle w ciągu ok. 24 ÷ 48 h.

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
DRP mojej drugiej połowy
Autor Wiadomość
andorka 


Dołączyła: 28 Paź 2015
Posty: 124
Pomogła: 2 razy

 #31  Wysłany: 2018-02-04, 18:46  


Super że znajduje sobie zajęcia, uwierz mi to pomaga walczyć z chorobą - nie myśli się o najgorszym. Najgorzej jak chorzy się kładą, nie robią nic tylko leżą i wtedy dopiero zaczynają się problemy, z chodzeniem, krążeniem itp. - i ciągle myślą o chorobie, poddają się i nie walczą.
_________________
Dorota
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #32  Wysłany: 2018-02-05, 08:20  


andorka, no właśnie mój Partner jest tego zdania. Mówi, że musi cały czas coś robić, żeby "ćwiczyć", bo wtedy organizm lepiej funkcjonuje. Nawet w niedzielę - jak nie wypada "pracować" - chodzi z psami na długie spacery.

ps. Bardzo mi przykro z powodu śmierci Twojego męża. Wiem, że i Ty jesteś po ciężkich przejściach - dbaj o siebie. _itsme_
pozdrawiam
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #33  Wysłany: 2018-02-08, 11:47  


Witam

Mój Partner ma jutro TK płuc. W związku z tym musiał zrobić sobie wyniki kreatyniny i mocznika. Przy okazji jednak zrobiliśmy całą morfologię. Wyniki poniżej - w nawiasach ujęłam normy widniejące na Wyniku badań.

Hematologia:

Morfologia
RBC 5,35 x106/ul (4,5-5,5)
HGB 16,1 g/dl (14 -18)
HCT 48,6% (40-54)
MCV 90,8 fl (84-94)
MCH 30,1 pg (27-34)
MCHC 33,1 g/dl (32-36)
RDW-CV 13,5% (11,5-14,5)

PLT 257 x 10 3/ul (150-400)

WBC 7,80 x 10 3/ul (4-10)
NEU 4,5 x 10 3/ul (1,8-7,7)
NEU% 57,9% (45-70)
LYMPH 2,5 x 10 3/ul (1-5)
LYMPH% 31,5% (20-45)
MXD% 10,6% (3-12)
MXD 0,8 x10 3/ul (0,1-1,1)

Biochemia

glukoza 107,2 mg/dl (74-100)
bilirubina 0,55 mg/dl ( < 1,00 )
kreatynina 0,99 mg/dl (0,70-1,20)
eGFR wg MDRD >60 ml/min/1,73 m 2 (powyżej 60 - prawidłowy)

sód 137 mmol/l (137-145)
potas 3,92 mmol/l (3,5-5,1)
wapń całkowity 9,67 mg/dl (8,6-10)
AspAT 26 U/l ( <40 )
ALAT 33 U/l ( <41 )
mocznik 33,17 mg/dl (16-48,5)

Nie znam się na tym kompletnie. Proszę spójrzcie na te wyniki. Czy mamy się czymś martwić? Czy któryś wynik budzi Wasze wątpliwości?
pozdrawiam
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #34  Wysłany: 2018-02-08, 11:51  


kaska.k80,
Wyniki idealne, można spać spokojnie i oby takie same były z TK.
Tylko trochę mniej cukru a więcej solić.

pozdrawiam
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #35  Wysłany: 2018-02-10, 10:30  


Witam

Tak jak wcześniej pisałam, moje Kochanie miało wczoraj tomografię z kontrastem. Wynik dopiero za 2,5 tygodnia.
Wczoraj czuł się znośnie, trochę marudził, ale dało się wytrzymać. Dziś natomiast wstał rano i powiedział, że go głowa boli, jest mu zimno no i ma gorączkę 37,5. Mówił, że czuje się jakby miał kaca. Dałam Mu Paracetamol. Teraz się położył i śpi. Wcześniej aż tak drastycznie nie reagował na badania. Czy spotkaliście się z czymś takim, żeby w ten sposób zareagować na badanie?
pozdrawaim
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #36  Wysłany: 2018-02-10, 21:13  


kaska.k80,
Jeśli nie zauważasz jakiś oznak przeziębienia to może to być wynik stresu związany z badaniem albo lekki skutek uboczny po podaniu kontrastu. Przed badaniem Twoje kochanie nie jadło więc głód i głowa mogła boleć a gorączka wynik stresu lub kontrastu. Prawidłowo, że podałaś lek, teraz obserwować, powinno przejść a jak będzie się utrzymywało nadal to wtedy trzeba skontaktować się z lekarzem.

pozdrawiam
 
k_r_y_s 


Dołączył: 06 Wrz 2017
Posty: 106
Pomógł: 5 razy

 #37  Wysłany: 2018-02-10, 22:44  


Moja mama miała 3 badania TK z kontrastem i po każdym z nich przynajmniej dwa dni czuła się źle i miała gorączkę, do tego ostatnio chyba kontrast dostał się poza żyłę bo w czasie badania ból był pod koniec nie do wytrzymania i czuła gorąco.
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #38  Wysłany: 2018-02-11, 13:43  


marzena66, k_r_y_s, dziękuję za podpowiedzi. Na przeziębienie/grypę mi to nie wygląda. Nie ma kataru, ani kaszlu, ani bólów gardła - mięśnie i kości nie bolą. Po podanych lekach gorączka spada, ale tylko tak do 37 st. Dziś rano znowu było 37,5 teraz po podaniu leku 37st. Jest taki ogólnie "rozbity". Jeśli do jutra to nie przejdzie - to trzeba pewnie będzie odwiedzić lekarza. Mam nadzieję, że to tylko kontrast jak mówicie.
pozdrawiam.
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #39  Wysłany: 2018-02-11, 18:22  


kaska.k80 napisał/a:
Dziś rano znowu było 37,5

To jeszcze nie tragedia, obserwuj.
Może być to po kontraście, może być to wynik samej choroby ponieważ przy chorobach nowotworowych stany gorączkowe występują ale jeśli nie będzie mijać to oczywiście trzeba będzie konsultacji lekarskiej.

pozdrawiam
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #40  Wysłany: 2018-02-18, 13:28  


Witam

Jakiś czas się nie odzywałam, ale ostatni tydzień był dla Nas dość ciężki. Dla mojej drugiej połowy fizycznie, a dla mnie psychicznie.
Zdecydowałam się opisać nasz ostatni tydzień - ze względu na to, że może to komuś kiedyś pomóc. Ja przeczytałam już prawie wszystkie wątki o DRP - wiele się z nich nauczyłam i czasami dzięki nim aż tak się nie bałam.
W piątek 9.02 moje Kochanie miało tomograf płuc z kontrastem. Nic w tym nie byłoby dziwnego, nie raz miał, ale to co po nim przeżył - było już dziwne. Wcześniej takie tygodnie w naszym życiu też się pojawiały, ale wcześniej Moja druga połowa była w trakcie leczenia (chemio i radioterapie). Teraz przecież była już dłuższa przerwa w leczeniu.
W piątek po badaniu poza tym, że czuł się zmęczony samym badaniem, dojazdem, czekaniem nic się nie działo. Zachowywał się normalnie, jadł normalnie.
Sobota 10.02 - jadł normalnie, ale zaczął gorączkować - 37,5 st (po podaniu leków przeciw gorączkowych spadało tylko do 37st - więc przestał nawet brać tabletki). Bardzo Mu było zimno, przy temperaturze w domu 25 st - leżał w ubraniach pod kołdrą. Cały czas posypiał.
W niedzielę do gorączki, posypiania i ciągłego uczucia zimna doszedł jeszcze brak apetytu. Nic Mu nie smakowało - wręcz nawet Mu śmierdziało. Chleba nie jadł, bo mówił że czuć go benzyną, wędlinę i inne mięsa - z daleka omijał. Trochę produkty mleczne przechodziły, ale pojawiły się do tego jeszcze mdłości i nawet wymioty.
Taki stan trwał do czwartku. Przez ten czas schudł tak około 1,5 kg.
Ja miałam już czarne myśli - tym bardziej, że nie chciał mi nic konkretnego powiedzieć co Mu jest - a na pójście do lekarza nie mogłam Go w żaden sposób namówić
Później się przyznał, że czuł się tak jak po chemii - jakby miał kaca.
Coś drgnęło w piątek 16.02 - nie przeleżał całego dnia w łóżku, tak bardzo się już nie przykrywał, siedział w domu na krótki rękaw - a było tylko 22 st.
Zjadł budyń, ale pojawiły się jeszcze jakieś niewielkie wymioty - ale nie zaraz po posiłku. W piątek gorączka 37.1 st (bez żadnych leków).
W sobotę ciąg dalszy poprawy. Temperatura nadal 37,1 st, ale znacznie poprawił się apetyt. Na śniadanie owsianka, na obiad schabowy, w między czasie kawałek ciasta (babka), a wieczorem kisiel - wiem, że może niezbyt to wszystko zdrowe, ale zarówno My jak i Nasza Pani Doktor Onkolog wychodzimy z założenia, żeby jeść to co pacjent może i na co ma ochotę (ważne, żeby w ogóle coś konsumować). Obyło się już bez wymiotów.
Dziś rano ciąg dalszy poprawy - temperatura 36.9st. No i poprosił na śniadanie o kanapkę. Chleb przestał Go odrzucać.
Nie jest jeszcze idealnie - jest osłabiony, ale jest dużo, dużo lepiej - widać światełko w tunelu.
Nie chcę nikogo straszyć skutkami ubocznymi badania - bo jeśli jest ono potrzebne - to koniecznie trzeba je zrobić (My oczywiście też będziemy robić) - ale chciałam pokazać, że każdy człowiek jest inny i aż takie reakcje też się zdarzają (a próbując czytać w internecie o skutkach ubocznych kontrastu - nic takiego nie znalazłam).
Wiem teraz, że następnym razem nie będę już się tak bała - po prostu trzeba będzie to przejść - będziemy mądrzejsi.
Całkowity strach oczywiście nie przeszedł - bo czekamy na wyniki.
Trochę się rozpisałam, mam nadzieję, że mi wybaczycie - miałam dobre intencje.
pozdrawiam

[ Dodano: 2018-02-18, 13:32 ]
ps:

Bogdusia dziękuję Ci bardzo za ostatni tydzień - dzięki Tobie aż tak bardzo nie świrowałam. :)
 
marzena66 
MODERATOR



Dołączyła: 13 Lip 2014
Posty: 9836
Skąd: gdańsk
Pomogła: 1764 razy


 #41  Wysłany: 2018-02-18, 16:02  


kaska.k80 napisał/a:
My jak i Nasza Pani Doktor Onkolog wychodzimy z założenia, żeby jeść to co pacjent może i na co ma ochotę (ważne, żeby w ogóle coś konsumować)

Bardzo słuszne podejście.
kaska.k80 napisał/a:
Trochę się rozpisałam, mam nadzieję, że mi wybaczycie - miałam dobre intencje.

No jasne, najprawdopodobniej tak zareagował partner na kontrast. Zawsze po badaniu gdzie podawany jest kontrast trzeba bardzo dużo pić żeby go szybko wypłukać.

pozdrawiam
 
Basia2000 
PRZYJACIEL Forum


Dołączyła: 06 Sty 2014
Posty: 546
Pomogła: 188 razy

 #42  Wysłany: 2018-02-18, 18:21  


Mogła to być najzwyklejsza w świecie jelitówka, którą mógł się zarazić będąc na badaniu, teraz jest okres grypowy. Postaraj się trochę uspokoić wiem, że to trudne, ale ludzie chorzy na nowotwory chorują również na grypę, choroby reumatyczne i wszelkie inne, nie każde przysłowiowe kichnięcie jest objawem wznowy czy rozsiewu.
Powodzenia, myślę o Was ciepło i zaciskam mocno kciuki, aby Wam się udało. Jeszcze raz doradzam zdrowy dystans, nie spalaj się, wiem co mówię, wiele nerw z czasów choroby i leczenia odebrało mi dużo zdrowia, którego dziś nie mogę odzyskać.
 
bogdusia 



Dołączyła: 08 Lis 2015
Posty: 484
Skąd: Warszawa
Pomogła: 35 razy

 #43  Wysłany: 2018-02-18, 23:20  


:oops: zawstydzasz mnie. Ja tak jak Basia obstawiam rota.
_________________
Już razem: 30.05.2016, 07.11.2018.
Zawsze ze mną !
 
kaska.k80 


Dołączyła: 18 Sty 2018
Posty: 63
Pomogła: 1 raz

 #44  Wysłany: 2018-02-22, 08:52  


Witam
Wczoraj byliśmy na wizycie u Neurologa, ale oprócz tego udało nam się także odebrać wyniki tomografii i od razu byliśmy też na wizycie u Pani Doktor Onkolog. Ale może po kolei to napiszę jak się to rozgrywało - bo jest to ważne:
- odbiór wyników TK płuc, jamy brzusznej i miednicy mniejszej
- wizyta u Pani Doktor Onkolog (udało się tydzień wcześniej)
- wizyta u Pani Doktor Neurolog (planowa związana z neuropatią)
- ponowna wizyta u Pani Doktor Onkolog (nie zdążyła wcześniej uzupełnić dokumentów do renty).
Wszystko odbywało się na przestrzeni kilku godzin.

Podaję wynik badania TK ( z dnia 09.02.2018r.), które było porównane z poprzednim TK z dnia 14.11.2017r.
Obie tomografie były robione na tym samym sprzęcie, ale opisywane były przez dwóch różnych lekarzy.

Wynik badania
Technika badania: badanie przed i po podaniu 95ml środka kontrastującego IOMERON350

Płuca: we wnęce prawej masa guzowato węzłowa 21x16x20mm (22x19x22mm), poza tym bez zmian ogniskowych.
Węzły chłonne w śródpiersiu: niepowiększone. Tchawica i oskrzela: prawidłowo drożne.
Jamy opłucnowe: bez płynu. Serce i śródpiersie: prawidłowe. Przełyk: prawidłowo drożny, cienkościenny. Tarczyca: prawidłowa.
Pień i tętnice płucne: prawidłowo drożne. Aorta: prawidłowa.
Elementy miękkotkankowe ściany klatki piersiowej: bez zmian

Wątroba: niepowiększona; bez zmian ogniskowych; jednorodna; normodensyjna.
Pęcherzyk żółciowy: cienkościenny; bez uwapnionych złogów. Drogi żółciowe: nieposzerzone.
Trzustka: prawidłowej wielkości; jednorodna; bez zmian ogniskowych. Przewód trzustkowy: nieposzerzony.
Śledziona: niezmieniona. Nadnercza: lewe pogrubiałe do 12mm - jak poprzednio, prawe niepowiększone.
Obie nerki: położone prawidłowo; prawidłowej wielkości; bez zastoju moczu; bez uwapnionych złogów; torbiel nerki prawej 17mm, poza tym bez zmian ogniskowych; z jednoczasowym zakontrastowaniem.
Moczowody: nieposzerzone.
Pęcherz moczowy: gładki w obrysach, dobrze wypełniony.
Gruczoł krokowy: 38x45mm
Węzły chłonne: zaotrzewnowe, krezkowe i miedniczne niepowiększone.
Jama otrzewnej: bez płynu. Jelita: ściany jelit niepogrubione. Powłoki: bez uchwytnych zmian.
Duże naczynia jamy brzusznej: prawidłowo drożne.
Elementy kostne objęte badaniem: bez zmian podejrzanych onkologicznie.

Wnioski: Ognisko pierwotne mniejsze. Bez uchwytnych zmian wtórnych. SD wg RECIST 1.1


Co na ten temat sądzicie? Wygląda to na stabilizację? Jak sami przeczytaliśmy ten wynik byliśmy w miarę zadowoleni. Szału nie ma, ale najważniejsze, że nie jest gorzej.
Pani Doktor Onkolog też była zadowolona, przebadała moją drugą połowę i dała skierowanie na badania TK głowy, płuc i jamy brzusznej za 3 miesiące (wydaje mi się, że to postępowanie standardowe).

Później planowa wizyta u Pani Neurolog, która miała być powiedzmy tylko formalnością związaną z otrzymaniem leków na neuropatię - ale niestety nią nie była.
Pani Neurolog przebadała Go neurologicznie (co jest zrozumiałe) - i z tej wizyty wyszedł taki dziwny, podłamany. Ja po przeczytaniu opisu konsultacji neurologicznej, którą dostał - też byłam przerażona.
Oto opis:

Chory przytomny, zorientowany auto i allopsychicznie, o. oponowe - nb, w zakresie nn czaszkowych - bz. Siła, napięcie mięśniowe, odruchy ścięgniste L=P prawidłowe w kk górnych i dolnych, o. patologiczne - obustronna tendencja do objawu Babińskiego.

Cechy dyskretnego zespołu móżdżkowego lewostronnego.
Czucie powierzchowne i głębokie - symetrycznie zachowane, chód samodzielny.

Proponuję - badanie neuroobrazowe - zmiany meta? Objawy po przebytej RTH?

Proponuję włączenie leków Dulsevia i Lyrica.

Z tym opisem moje Kochanie weszło ponownie do swojej Doktor Onkolog (po dokumenty do renty) - ten opis jakoś specjalnie Jej nie zaniepokoił - nie przyspieszyła też badania TK głowy.

Co sądzicie o wyniku TK?
Jak mam rozumieć konsultacje neurologiczną? Wiele jest tu skrótów, których nie rozumiem. O co chodzi z ta tendencją do objawów Babińskiego? I co oznaczają cechy dyskretnego zespołu móżdżkowego lewostronnego?

Komu mamy wierzyć? Młodej Neurolog, czy doświadczonej Onkolog?

Ucieszyłam się, że udało nam się odebrać wyniki o tydzień wcześniej - tydzień mniej nerwów, ale wcale ten wczorajszy dzień nie zakończył się pozytywnie. Jeszcze bardziej jestem przerażona. :uuu:
 
missy 
MODERATOR



Dołączyła: 05 Paź 2014
Posty: 4651
Skąd: Trójmiasto
Pomogła: 1203 razy


 #45  Wysłany: 2018-02-22, 09:09  


kaska.k80,
Rozumiem, że wymienione przez neurologa nieprawidłowości nie mają odbicia w samopoczuciu i zachowaniu Twojego narzeczonego? Sam nie skarżył się pani onkolog na żadne problemy z chodzeniem, równowagą, osłabieniem w którejkolwiek z kończyń?

Cytat:
Nie ma wskazań do aktywnego poszukiwania bezobjawowych przerzutów w innych narządach (jama brzuszna, mózg).

http://onkologia.zaleceni...%20oplucnej.pdf str.90
Tyle Zalecenia. Myślę, że onkolog postępuje czujnie, wyczekująco.
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group