Link do strony z możliwością wsparcia forum:

https://pomagam.pl/forumdss_2020_22

DUM SPIRO-SPERO Forum Onkologiczne Strona Główna

Logo Forum Onkologicznego DUM SPIRO-SPERO
Forum jest cz?ci? Fundacji Onkologicznej | przejdź do witryny Fundacji

Czat Mapa forum Formularz kontaktowyFormularz kontaktowy FAQFAQ
 SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  AlbumAlbum
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Clark III, INDEKS MITOTYCZNY 2/mm2 stopien zaawansowania p
Autor Wiadomość
Saovine 



Dołączyła: 20 Mar 2017
Posty: 61
Skąd: Warszawa
Pomogła: 4 razy

 #16  Wysłany: 2017-10-23, 17:32  


Mój IM był taki sam jak u Ciebie i powiem Ci szczerze, że nikt się do tego nie odniósł. Mój lekarz skupił się na grubości wg Breslow i tym, że jest owrzodzenie. Z tego co wiem 2 mitozy to nie jest jakaś tragedia. Jeśli ktoś ma 10 czy 20 figur to tu już jest bardziej niebezpiecznie, świadczy to o tym że komórki czerniaka szybko się dzielą, możemy wnioskować, iż aktywności nowotworu jest wysoka, a za tym idzie większa złośliwość nowotworu.
A Ty jaki miałaś Breslow? Chyba nie podałaś, albo ja przeoczyłam.
 
Angelles 



Dołączyła: 10 Wrz 2015
Posty: 76
Pomogła: 5 razy

 #17  Wysłany: 2017-10-24, 18:10  


Witaj na forum. U Nas sytuacja też była nieciekawa a jednak wszystko jest ok. Mama żyje z tą paskudą ponad 8 lat. Trzymaj się i głowa do góry.
 
Asia1234 


Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 17

 #18  Wysłany: 2017-12-03, 22:48  


Witam wszystkich, dawno nie pisałam.
31 października miałam poszerzany margines oraz pobrane węzły wartownicze. Pobyt w szpitalu ok. Natomiast czekanie na wyniki straszne. Po równych 21 dniach odebrałam wynik- brak przerzutow czerniaka w węzłach (a było ich aż 8 szt). Blizna również czysta ☺☺☺☺ jeden z piękniejszych dni w moim życiu (nie licząc narodzin dzieci i ślubu ).
Każda kontrola (1 w tygodniu ) potwierdzala ze wszystko się ładnie goi.
Proszę napiszcie mi czy jest duża szansa na to, że to dziadostwo, które się we mnie znalazło nie powróci? Napisze szczerze- myślałam że po odebraniu wyników trochę odetchne, ale nie. Siedzi to tak głęboko i chyba nigdy sie tego nie pozbędę.
Pozdrawiam wszystkich
 
basik78 



Dołączyła: 04 Wrz 2017
Posty: 514
Pomogła: 22 razy

 #19  Wysłany: 2017-12-04, 13:42  


Asia1234 napisał/a:
napiszcie mi czy jest duża szansa na to, że to dziadostwo, które się we mnie znalazło nie powróci? Napisze szczerze- myślałam że po odebraniu wyników trochę odetchne, ale nie. Siedzi to tak głęboko i chyba nigdy sie tego nie pozbędę.

Myślę że nikt nie napisze że na pewno nie powróci jak i na pewno powróci.
Jedno jest pewne-trzeba się kontrolować i pewne jest to że czerniak jest bardzo nieprzewidywalny.
Gdy ja z mężem spaliśmy spokojnie w głowie męża rosły przerzuty i nie tylko w głowie-poczytaj mój wątek jeśli masz chęć.
Mimo wszystko życzę ci aby to nie powróciło :)
_________________
♥♥♥
http://www.forum-onkologi...rze-vt17055.htm
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 354
Pomogła: 27 razy

 #20  Wysłany: 2017-12-04, 15:01  


Ehhh dokładnie przez to samo przechodziłam...usilnie szukałam odpowiedzi, chciałam żeby mi ktos powiedział że napewno czerniak nie wroci. Niestety jest on totalnie nieprzewidywalny...Rokowania rokowaniami a rzeczywistość bywa róźna. Wiem jakie to straszne uczucie patrzec na męźa na dziecko i mysleć ze być moźe trzeba ich będzie zostawić.... Nie powiem są i lepsze dni i sie zupełnie o tym zapomina. Jestes świerzo po diagnozie i masz prawo być zdołowana alebz czasem będzie lepiej

[ Dodano: 2017-12-04, 15:06 ]
Najgorsze co moźe byc to szukanie rokowań itp w neci... ostatnio się dowiedziałam źe 80% chorych na czerniaka umiera , a doła złapałam po tym że niewiem. Albo jak sie czyta o tych co mieli cieniutkiego a mieli przerzuty.
 
Agata1983 


Dołączyła: 07 Paź 2017
Posty: 22
Skąd: Gdańsk
Pomogła: 3 razy

 #21  Wysłany: 2017-12-04, 17:26  


Asiu😊 jutro będę miała pobieranego wartownika, o czym wiesz😊Mamy bardzo zbliżone parametry, co rownież wiesz😊 Dzisiaj przed przyjęciem na oddział usłyszałam od mojego lekarza, który jest bardzo dobrym specjalistą "od czerniaków", że daje prawie 100 proc, że bedzie dobrze przy takim wyniku pierwotnym. Wiadomo, w tym niewielkim odsetku, który zostaje też są ludzie ale skoro już wiesz, że Twoje węzly były czyste, to jest znikome ryzyko nawrotu choroby. Miałaś wczesnego czerniaka! Wczesnego, dotarło?!😊 Sama czytam to forum, choć już na szczescie o wiele rzadziej niż na początku swojej przygody, i Tobie też sugeruję nie czytać za dużo i nie doszukiwać się choroby. Ogromna większość ludzi z wczesnym czerniakiem, jak TWÓJ, nie ma żadnego ciągu dalszego i nie ma o czym pisać na Forum wiec nie pisze,stąd można odnieść wrażenie, że tyle osób ma przerzuy. Każdego dnia ludzie wpadają pod samochody, są napadani, porywani, giną w wypadkach, itp. Nawrót Twojej choroby jest na mniej wiecej tym samym poziomie ryzyka. Jeśli trudno Ci to przyjąć do wiadomości to mogę przyjechać i wbić Ci to młotkiem do głowy😊 Daj mi tylko kilka dni aż przestanę być kulawa po jutrzejszym zabiegu😊
 
Asia1234 


Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 17

 #22  Wysłany: 2018-11-01, 23:27  


Witam wszystkich, moja aktywność na forum jest minimalna, ale często tu zaglądam i czytam. Jestem przed badaniami kontrolnymi i nasuwa mi się jedno pytanie. Być może uznacie za głupie, ale zaryzykuje i zapytam.
Czy w przypadku przerzutów odległych (mam na myśli płuca) pierwszym miejscem przerzutu będą węzły? Czy jest taka możliwość, że usg węzłów wyszło ok, a inną drogą przedostanie się to dziadostwo np. na płuca? Będę wdzięczna za wszelkie wyjaśnienia.
 
marcelina007 


Dołączyła: 25 Paź 2014
Posty: 354
Pomogła: 27 razy

 #23  Wysłany: 2018-11-05, 08:57  


Przerzuty mogą się niestety rozprzestrzeniać nie tylko drogą chłonna czyli do węzłów ale i drogą krwionośną , czyli omijając węzły i idąc prosto do narządów wewnętrznych. Nie jestem pewna ale mówi się że w 60-70 % pierwsze przerzut wyłapują węzły chłonne.
 
Asia1234 


Dołączyła: 23 Wrz 2017
Posty: 17

 #24  Wysłany: 2018-11-05, 23:36  


marcelina007 Dziękuje za odpowiedź. Pytałam też swojego lekarza, powiedział to samo. Usg brzucha i węzłów wyszły ok. Jutro odbieram wyniki RTG płuc. Mam nadzieję, że tam też wszystko ok.
 
Seba76 



Dołączył: 02 Maj 2016
Posty: 48
Skąd: Poznań
Pomógł: 5 razy

 #25  Wysłany: 2018-12-05, 15:08  


RTG płuc też na 100% jest ok ;) Wiem, że łatwo napisać, ale proszę nie przejmuj się chorobą, również przeżywałem ciężkie okresy oczekiwania na kolejne wyniki, tworzylem koszmarne scenariusze...ale przyszedł moment w którym jesteś teraz Ty i uswiadom sobie, że jesteś na tą chwilę zdrową osobą pod względem medycznym. Teraz tylko pewna ostrożność, kontrole, samokontrola i zaczynasz nowe życie!! 🤗 Proszę o uśmiech i teraz żyjemy przygotowaniami do Świąt 😉 Na konkretne życzenia świąteczne oczywiście jeszcze przyjdzie czas...😉
_________________
Trzymajcie się Kochani!!!
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


logo

Statystki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group